Jestem z chłopakiem od 2 lat. Widujemy się w tygodniu. W weekendy u niego nocuję. Ostatnio zaczęłam się zastanawiam na czym właściwie mu zależy ? Oczywiście gdy mu się o to zapytam odpowiedź jest: OCZYWIŚCIE ŻE NA TOBIE. Problem jest w tym że nawet gdy mam miesiączkę on musi się ze mną kochać( sex analny), nie odpuści sobie. Gdy idziemy na spacer nie weźmie mnie za rękę. O buziakach nie ma mowy tylko na pożegnanie i powitanie. Co mam o tym wszystkim myśleć ?
Podobne tematy
a powiedz mi czy na poczatku zwiazku trzymal cie za rece itd?
Tak, początek był idealny. Codziennie rano przesyłał mi ładne sms-y. Pisał że mnie Kocha, że jestem jego małą dziewczynką i wogóle. Trzymał mnie za ręke itd. Problem jest taki że on ma 22 lata i gdy np pytam mu się ile mniał dziewczyn to mówi że nie pamięta.
4 2014-09-01 16:03:55 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-01 16:04:36)
Hahaha nie pamięta. Jesteś kochanką
A to niby pochodna kochania...
Z reszta jak jestes zadowolona z tego co masz, to jaki problem? Jak nie jesteś to wiesz co sie robi
Na pewno nie tkwi w czyms co nie ma przyszlosci i nie spełnia oczekiwan.
Ale nadal mówi, że mnie Kocha i wogóle. Nie sądzę żeby miał inną na boku.
moim zdaniem przestało mu zależeć. i albo wzniecisz od nowa to co między wami było, albo krótka piłka i nara. ale w sumie zawsze pomocna jest rozmowa. szczera rozmowa.
Faceci czasami to świnie, jak w tej piosence, a wiesz co jest zabawne, że nawet niektórym dziewczynom to odpowiada, sama dziś na własne oczy widziałam i na własne uszy słyszałam. A później faceci generalizują, że płytkie kobiety tylko na tym świecie są.
Rozmowa, rozmowa, rozmowa, jak będzie kręcił, mącił, nic z tego więcej nie będzie. Chyba, że otrzeźwieje po zerwaniu, jak już zobaczy co stracił ![]()
8 2014-09-01 16:09:43 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-01 16:10:28)
Naiwnosc to chyba kobietom sie powinno z automatu przypisać do płci.
Słowa, nie czyny. Jak Ci czyny nie pasują to wiadomo co sie dzieje. Jest mowienie i mowienie na odczepnego;)
Ba, ja tam widze, ze jednak wiekszosci takie "swiniaki" pasuja
Ale ja tam ślepne...
On twierdzi, że nadal mu zależy. Przyjeżdża do mnie, pomaga rodzicom, nieraz mnie zabiera na zakupy itd..
10 2014-09-01 16:15:38 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-01 16:18:01)
No to super chłopak, pozazdrościć rodzicom
A że nie całuje to masz pecha, dostosuj się i nie wybrzydzaj ![]()
Z reszta tak odbiegając od wątku. Zastanawiam jak wiele kitów można wcisnąć kobiecie w które będzie wierzyła, mimo że negujące fakty ma wyłożone czarno na białym. Ale to tak poza tematem, bo chłopak uczynny i nie jest tylko "na telefon" od święta. W koncu 2 lata. Sie ciesz, ze nie stracił na Ciebie ochoty tak ogólnie.
Ja Go staram się zrozumieć, że ma pracę, że w tygodniu może dla mnie nie mieć czasu. Ja dla niego jestem którąś z kolei on dla mnie jest drugim chłopakiem, ale tym do którego poczułam coś wyjątkowego i może dlatego ja tak to wszystko przeżywam. Nieraz mam wrażenie że bardziej zależy mu na swoim samochodziku niż na mnie ale raczej większość facetów tak już ma.
Tym lepiej. Jakbys była najważniejsza dla niego to odkochałabyś sie prędko;p
podsumowując nie masz problemu to musialas go wymyslec, a może lepiej by było jakby tego seksu wcale nie było albo był mało satysfakcjonujący?
Może i prawda że wina leży po mojej stronie. Bo ma mnie do łóżka na pstryknięcie palców.
Tym lepiej. Jakbys była najważniejsza dla niego to odkochałabyś sie prędko;p
Śmiesz twierdzić, że nie możemy być najważniejsze, czy, że nie można nam tego okazać? ;P
Nie wiem czy jest coś ze mną nie tak, ale o wiele lepiej się czuje jak chłopak pokazuje że mu na mnie zależy.
No to zdecydowanie zrozumiałe, że tak wolisz ![]()
A jesli on tego nie robi, to prawdopodobnie, chociaż to bardzo smutne, jest z tobą dla wygodnego układu, tacy są czasami wredni ci faceci, bez serca, tylko jedną częścią ciała myślą, i nie jest to mózg ![]()
A tak serio to ja bym mu powiedziała o co mi chodzi i jak się czuję, a jak facet by się nie zmienił, to odeszłabym, szkoda twojego czasu na trwanie w związku bez przyszłości.
No chyba Cię nie gwałci, tylko pozwalasz na seks, więc pretensje możesz mieć tylko do siebie. Jak dajesz, to bierze.
Z własnego doświadczenia wiem, że faceci po pewnym czasie już tak mają, bo myślą, że zdobyli już ukochaną, to co się będą starać, tylko od czasu do czasu można. Porozmawiaj, z nim, uświadom mu, że nie tylko na początku jest fajnie, że potrzebujesz czuć się ważna, nawet na spacerze. Jak się nie postara, to nie będzie Ciebie wart. Czułość, w związku jest ważna ![]()
No to zdecydowanie zrozumiałe, że tak wolisz
A jesli on tego nie robi, to prawdopodobnie, chociaż to bardzo smutne, jest z tobą dla wygodnego układu, tacy są czasami wredni ci faceci, bez serca, tylko jedną częścią ciała myślą, i nie jest to mózgA tak serio to ja bym mu powiedziała o co mi chodzi i jak się czuję, a jak facet by się nie zmienił, to odeszłabym, szkoda twojego czasu na trwanie w związku bez przyszłości.
Dziękuje bardzo za te słowa. Ja wiem, że tacy nie raz są faceci, ale bardzo trudno jest się rozstać po 2 latach. Myślę że zanim podejmę tą decyzję, a kto wie może podejmę ją ze swoim chlopakiem to spróbuję trzymać Go troszkę na dystans.
No chyba Cię nie gwałci, tylko pozwalasz na seks, więc pretensje możesz mieć tylko do siebie. Jak dajesz, to bierze.
Nie... Ja poprostu jestem za ustępliwa, a on potrafi postawić na swoje.
spróbuję trzymać Go troszkę na dystans.
Genialny pomysł; koleżanki z przedszkola mogą pozazdrościć.
Jezu, kiedy WY zrozumiecie że granie seksem niczemu nie służy..?
karolina1994 napisał/a:spróbuję trzymać Go troszkę na dystans.
Genialny pomysł; koleżanki z przedszkola mogą pozazdrościć.
Jezu, kiedy WY zrozumiecie że granie seksem niczemu nie służy..?
To Twoim zdaniem co pomoże słucham ???
Młodziutka jesteś, dlatego jeszcze jesteś ustępliwa, zacznij stawiać na siebie i swoje potrzeby, lepiej zrozumieć to teraz, niż obudzić się za późno. Ja wolałabym zestarzeć z kimś, komu nigdy nie znudzi się trzymanie mnie za rękę, jemu znudziło się to już po 2 latach. Ten facet nie jest świnia on tyko bierze to co mu się podstawia pod nos, On nie ma nawet kierunku stały związek. Zakupy i czasem ochlap pomocy to tylko tak by podtrzymać aurę zajebistości i troski.
Młodziutka jesteś, dlatego jeszcze jesteś ustępliwa, zacznij stawiać na siebie i swoje potrzeby, lepiej zrozumieć to teraz, niż obudzić się za późno. Ja wolałabym zestarzeć z kimś, komu nigdy nie znudzi się trzymanie mnie za rękę, jemu znudziło się to już po 2 latach. Ten facet nie jest świnia on tyko bierze to co mu się podstawia pod nos, On nie ma nawet kierunku stały związek. Zakupy i czasem ochlap pomocy to tylko tak by podtrzymać aurę zajebistości i troski.
może i masz rację. Dzięki
pitagoras napisał/a:karolina1994 napisał/a:spróbuję trzymać Go troszkę na dystans.
Genialny pomysł; koleżanki z przedszkola mogą pozazdrościć.
Jezu, kiedy WY zrozumiecie że granie seksem niczemu nie służy..?To Twoim zdaniem co pomoże słucham ???
Ale na co pomoże?
Bo Twoim problemem jest brak problemu z tego co widzę.
Motylki zdychają po pewnym czasie i zaczyna się codzienność.Ot i cała filozofia.
27 2014-09-01 20:39:32 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-09-01 20:59:46)
karolina1994 napisał/a:pitagoras napisał/a:Genialny pomysł; koleżanki z przedszkola mogą pozazdrościć.
Jezu, kiedy WY zrozumiecie że granie seksem niczemu nie służy..?To Twoim zdaniem co pomoże słucham ???
Ale na co pomoże?
Bo Twoim problemem jest brak problemu z tego co widzę.
Motylki zdychają po pewnym czasie i zaczyna się codzienność.Ot i cała filozofia.
U mnie nie zdechły przez rok, to czemu ma być to taka reguła?
28 2014-09-01 20:44:12 Ostatnio edytowany przez Dagano (2014-09-01 20:46:11)
nie przejmuj sie, powiedz, ze np musisz brac leki przeciwgrzybiczne i cie uwiera
moja kiedys to brala
watpie, zeby chcial miec grzyba ;p ja nie chcialem
Ale nadal mówi, że mnie Kocha i wogóle. Nie sądzę żeby miał inną na boku.
Dzisiaj słowo kocham znaczy tyle co wypróżnienie się na kiblu wytrzesz pupe spłukawszy i sru do kanalizacji
Nie być taka naiwna to tylko słowa a ludzie często kłamią.
30 2014-09-01 23:15:18 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-09-01 23:16:10)
karolina1994 napisał/a:Ale nadal mówi, że mnie Kocha i wogóle. Nie sądzę żeby miał inną na boku.
Dzisiaj słowo kocham znaczy tyle co wypróżnienie się na kiblu wytrzesz pupe spłukawszy i sru do kanalizacji
Nie być taka naiwna to tylko słowa a ludzie często kłamią.
Co do słów rzucanych na wiatr się zgodzę, jest to metoda do osiągnięcia celu. Jedyne co możesz zrobić to zacząć wymagać nie tylko od siebie, ale od niego. W ten sposób będziesz wiedzieć czy ta relacja jest coś warta. Zawsze twierdzę że jak ktoś zadaje pytania na tym forum, jest niepewny uczuć drugiej strony, lepiej wyjaśnić sobie, szczerą rozmową z zainteresowanym. Może to jest typ, który nie lubi bliskości, jednak jakby nie lubił to by z Tobą nie sypiał. Również na początku związku, czułości, trzymanie za rękę nie sprawiało mu problemu.
Dziewczyna szuka rady a nie gadaniny o grzybie, masakra.
Jestem zachwycona tym, jak łatwo doradzić zerwanie. Rozumiem, że w niektórych przypadkach (pije, bije, wyzywa, zdradza itd.) to normalne, ale tutaj... dlaczego? "Nie trzyma Cię za rękę, więc Cię nie kocha, zerwij z nim"? Cudo.
Karolina, a próbowałaś z nim rozmawiać, ale od innej strony? Nie "czy Ci zależy?", bo co Ci ma niby odpowiedzieć, skoro chce z Tobą być, tylko o tym, czego potrzebujesz, co jest dla Ciebie ważne? Po prostu powiedz, że chcesz, żeby Cię trzymał za rękę, całował, okazywał więcej czułości czy uczucia. Przecież jemu może naprawdę na Tobie zależeć, co nie oznacza, że musi akurat chcieć to okazywać w taki sposób, jaki byś sobie życzyła. Zakomunikuj mu jasno, czego potrzebujesz i wtedy zobacz, jak on się do tego odniesie. Bo "nie trzymasz mnie za rękę, zależy Ci na mnie?" i odpowiedź, że zależy, dla niego może załatwiać sprawę.
Ale czy to nie jest tak, że jeśli ona czegoś potrzebuje, czegoś sobie życzy to ma prawo dostać? Niekoniecznie od tego. Nie musi sie zgadzać i sobie ujmować. Szczegolnie, ze robił to na początku i wtedy było najlepiej. Rownie dobrze mozna powiedziec - a po co seks, po co rozmowy. Ważne, że czasem przyjdzie i kran naprawi. Milosc. A jednak w glowie cos innego, bo są potrzeby.
Jego przeszłosc nie powinna cie interesować, bedziesz sie tylko niepotrzebnie stresowac i porownywać. Był w jakiś zwiazkach, ale juz nie jest bo nie wypaliło i tyle, teraz jest z toba. Nie wiem po co kobiety roztrzasaja stare romanse, chyba tylko po to zeby zadac sobie samej bol.
Bo ma mnie do łóżka na pstryknięcie palców.
No to powiedz mu ze potrzebujesz dłuzszej gry wstepnej. Nic nie mowisz, wiec on najwyrazniej mysli ze odpowiada ci taki stan rzeczy jaki jest (no bo niby skad ma wiedziec inaczej).
Moi rodzice po 2X letnim stażu małżeństwa wciaz sie przytulaja i całuja wiec juz nie mowicie ze to normalne ze po dwoch latach facet nie okazuje bliskosci bo zdobył kobiete. -.-
Ale czy to nie jest tak, że jeśli ona czegoś potrzebuje, czegoś sobie życzy to ma prawo dostać? Niekoniecznie od tego. Nie musi sie zgadzać i sobie ujmować. Szczegolnie, ze robił to na początku i wtedy było najlepiej. Rownie dobrze mozna powiedziec - a po co seks, po co rozmowy. Ważne, że czasem przyjdzie i kran naprawi. Milosc. A jednak w glowie cos innego, bo są potrzeby.
No ma prawo dostać przytulenie, bo to raczej nie jest wielka filozofia i poświęcenie ze strony faceta, skoro robił to na początku. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego od razu ma z nim zrywać, skoro powiedział, że mu zależy, ale nie przytula nadal. Raczej autorka wiele nie straci, jak mu zakomunikuje wprost, że potrzebuje tego, tego i tego i jest to dla niej niezbędne, żeby się czuła dobrze w związku. Przecież artykułowanie swoich potrzeb nie jest poniżające, zwłaszcza, jeśli mowa o najbliższej - przynajmniej w założeniach - osobie. Rozstać się zawsze zdąży, a tu nie widzę powodu, dla którego ma to zrobić natychmiast, a nie po jakimś czasie, jak np. zaobserwuje, że jej jasne prośby szanowny chłopak ma głęboko gdzieś. ![]()