netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

cos peklo... nastala obojetnosc

13 odpowiedzi4 275 wyświetleńzałożony przez noia_, 09.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » cos peklo... nastala obojetnosc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: cos peklo... nastala obojetnosc

witam...
jestem pierwszy raz na tym forum i potrzebuje wsparcia, pomocy, porady... cóż może zacznę od początku..
jestem z moim chłopakiem od 23 miesięcy, było zawsze nam cudownie razem śmiechy, wygłupy, wsparcie z obu stron... niestety lecz od pewnego czasu podczas okresów zaczęłam się wściekać o byle co na niego ( to niestety jest spowodowane problemami rodzinnymi)... było kilka kłótni które potrafił przełknąć i na nowo wszystko było ok. Niestety po ostatnich wydarzeniach on po prostu już nie wytrzymał było za dużo tego... co prawda nie rozstaliśmy się ale walczymy o ten związek... niestety powiedział mi bolesne słowa ze teraz nie wie co czuje, a raczej odczuwa neutralność... wiem ze niestety sama do tego doprowadziłam, ale teraz za wszelka cenę chce to zmienić i naprawić wszystko... Czuje ze to jest miłość mojego życia mimo iż się trochę pogubiliśmy ... co mam robić, ma ktoś jakiś sposób na rozbudzenie pozytywnych uczuć w partnerze? bardzo proszę o jakakolwiek pomoc i z góry dziękuje

2

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

Ale o co te kłótnie? I czy jesteś pewna, że umiesz się naprawić? Myślisz, ze to "ten", bo Ci się grunt pod nogami sypie, zwykle tak jest.

3

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

doslownie o pierdoly.... bo cos mi nie popasowalo i ciup... tak uwazam ze jestem w stanie to naprawic bo naprawde zalezy mi na nim.. co do tego palcego sie gruntu.. juz nie raz zostawial mnie facet i naprawde widze roznice, tylko przy nim czuje sie naprawde wyjatkowo

4

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc
noia_ napisał/a:

doslownie o pierdoly.... bo cos mi nie popasowalo i ciup... tak uwazam ze jestem w stanie to naprawic bo naprawde zalezy mi na nim.. co do tego palcego sie gruntu.. juz nie raz zostawial mnie facet i naprawde widze roznice, tylko przy nim czuje sie naprawde wyjatkowo

Wiesz co zrób? Pobądź trochę sama, ogarnij się, zastanów się dokładnie z czego wynika Twoja czepliwość i chęć do kłótni. A jak znajdziesz powód to nie usprawiedliwiaj się nim tylko się zmień, ale dla SIEBIE nie dla niego.

5

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

kolezanka tez mi mowila ze powinnam sie zajac soba...a nie opierac sie na facecie

6

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc
noia_ napisał/a:

kolezanka tez mi mowila ze powinnam sie zajac soba...a nie opierac sie na facecie

I bardzo dobrze Ci mówiła.

Jemu powiedz, że potrzebujesz czasu, że szczerze przykro Ci, rozumiesz swoje błędy i potrzebujesz czasu dla siebie, aby się naprawić. Powiedz mu, że go nie trzymasz, ale byłoby Ci bardzo miło, gdyby poczekał na Ciebie, przeczekał, a potem poznał "nową Ciebie".

7

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

Okresy mają wszystkie kobiety i jakoś nie robia przez to awantur i piekła w domu. Mówisz pogubilismy się, to nie jest prawda - Ty sie pogubiłaś. Ten facet wg mnie sie odnajduje i zrobi dobrze jak zostawi awanturnice, która szarpie mu nerwy. Chcesz się poprawić, gdy zrobiło się cieniutko koło tyłka, ja Ci nie wierzę, ten chłopak chyba też.

8

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

gdyby mi nie wierzył już by mnie zostawił

9

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc
noia_ napisał/a:

gdyby mi nie wierzył już by mnie zostawił

Nikt nie powiedział, że Ci uwierzył. Zapewne na razie Cię obserwuje.

10

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

ujme to inaczej... moze i mi nie wierzy ale chce dac nam szanse

11

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc
noia_ napisał/a:

ujme to inaczej... moze i mi nie wierzy ale chce dac nam szanse

No to jak masz wszystkie układanki i wesz, co robić, to jaki jest problem?

12

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

witam po pewnym czasie...

moj problem niestety sie nie rozwiazal.. mimo proby czasu (ok miesiaca- bo stwierdzil ze sprobuje zatesknic) moj facet stwierdzil ze nic do mnie nie czuje i ze traktuje mnie jak dobra kumpele... tylko w tym jest problem ze ja nadal do niego cos czuje i nie chcialabym go stracic... zaproponowal nam 2 wyjscia: albo sie rozstajemy i moze kiedys do siebie wrocimy, albo sprobujemy sie spotykac ale nie z takim zarem jaki byl... czy ta druga opcja jest jeszcze mozliwa do wskrzeszenia jakkolwiek uczuc? i zastanawia mnie tez to czy po miesiacu nie widywania sie to nadal jest przyzwyczajenie do 2 osoby? wczoraj mnie przytulal jak rozmawialismy i czulam ze to nie bylo takie sztuczne i nie wymuszone bo z jego wlasnej inicjatywy i jak mnie pocalowal to wycedzil "hmm nie jest zle"... chyba jednak mimowszystko warto sprobowac bo jak sie nie sprobuje mozna zalowac... ale czy jakby juz mu w ogole kompletnie nie zalezalo to chcialby sie mimo rozstania widywac ze mna?

13

Odp: cos peklo... nastala obojetnosc

No jakbym o sobie czytała! wink prawie rok temu z tego samego powodu rozstałam sie z facetem. Z jednej strony prowokowalam kłótnie i mówiłam mu bolące słowa- zbyt duzo nas różni, wkurzasz mnie, nie wiem czy pasujemy do siebie. Chyba chciałam w ten sposob wyczarować wiecej starań z jego strony. Ale uwierz mi, ze nie głupszego pomysłu! Wyszło tak, ze sam zaczal w to wierzyć. Wtedy gdy powiedział, ze chyba mam racje, zaczal mnie olewać a mnie nagle zaczal palić sie grunt pod nogAmi. Bo jak to? No i tez próbowałam walczyć, on mówił ze mooooze to da rade. Gowno, koniec końców nie daliśmy rady i on przestał do mnie cokolwiek czuć. Byłam jak tonący- chwytalam sie brzytwy ale w koncu moja duma powiedziała stop i darowalam sobie walkę o niego. W sumie dość szybko sie podciagnelam w gore. Uczuć sie nie udało odbudować ale mamy dobry kontakt.
Miej troche godności. Musisz podjąć konsekwencje swoich wybuchów. Bycie wredna w zwiazku nie popłaca. Na przyszłość inaczej traktuj partnera. Ja dostałam nauczkę i lek je z tego wyniosłam. Teraz tylko musze wprowadzić to w zycie wink
Twojego zwiazku nie da sie naprawić. Druga opcja nie wypali. Skoro powiedział ze nic nie czuje to tak jest. Miej dumę i nie kajaj sie w nieskończoność. Przeprosilas i skoro on mimo to nie chce wracać- ty nie wracaj do tematu. To nie był ten.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » cos peklo... nastala obojetnosc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026