Mam masę problemów, o których nie chcę pisać na forum. Nie są to koniecznie problemy, które faktycznie się dzieją. Nie radzę sobie po prostu, mam złe podejście do życia i do swojej osoby. Jestem z tym sama. Nie stać mnie na psychologa.
Słyszałam o Ośrodkach Interwencji Kryzysowej. Chcę tam iść. Jednak jest mi wstyd, mam 23 lata, a potrzebuję pomocy. Wstydzę się tam wejść, ale wiem, że może mi to pomóc. Do tego mam wrażenie, że mnie wyśmieją, że moje "problemy" są tak naprawdę niczym.
Boję się, że jak tam pójdę to będzie jeszcze gorzej, bo wtedy zdam sobie jeszcze bardziej sprawę z tego, jak bardzo jestem zagubiona...
Czy warto tam iść?