Witam
Jestem dyrektorką dużej placówki publicznej (szkoła) i od pewnego czasu mam problem. Mam 45 lat, partnera, dzieci i nie interesują mnie inni faceci. Do tego odpowiedzialne stanowisko pracy. Jednak zaobserwowałam, że podoba mi się jeden z moich pracowników. To młodszy facet, po 30ce. Jest wolny, miły, wydaje mi się, że też mu się podobam. Szkoda tylko, że rzadko się widzimy w pracy gdyż on pracuje w innych godzinach w obsłudze szkoły, czasem spotykamy się na korytarzu albo na zewnątrz szkoły jak przyjdzie w jakiejś sprawie. To za mało, tęsknię za nim, chciałabym więcej go widywać... z drugiej strony wiem, że nie powinnam wchodzić z nim w bliższe relacje niż czysto służbowe...a zatem co zrobić? Nie chodzi mi o jakiś romans, ale żeby więcej mieć okazji do rozmowy, widzenia się, nie wiem jednak jak mogłabym sprowokować takie okazje bo jak pisałam, pracujemy w innych godzinach i nie mam potrzeby służbowej wzywania go do szkoły podczas moich godzin pracy, byłoby to dziwne dla niego i dające za dużo do myślenia dla innych pracowników szkoły. Co zrobić z tym pragnieniem częstszego obcowania? Pomóżcie bo źle mi się pracuje gdy go nie widzę, nie mam humoru i jestem złośliwa dla innych a to na pewno nie jest najlepsze dla interesów szkoły.. za to pan Mariusz jest taki słodki ![]()
EWA, dyrektor szkoły