Pytanie, głównie skierowane do Panów, ale i Panie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami... Jak reagować na humorki faceta lub jego gorsze dni. Panowie jakiej reakcji ze strony kobiety oczekujecie ? Utarło się, ze najlepiej za dużo nie pytać i zostawić w spokoju, ale czy tak jest w rzeczywistości ... ?
Podobne tematy
Mam chwilę, że potrzebuje spokoju i nie lubię jak mi ktoś przeszkadza, nawet dzwoniący telefon mnie denerwuje.
Obchodzić szerokim łukiem.
Broń Boże próbować ''wspierać''.
W razie koniecznego kontaktu zachowywać się standardowo, jakby nigdy nic.
najlepiej to zapytaj swojego faceta jak oczekuje ze bedziesz go w takich sytuacjach traktowac
uff jak to dobrze, ze moj mąz nie ma az takich zlych dni, zebym musiala mu z drogi schodzic, zazwyczaj posiedzi z pol godziny i wraca do swiata zywych
Tak, dać spokój. A jeśli już się wie, w czym problem, to w żadnym razie nie pocieszać. Można zaproponować konkretne rozwiązanie problemu, jeśli się takowe ma, ale nie szukać go na siłę.
Chyba wtedy najlepiej zająć się sobą, swoim hobby itd., a jeżeli to trwa zbyt długo, notorycznie to zostawić faceta....łatwo powiedzieć, wiem...
8 2014-06-18 23:23:53 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-06-18 23:47:44)
Co to znaczy humorki faceta. .. A jak ja mam gorszy dzień,to czy wszyscy mają się nad tym zastanawiać... mają skakać, bo mam grymassss....takich dni mogę mieć wiele i celowo... Kobiety skaczące nad facetem to porażka dla faceta, bo to jawne oszustwo...:)
9 2014-06-19 07:32:36 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-06-19 07:33:26)
Na to nie ma reguły.
Każdy z nas i kobiety i mężczyźni mają kiepskie dni.
Każdy strzela jakiegoś focha ![]()
Dla jednego zejście mu z drogi będzie super rozwiązaniem, dla drugiego wprost przeciwnie.
Ale z czasem partnerzy lepiej się poznają i wiedzą jak postępować.
Pamiętam jak moja żona ( wtedy jeszcze nie żona tylko moja dziewczyna) była przed trudnymi dla kobiety dniami to o matko
schodziłem jej z drogi. Nawet nie chciałem się z nią spotykać.
Po ślubie musiałem to znosić, ale okazało się, że można.
Ona się trochę zmieniła a ja zacząłem podchodzić do tego inaczej.
Dlatego trzeba się poznawać, trzeba partnera/kę rozumieć i wszystko będzie OK 
Chyba lepiej dać spokój...a już na pewno czas:)
a później można spróbować porozmawiać
W zaleZnosci od sytuyacji czy to bedzie wkurzenier np. w prcacy czy np. jskis provlem i sie podlamie wiec w zaleznoci od sytuacji ale pocieszeni tez wchodzi w gre spokojnie mozna przytulic pogadac. Ale jak mowie zalezy od sytuacji , zresTa jak sie jest razem dluzej to juz si ewiec jak w jakiej sytuacji partner reaguje nie wiem ile jestescie razem ![]()
12 2014-06-20 23:14:03 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-06-20 23:21:37)
Radzę poszukać na YT filmiku amerykańskiego komika, na temat funkcjonowania mózgu kobiety i mężczyzny. Mój mąż powiedział, że to "święta prawda"
Wystarczy wpisać hasło "pudełko nicości" ![]()
Nie każdy mężczyzna lubi, gdy zadręcza się go pytaniami "o czym teraz myślisz", "masz jakiś problem", "chcesz pogadać"? Trzeba to wyczuć jak mówią panowie i nie narzucać się ze swoją pomocą na siłę.
Co prawda mężczyźni twierdzą, że to kobiety są pod względem tak zwanego strzelania fochów znacznie gorsze od nich, ale chyba nie za bardzo wiedzą, co mówią... Bo gdy facet już się obraża, to robi to w tak demonstracyjny sposób, że jego partnerce trudno nie "wyjść z nerw", jak to się przed wojną mawiało.;)))))))
Przede wszystkim oni sami muszą "kontrolować" swoje złe stany, a wszystkim będzie lżej, to samo dotyczy kobiet
.