netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Trudne relacje z siostrą

17 odpowiedzi2 402 wyświetleniazałożony przez rallar, 30.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Trudne relacje z siostrą

Może komuś uda się wychwycić, w którym momencie popełniam błąd w moich relacjach z siostrą? Na obecną chwilę nie wiem już co robić i jak się zachowywać żeby nie pogorszyć sytuacji. Nasza mama nie żyje, rodzice byli po rozwodzie, w naszym rodzinnym domu mieszkam ja z mężem. Siostra czasem przyjeżdża na weekendy, teraz była przez miesiąc w domu. Moim zdaniem praktycznie w niczym nie pomagała w domu - nie gotowała, nie zmywała, nie pomagała w pracach domowych. Rozumiem, że dla niej to były jak wakacje, odpoczynek od studiów ale weekend to weekend, a cały miesiąc robienia wszystkiego i sprzątania to moim zdaniem przesada. Złości mnie jak zostawia po sobie brudne naczynia i ja to potem muszę sprzątać. Na górze są jej rzeczy i naczynia porozkładane po wszystkich pokojach, podłogi i schody pozalewane kawą, bo nigdy tego nie sprząta jak jej się wyleje.
Zwracałam jej już na to uwagę wiele razy ale ciągle się obraża więc staram się jak najrzadziej chociaż strasznie mnie to złości. Nie chcę pogarszać stosunków między nami i nie twierdzę, że jestem święta i zawsze mam wszystko ogarnięte na błysk w domu ale pozmywanie naczyń albo starcie po sobie podłogi jak się coś rozleje to takie minimum dla mnie. Często to po prostu olewałam i sprzątałam za nią ale nie chcę żeby tak było zawsze. Siostra lubi jak wszystko jest po jej myśli i jeżeli się z nią zgadzam to jest miła ale jeśli tylko zwrócę jej uwagę to od razu się obraża (chociaż twierdzi, że nie ale mówi obrażonym głosem i np. wychodzi z pokoju).
Próbowałam z nią rozmawiać ale twierdzi, że jak przyjeżdża to nie jest posprzątane (zazwyczaj nie korzystam z piętra, dom jest za duży na naszą dwójkę ale staram się żeby było tam na tyle ogarnięte, że jak np. ktoś do nas przyjedzie to żeby mógł tam przenocować i nie przekopywać się przez ciuchy czy pety). Gdyby nie to, że nie raz już tak było, że wyjeżdżała, a np. blaty w kuchni na dole były zasypane popiołem z papierosów, naczynia nie pozmywane to nic bym nie mówiła ale tym razem na prawdę nie chcę po niej sprzątać (tym bardziej, że po miesiącu jest więcej do ogarnięcia).
Sama już nie wiem, czy odpuścić i mieć święty spokój? Nie chcę się z nią kłócić.

2

Odp: Trudne relacje z siostrą

Ustalić raz na zawsze zasady obowiązujące w domu. Korzysta z piętra? Ma po sobie sprzątać.
Jak nie pasuje, to fora za dwora.

3

Odp: Trudne relacje z siostrą
rallar napisał/a:

Może komuś uda się wychwycić, w którym momencie popełniam błąd w moich relacjach z siostrą? Na obecną chwilę nie wiem już co robić i jak się zachowywać żeby nie pogorszyć sytuacji. Nasza mama nie żyje, rodzice byli po rozwodzie, w naszym rodzinnym domu mieszkam ja z mężem. Siostra czasem przyjeżdża na weekendy, teraz była przez miesiąc w domu. Moim zdaniem praktycznie w niczym nie pomagała w domu - nie gotowała, nie zmywała, nie pomagała w pracach domowych. Rozumiem, że dla niej to były jak wakacje, odpoczynek od studiów ale weekend to weekend, a cały miesiąc robienia wszystkiego i sprzątania to moim zdaniem przesada. Złości mnie jak zostawia po sobie brudne naczynia i ja to potem muszę sprzątać. Na górze są jej rzeczy i naczynia porozkładane po wszystkich pokojach, podłogi i schody pozalewane kawą, bo nigdy tego nie sprząta jak jej się wyleje.
Zwracałam jej już na to uwagę wiele razy ale ciągle się obraża więc staram się jak najrzadziej chociaż strasznie mnie to złości. Nie chcę pogarszać stosunków między nami i nie twierdzę, że jestem święta i zawsze mam wszystko ogarnięte na błysk w domu ale pozmywanie naczyń albo starcie po sobie podłogi jak się coś rozleje to takie minimum dla mnie. Często to po prostu olewałam i sprzątałam za nią ale nie chcę żeby tak było zawsze. Siostra lubi jak wszystko jest po jej myśli i jeżeli się z nią zgadzam to jest miła ale jeśli tylko zwrócę jej uwagę to od razu się obraża (chociaż twierdzi, że nie ale mówi obrażonym głosem i np. wychodzi z pokoju).
Próbowałam z nią rozmawiać ale twierdzi, że jak przyjeżdża to nie jest posprzątane (zazwyczaj nie korzystam z piętra, dom jest za duży na naszą dwójkę ale staram się żeby było tam na tyle ogarnięte, że jak np. ktoś do nas przyjedzie to żeby mógł tam przenocować i nie przekopywać się przez ciuchy czy pety). Gdyby nie to, że nie raz już tak było, że wyjeżdżała, a np. blaty w kuchni na dole były zasypane popiołem z papierosów, naczynia nie pozmywane to nic bym nie mówiła ale tym razem na prawdę nie chcę po niej sprzątać (tym bardziej, że po miesiącu jest więcej do ogarnięcia).
Sama już nie wiem, czy odpuścić i mieć święty spokój? Nie chcę się z nią kłócić.

Moim zdaniem powinnaś wyznaczyć jej jakieś podstawowe obowiązki które musi wykonywać, przynajmniej sprzątanie po sobie czy coś. Nie wyobrażam sobie jak można zostawić brudną podłogę po wylanej kawie do wyschnięcia? Porozmawiaj z nią

4

Odp: Trudne relacje z siostrą

Dom nie jest ani jej ani mój (nie formalnie). Nie chcę z nią zrywać kontaktu tylko w jakiś sposób dojść do porozumienia, a nie wiem jak to zrobić. Dziś próbowałam jej to wszystko wytłumaczyć (moje uczucia) i zachowywała się opryskliwie, nic później od siebie nie dodała. Teraz się nie odzywa.

5

Odp: Trudne relacje z siostrą

canufeelit chodzi właśnie o to, że każda próba rozmowy kończy się fochem albo tekstami w stylu 'nie będę już przyjeżdżać', 'niedługo wyjeżdżam i będziesz miała spokój' albo zawsze się czepiasz i coś ci nie pasuje. Rozmowa to raczej monolog z mojej strony. Nie chcę mieć z nią takich relacji ale nie chcę też jej ulegać i udawać, że wszystko jest ok.

6

Odp: Trudne relacje z siostrą

Rallar, nie ma bata, ona musi przyjąć do wiadomości, że jej zachowanie jest niedopuszczalne. Twój dom to nie hotel. A jak się chce fochać, to proszę bardzo, może sobie innego zakwaterowania poszukać.

7

Odp: Trudne relacje z siostrą

Nie mozesz odpuszczać , a niby dlaczego ? A Ty , co ta gorsza , a niech się obraźa za prawdę .

8

Odp: Trudne relacje z siostrą

Domyślam się, że dom należał do mamy i nie zrobiłyście jeszcze aktu dziedziczenia? Jeżeli tak, to pamiętaj że zaczynając wojnę z siostrą możesz mieć potem problem z dogadaniem się z nią w kwestii dziedziczenia domu.

9

Odp: Trudne relacje z siostrą
rallar napisał/a:

canufeelit chodzi właśnie o to, że każda próba rozmowy kończy się fochem albo tekstami w stylu 'nie będę już przyjeżdżać', 'niedługo wyjeżdżam i będziesz miała spokój' albo zawsze się czepiasz i coś ci nie pasuje. Rozmowa to raczej monolog z mojej strony. Nie chcę mieć z nią takich relacji ale nie chcę też jej ulegać i udawać, że wszystko jest ok.

Dlatego też Ci piszę, że z takimi osobami się dogadać nie da!
Musisz powiedzieć prosto z mostu - albo sprząta po sobie, albo do widzenia.
I bądź konsekwentna.

10

Odp: Trudne relacje z siostrą
Cynicznahipo napisał/a:
rallar napisał/a:

canufeelit chodzi właśnie o to, że każda próba rozmowy kończy się fochem albo tekstami w stylu 'nie będę już przyjeżdżać', 'niedługo wyjeżdżam i będziesz miała spokój' albo zawsze się czepiasz i coś ci nie pasuje. Rozmowa to raczej monolog z mojej strony. Nie chcę mieć z nią takich relacji ale nie chcę też jej ulegać i udawać, że wszystko jest ok.

Dlatego też Ci piszę, że z takimi osobami się dogadać nie da!
Musisz powiedzieć prosto z mostu - albo sprząta po sobie, albo do widzenia.
I bądź konsekwentna.

Nie może jej powiedzieć do widzenia, bo dom formalnie nie należy do niej. Z tego co wywnioskowałam mają z siostrą takie samo prawo do tego domu.

11

Odp: Trudne relacje z siostrą
samotnax4 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
rallar napisał/a:

canufeelit chodzi właśnie o to, że każda próba rozmowy kończy się fochem albo tekstami w stylu 'nie będę już przyjeżdżać', 'niedługo wyjeżdżam i będziesz miała spokój' albo zawsze się czepiasz i coś ci nie pasuje. Rozmowa to raczej monolog z mojej strony. Nie chcę mieć z nią takich relacji ale nie chcę też jej ulegać i udawać, że wszystko jest ok.

Dlatego też Ci piszę, że z takimi osobami się dogadać nie da!
Musisz powiedzieć prosto z mostu - albo sprząta po sobie, albo do widzenia.
I bądź konsekwentna.

Nie może jej powiedzieć do widzenia, bo dom formalnie nie należy do niej. Z tego co wywnioskowałam mają z siostrą takie samo prawo do tego domu.

Owszem, może. Może w sądzie udowodnić, że siostra ma w dupie dom. Jeśli się nie da po dobroci, to sorry.

12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-31 11:23:47)

Odp: Trudne relacje z siostrą
Cynicznahipo napisał/a:
samotnax4 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Dlatego też Ci piszę, że z takimi osobami się dogadać nie da!
Musisz powiedzieć prosto z mostu - albo sprząta po sobie, albo do widzenia.
I bądź konsekwentna.

Nie może jej powiedzieć do widzenia, bo dom formalnie nie należy do niej. Z tego co wywnioskowałam mają z siostrą takie samo prawo do tego domu.

Owszem, może. Może w sądzie udowodnić, że siostra ma w dupie dom. Jeśli się nie da po dobroci, to sorry.

Jeszcze jedno - możesz założyć zamek w drzwiach do kuchni, żeby nie mogła korzystać z lodówki, itp. I powiedzieć jej, że dopóki nie zacznie się zachowywać jak człowiek, to niech sama żarcie kupuje i trzyma u siebie. I nie sprzątaj po niej. Niech gnije w brudzie.

P.S Przepraszam za post pod postem. Niechcący kliknęłam ''cytuj post'' zamiast ''edytuj''.

13 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2014-08-31 11:34:48)

Odp: Trudne relacje z siostrą
Cynicznahipo napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Nie może jej powiedzieć do widzenia, bo dom formalnie nie należy do niej. Z tego co wywnioskowałam mają z siostrą takie samo prawo do tego domu.

Owszem, może. Może w sądzie udowodnić, że siostra ma w dupie dom. Jeśli się nie da po dobroci, to sorry.

Jeszcze jedno - możesz założyć zamek w drzwiach do kuchni, żeby nie mogła korzystać z lodówki, itp. I powiedzieć jej, że dopóki nie zacznie się zachowywać jak człowiek, to niech sama żarcie kupuje i trzyma u siebie. I nie sprzątaj po niej. Niech gnije w brudzie.

P.S Przepraszam za post pod postem. Niechcący kliknęłam ''cytuj post'' zamiast ''edytuj''.

Jeżeli założy zamek w którymkolwiek pomieszczeniu, a siostra zgłosi to na policję, to autorka będzie miała duży problem, a siostra wygraną sprawę w sądzie.
Do chwili, gdy dom nie jest zapisany na autorkę, siostra może w nim robić wszystko. Jedynie co może zrobić autorka to sprawa cywilna. Jak się to skończy? Zapewne dom dostaną obie. Wiem o czym mówię, bo miałam bardzo podobną sytuację, tylko z bratem ćpunem. Zdemolował dom, a policjant powiedział, że brat dziedziczy po mamie i może dom demolować. Bałagan nie jest powodem do zabrania siostrze prawa do domu.
Dlatego autorka jedyne co może to dogadać się z siostrą

14 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-08-31 11:32:56)

Odp: Trudne relacje z siostrą
samotnax4 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Owszem, może. Może w sądzie udowodnić, że siostra ma w dupie dom. Jeśli się nie da po dobroci, to sorry.

Jeszcze jedno - możesz założyć zamek w drzwiach do kuchni, żeby nie mogła korzystać z lodówki, itp. I powiedzieć jej, że dopóki nie zacznie się zachowywać jak człowiek, to niech sama żarcie kupuje i trzyma u siebie. I nie sprzątaj po niej. Niech gnije w brudzie.

P.S Przepraszam za post pod postem. Niechcący kliknęłam ''cytuj post'' zamiast ''edytuj''.

Jeżeli założy zamek w którymkolwiek pomieszczeniu, a siostra zgłosi to na policję, to autorka będzie miała duży problem, a siostra wygraną sprawę w sądzie.
Do chwili, gdy dom nie jest zapisany na autorkę, siostra może w nim robić wszystko. Jedynie co może zrobić autorka to sprawa cywilna. Jak się to skończy? Zapewne dom dostaną obie. Wiem o czym mówię, bo miałam bardzo podobną sytuację, tylko z bratem ćpunem. Zdemolował dom, a policjant powiedział, że brat dziedziczy po mamie i może dom demolować.
Dlatego autorka jedyne co może to dogadać się z siostrą

Jak się dogadać z gówniarą, która ma wszystko w dupie? Ja bym poszła do sądu i tyle.
Nie chce mi się wierzyć, że sąd pochwala takie zachowania.

Siostra dokłada się do rachunków, jedzenia?

15

Odp: Trudne relacje z siostrą
Cynicznahipo napisał/a:
samotnax4 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Jeszcze jedno - możesz założyć zamek w drzwiach do kuchni, żeby nie mogła korzystać z lodówki, itp. I powiedzieć jej, że dopóki nie zacznie się zachowywać jak człowiek, to niech sama żarcie kupuje i trzyma u siebie. I nie sprzątaj po niej. Niech gnije w brudzie.

P.S Przepraszam za post pod postem. Niechcący kliknęłam ''cytuj post'' zamiast ''edytuj''.

Jeżeli założy zamek w którymkolwiek pomieszczeniu, a siostra zgłosi to na policję, to autorka będzie miała duży problem, a siostra wygraną sprawę w sądzie.
Do chwili, gdy dom nie jest zapisany na autorkę, siostra może w nim robić wszystko. Jedynie co może zrobić autorka to sprawa cywilna. Jak się to skończy? Zapewne dom dostaną obie. Wiem o czym mówię, bo miałam bardzo podobną sytuację, tylko z bratem ćpunem. Zdemolował dom, a policjant powiedział, że brat dziedziczy po mamie i może dom demolować.
Dlatego autorka jedyne co może to dogadać się z siostrą

Jak się dogadać z gówniarą, która ma wszystko w dupie? Ja bym poszła do sądu i tyle.
Nie chce mi się wierzyć, że sąd pochwala takie zachowania.

Siostra dokłada się do rachunków, jedzenia?

Na to wychodzi, że pochwala. Straty dokonane w moim domu to koszt ponad 20.000zł i sąd nie pomógł, więc tu tym bardziej. A jak wylądują w sądzie to siostra się tylko wkurzy. My planowaliśmy sprzedać dom i kupić dwa mieszkania. Na szczęście miałam jeszcze tatę, który w końcu zareagował.

16

Odp: Trudne relacje z siostrą
samotnax4 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Jeżeli założy zamek w którymkolwiek pomieszczeniu, a siostra zgłosi to na policję, to autorka będzie miała duży problem, a siostra wygraną sprawę w sądzie.
Do chwili, gdy dom nie jest zapisany na autorkę, siostra może w nim robić wszystko. Jedynie co może zrobić autorka to sprawa cywilna. Jak się to skończy? Zapewne dom dostaną obie. Wiem o czym mówię, bo miałam bardzo podobną sytuację, tylko z bratem ćpunem. Zdemolował dom, a policjant powiedział, że brat dziedziczy po mamie i może dom demolować.
Dlatego autorka jedyne co może to dogadać się z siostrą

Jak się dogadać z gówniarą, która ma wszystko w dupie? Ja bym poszła do sądu i tyle.
Nie chce mi się wierzyć, że sąd pochwala takie zachowania.

Siostra dokłada się do rachunków, jedzenia?

Na to wychodzi, że pochwala. Straty dokonane w moim domu to koszt ponad 20.000zł i sąd nie pomógł, więc tu tym bardziej. A jak wylądują w sądzie to siostra się tylko wkurzy. My planowaliśmy sprzedać dom i kupić dwa mieszkania. Na szczęście miałam jeszcze tatę, który w końcu zareagował.

Autorko, a w grę nie wchodzi np. wyprowadzka? Niech siostra sama utrzyma tak duży dom, skoro nie chce się dostosować...

17

Odp: Trudne relacje z siostrą

Nie sprzątaj po niej w jej części domu. Brudne kubki zostawiaj brudne, ciekawe czy będzie chciała wypić z jakiegoś jak będzie w nim zaschnięta kawa. To samo tyczy się prania, z tym, że powiedz: jeśli masz coś do prania to wrzuć to do pralki. Jeśli się nie pofatyguje i nie wrzuci bo będą np. w koszu na brudne ciuchy to będzie miała brudne. Nie niańcz jej. Jeśli będzie tupać nóżką to powiedz, że jest dorosła i uważasz, że nie wymaga opieki jak dziecko.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026