Jestem po studiach humanistycznych i jedyne co mogę to uczyć w szkole. Jednak w tym roku pracy w szkole na pewno nie znajdę. Muszę więc szukać czegoś innego. Tylko czego? Nie mam żadnego doświadczenia, w czasie studiów nigdzie nie pracowałam.
Zwykły market piszą, że chcą kogoś kto umie obsługiwać kasę fiskalną i ma jakieś doświadczenie. Zwykły sklepik tak samo. Nie wspomnę już o sklepach w galeriach tam dodatkowo poszukuję osób otwartych, komunikatywnych. Ja taka nie jestem, potrzebuję czasu, żeby się oswoić z nowym miejscem, na początku zawsze jestem trochę wycofana. Nawet jakbym w cv napisała, że jestem taka i taka to na rozmowie kwalifikacyjnej zobaczyli by wystraszoną, nieśmiałą dziewczynę.
Problemem jest też kwestia dojazdu bo jestem skazana na pksy i pociągi więc bardzo wczesne godziny rozpoczęcia i bardzo późne godziny zakończenia odpadają bo nie miałabym jak dojechać i jak wrócić. A więc tym samym odpada praca na taśmie produkcyjnej.
Gdzie ja mogę pracować? Jak napisać cv żeby ktoś mnie przyjął?
Podobne tematy
a może opiekunka do dzieci myslalas o tym?
tu: http://www.netkobiety.pl/t73803.html
jest dużo rad
kalinka86 jestem w bardzo podobnej sytuacji do Ciebie. Nie poddawaj sie.
Postanowiłam wysłać cv do wszelkich sklepów pisząc, że jestem komunikatywna etc. Przecież rozmawiać z ludźmi umiem, żadna to filozofia sprzedać komuś spodnie czy poszukać większy rozmiar, powiedzieć, że dobrze leży, czy że ładnie komuś w niebieskim. Chcę żeby chociaż mnie zaprosili na rozmowę może akurat komuś podpasuję.
Interesuje mnie ile czasu czeka się na jakąś odpowiedź. Wiem, że nikt ze mną nie musi się skontaktować. Ale załóżmy, że kogoś zainteresowało moje cv. Jak to było w waszym przypadku? Ile zajęło wam szukanie pracy? Jakie mam szanse żeby do października coś znaleźć?
Przez urząd pracy (staże są dobre jak nie masz doświadczenia) lub coś w gastronomii. Ewentualnie prace dorywcze. Jak się poszczęści to może przyjmą Cię do jakiegoś sklepu...
Znasz jakis język na poziomie komunikatywnym? Jeśli tak to spróbuj zagranicą w jakiejs agencji pracy na początek. ![]()
Jakiej/gdzie szukać pracy, nie mając doświadczenia:
- kelnerka
- pomoc kuchenna
- call center, przedstawiciel handlowy, generalnie te wszystkie, gdzie masz coś komuś sprzedać (czyt. wcisnąć) - umowę, telefon, kredyt, reklamę, kosmetyki... wszystko ;p
- restauracje - sieciówki - McDonald's, KFC, Burger King i cała reszta,
- większe kina - znajomy roznosił CV osobiście po Multikinach itd. i w końcu znalazł pracę w tym ee... kąciku gastronomicznym? Popcorn, nachos itd.
- praca zdalna - niełatwo znaleźć taką, która utrzyma, ale warto szukać; wiele możliwości, do większości wystarczy tylko myśleć, doświadczenie zbędne ;p
- korepetycje, pisanie prac (skoro jesteś nauczycielką) i inne takie; korepetytorzy biorą więcej za godzinę niż nauczyciele zazwyczaj - tyle że składek i ubezpieczenia brak,
- w ramach dorabiania - konsultantka oriflejmów itp., żeby więcej zarabiać, trzeba poświęcić na to sporo czasu, ale znam kilka osób, które w MLM świetnie sobie radzą i szybko zaczęły się utrzymywać wyłącznie z tego.
Co robię nie tak szukając pracy?
Codziennie wysyłam cv na nowo pojawiające się ogłoszenia (od kilku do 30). Staram się aby moje cv było dostosowane do wymagań pracodawcy na tyle na ile pokrywa się to ze stanem faktycznym. Odpowiedzi jest naprawdę nie wiele. Odkąd szukam pracy raz mnie zaproszono na rozmowę i na tym się skończyło. Odebrałam też kilka telefonów ale okazywało się, że praca gdzieś na obrzeżach i nie mam szans tam dojechać na 6.00, albo okazywało się, że miałabym naciągać ludzi na jakąś tandetę.
Zacznij chodzić. Samym wysyłaniem można coś zdziałać, ale zawsze dodatkowym plusem jest przejście się po sklepach itp. Możesz jeszcze się zgłosić do agencji pracy. Mój chłopak, na przykład, porejestrował się we wszystkich agencjach w naszym mieście i bardzo szybko znalazł pracę.
Jak już ktoś na górze napisał - UP. Może uda ci się znaleźć staż czy kurs.
Co robię nie tak szukając pracy?
Codziennie wysyłam cv na nowo pojawiające się ogłoszenia (od kilku do 30). Staram się aby moje cv było dostosowane do wymagań pracodawcy na tyle na ile pokrywa się to ze stanem faktycznym. Odpowiedzi jest naprawdę nie wiele. Odkąd szukam pracy raz mnie zaproszono na rozmowę i na tym się skończyło. Odebrałam też kilka telefonów ale okazywało się, że praca gdzieś na obrzeżach i nie mam szans tam dojechać na 6.00, albo okazywało się, że miałabym naciągać ludzi na jakąś tandetę.
W części firm nie zawsze nawet odczytują wysyłane na maile aplikacje. Najlepiej papiery zanosić bezpośrednio, cyklicznie, aż do skutku. To już świadczy o poważniejszym zainteresowaniu i zaangażowaniu.
Prawda jest taka, że po samych studiach humanistycznych (nie będąc ich pasjonatem, bo pasjonaci i po nich sobie dobrze radzą) to strasznie ciężko jest znaleźć pracę w miarę fajną. Bo taką byle jaką za 1200 zł i harówę to pewnie znajdziesz szybko (kwestia też w jakim mieście mieszkasz). Są osoby bez doświadczenia, ale obrotne które się zawsze dobrze odnajdują a są też "szare myszki", którym jest trudniej. Ja też jestem po studiach humanistycznych, ale pracuję w zupełnie innym miejscu a do tego znam dwa języki obce. Studia uważam za czas stracony. W sklepie w galerii 12h można pracować już w liceum i nie trzeba do tego marnować 5 lat.
Problem w tym, że nie jest łatwo znaleźć jakąkolwiek pracę, nawet w galerii. Owszem jestem zapraszana na rozmowy i na tym się kończy. Z supermarketu czy jakiś fastfodów nie dostałam jeszcze żadnej odpowiedzi.
Witam mam pytanie od roku czasu siedzę z dzieckiem w domu jestem po szkole fryzjerskiej i mam zdanego czeladnika i teraz mam takie pytanie czy aby podjąc pracę muszę najpierw przebyć staż czy mogę podjąć pracę od razu?
Zacznij się czymś szczerze interesować. Nie tylko w teorii ale i w praktyce, w ten sposób zdobędziesz doświadczenie, to że nieudokumentowane to nie ma żadnego znaczenia. Ktoś kto się zna na danej branży błyskawicznie jest w stanie odróżnić teoretyka od praktyka. Na rynku potrzeba ludzie którzy mają chęci i potrafią coś praktycznego. Wartość się tworzy robić coś pożytecznego, zastanów się co możesz zrobić dla innych, za co mogą zapłacić. Zastanów się czy Ty byś komuś zapłaciła za to co sama chcesz robić w taki sposób w jaki potrafisz? Dąż do takiego stanu aby tworzyć wartość której ludzie potrzebują, a praca i pieniądze pojawią się później.
Niestety, dla autorki potwierdza się to co poruszałam w innym wątku. Oprócz małego procenta humanistów, którym się udało, zdecydowana większość bieduje.
Autorka pyta, dlaczego. A ja jako pracodawca odpowiada, bo nie chcemy ponosić kosztów. Twoje zalety są dobre i przydatne, ale bez przygotowania, bez posiadania czegokolwiek do tych zalet, nie chcemy ryzykować.
Nie jest to żaden wymysł, jest to rachunek ekonomiczny. A ten wskazuje że przyjęcie takiej osoby do pracy, to koszty oprócz wynagrodzenia za pracę.
Zapytałbym ciebie jak mnie kiedyś szef budowy, lata temu, ile chcesz zarabiać, wiedząc że nie masz pojęcia co to kielnia i wiedząc że chcesz się uczyć fachu a nie być tylko pomocnikiem? Taką żeby Pan nie stracił a ja żebym się czegoś nauczył.
Dał mi szansę, dał do brygady ocieplającej budynki i po trzech, czterech miesiącach mogłem wrócić do rozmowy o normalnej stawce godzinowej. A przez te cztery miesiące? Nie powiem, bo ktoś mnie wyśmieje że za takie grosze dojeżdżałem do pracy, do innego miasta. Dzisiaj sam zadaję takie pytania. I wiesz co? Każdy stwierdza że nie będzie pracował za tak niską stawkę. A ja nie mam zamiaru do nikogo dopłacać.
Tobie proponuję zmienić branżę, w przeciwnym razie caly czas będziesz pluć na rządzących że nie zarabiasz godnie, doszkolić się, zmienić miasto i walczyć o siebie. Ale co zrobisz, to już twoja sprawa.
Dobijaj się wszędzie zanoś podania pytaj dzwoń , popytaj znajomych , pomyśl o stażu zawsze jakiś początek, Upór, upór .... i zasłużysz na szanse
życzę powodzenia
A masz możliwość odbycia praktyk?
Wiem, wiem, 90% jest bezpłatnych. Sama takie właśnie zaczęłam. Co prawda jest to zobowiązanie na krótko, bo powietrzem człowiek nie żyje, a ciągnąć od rodziców wiecznie nie można, ale to zawsze jakiś start, a czasem po praktykach zatrudniają.
86 to rocznik? Maszprawie 30 lat i nigdzie nie pracowałaś? Jestem w lekkim szoku.
86 to rocznik? Maszprawie 30 lat i nigdzie nie pracowałaś? Jestem w lekkim szoku.
Myślę, że nie ma co tego roztrząsać, bo to nie jest sedno problemu, prawda? ![]()
Ja skończyłam niedawno studia humanistyczne, więc problem dobrze mi znany. Jednak u mnie na studiach był duży nacisk na nowe technologie, internet, marketing itd., choć kierunek niezwiązany z takimi rzeczami. Dlatego jeśli ktoś skończył i nie miał pomysłu na siebie, to szedł do jakichś marketingów online czy hr w korporacjach albo młodych firmach. Okazuje się, że przyjmują tam nawet bez doświadczenia, bo potrzebują dużo ludzi.
Najważniejsze, to nie załamywać rąk!!! I nie mówić sobie, że niczego się nie potrafi i że na pewno się nie uda! Bo musi się udać ![]()
Tak jak było tutaj powiedziane: płatne staże albo praca która wymaga języka obcego. Przecież nawet jak ktoś pisze w wymaganiach "obsługa czegośtam", to nie zawsze tak naprawdę tego wymaga. Jeśli zarazisz go sobą i wyrazisz chęć do szybkiego nauczenia się, to Cię nauczą
Ja dostałam pracę po pół roku stażu, choć w ogłoszeniu było wyraźnie: "min. 2 lata doświadczenia". Nie ma się czego bać, dasz radę
Tylko działaj
Spróbuj też np. na uczelniach (masz w końcu wykształcenie), opiekunka za granicą
86 to rocznik? Maszprawie 30 lat i nigdzie nie pracowałaś? Jestem w lekkim szoku.
To nie jest mój rok urodzenia. Zresztą już jakoś sobie poradziłam.