Witam.
Mam na imię Kuba mam 18 lat i widziałem że pytają tutaj mężczyźni ![]()
Otóż jestem z dziewczyną już 6 miesięcy i wszystko pięknie, mówiła że przy mnie jest szczęśliwa, chce spędzić ze mną całe życie, że jest pewna że jestem tym jedynym, czuje się bezpieczna, kocha mnie a dzisiaj napisała mi że nie jest pewna czy dalej coś do mnie czuje i że chyba potrzebuje czasu (jedzie teraz na Kalwarię) i martwię się o naszą przyszłość bo to może głupio zabrzmieć ale szczerze ją kocham i czuje że mógłbym spokojnie stanąć z nią przy ołtarzu, spojrzeć w oczy i powiedzieć to upragnione "Tak". Wczoraj pisałem z nią, mówiła że mnie kocha nie chce mnie tracić a dzisiaj napisała że nie jest tego pewna więc nie wiem co mam robić. Przyjaciółka mi powiedziała że ona tylko tak mnie sprawdza, jak zareaguje itd. i że na pewno do mnie wróci więc mam pytanie do was jak Wy myślicie? Nie zostawi i mnie i dać jej ten czas? Bo powiem tyle że będę walczył o nią dopóki mam krew w żyłach.
Proszę powiedzcie coś ![]()