Właściwie wszędzie gdzie wychodzimy to idziemy razem czy to spotkać się ze znajomymi czy na imprezę, do kina. Najczęściej spotykamy się sami. Również sami wyjeżdżamy na różne wycieczki. W te wakacje byliśmy już na dwóch tygodniowych wyjazdach, jedziemy jeszcze trzeci raz. Nie ma dnia żeby nie zadzwonił przynajmniej raz.
Czy tak zachowuje się kolega? Czy ja rzeczywiście jestem dla niego tylko koleżanką?
Zresztą od dawna nikt już w nasze koleżeństwo nie wierzy. Ani rodzina, ani znajomi.
Jednak pomimo, że z zewnątrz to wygląda jakbyśmy byli razem to tak nie jest. Nie ma między nami żadnej czułości. Ja jestem zbyt nieśmiała, chociaż czasami bardzo chciałabym go przytulić.