netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

rozstanie po 9 latach

40 odpowiedzi4 817 wyświetleńzałożony przez to jestem ja, 19.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie po 9 latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: rozstanie po 9 latach

Pierwszy raz w zyciu pisze na forum.Takich tamatow jest tutaj wiele,pisze bo potrzebuje jakies rady,pomocy.Nie wiem czego.
Ne bede sie rozpisywac.Zwiazek idealny,poczatki wspaniale zadnych problemow.Nigdy.
Wyjechalismy za granice.
Praca mieszkania samochody wakacje prezenty obady kwiaty ..
Byla szczesliwa.\Czesto o tym mowila i okazywala.
Awanse w pracy,jeszcze wiecej pieniedzy,plany..nowe ,lepsze...
Rozmawialismy o slubie o dzieciach rodzice byli szczesliwi i my bylismy szczesliwi.
Nowe znajaomosci w pracy.Jej pracy.
Imprezy,wiecej imprez ciegle sms od kogos.
Prosila zebym zaufal jej i tak tez zrobilem.
Tolerowalem to.
Zaczelo sie psuc.Poprosila o przerwe.Zaczalem grzebac i szukac a tutaj...email od kolegi z pracy ..milosny.
Zalamalem sie.
Wyprowadzila sie powiedziala mi ze to nic ze to zauroczenie ze to bylo dawno ze nikogo nie ma ze chce czasu ze ludzie sie zchodza .
Minelo 3 miesiace .Kontakt sie urywa powoli ja kazdego dnia i nocy mysle.Staram sie nie narzucac byly kwiaty byly listy byly slowa.
Kocham ja nad zycie ona o tym dobrze wie.Nigdy nie zdradzilem bylem za dobry,tak mi powiedziala.
Ze nie wie czy mnie kocha.
Ze byla mloda jak mnie poznala teraz ma 30 lat,ja troche wiecej.
Nie rozumiem.Pisac?
Starac sie? uslyszalem slowa niech narazie kazdy idzie w swoja strone.Ze potrzebuje czasu.
Wszystko bylo dobrze.Mielismy wszystko.
Kilka mieszkan wlasna firma duzo pieniedzy .chielismy psa kota dzieci .Wszystko poszlo.
Jestem sam i wegetuje.Ona jezdzi bawi sie rozkwita.Bawi sie z nim.Z tylko kolega.
...
Oddal bym wszystko zeby wrocila.
Czy jest szansa?

2

Odp: rozstanie po 9 latach

Będę szczery: skoro nie odeszła sama z siebie tylko zostawia Cię dla kogoś - jest to możliwe. Mianowicie jeśli z nim będzie jej źle to wróci jak pies z podkulonym ogonem za parę miesięcy, znam takie przypadki. Tylko trzeba sobie zadać następujące pytania:

- zaufasz jej po czymś takim?
- chcesz robić za faceta rezerwowego?
- jesteś pewien, że chcesz te miesiące czy lata czekać, bez gwarancji sukcesu?

3

Odp: rozstanie po 9 latach

Czym więcej ludzie mają tym mniej to doceniają, i wartości jakie powinny być najważniejsze tracą znaczenie.

Chciała bym mieć takie życie jak miała twoja kobieta z Tobą, kochałeś ją ponad wszystko, podejrzewam że ona po sportowiec znudzila tobą, a teraz przeżywa fazę imprezowania, i jest jej dobrze bo czujecie wolną bez zobowiązań.

Chcesz być z kobieta która być może Cię już zdradziła?

4

Odp: rozstanie po 9 latach

To nie byl jakis dzwny zwiazek tylko naprawde oparty na milosci szacunku i zaufaniu.Ciezko pracowalismy na to co mamy.Ona wszystko zostawila .
a moze to tylko przerwa.Moze potrzeba przemyslec .
Ludze sie wiem.
nie moge sie z tym pogodzic.Boje sie ze nigdy nie bede juz szczesliwy.Ona jest idealem.
Trace ochote na wszystko.Przestalem marzyc.Placze jak dziecko.
Jej rodzice nawet sa za mna.

5

Odp: rozstanie po 9 latach

Szanuj się facet, bo nikt inny tego za Ciebie nie zrobi...

6

Odp: rozstanie po 9 latach

3 miesiące jej nie ma, miała czas by wszystko przemyśleć. Zapytaj się jej wprost, czy to już koniec, a jeśli nie to niech wróci do Ciebie i spróbujcie zacząć od nowa.

Jednak podejrzewam że ona właśnie odchodzi do innego...

7

Odp: rozstanie po 9 latach

Zostawiła Cię dla innego i Ty jeszcze chcesz z nią być? Ty ją przepraszasz i wysyłasz kwiaty? Jak Ona może być ideałem skoro Cię zdradziła (fizycznie i/lub emocjonalnie).

Szkoda Twojego czasu na nią.

8

Odp: rozstanie po 9 latach

Pytalem wiele razy.Wiem ze jezeli bede natretny to utrudnie wszystko.Nie zatrzymam jej na sile.Przedostatnia jej odpowiedz byla taka ze ona nie wie czego chce ze nie ma nikogo ze chce byc sama zepotrzebuje czasu.Ostatnia odpowiedz ze nie ma nikogo ze Narazie powinnismy isc kazdy w swoja strone ale ze chce utrzymywac kontakt i sie smiac bawic i cieszyc.Ze nie wie jak ze mna rozmawiac zeby mnie nie skrzywdzic.Gdybym mial 20 lat to machnal bym reka i poszedl dalej.Ja mam 36 .Marzylem o rodzinie o dzieciach.
Masakra.

9

Odp: rozstanie po 9 latach

Nie znam jej a mogę Ci powiedzieć, że łże jak z nut. Gałąź, którą próbuje złapać jeszcze nie jest stabilna, dlatego trzyma Cię w niepewności...

10

Odp: rozstanie po 9 latach

Czyli co .
Nie czekac i postarac sie zaczac zyc jako stary kawaler.To boli jest mi strasznie ciezko.
Gdyby to bylo takie proste.
Nawet nie znam nikogo kto jest singlem ,kazdy ma kogos.

11

Odp: rozstanie po 9 latach

Masz kupę siana, pojedź sobie do Tajlandii na parę tygodni i się zresetuj, otoczony stadkiem atrakcyjnych kobiet na rajskiej plaży.
Gdy już sobie poradzisz z emocjami, spojrzyj na swój związek obiektywnie. Co zobaczysz? Ano że nie ma związku od dawna i być nie powinno. Szanuj się bo inaczej będziesz jej popychadłem do końca życia.

12

Odp: rozstanie po 9 latach

ja mialam idelany związek przez 5 lat. też plakalam, ale nigdu nie prosilam o powrót, skoro kretyn poszedł do innej to zyczę szczęścia widocznie na mnie nie zasluzy...i tak tez jest w twoim przypadku smile
i wiem jak jest ciezko bi tez jestem za granicą, i mimo że poznalam kogos moj kolejny zwiazek sie skonczył niedawno, ale co? dalej mma nadzieje smile
i wiem ze kogos w konuc poznam ! kogoś wartościowego a nie obłudnego

13

Odp: rozstanie po 9 latach

nie to ze mam kupe siana.Ciezko pracuje jak kazdy.Napisalem tylko ze sie dorobilismy czegos a ona to zmarnowala.
Staram sie nie myslec biegam ,plywam wychodze jak tylmo moge ale tak naprawde to wegetuje i ciagle czekam .
a ona ma mnie gdzies.
Nie rozumiem dlaczego tak jest.
Ciezko pracujesz,starasz sie spelnic marzenia.
po czym wszystko niszczysz i odchodzisz.
Moze masz racje nie byla mnie warta.Moze kiedys poznam kogos kto doceni to kim jestem.
tylko to cholernie boli.

14

Odp: rozstanie po 9 latach

Wegetujesz bo jesteś na miejscu. Doradzałem reset za granicą, z daleka od wszystkich miejsc i osób które Ci ją będą przypominać.

15

Odp: rozstanie po 9 latach

musze isc do psychologa.
nie mam komu sie wyzalic .Kogo doradzic.

16

Odp: rozstanie po 9 latach

oczywiście ze jest ciężko i jest pustka i cokolwiek byś nie robil ta mysl ciągle za Toba chodzi.
bo bardzo ciężko jest zrozumieć dlaczego ?!
dlaczego skoro bylo idealnie- wspolne plany, marzenia, cele... po prostu ideał...
inni mogli patrzeć i zazdrościc.
Ale widocznie cos nie bylo tak, cos jej nie pasowalo i ona tego nie powiem a Ty sie nigdy nie dowiesz...
nie jestes odosobnionym przypadkiem, jest wiele takich i to cholernie boli. i nie jest ważne czy to 5,10 czy 20 lat, kazdy ma plany marzenia a jdna polowka po prostu potrafi to zniszczyć. nie docenia odchodzi.
ciezko jest to zrozumieć ale na to nic nie poradzis ! ból musi odejść sam.

17

Odp: rozstanie po 9 latach

Sprawa z jednej strony sprawa bardzo trudna, z drugiej bardzo łatwa do interpretacji.

Byliście razem bardzo długo, ona była młoda jak weszła w ten związek.

Ciągle piszesz że mieliście wszystko - miałeś/mieliście plan, który realizowaliście, ciagle piszesz o karierze, psie, kocie, dzieciach, napisany scenariusz na życie który miałeś i który chciałeś spełnić. Ale czy ona go chciała?

Teraz jej nie odzyskasz. Jest zafascynowana innym, nowym facetem, choćbyś na rzęsach stawał to on pachnie dla niej teraz o wiele lepiej niż Ty.

Rozumiem że to jest bolesne, bo wiązałeś z nią całe życie, całe plany, a teraz zostałeś sam jak palec. Ale czasami tak jest.

Nie oceniałbym Twojej partnerki. Ona miała prawo się przestraszyć tego statecznego, idealnego życia. Mogło w niej coś umrzeć. Ale powinna Tobie to wyjaśnić, a nie uciekać.

18

Odp: rozstanie po 9 latach

wysłałem ci wiadomość na maila głowa do góry

19

Odp: rozstanie po 9 latach

Niby wszystko mieliście nic nie brakowało ale jednak jej czegoś brakło ... Typowe przechodzenie związku.Dla tego uważam że jak się do sformalizuje związku do 2,3 lat to potem tym bardziej sie tego nie zrobi bo poprostu się "przechodzi związek".

20

Odp: rozstanie po 9 latach

Jestem  w identycznej sytuacji. Mnie też zostawił po wielu latach mimo, że całe życie mieliśmy poukładane. To też nie był zwyczajny związek tylko coś co mało komu się przydarza. Rozumieliśmy się bez słów, wspieraliśmy i zawsze dogadywaliśmy. Ale coś się w nim zmieniło, odkochał się... od tygodnia chodzę jak w transie nie śpię, nie jem tylko rozmyślam co i kiedy się zepsuło. Nie potrafię tego zrozumieć i się z tym pogodzić. Mimo że wiele osób mnie wspiera i próbuje pomóc, ja czuję się skrzywdzona i oszukana. Mówcie co chcecie, ale na to nie ma lekarstwa...

21

Odp: rozstanie po 9 latach

Czy cos takiego jak powrot naprawde istnieje,czy ktos z was sie z tym spotkal.?
Wiem ze sie ludze.Za cholere nie moge przestac myslec.A moze ona naprawde potrzebuje czasu.
A ja glupi pisze listy ,dzwonie ,zapraszam na kolacje itd.Ona nie odpisuje,nie odbiera.Nie wiem co robi.To wspaniala kobieta.
JAk pomysle ze ktos bedzie z nia ze beda szczesliwi beda dzieci to...plakac tylko.
Ne wierze ze pisze na jakims forum.Ze to rowniez mnie spotkalo.Jest tutaj sporo skrzywdzonych ludzi kazdy ma swoja historie.

22

Odp: rozstanie po 9 latach
to jestem ja napisał/a:

...To wspaniala kobieta...

...śmiem wątpić...

To zwyczajna kobieta, która już Cię nie chce. Przestań się wreszcie poniżać...

23

Odp: rozstanie po 9 latach
to jestem ja napisał/a:

Czy cos takiego jak powrot naprawde istnieje,czy ktos z was sie z tym spotkal.?
Wiem ze sie ludze.Za cholere nie moge przestac myslec.A moze ona naprawde potrzebuje czasu.
A ja glupi pisze listy ,dzwonie ,zapraszam na kolacje itd.Ona nie odpisuje,nie odbiera.Nie wiem co robi.To wspaniala kobieta.
JAk pomysle ze ktos bedzie z nia ze beda szczesliwi beda dzieci to...plakac tylko.
Ne wierze ze pisze na jakims forum.Ze to rowniez mnie spotkalo.Jest tutaj sporo skrzywdzonych ludzi kazdy ma swoja historie.

Ja też się łudzę, też wierzę że to chwilowe, że się opamięta. Każdy telefon odbieram z biciem serca i nadzieją, że to On. Bardzo bym chciała, żeby powroty były realne i żeby znowu wszystko było jak dawniej...

24 Ostatnio edytowany przez MaciekM (2014-07-20 19:36:59)

Odp: rozstanie po 9 latach

Jeśli do niej przybiegniesz na klęczkach a ona jakimś cudem zgodzi się na powrót to przez cały Wasz związek będziesz pod pantoflem, będziesz terroryzowany groźbą odejścia. Nie męcz jej.

Jeśli ma coś z tego być to musisz się pozbierać, zrobić ze sobą porządek i zainteresować sobą nią na nowo, jako atrakcyjny facet. Zerwij kontakt i znajdź nową kobietę, koniecznie atrakcyjną i pozytywnie nastawioną do świata.

Szanse powrotu do ex oceniam na nikłe.

25 Ostatnio edytowany przez to jestem ja (2014-07-20 20:47:05)

Odp: rozstanie po 9 latach

Nie przybiegne.
Wiem ze to nic nie da.
Na samym poczatku pisala,dzwonia chyba sprawdzala jak sie trzymam.
Teraz z czasem kontakt sie urywa.Ktos kto byl moim przyjacielem partnerem ktos kogo znalem na wylot.Tak myslalem.
Wystarczylo spojrzenie a ja wiedzialem ze ja cos boli ze cos jest nie tak.Kocham ja nad zycie.
Powinienem sobie to w glowie ukladac ale nie potrafie.
Ona nie wroci wiem o tym.
Nie chce tylko spotkac jej z innym na ulicy trzymajacych sie za reke .
Szczesliwych.

Nigdy sobie tego nie wybacze,gdzie popelnilem blad.

26

Odp: rozstanie po 9 latach

zrozum co ludzie do ciebie piszą - w końcu chciałeś porady i ja dostałeś .  to co opisujesz to była twoja wizja. Jej mogła być zupełnie odmienna. Gdyby tu napisała jak widziała wasz związek pewnie bardzo byś sie zdziwił. Wiem doskonale jak to boli , unikaj systematycznego alkoholu. Zauważ że na świecie jest pełno róznych ludzi i myslę że piękny związek możemy stworzyć nie z jedna z osób ale z wieloma osobami. Tymczasem pocierpisz z rok , przykro mi. NIe stocz sie .

27

Odp: rozstanie po 9 latach

nie pije
dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
potrzebuje czasu,duzo czasu.

28

Odp: rozstanie po 9 latach

"Nie chce tylko spotkac jej z innym na ulicy trzymajacych sie za reke . Szczesliwych."  - może pomyślisz za jakiś czas o przeprowadzce? inne miasto? zmiana pracy? a jak nie to chociaż inna dzielnica?

"Nigdy sobie tego nie wybacze,gdzie popelnilem blad"  - jeśli pojawiają się w Twojej głowie myśli o błędach, to potrafisz wymienić te realne, te rzeczy,sprawy w których faktycznie "zawiniłeś"?

29

Odp: rozstanie po 9 latach
to jestem ja napisał/a:

Nie przybiegne.
Wiem ze to nic nie da.
Na samym poczatku pisala,dzwonia chyba sprawdzala jak sie trzymam.
Teraz z czasem kontakt sie urywa.Ktos kto byl moim przyjacielem partnerem ktos kogo znalem na wylot.Tak myslalem.
Wystarczylo spojrzenie a ja wiedzialem ze ja cos boli ze cos jest nie tak.Kocham ja nad zycie.
Powinienem sobie to w glowie ukladac ale nie potrafie.
Ona nie wroci wiem o tym.
Nie chce tylko spotkac jej z innym na ulicy trzymajacych sie za reke .
Szczesliwych.

Nigdy sobie tego nie wybacze,gdzie popelnilem blad.

Nigdzie nie popełniłeś błędu. To ona jest rozrywkowa. Daj sobie z nią spokój. Widzisz wszystko na miejscu, nie dzieli cię z nią 1400 km. jak mnie z moją byłą już. Żadne kłamstwa ci nie wciśnie.

30

Odp: rozstanie po 9 latach

A moze ona nie chciala byc tylko dziewczyna moze 9lat chodzenia ja zmeczylo i dala ci szanse bys przemyslal wszystko i sie jej oswiadczyl....:)

31

Odp: rozstanie po 9 latach
niunia82 napisał/a:

A moze ona nie chciala byc tylko dziewczyna moze 9lat chodzenia ja zmeczylo i dala ci szanse bys przemyslal wszystko i sie jej oswiadczyl....:)

I dlatego romansuje z innym facetem?? Ciekawy sposób! big_smile

32

Odp: rozstanie po 9 latach

Widzial?czy to podpucha by byl zazdrosny

33

Odp: rozstanie po 9 latach

Nie wiem tak zucilam z innej strony bo jesli zdradzila bedac para to wiadomo dac sobie spokoj i pod zadnym pozorem do niej nie wracac nawet gdyby chciala (jakby jej nie wyszlo z tamtym).

34

Odp: rozstanie po 9 latach

Aha poducha (manipulacja). Wiesz, gdyby to miała byc taka prawdziwa podpucha, to byłaby dość żartobliwa i odeszłaby od tego pomysłu w momencie, gdyby widziała, że on cierpi.

35

Odp: rozstanie po 9 latach

A mnie sie wydaje ze wlasnie nie bo moze w ten sposob go przycisnie.nie wiem jak tam u nich jest na jakich warunkach byl ich zwiazek.9lat to dlugo...na co czekali?

36

Odp: rozstanie po 9 latach

niunia82 masz wyobraznie big_smile

37 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-20 22:50:55)

Odp: rozstanie po 9 latach
niunia82 napisał/a:

A mnie sie wydaje ze wlasnie nie bo moze w ten sposob go przycisnie.nie wiem jak tam u nich jest na jakich warunkach byl ich zwiazek.9lat to dlugo...na co czekali?

Czyli zasada - domyśl się, a jak nie to cierp?
Tak naprawde byle powod mozna wymyslec do takiego zachowania, jak się jest... nie mam słowa, ale na pewno nie normalnym i dojrzałym smile
Poza tym imprezowe zycie = slub?

38

Odp: rozstanie po 9 latach
to jestem ja napisał/a:

Czy cos takiego jak powrot naprawde istnieje,czy ktos z was sie z tym spotkal.?
Wiem ze sie ludze.Za cholere nie moge przestac myslec.A moze ona naprawde potrzebuje czasu.
A ja glupi pisze listy ,dzwonie ,zapraszam na kolacje itd.Ona nie odpisuje,nie odbiera.Nie wiem co robi.To wspaniala kobieta.
JAk pomysle ze ktos bedzie z nia ze beda szczesliwi beda dzieci to...plakac tylko.
Ne wierze ze pisze na jakims forum.Ze to rowniez mnie spotkalo.Jest tutaj sporo skrzywdzonych ludzi kazdy ma swoja historie.

Witaj
Piszę tu pierwszy raz, choć wchodzę na to forum od jakichś 2 tygodni?też przechodzę przez ten okrutny czas rozstania i szukania światełka w tunelu?
Powiem Ci tak ? powroty są możliwe i wiem to z własnego doświadczenia, ale?
Byłam z kimś przeszło 2 lata, potem rozstanie i przez ponad rok nie mieliśmy kontaktu, po czym znowu odnowiliśmy znajomość. ?Sielanka? trwała przez kolejne 6 lat a ok. 2 miesiące temu dowiedziałam się z wielkim trudem, że już mnie nie kocha, że już nie chce ze mną być, że postanowił się zmienić, że to nie moja wina i takie tam (ma inną, ale oczywiście nie przyznał się do tego tak od razu).
Tak więc, jeśli liczysz, że ona wróci i będzie pięknie i cudownie już do końca życia to się mylisz ? może i wróci, może i będzie dobrze, ba nawet lepiej niż było, ale przez jakiś czas. Potem znowu stanie się coś, co Was rozdzieli. Dlaczego? Na to pytanie chyba nikt nie zna odpowiedzi, takie jest życie ? piękne i okrutne ? a my raz się śmiejemy, raz płaczemy. Oczywiście trudne powroty i rozstania nie są reguła, jednak mając tego typu doświadczenie wiem, że należy się liczyć z tym, że gdy raz się kogoś zostawiło, zostawi się kolejny raz i chyba w 99% przypadków jest to spowodowane poznaniem nowej osoby.
Jeśli mogę coś jeszcze od siebie poradzić:
- nie dzwoń, nie zabiegaj o kontakt ? to nic nie da poza tym, że Ty będziesz jeszcze bardziej cierpiał a ona coraz dalej będzie się od Ciebie odsuwała,
- znajdź jakiś negatyw z Waszego wspólnego życia i jego się trzymaj ? to pomaga, może nawet ją znienawidzisz, ale tak jest dużo łatwiej przetrwać ten najtrudniejszy czas,
- płacz ? wylane łzy powodują, że człowiek czuje się lżejszy, to tak jakbyś bezpowrotnie wylewał swoje żale,
- przelej na papier to co czujesz, ale nie wysyłaj jej tego,
- czytaj podobne historie i to jak inni sobie radzą z bólem, jak żyją gdy przejdą trudny czas,
- zrób to, na co zawsze miałeś ochotę, ale coś Ci w tym przeszkadzało,
- i żyj ? DLA SIEBIE!
a czas pokaże czy jesteście dla siebie przeznaczeni i jeśli będziesz chciał dasz jej szansę, jeśli nie to i tak znajdziesz szczęście tylko musisz w to uwierzyć.

Czas naprawdę leczy rany...tylko jedni potrzebują go więcej od innych...

39

Odp: rozstanie po 9 latach

Świetne rady w tym wątku dla ludzi w rozsypce.

Jeśli chodzi o proszenie i zabieganie o partnera, który odchodzi to nie jestem tutaj taka kategoryczna jak niektórzy. Ja na przykład chciałam mieć pewność, że z mojej strony zrobiłam wszystko by mąż wrócił. Gdybym pewnych rzeczy nie spróbowała pewnie zawsze zastanawiałabym się, czemu nie walczyłam itd. Jak w piosence "Love is stronger than pride"...

Rozstania to chyba taki moment, że wyciąga się rękę po pomoc nawet do obcych ludzi. Ja również założyłam swój wątek, tak naprawdę do może oczyszczenie. Potrzeba usłyszenia 1000 razy, nie tylko od przyjaciół, "to już koniec, żyj dalej, zacznij kolejny etap".

Hehe tylko w moim wątku nie do końca to usłyszałam, przez co oczywiście od początku zaczynam się obwiniać. Mega rozchwianie, niepewność. Powodzenia!

40

Odp: rozstanie po 9 latach

To jeszcze ja napisze co do mnie ostatnio dotarło- sytuacja bardzo podobna do Twojej, mój mąż 3 miesiące sie zastanawia, czego chce od życia, czy chce byc ze mną, czy z inną, czy sam..
I odkryłam, że ja nie chce byc z kims, kto nie jest pewny czy chce byc ze mną. Bo to znaczy że nie jest pewny czy mnie kocha.

Czy po takich wątpliwościach z jej strony potrafiłbys zaufac, uwierzyć, że kocha jeśli nawet by wróciła? Czy nie bałbyś sie przez reszte życia, że znów dopadną ją wątpliwości?

Bo jesli sie kogos kocha, to sie czlowiek nie zastanawia, czy chce byc z tą osobą... i tyle

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » rozstanie po 9 latach

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026