netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Teściowe i my - porównanie ukochanego

20 odpowiedzi5 198 wyświetleńzałożony przez duszyczka, 25.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Teściowe i my - porównanie ukochanego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Teściowe i my - porównanie ukochanego

Jest wiele tematów z problemami o teściowych, bądź ich wychwalanie, każdy wątek jest indywidualny. A w tym temacie chciałabym poruszyć ogólne sprawy/rzeczy/zachowania, jakie wykonują teściowe, a jakie my. I najważniejsze, jak postrzega to wszystko nasz wybranek? Wiadomo, że dla większości facetów, matka to pierwsza kobieta i jakby wiele nie imprezowali, skakali z kwiatka na kwiatek za ślicznymi dziewczynkami, to większość panów podświadomie wybiera na żony kobiety, które w jakiś sposób dadzą im takie ciepło domowe jak ich własna mama. Niektórzy, jeśli mieli wspaniałą mamę, będą obserwować swoje wybranki i porównywać je do swoich mam, w stylu "moja mama to robi inaczej/lepiej/w ten sposób". Ile z Was już tak miało? smile A może któryś z waszych wybranków powiedział wręcz odwrotnie? "Robisz to lepiej niż moja mama!" (bez skojarzeń tongue )
Czy może, jeśli macie teściową/przyszlą teściową, którą lubicie i podoba się wam jej sposób prowadzenia domu, gotowania, które byłybyście w stanie u siebie zmienić, to staracie się chociaż trochę je naśladować, aby dać mężowi to, co zapewniała mu przez długie lata matka?

Ja osobiście lubię swoją przyszłą teściową. Szkoda mi jej, bo cały dom jest na jej głowie i czasem sama jak przyjdę w odwiedziny, to pozmywam za nią kolejną stertę naczyń. Ale do rzeczy. Wiem, że mama mojego narzeczonego jest bardzo pracowitą i dobrą gospodynią domową. Od niej nauczyłam się prasowania koszul - teraz bardzo lubię robić prasowanie zaraz po zdjętym praniu - zwłaszcza koszulki mojego facet, bo chcę, żeby był zadowolony. Staram się utrzymywać jako taki porządek, bo wiem, że jego mama zwłaszcza w kuchni często sprząta. Ogólnie rzecz biorąc przez obserwowanie relacji mojego lubego i jego mamy, naprawdę zaczęłam bardziej przykładać się do dbania o dom, żeby stwarzać rodzinną atmosfere - sama czuję się z tym lepiej (może bardziej doroslam tongue )
Nie lubię natomiast jak jego coś boli, albo jest chory, to mi o tym nie powie tylko swojej mamie. Wtedy jest mi bardzo przykro... Karcę go. Kilka razy tak się zdarzyło, ale widzę postępy tongue
Ale mimo, że nie gotuję perfekcyjnie, to są takie potrawy, za które mnie bardzo pochwali, nawet powie, że smakuje jak u mamy, albo i lepiej - bo lepiej doprawiam wg niego smile

2 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-26 07:28:58)

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

a mam pytanie duszyczko, czy twoja mama nie nauczyla cie jak prasowac koszule itd., czy w domu mame swoja tez wyręczasz i umyjesz te naczynia? ja mam teściowa tez, ale to mama jest mi dużo bliższa i to ona mnie wszystkiego nauczyła, z teściową mam bardzo slaby kontakt, jest bardzo chłodna osoba i nawet wnuczkami  się nie interesuje,
pytam jakie masz stosunki z mama, bo tak wygląda jakby dopiero przyszla tesciowa dala ci bliskość jaka daje matka, pokazała jak prowadzić dom, czy robi to inaczej niż u ciebie w domu rodzinnym?

a odpowiadając na twoje pytanie, to nie ja nie robie tak jak tesciowa, nie prowadze tak domu, nie pieke ciast itd., ja robie tak jak nauczyłam się w swoim domu rodzinnym i mojemu mezowi to odpowiada bo się nie skarzy:) a zresztą jego mama mieszka po sąsiedzku wiec jak zatęskni to ma blisko:)
zyje po swojemu, spędzam czas po swojemu, nigdy nie miałam etapu fascynacji osoba teciowej, jaka ona jest wspaniala, jak prowadzi dom, itd.
może na początku uwazalam ze jest taka super zaradna, ze dom, gospodarka, firma, 7 dzieci i ze wszyscy się trzymają razem, ze rodzina ale szybko się przekonałam co jest na pokaz a co jest naprawdę
fakt super gotuje i piecze ciasta, torty tez bym tak chciała umiec, ale nie ma szans żeby się od niej czegos nauczyć:) jest dobra gospodynią, fakt ale ja bardziej cenie teścia, za jego zaradność za to jak dba o dzieci, z nim mam dobre kontakty, mozna z nim pogadać i doradzić się tez,

3

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

Mariola przybijam pionę u mnie bardzo podobnie jest smile


Moja mama jest dla mnie duuużo ważniejsza od teściowej,

I również teściowa przy teściu blado wypada, teścia cenię sobie bardziej, głównie za SZCZEROŚĆ i zrozumienie,
on nie uważa że powinno się żyć "na pokaz" big_smile

Pozdrawiam

4

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

tez pozdrawiam wiórka.ck:)
a teścia cenie tez za to, ze nie robi on różnicy w traktowaniu synów i ich zon i wnuków, ( trzech synów ma zony i dzieci wiec mam porównanie), a teściowa tak, do tego ocenia ludzi przez pryzmat zaradności i tego jaki kto ma majątek, czy lubi imprezy, itd., a nie co ma w głowie i jakim jest człowiekiem

5 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-07-26 08:26:35)

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

ja właściwie od teściowej mogłabym się nauczyć tylko jednego - czystości big_smile
jest to czysta kobieta,ja natomiast jestem bałaganiara
gotować moja tesciowa nie potrafi w ogóle,u niej wszystko jest zrobione po prostu na odwal,aby tylko ugotowane było,ona nie piecze bo nie potrafi,nie potrafi robić przetworów
musze przyznać że gotować się uczyłam sama,czasem z małą pomocy moich ciotek czy babć
mój maz nie narzeka,wręcz zobaczył jak smakuje prawdziwa zupa,a nie woda w garnku przyprawiona solą i śmietana
szybko wyleczyłam go też z tradycji którą wyniósł z domu,że zona ma usługiwać meżowi,moja teściowa robi to całe zycie
no i nie dalej jak 2 tygodnie temu poznałam tajemnice rodziny mojego męża,więc mogę powiedzieć że nie jest tak idealna za jaką ją mają co niektórzy ludzie
aha no i od lat walczę z czymś co moja teściowa nauczyła własne dzieci,z niegościnnością
w jej domu to normalne że gość to wróg numer jeden i aby szybko się go pozbyć a potem dupę obsmarować
nie ma świat w tym domu,jest tylko wigilia na odwal,zjeść w pół godziny kolację otworzyć prezenty i zgarnąć ze stołu
to samo w wielkanoc,następne dni świat to parodia
tak więc ja od teściowej za wiele się nie nauczyłam

edit: nigdy nie uslysząłam od swojego m że mamusia robi to lepiej smile

6

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

moja to się lubi chwalić do ludzi, jak już coś pomoże to będzie o tym miesiąc opowiadać big_smile,

7 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-26 08:36:22)

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

to tesciowa moja jest lepsza gospodynią od mojej mamy, bardziej rodzinna, piecze, gotuje super,
moja mama tez umie super piec, gotowac ale nie miała już potem ani sily na to ani czasu bo praca dwuzmianowa, dojazdy, ale poki ja i siostry bylysmy male to pamiętam ze było bardzo rodzinnie, do tego moja babcia dziadek, zawsze swieta były celebrowane w rodzinnym gronie
a u teściowej wszystko dla gości, potrawy wyszukane, placki tort zawsze co swieta, ale już wigilia trwa u nich 15 minut, nikt nie siedzi razem, nie spiewaja koled itd.
o tego takiej rodzinnej atmosfery brakowało mezowi, tego ciepla zaznal u mojej rodziny a teraz mamy tak w naszym wspólnym domu, tak samo obchodzenie urodzin, u niego nigdy tego nie było
bałaganiara jestem niestety, to w sobie zwalczam:)
ale maz gotuje czasem, jeszcze przed slubem, gdy przesiadywal u mnie w domu, to obieral ziemniaki na obiad, w naszym domu tez zdarza się ze cos ugotuje, a w jego domu było to nie do pomyślenia, bo to ,,kobiety sa od tego,,:)

8

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

Mariola dokładnie to samo u nas ze świętami i urodzinami
przyznam że gdy byłam komunia syna było mi po prostu wstyd za rodzinę meza
bo po obiedzie teściu poszedł ogladać telewizor,tesciowa też sobie poszła,szwagier poszedł spać
to nie tak że obgaduję ,ale w niektórych sytuacjach należałoby się zachować odpowiednio

9 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-26 09:55:19)

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

a to akurat to oni lubia posiedzieć przy stole, szczególnie jak jest okazja typu chrzciny, komunie, święta, to umia się zachować, przyjść, pogadać, posmiac się
natomiast na urodziny moich dzieci nie przychodzą

10 Ostatnio edytowany przez wiórka.ck (2014-07-26 09:48:34)

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

moi teściowie też są bardzo gościnni, na urodziny dzieci przychodzą zawsze, są prezenty, torty też teściowa robi i tu się pojawia już problem bo moja córka uważa że dla drugich wnuczków teściowa robi bardziej wyszukane torty, bardziej się stara a dla moich dzieci zrobi,
ale bez wysilania się wink

i tu  uwidacznia się też ta różnica w traktowaniu wnuków o której również pisała Mariola.

11 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-26 10:04:37)

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

chodza na urodziny wnukow innych co roku, u nas były tylko na 1 ur córek, a sami jak teściowej dzieci były male nigdy nie obchodzili,
co do tematu, to nie uważam abym bym bardzo podobna do teściowej, skoro się nie lubimy,
choć tez to raczej ja ,,rzadze,, w domu, mój maz jest kopia teścia raczej, tez ma swoje za uszami jak teść, ma charakter trudny, ale jest jak on pracowity i zaradny i dba o dzieci,
co do gotowania to zdarzyło ze się mąż chwalił często ale siostrę:) ona jest zdolna bardzo, piecze na zamówienie torty, placki robi tez, ciasteczka, wogole to ona jest jak ,,tesciowa,,, bo bawi wszystkie dzieci z rodziny:) no oprócz moich ale i je lubi i zdarzylo się ze czasem z nimi została opiekować się jak miałam cos pilnego, za to tesciowa nie lubi zajmować się wnukami, na chwile to owszem, ale tylko na chwile.
Duszyczka pisze: ,,Czy może, jeśli macie teściową/przyszlą teściową, którą lubicie i podoba się wam jej sposób prowadzenia domu, gotowania, które byłybyście w stanie u siebie zmienić, to staracie się chociaż trochę je naśladować, aby dać mężowi to, co zapewniała mu przez długie lata matka?,,
Nie, nigdy nie miałam ambicji aby zapewnić mężowi to co miał u mamy. Jestem jego zona, a nie niańką. smile

12

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

ja nie mogę powiedzieć że się z teściową nie lubimy, nawet trochę ją lubię ale za nią nie przepadam, w rozmowie czuje się
swobodniejsza z teściem, z nim rozmawia się na luzie, tak jak z mężem. Z teściową trochę "sztywno" wyglądają rozmowy,
na dłuższe posiedzenie to ona mnie "męczy",

a i wracając również do tematu to mąż  nigdy mnie do niej nie porównywał smile i całe szczęście bo u niej podłoga lśni zawsze big_smile

13

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

"czy twoja mama nie nauczyla cie jak prasowac koszule itd., czy w domu mame swoja tez wyręczasz i umyjesz te naczynia? ja mam teściowa tez, ale to mama jest mi dużo bliższa i to ona mnie wszystkiego nauczyła"

U mnie w domu rzadko kiedy prasowało się koszule. Brat z tatem częściej sami to robili i to zazwyczaj wtedy, kiedy gdzieś wychodzili (kościół, impreza, itp) Ja sama bardzo rzadko prasowałam, właśnie od okazji, a nie po każdym praniu. Nie miałam takiego nawyku, ani nawet mi się nie chciało tongue Chodzi mi o  to, że teściowa ma nawyk, żeby większość rzeczy przynajmniej przeprasować. Nie chodzi o to, że mama mnie nie nauczyła, bo nauczyła jak byłam o wiele młodsza, tylko nie praktykowalo się tego na co dzień. Swoją drogą chyba musiałam dorosnąć, żeby teraz z przyjemnością prasować koszulki swojemu facetowi po każdym praniu smile

"pytam jakie masz stosunki z mama, bo tak wygląda jakby dopiero przyszla tesciowa dala ci bliskość jaka daje matka, pokazała jak prowadzić dom, czy robi to inaczej niż u ciebie w domu rodzinnym?"

Są różnice w prowadzeniu domu smile Moje relacje z mamą wyglądają tak, że do 12 roku życia mama była w domu i pracowała w Polsce, a potem zaczęła jeździć do Niemiec, więc relacje trochę zaczęły się zmieniać. Teraz mama w Niemczech jest praktycznie na stałe, od prawie 2 lat. W tym czasie poznałam swoją teściową. na początku oczywiście nie kopiowałam wszystkiego, bo wiele rzeczy mi się nie podobało, ale zaczęłam częściej tam przebywać i po prostu sama z siebie zaczęłam bardziej zajmować się domem jak 'kobieta' niż jako 'stancjonarka na wynajęciu'. Poza tym moja mama mimo że świetnie gotuje, piecze, sprząta, to mimo wszystko jest bardziej rozrywkowa i przebojowa niż moja teściowa, która jest taką bardziej spokojną domowniczką. Moja mama lubi latać po mieście i zachowuje się jak moja siostra, a teściowa po prostu jak teściowa, taka ciepła już prawie babcia ^^

14

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego
duszyczka napisał/a:

Swoją drogą chyba musiałam dorosnąć, żeby teraz z przyjemnością prasować koszulki swojemu facetowi po każdym praniu smile

Wybacz, ale nie mogę się powstrzymać wink
"Z przyjemnością prasować koszulki facetowi"? Uważasz, że dorosłaś bo to lubisz? wink Chyba, że napisałaś żartobliwie.
Nie chcę broń boże tego krytykować.
Sama nie cierpię prasowania i z reguły ktoś to za mnie robi.
Ale pozwolę sobie zwrócić uwagę na to żebyś, robiąc z przyjemnością różne prace domowe dla swojego mężczyzny, za bardzo go do tego nie przyzwyczaiła. Takie przyzwyczajenie później trudno zmienić.
Mężczyzna też może (a nawet powinien) umieć swoje rzeczy wyprasować. I parę jeszcze innych rzeczy domowych.

15 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-07-31 18:08:02)

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

eno eno
gdzie Wy tych facetów trzymacie i skąd ich bierzecie big_smile
ja za obraze bym pewnie wziął jakby moje ciuchy mi kobieta prasowała, doinwestowałem w żelazko
żona zadowolona, ja zadowoly

mnie generalnie wkurza
u teścia, brak swojego zdania, chłopak sie kotłuje, ale nigdy nie odezwie, wystarczy wzrok tesciowej

u teściowej, wpierdzielanie się w nie swoje sprawy, nad nad niby opiekuńczość, i przeświadczenie że tylko ona potrafi wszsytko

dla mnie chołota, w dodatku pseudo bogobojna

bo ja można chodzić do kościoła, i wynosić wiedzę w stylu, że ktoś chodzi do komunia a ktoś, nie
nadczlowiek z niej, normalnie nadczlowiek
szczególnie jak choroba jakaś, wtedy to jest dzień w dzień

jednego czego mnie nauczyła to porządnie otworzyć "gębę" tylko moja wersja jest modyfikowalna, ja myślę big_smile

generalnie przerost formy nad treścią

jeden z ostatnich numerów jeden, teściowa do teścia, że byle co zje to byle co powie,
nie omieszkałem się zapytać kto Ci teściu gotuje big_smile

wiem złośliwość, ale efekt jak w reklamie za wszsytko inne zapłacisz kartą MA...RD big_smile

nawet moje ulubione danie jakim sa pierogi ruskie, potrafie zrobić dużo lepiej,

być może uraz psychiczny sprawił, że nic mi nie smakuje z jej kuchni,
poza tym nawet wcześniej gdy w miare to bylo, sie dziwiłem że jakiś zgazowany chodzę,
9 lat z żoną wieć przyzwyaczić się można już było, sam gotuje co kolwiek, i jakoś czuję sie normalnie

zeby po tesciowej nie jezdzic, od mamy tez mi nie smakuje juz big_smile
z racji wieku, jak czasem jestem poczestowany, to kurde albo mega monster ze mnie w wypatrywaniu, no wlosa w zupie big_smile
tłumacze to bardzo dobrym wzrokiem, nie wybredziarstwem

pozdr

16

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

No ja też mężowi nigdy koszul nie prasuję, a z racji zawodu męża to miałabym tego trochę big_smile od zawsze sam sobie prasuje i super mu to wychodzi smile

17

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

luc, on umie prasować, sprzatać, gotować, ogólnie to on mógłby być kobietą w naszym związku bo z domu wszystkiego go mama nauczyla tongue ale z racji tego, że to ja jestem kobietą, to ja chcę też część tych obowiązków wykonywać, a to, że on nie lubi prasować, więc wzięłam to na siebie. On swoich rzeczy codziennych nie prasuje i zawsze mu brat wypomina, że nie wyjdzie z nim na miasto bo ma pogniecioną koszulkę big_smile A jak zaczęłam prasować (nie wszystkie rzeczy, ale te wyjściowe bardziej i pracownicze, bo jego szef się czepiał), to jak brat się zdziwił "O, masz wyprasowaną koszulke!" to aż milo mi było z łazienki usłyszeć, "bo mam kobietę, która dba o mnie". Nie jestem za dobra w związku, bo czasem jak widzę, że się opierdala, to jest od razu rozmowa, i sprowadzam go na ziemię tongue A bylam sytuacja, jak szliśmy na wesele i musiałam sama siebie ogarnąć to rzuciłam mu tylko "Koszulkę i spodnie sam uprasuj, bo ja nie mam czasu!" Zrobił minkę zbitego psa, ale uprasowal sobie rzeczy. A no i jeszcze nie prasuje dlatego, że niemal zawsze zapomina wylaczyć żelazka, już dwa były spalone jak on prasował (ostatnio właśnie po prasowaniu na wesele big_smile )

18

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

Teściowa (przyszła) jest bardzo dobrą gospodynią smile Świetnie gotuje, piecze, dom czyściutki, ładnie urządzony. Do tego miła, serdeczna - wtrąca się nieprzesadnie, raczej z chęci pomocy niż wścibstwa. Zawsze doradzi, jeśli się ją zapyta smile Narzekać nie mam powodu. Nie mam chyba kompleksów względem niej, ona gotuje pod teścia, więc raczej inaczej niż ja, ale mój mężczyzna woli moją kuchnię lżejszą i bardziej wyrazistą. Nie staram się jej naśladować, nie ścigam się z nią. To jest mama - zawsze nią będzie, ja będę żoną. Jedyne co u nas jest skrajnie różne - facet musi pomagać i w kuchni i w domu. Teść nie musi, nie umie gotować. Ok - nie wszystko jest dla każdego. Ale ogólnie ja wolę bardziej partnerski związek smile

19

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

Chciałabym robić taki sernik jak moja teściowa smile

Generalnie jesteśmy bardzo różne, ona jest bardzo zdominowana przez teścia, do tego stopnia że nie ma żadnych znajomych a z koleżankami z pracy kontaktu nie ma żadnego, jak kiedyś wpadła do nas na kwadrans na kawę to do niej dzwonił z pretensjami że nie czeka na niego w domu.

Ja nigdy nie pozwoliłabym nikomu tak mnie traktować i przykro mi na to patrzeć, ale to jej wybór.
Denerwuje mnie jej postawa wobec relacji jej męża z ich starszym synem (moim mężem) : bardzo często jest tak, że mężowi żali się na teścia jaki to on jest, a jak teść czepia się męża (a czepia się często i gęsto o wszystko...) to zawsze obiera z teściem wspólny front, nigdy nie stanęła w obronie męża.

Bardzo staram się mieć z nią dobre kontakty ale naprawdę sporo mnie to kosztuje nerwów i wysiłku.

20

Odp: Teściowe i my - porównanie ukochanego

Czesc dziewczyny, interesujący ten wątek, dlatego również chciała bym się wypowiedziec.
Jestem żoną od 2 lat. Z mężem mieszkamy bardzo blisko teściów, bo właściwie tylko piętro wyżej.
Mój mąż na szczęście nigdy mnie do swojej matki nie porównywał - to by było bardzo przykre. Jeśli chodzi o mnie, to mąż jest zadowolony ze mnie jako gospodyni smile Lubi moją kuchnię, zawsze powtarza że ja gotuje tak jak u niego w domu, ja oczywiście uznaje to za komplement. Lubie porządek, staram się żeby w mieszkaniu było czysto, lubię gotowac. Natomiast nie lubię i nie potrafie piec ciast ani tortów. Ale moja teściowa też tego nie robi. Ogólnie moja teściowa to swojska kobieta, trochę roztrzepana, bałaganiara, ona wiecznie sprząta, brudzi, sprząta i tak w kólko. Jak gotuje to w kuchni jest niezły sajgon. Ja natomiast kiedy gotuje to ogarniam gary na bieżąco. Nie potrafi też zbytnio organizowac sobie pracy, wszysto robi jakoś tak nieskładnie, gubi rachunki. Nie wiem czy czegoś się od teściowej nauczyłam... traktuje ją jak swoją włąsną mamę, bo swoją straciłam w wieku 6 lat, wychowywał mnie tata. Ale sama wszystko wyniosłam z domu. To mój tata nauczył mnie wszystkiego, gotowania, prasowania, sprzątania, ogarniania rachunków, opłat. Mój tato był lepiej zorganizowany niż moja teściowa smile choc był to mężczyzna ale super rozgarnięty i chyba dzięki niemu jestem taka. Co najlepsze, moja teściowa ma córkę, która jeszcze 3 lata temu mieszkała z nami. Jest ode mnie starsza o 7 lat, ale uczyła się gotowac można powiedziec przy mnie - teściowa, czyli jej matka, nigdy nie nauczyła jej gotowania, nigdy nie zajmowała się rachunkami. Ja musiałam szybko dorosnąc więc chyba dzięki temu jestem bardziej odpowiedzialna i mogę powiedziec, że wszystko wyniosłam z domu, a nie od teściowej.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Teściowe i my - porównanie ukochanego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026