Chciałabym zapytać Was o spiralę - chcielibyśmy uwolnić się od gumek, a ja nie chcę brać hormonów. Zastanawiam się więc nad spiralą. Nie rodziłam i jeszcze długo nie planuję.
Są może tu dziewczyny, które mają taką spiralkę? Mój ginekolog stwierdził, że nie powinnam jej jeszcze zakładać
Z drugiej strony przeraża mnie trochę to że miałabym nosić w środku siebie kawałek... metalu? ![]()
Już sama nie wiem...
Podobne tematy
Twój ginekolog dobrze powiedział, prawdopodobnie każdy inny ginekolog powie to samo.
Spirale nie są zalecane kobietom, które jeszcze nie rodziły.
Chciałabym zapytać Was o spiralę - chcielibyśmy uwolnić się od gumek, a ja nie chcę brać hormonów. Zastanawiam się więc nad spiralą. Nie rodziłam i jeszcze długo nie planuję.
Są może tu dziewczyny, które mają taką spiralkę? Mój ginekolog stwierdził, że nie powinnam jej jeszcze zakładać![]()
Z drugiej strony przeraża mnie trochę to że miałabym nosić w środku siebie kawałek... metalu?
Już sama nie wiem...
Jasne ,ze spirala przed pierwsza ciaza jest niewskazana i podejrzewam ,ze kazdy ginekolog to powie.
Miałam podobny plan, po tym jak okazało się po 3 latach, że jednak nie jestem bezpłodna, a nie mogę się teraz zdecydować na dziecko, hormonów nie mogę brać ze względu na to że mam kilka przeciwwskazań w tym jedno bardzo poważne do ich brania.
Trochę śmieszne, ale też używamy gumek i pewnie dalej będziemy bo jednak spirala, cóż to ciało obce włożone do organizmu, bo jednak być może kiedyś nieco odzyskam mojego zdrowia (trochę się łudzę) i będę mogła mieć dziecko, a naukowo stwierdzono że spirala wpływa na późniejsze problemy z zajściem w ciążę i jej utrzymaniem.
Spirala jest więc dobra dla kobiet które mają już dzieci, albo dla tych które dzieci nie chcą mieć.
Według mnie w ogóle sam mechanizm działania spirali wydaje się zbyt dużą ingerencją w ciało kobiety, myślę wręcz że może to prowadzić do większych problemów niż problemy z ciążą.
Miałam podobny plan, po tym jak okazało się po 3 latach, że jednak nie jestem bezpłodna, a nie mogę się teraz zdecydować na dziecko, hormonów nie mogę brać ze względu na to że mam kilka przeciwwskazań w tym jedno bardzo poważne do ich brania.
Trochę śmieszne, ale też używamy gumek i pewnie dalej będziemy bo jednak spirala, cóż to ciało obce włożone do organizmu, bo jednak być może kiedyś nieco odzyskam mojego zdrowia (trochę się łudzę) i będę mogła mieć dziecko, a naukowo stwierdzono że spirala wpływa na późniejsze problemy z zajściem w ciążę i jej utrzymaniem.
Spirala jest więc dobra dla kobiet które mają już dzieci, albo dla tych które dzieci nie chcą mieć.
Według mnie w ogóle sam mechanizm działania spirali wydaje się zbyt dużą ingerencją w ciało kobiety, myślę wręcz że może to prowadzić do większych problemów niż problemy z ciążą.
Co do dzieci - nie wiem. Dzisiaj powiedziałabym, że nawet w przyszłości mieć ich nie chcę. Mój facet też za dziećmi nie przepada (a jest starszy ode mnie i mówi, że nie planuje).
Zrezygnuję z tej spirali - nie chodzi o dzieci, ale sama jestem raczej przeciwniczką ingerowania w swoje zdrowie - paradoksalnie dlatego właśnie pomyślałam o spirali - wolałabym ją niż hormony.
Nie ma tu chyba rozwiązania bez żadnych skutków ubocznych, jeśli nie chcesz mieć dzieci to możesz wybrać spiralę, pytanie tylko czy na pewno nie chcesz?
No i tak jak napisałam podejrzewam że taka spirala może nieść za sobą inne problemy niż tylko kłopoty z zajściem czy donoszeniem ciąży.
No tak, z tym że chcę unikać hormonów za wszelką cenę. Już wolałabym spiralę.
No na razie chyba zostaniemy przy tych prezerwatywach ![]()
8 2014-08-03 23:23:11 Ostatnio edytowany przez Tegan (2014-08-03 23:26:58)
witam ja nie rodziłam i mam spiralę, założyłam prywatnie, tylko że ja mam do tego wszelkie wskazania z uwagi na niemożność brania hormonów, dla mnie super metoda - 3 lata wolności już za mną
niedługo wymiana spiralki, mam nova t-380
dodam ze spirala (niehormonalna oczywiście) jest o niebo mniej ingerującym w organizm środkiem anty niż tabletki, proszę o przytoczenie wiarygodnych badań nt. tego że spirala powoduje bezpłodność bo ja słyszałam o tym raczej w przypadku tabletek
witam ja nie rodziłam i mam spiralę, założyłam prywatnie, tylko że ja mam do tego wszelkie wskazania z uwagi na niemożność brania hormonów, dla mnie super metoda - 3 lata wolności już za mną
niedługo wymiana spiralki, mam nova t-380
dodam ze spirala (niehormonalna oczywiście) jest o niebo mniej ingerującym w organizm środkiem anty niż tabletki, proszę o przytoczenie wiarygodnych badań nt. tego że spirala powoduje bezpłodność bo ja słyszałam o tym raczej w przypadku tabletek
Właśnie dlatego pomyślałam o spirali. Tabletek, plastrów, zastrzyków brać nie chcę, bo nie chcę tego całego zamieszania z hormonami. Tycie, złe samopoczucie, problemy z odstawianiem - to nie dla mnie. A spirala bez hormonów byłaby dla mnie chyba idealna...
Słyszałam coś o spirali gynefix (czy jakoś tak), ale nie znam nikogo, kto by takową posiadał, więc nie mam kogo zapytać. A wiadomo - informacje z pierwszej ręki to nie to samo co ulotka.
10 2014-08-04 00:17:44 Ostatnio edytowany przez Lalka lalka (2014-08-04 00:20:31)
ja mialam kiedys kupe lat temu ale juz bylam po urodzeniu dziecka. wtedy to jeszcze takie duze byly parasole:) ,pamietam ze mialam przez nia baaardzo obfite miesiaczki, czasem sie ja czulo w pozycji od tylu no i nawet czasem tak wogole ja czulam. a potem sie wysunela i musialam isc do szpitala ja usunac. tak to jest ze spiralkami ze z mocniejszym sexem trzeba uwazac no i nie jest to srodek zapobigajacy a usuwajacy ciaze. byc moze teraz juz sa lepsze i mniejsze. zdecydowala bym sie na powtorne zalozenie jak bym potzrebowala, wole spir niz tabletki lub zastrzyki ktore zle znosilam i nie stosuje. acha.. pamietam jak mi lekarz mowil o tym wlasnie ze spirala nie pozwala rozwijac sie jajeczku/plodowi i je usuwa ale zna przypadek ze u jakies babki plod sie rozwinal i dziecko urodzilo sie ze spirala w glowie.
No to mnie nastraszyłaś ![]()
Ja założyłam Gynefix w Warszawie w gabinecie Idealist, nie rodziłam dzieci i jestem zadowolona, mam 5 lat spokoju :-)
Ja założyłam Gynefix w Warszawie w gabinecie Idealist, nie rodziłam dzieci i jestem zadowolona, mam 5 lat spokoju :-)
ja też mam spokój bo okazało się że mój facet nie może mieć dzieci...
znaczy wiedział od dawna i trochę się wkurzyłam że ja tu o mało co sie na spiralę nie umówiłam a on nic nie mówił.
no ale jest jak jest.
Dziewczyn dopiero pisze lalka spirala to środek wczesnoporonny jak ci to nie przeszkadza to okej..kiedyś obudzi ci sie instynkt macierzyński i będzie za późno chodzi mi tu jak założysz spirale dlatego zaleca sie tym co rodziły.
Witam, kazdy ginekolog powie Ci co innego sa tacy co pozola zalozyc Ci spirale. Wedlug mnie i mojego doswiadczenia radzilabym zostac przy gumkach....po porodzie mialam zalozona spirale ale niestety moje cialo jej nie zaakceptowalo tak jak bym chciala zaczely sie ciagle zapalenia, grzybice ciagle bylo cos tak ze zamiast uzywac sobie bo mam spirale ciagle sie leczylam...kochalismy sie raz na tydzien (a czasami kilka tyg sie nie dalo)czasami z wielkim bolem i zaciskaniem zebow bo pieklo (nie dawalam po sobie poznac ze boli )moj facet zrezygnowal Z wkladania paluszkow bo myslelismy ze od tego robia sie podraznienia i zapalenia....w rezultacie po kilkunastu wizytach u ginekologow w koncu jeden doszedl do wniosku ze przyczyna wszystkich problemow byla spirala...natychmiast zdecydowalam sie ja usunac...leczenie trwalo jeszcze chwile zanim wszystko wrocilo do normy....antybiotyki...globulki koszmar trwalo toprawie rok....od kad jej nie mam uzywamy tylko prezerwatyw i moje problemy zniknely.....nigdy nie zaloze zadnej spirli....
ej dziewczyny...
to nieaktualne ![]()
Dobrze.:)