Zdrada wyrwala mi serce i zbuzyla piekna bajke ktora razem zbudowalismy,jestem na zyciowym zakrecie i nie mam checi dalej zyc!
Moze ktos ma rade jak to przetrwac?
Podobne tematy
nie będzie łatwo, dlugo sie będzie za Tobą to ciągneło, na początek proponuje żebyś znalazła sobie zajęcie co kolwiek, ja w swoim czasie zmywałam 4 razy te same naczynia, ale wypłakac swoje musisz.....
bol i placz miesza sie z zalem i nienawiscia
nie chce mi sie nic naczynia to u mnie stoja od kilku dni
współczuję Ci bardzo,bądz silna głowa do góry
bardzo mi przykro, ale moze zasięgnij porady u specjalisty?
apoteoza23 ma racje...najbardziej pomogłaby Ci pomoc specjalisty. Jeśli to możliwe to uważam, ze dobrym rozwiązaniem byłaby chwilowa zmiana otoczenia.
Ja z kolei uważam że żaden specjalista nie jest w stanie nam pomóc z prostej przyczyny, po prostu nie jest w stanie znaleźć się w naszej sytaucji i czuć tego co czujemy.
Trzeba samemu stawić czoła temu oczywiście z pomocą bliskich i zawsze być dobrej myśli, nie zartrzymywać się, a dalej się rozwijać.
jakby specjaliści nie pomagali to by ludzie do nich nie chodzili, ale oczywiście my sami tez musimy się postarać
jesli Twoje załamanie jest naprawde poważne to tez bym sie zastanowiła nad pomoca ze strony specjalisty.... i staraj sie przebywac z przyjaciółmi oni tez sa lekarstwem....
specjalista plus przyjaciele
plus Nasze Forum
ja swój gniew wyładowuję na strzelnicy.Ale nie takiej z wiatrówkami, tylko z bronią ostrą, bo czuję przed nią respekt i zdaję sobie sprawę jak ważne jest panowanie nad własnymi emocjami.A poza tym sprawia mi to wielką frajdę.