netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy to tylko kolega?

13 odpowiedzi7 419 wyświetleńzałożony przez kalinka86, 21.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to tylko kolega?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Czy to tylko kolega?

Właściwie wszędzie gdzie wychodzimy to idziemy razem czy to spotkać się ze znajomymi czy na imprezę, do kina. Najczęściej spotykamy się sami. Również sami wyjeżdżamy na różne wycieczki. W te wakacje byliśmy już na dwóch tygodniowych wyjazdach, jedziemy jeszcze trzeci raz. Nie ma dnia żeby nie zadzwonił przynajmniej raz.

Czy tak zachowuje się kolega? Czy ja rzeczywiście jestem dla niego tylko koleżanką?
Zresztą od dawna nikt już w nasze koleżeństwo nie wierzy. Ani rodzina, ani znajomi.
Jednak pomimo, że z zewnątrz to wygląda jakbyśmy byli razem to tak nie jest. Nie ma między nami żadnej czułości. Ja jestem zbyt nieśmiała, chociaż czasami bardzo chciałabym go przytulić.

2

Odp: Czy to tylko kolega?

ja mialam takiego przyjaciela. to byly cudne czasy smile
on mial dziewczyna ktora czesto wyjezdzala a my wiecznie bylismy razem. i nikt nie wierzyl że nic miedzy nami nie bylo. kazdy myslam ze cos musi być chociaz ten sex chociaz to cos. a serio bylismy tak prze kilka lat jakies 3 i nie bylo nic. lubilismy swoje towarzystwo i roilismy wszystko razem. kino, wyjazdy, zakupy. Wszystko smile
jego dziewczyna oczywiscie mnie nienwidzila i do dzis twierdzi ze on ja zdradzał.

ale teraz do rzeczy

czy ty do niego cos czujesZ?
bo chyba coś tam jest? wiesz moze oboje jestescie niesmiali i skoro już tak dlugi czas jesteście przyjacolmi to każde z was boi sie zrobić coś wiecej aby tego nie popsu c?

3

Odp: Czy to tylko kolega?
kalaa napisał/a:

ja mialam takiego przyjaciela. to byly cudne czasy smile
on mial dziewczyna ktora czesto wyjezdzala a my wiecznie bylismy razem. i nikt nie wierzyl że nic miedzy nami nie bylo. kazdy myslam ze cos musi być chociaz ten sex chociaz to cos. a serio bylismy tak prze kilka lat jakies 3 i nie bylo nic. lubilismy swoje towarzystwo i roilismy wszystko razem. kino, wyjazdy, zakupy. Wszystko smile
jego dziewczyna oczywiscie mnie nienwidzila i do dzis twierdzi ze on ja zdradzał.

ale teraz do rzeczy

czy ty do niego cos czujesZ?
bo chyba coś tam jest? wiesz moze oboje jestescie niesmiali i skoro już tak dlugi czas jesteście przyjacolmi to każde z was boi sie zrobić coś wiecej aby tego nie popsu c?

Gdybym czegoś do niego nie czuła to już dawno ograniczyłabym te kontakty.
Może masz rację, może on też się boi.
Gdyby była między nami chociaż odrobina czułości to byłoby idealnie. Bo poza tym tworzymy wręcz idealną wspólnotę. Jak jesteśmy gdzieś razem to rzeczy nie dzielimy na moje - twoje, wszystko jest nasze. Tak samo pieniądze, nie rozliczamy się z każdej złotówki. Raz on coś kupi, raz ja.

4

Odp: Czy to tylko kolega?

Przyjazn lub kolezaenstwo damsko meskie jest mozliwe.sama mialam wiecej kolegów niz kolezanek, tzn wolalam z nimi spedzac  czas i rozrabiac a i mialam z dwoch takich naprawde kolegow,jakies wspolne imprezy,spotkania po prostu kumpel.ludzie tez nie wierzyli dookola ze to mozliwe. Co prawda jakies teksty czasem byly ale szybko ucinalam go ze nie ma szans i dalej sie kumplowalismy. Teraz od moich kolegow trzyma mnie z dala moj facet. Zazdrosny.

5

Odp: Czy to tylko kolega?

Też miałam takiego kolegę smile To całkowicie normalne wink

6

Odp: Czy to tylko kolega?
joanna maria k napisał/a:

Też miałam takiego kolegę smile To całkowicie normalne wink

Przepraszam ale moim zdaniem nie jest smile Przerabiałem już kiedyś związek, w którym ktoś z boku sobie pisał, zapraszał do kina, na kawę itp. Są koledzy i "koledzy". Utrzymywanie znajomości z kimś kto potajemnie chce czegoś więcej jest wystawianiem związku na niepotrzebne zagrożenie.

Nie wiem, czy autorka wątku jest z kimś w związku. Powiedzieć mogę natomiast jedno - rzadko faceci są mili bez powodu wink

7

Odp: Czy to tylko kolega?

Tez mam takiego kolegę, nie ma między nami chemii i wszystko jest ok. Jeśli czujesz coś więcej i nie boisz się zmienić statusu tej znajomości to porozmawiaj z nim o tym...

8

Odp: Czy to tylko kolega?
JanHL napisał/a:

Nie wiem, czy autorka wątku jest z kimś w związku. Powiedzieć mogę natomiast jedno - rzadko faceci są mili bez powodu wink

Nie jestem w żadnym związku, on też nie.

clairedelune napisał/a:

Tez mam takiego kolegę, nie ma między nami chemii i wszystko jest ok. Jeśli czujesz coś więcej i nie boisz się zmienić statusu tej znajomości to porozmawiaj z nim o tym...

Właśnie boję się z nim o tym pogadać. A nawet nie chciałabym, żeby to on zaczął ten temat. Chciałabym, żeby fakt bycia razem wypływał po prostu z naszego zachowania. Czasami mam wrażenie, że on też chciałby czegoś więcej, a czasami wręcz przeciwnie.

9

Odp: Czy to tylko kolega?

Jest przyjaźń damsko-męska, ale tylko przez chwilkę, później zawsze jedno z nich, lub oboje dąży do czegoś więcej, tak jak zresztą w przypadku autorki tego postu. Myślę, że skoro jesteście naprawdę ze sobą zżyci, dogadujecie się, to chyba nie powinno być problemu z powiedzeniem mu co do niego czujesz.

10

Odp: Czy to tylko kolega?

Mam wrażenie, że mój kolega jest psem ogrodnika. Kiedy mówię o innych kolegach staje się bardzo nerwowy i szczegółowo o nich wypytuje, jest zazdrosny nawet o kierownika w pracy. Naprawdę zaczynam mieć tego dość. On mnie chce i nie chce jednocześnie. A ja niestety nie potrafię zakończyć ani ograniczyć tej znajomości. Jestem do niego bardzo przywiązana, za bardzo.

11

Odp: Czy to tylko kolega?

Minęło już trochę czasu odkąd założyłam ten temat. Z jednej strony sytuacja się zmieniła, z drugiej dalej stoję w miejscu.
Co się zmieniło? Kontakt jest jeszcze intensywniejszy. Nie ukrywa, że mu zależy na tej znajomości, na mnie. Na każdym kroku pokazuje, że chce dla mnie jak najlepiej, że martwi się. Mam wrażenie, że dla niego ta znajomość to taki substytut związku. Jesteśmy sobie bliscy, spotykamy się, ale pozostaje bezpieczny dystans na wycofanie się. Postanowiłam sprawdzić co się stanie jak się zacznę pomału wycofywać. Efekt był taki, że on jeszcze bardziej się starał.
Brakuje jasnego określenia się, spotykamy się tylko ze sobą (odkąd się znamy ani on się nie spotykał z inną dziewczyną, ani ja z innym chłopakiem) więc jakiś związek to jest. Kiedy koleżanki, które są w normalnych związkach narzekają, że on nie dzwoni, nie interesuje się, rzadko się spotykają to ja nie mam takich problemów.
Nie wiem jak przełamać strach, i mój i jego przed jakąś decyzją dotyczącą naszej relacji.

12

Odp: Czy to tylko kolega?

No to Ty cierpliwa jesteś, albo masz zapędy na masochistkę. I co, do usr**ej śmierci będziecie tak się prowadzać. Dziewczyno zrób coś, bo to będzie trwało a na koniec i tak będą żale i pretensje. Przytul się, weź za rękę albo nawet pocałuj go. Wybierz tylko dobry moment. Albo będziecie fajną parą, albo rozluźnicie kontakty i pójdziesz dalej, znajdując sobie jakiegoś chłopaka.

13

Odp: Czy to tylko kolega?

Dam Ci taka rade- nie wierze w przyjaznie damsko-meskie, juz nie wink Sama sie niedawno przekonalam jak one zazwyczaj wygladaja, ale do czego zmierzam- szczerosc... jesli czujesz cos do swojego przyjaciela, masz dwa wyjscia- sprobowac go uwiesc i nie mowic poczatkowo nic, lub wylozyc kawe na lawe. Szczerosc i prawda zawsze jest lepsza niz klamstwa, czy ukrywanie prawdy smile Wiele osob twierdzi, ze nie moze wyznac swoich uczuc 'bo przyjazn sie rozpadnie' ,owszem, rozpadnie sie, gdy ma sie rozpasc. Gdy ma sie wszystko spieprzyc ,to predzej czy pozniej sie spieprzy, bo uczuc nie wymienisz...a bedac szczera osoba -bedziesz jednoczesnie wiedziec na czym stoisz. Jest mozliwosc, ze facet sie odsunie, a kontakt spadnie do zera (ja zdynstansowalam sie do mojego dawnego przyjaciela po tym co mi powiedzial) ,ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana wink powodzenia wink

14

Odp: Czy to tylko kolega?

Pocałuj go i zapytaj co teraz. Tyle.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to tylko kolega?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026