Cześć,
mam 19 lat i postanowiłam napisać ten post, bo zauważyłam, że nie raz dostaje się tutaj masę pozytywnych odpowiedzi i wsparcia. A więc, jak w temacie, chciałam pożalić się na temat mojej niskiej samooceny. Mimo, że staram się nad nią cały czas pracować, są dni, kiedy wracam do punktu wyjścia i to jest okropnie dołujące. Dzisiaj na przykład po raz pierwszy byłam na rozmowie o pracę. Stres, szybkie mówienie, milion myśli na minutę w głowie, kilka gaf i wyszło, łagodnie mówiąc, średnio. Jestem na siebie strasznie zła, ciągle powtarzam sobie, że to nic takiego, że to pierwszy raz i powinnam z tego wyciągnąć jakieś lekcje itd. Ale mimo, że to wszystko wiem, to ciągle w myślach powtarzam sobie, że jestem beznadziejna, do niczego się nie nadaję i nigdy się nie poprawię. I tutaj moja prośba... Chciałabym się zmienić chciałabym nabrać pewności siebie i odwagi, a nie ciągle się dołować i myślałam, że może Wy znacie jakieś super, magiczne sposoby. Byłabym bardzo wdzięczna za waszą odpowiedź, bo już sama nie wiem, co ze sobą zrobić... Z góry dziękuję i pozdrawiam! ![]()
Podobne tematy
Dlaczego masz niską samoocenę? Czy rodzice źle Cię traktują, czy są dla Ciebie surowi? Czy może ktoś Cię skrzywdził? Musisz zmienić myślenie o sobie, wyszukuj w sobie dobre cechy i zmuszaj się do tego, żeby prawić sobie komplementy.
Właśnie nie, rodzice traktują mnie dobrze. Kiedyś nie miałam zbyt dobrego kontaktu z tatą, ale teraz układa się całkiem w porządku. Nie mam pojęcia w czym tkwi problem.
A może na przykład Twoja mama jest bardzo nieśmiała, z niską samooceną, a Ty przejęłaś jej postawę? W każdym razie skoro masz dobrych rodziców to rozmawiaj z nimi o tym (i o innych) problemie, być może przekonają Cię, że masz sporo dobrych cech, a Ty z czasem nabierzesz dystansu do siebie, przestaniesz się przejmować tym jak Cię widzą inni.
martuszka a jakim prawem Ty sobie powtarzasz, że jesteś beznadziejna itp? Sama sobie kopiesz dołki w które wpadasz. Nie licz na magiczne i cudowne przemiany - tylko praca nad sobą doprowadzi Cię do zmiany myślenia. Powiedz na jakiej podstawie źle o sobie myślisz? Czy znasz swoje zalety? Skup się na mocnych stronach charakteru. Powiem Ci, że każdy z nas ma nad czym pracować. Nieśmiałość można pokonać, naprawdę i własna samoocena może wzrosnąć im więcej włożysz w to pracy tym łatwiej będzie Ci to przychodzić. Obmyślaj sposoby rozpoczynania rozmów przez nawiązywanie do ostatnich wydarzeń, artykułów z czasopism, książek, filmów czy jakiegoś hobby. Zmuszaj się do robienia rzeczy, których się boisz.
Napisz nam co w sobie lubisz.
Pozdrawiam
Może jesteś za bardzo krytyczna wobec siebie?
Co do rozmów (dys)kwalifikacyjnych, nie przejmuj się... ja zostałem mistrzem dopiero po trzydziestu jakoś. Teraz potrafię prawie każdą wygrać
Pomaga mi wizualizacja, to znaczy przed rozmową poświęcasz dużo czasu na wyobrażanie sobie rozmowę i jak sobie na niej świetnie radzisz. Wyobrażasz sobie że oni są pod wrażeniem i nie mogą później o Tobie przestać myśleć, i oferują Tobie tą pracę.
Ciężko jest źle o sobie nie myśleć, kiedy jest się straszną ciamajdą... Gdzie nie zajdę, tam coś zrzucę, zepsuję albo po prostu sama się wywrócę. Przez to nawet trudno mi rozmawiać z nowymi ludźmi, bo ciągle tylko myślę, że zaraz palnę jakąś głupotę albo gafę... Pracuję nad sobą, na prawdę, tyle, że nie wychodzi mi to w ogóle... zawsze dzieje się coś, co mnie znowu sprowadza do punktu wyjścia. Co w sobie lubię? Hmm, ciężko stwierdzić. Może to, że jestem dobra i lojalna wobec bliskich osób.
Bądź też dobra dla siebie. Zapisz się na jakiś taniec albo fitness, poprawisz swoją koordynację ruchu, będziesz zgrabniejsza, nabierzesz pewności siebie i poprawi Ci się humor.
martuszka poszukaj sobie zajęcia, które sprawi Ci przyjemność, jak nie bieganie czy rower to może np. prowadzenie bloga. Rób coś żeby nie mieć dużo czasu na myślenie o tym jaka, to niby jesteś beznadziejna. Ja nie lubie biegać ale zawsze się zmuszam, ponieważ to uczucie jak już się przebiegnie te 5km jest niesamowite ![]()
Jak nie masz na nic pomysłu to może jakiś taniec? Polecam taniec na rurze, byłam na paru zajęciach i nie spodziewałam się że to jest takie ciężkie! Ale jak już się opanuje jakiś ruch to taka satysfakcja!
1. Zastanow sie co w sobie lubisz?
2 Czego w sobie nie lubisz i jak to mozesz zmienic?
Co sprawia ci frajde? Kiedy czujesz sie dobrze?
Czy jestes zadowolona ze swojego wygladu?
Nasze mysli maja wplyw na nasze samopoczucie
Spojrz na siebie i wymien rzeczy ktore w sobie lubisz!! A pozniej zrob liste rzeczy nad ktorymi chcesz popracowac... I do roboty! Nic sie samo nie zrobi!