netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

...czy to jest miłość, czy.....olewanie

201 odpowiedzi35 291 wyświetleńzałożony przez NiepoprawnyOn, 03.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 202 ]

1

Temat: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Dużo przeszedłem w życiu nie dlatego że mam prawie 40 lat ale dlatego że jestem romantykiem. Od jakiegoś czasu byłem sam ponieważ doszedłem do takiego etapu w swoim życiu, że najważniejsza jest dla mnie bliskość....nazwijmy to ....bliskość dusz.

Dałem bardzo szczególne ogłoszenie w necie czekając aż odpisze ta jedyna, która zrozumie treść tego co było zawarte w kilku prostych zdaniach. Dlaczego ogłoszenie??? W pobliżu mnie nie było żadnej kobiety która by zrozumiała sens "bliskości", choć nie mogę powiedzieć że nie mam powodzenia u kobiet, ale nie o to chodzi. Tak więc po kilku miesiącach napisała do mnie kobieta w zbliżonym wieku. Okazała się być osobą która doskonale zrozumiała to o co chodziło w moim ogłoszeniu. To tak jak bym dostał młotkiem w głowę albo tak jakbym wygrał mln w totolotka. Szczęście niepojęte:)..spełnienie marzeń. Spotkaliśmy się..i drugi raz młotkiem w łeb. Jaka ona śliczna, piękna, lśniąca jak gwiazdy na niebie i do tego, co najważniejsze, bardzo mądra. Na prawdę czułem się jak bym chwycił Pana Boga za sznurówki. Na prawdę nie mogłem uwierzyć że spotkałem IDEAŁ. Zabrałem ją do Paryża....było świetnie. Rozumiemy się bez słów, tak jakby masze myśli były jednością. Siedzimy wieczorem i oglądamy film. Pytam się jej czy chce zjeść jajka z majonezem, a ona się uśmiecha i mówi, że właśnie o tym myślała i wiedziała że zaraz sie jej o to zapytam. Tak samo jest z sexem. Po prostu idealnie. Naprawdę jest to takie jak napisałem.....NIEPRAWDOPODOBNE !!!!!!!!!!!!!!! Bardzo ją kocham i cały czas o niej myślę bo wiem jak to co jest między nami jest bardzo wyjątkowe, niespotykane. Od początku jednak w niej jest coś co nie pozwala jej uwolnić się od tego co przeszła z ostatnim facetem (tak przynajmniej mówi). Zamyka się w sobie, rozmowa wygląda tak że albo ja mówię albo nie mówimy nic bo ona milczy. Bardzo mi z tym ciężko, bo mi zależy. Jaj podobno też, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu (i doświadczeniu), że jak komuś zależy to mówi o tym co sie dzieje, jaki ma problem i razem rozwiązujemy to co sie dzieje, szczególnie patrząc na sytuację naszego zrozumienia siebie.
Od kilku tygodni zamyka się w sobie, ucieka emocjonalnie i dosłownie. Z jednej strony mówi że bardzo mnie kocha i chce być ze mną a z drugiej strony jej fizycznie nie ma. Przykład. Wstajemy rano w sobotę pijemy jak co rano kawę. Ona się ubiera i wychodzi do pracy. W drzwiach mówi mi że jedzie po pracy nad jezioro do rodziców i nie ma jej przez 5 dni. Bez dzwonienia, rozmowy, smsów. Tłumaczy takie zachowanie swoimi życiowymi doświadczeniami i prosi żebym dał jej czas.
Bardzo mi na niej zależy. Jest to na prawdę bratnia dusza której szukałem całe życie- a tu....... Czuję w sobie takie rozdarte uczucie - bo serce mówi mi: KOCHAM a rozum: ROBI Z CIEBIE BALONA. Ciężko mi z całą tą sytuacją bo nie chce tego zepsuć. To co jej między nami jest na prawdę wyjątkowe i mam tego pełną świadomość. Jednak ciężar samotności i opuszczenia jest dla mnie bardzo przygniatający. Długo nie pozwalałem sobie na to żeby kogoś pokochać. Obiecałem sobie, że pokocham tylko tą jedyną. Właśnie ją spotkałem i.......klapa. Samotność, poczucie oddalenia i ogromna miłość. Dla dopełnienia opisu dodam że jestem postrzegany jako bardzo konkretny facet. Bardzo poukładany i dokładnie wiedzący czego chce.

Co mam zrobić? Nie chcę tego ale zastanawiam się nad skończeniem tego związku i darowanie sobie szukania kogokolwiek bo ból tego co czuję jest straszny. W życiu codziennym jestem bardzo poukładany ale ta kobieta zdziera ze mnie to poukładanie i odsłania schowane szczere serce.

Może coś poradzicie???? Szczególnie pytam kobiety bo możliwe że z tego co napisałem jesteście wstanie wywnioskować co jest nie tak.

2

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

czy rozmawiałes z nią o jej przyzycach? co takiego się stało? dlaczego tak zamyka się w sobie? jesteście ze sobą i to jest bardzo ważne aby zaufała ci i powieżyła ci swoje smutki, wspomnienia, problemy.. bo takto jest z tym sama i to ją przygnębia.

Uważam żę powinieneś z nia poważnie porozmawiać, zapytać co się dzieje, poweidzieć jej co ty czujesz, jak ważny jest dla cb ten związek.. pomóż jej sie otworzyć przed sobą,  mów o tym co dla cb było trudne, pytaj podpytuj a może to przyniesie sktuki.
To troszke dziwne że "ucieka" od ciebie i nie macie ze sobą kontaktu, tak jakby potrzebowała odpoczynku.

Myślę ze pora na poważną rozmowe, jezeli naprawde chcesz z nią stworzyc związek to przedewszystkim musi ci powieżyc całą siebie i zaufac ci..

3

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Właśnie tak robię. Jestem facetem który jest bardzo szczery co do wszystkiego. Większość ludzi mówi że jest szczerą osobą ale tak na prawdę większość myli szczerość z rozbudowaną asertywnością.

Rozmawiałem z nią wielokrotnie. Jest bardzo skrytą osoba w środku. Nikomu do tej pory oprócz mnie nie dała zajrzeć do swojego serca. To jest dla mnie bardzo ważne i istotne. Ona wie że ma we mnie swojego przyjaciela i faceta który kocha ją nad życie.
Mam wątpiwości i napisałem dlatego, że nie rozumiem tego dysonansu między tym co mówi a tym co robi. Każdy z nas ma swoje mieszkanie. Większość wieczorów i nocy spędzamy u mnie. Jemy razem kolację, oglądamy filmy, ona robi sobie paznokcie itp. Czasem jednak jest tak (i to jest dla mnie problemem) że wychodzi z domu i nie odzywa się kilka dni wcale. Mnie rozrywa w środku bo za nią tęsknię. Mógłbym zadzwonić, napisać, lub pojechać do niej do pracy ale miała do mnie pretensję jak przyjechałem do niej do pracy, że ludzię będą gadać jak nas zobaczą. Jak dzwonię to mówi że nie ma czasu. Jak chce się spotkać w czasie dnia pracy na kawę to też ma pretensje, a nie jest dla niej problemem wyjście. Boli mnie to że tak naprawdę nie wykazuje żadnego zainteresowania mną mimo tego że przez łzy mówi mi że mnie bardzo kocha i chce ze mną być........nie rozumiem....

4

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Sama trochę nie rozumiem jej zachowania.. spędzacie ze sobą czas, bywa u cb a pozniej się odizolowuje od cb, ma pretensje że chcesz ją odwiedzic w ciągu dnia, że ktos zobaczy i będą gadać, może ona poprostu cos przed tobą ukrywa? bo wybacz ale naprawde to nie jest normalne zachowanie..

Może pozwól jej ochłonąć i skoro ona nie interesuje się tobą to tyb rób to samo. wiem ze to bardzo trudne ale musisz sobie uświadomic czy jej wgl zalezy? czy jeżeli ty nie zadzwonisz to ona się odezwie czy nawet nie będzie miała takiego zamiaru. Pokaż jej jak to jest jak jest się tak traktowanym przez kogoś kogo się kocha a może w koncu się obudzi i sobie uświadomi, co robiła nie tak.. Bo jek już jesteśmy razem to jesteśmy, a nie tylko na 2 dni w tygodniu.

nie proponowałes jej zebyście zamieszkali razem?

5

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

wspólne mieszkanie jak najbardziej chodzi mi po głowie ale nie chciałem jej naciskać. Chciałem żeby do tego sama doszła.

Ja też uważam że nie jest to normalne zachowanie dla osoby która mówi że kocha. Zainteresowanie, małe gesty, miłe słowa czy smsy są naturalnym zachowaniem...przynajmniej dla mnie. nie chcę jej stracić ale wydaje mi się że nie jest ze mną szczera i coś ukrywa. Ufam jej ale zaczynam wątpić..

6

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Na pewno nie ma nikogo?

7

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

czasem czekając na krok kobiety mozesz sie niedoczekać smile

tak dokladnie, to jest zupełnic cos normalnego, kochając kogoś coś takiego jest cholernie miłe wazne i uszczesliwiające.. Mysle ze tu chodzi o cos wiecej i cos ukrywa- takie bynajmnie po twoim opisie mam odczucie. Mysle żę uwazniej powienienes się przyjrzec jej zachowaniu. Coś ukrywa, tylko co?

8

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Myślałem że się mylę ale też uważam że coś ukrywa...... Ma kogoś? Czy po prostu potrzebuję czasu?? Jak to zbadać?

Głowa mnie nie swędzi więc może rogi sie jeszcze nie wyżynają:(

9

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Myślałem że się mylę ale też uważam że coś ukrywa...... Ma kogoś? Czy po prostu potrzebuję czasu?? Jak to zbadać?

Głowa mnie nie swędzi więc może rogi sie jeszcze nie wyżynają:(

10

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

takie zachowanie napewno nie pojawia się bez powodu ;/ a to czy kogos ma to cięzko tak stwierdzić, skoro boi się by znajomi was nie zobaczyli to jest to bardzo możliwe.. lub moze poprostu wplatała sie w cos o czym nie chce bys wiedział

11

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

napisałem jej dzisiaj smsa o treści: Żyjesz?......widzieliśmy sie w sobotę a dzisiaj jest wtorek i zero kontaktu czy odpowiedzi... Przyznam się że szlag mnie trafia.

12

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Ona ma kogoś. Może romans z żonatym z pracy na przykład...

13

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

odpowiedziała coś? myśle że jeżeli dalej tak będzie to musisz jej postawic jakis warunek.. albo jesteście razem cały czas albo nie.. niestety takie jest zycie

14 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2014-06-03 18:20:55)

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Moja rada dla Ciebie: spróbuj trochę ochłonąć, odrobinę się zdystansować, bo się wykończysz. Nie uzależniaj od kogoś swojego szczęścia. Wiem jak cudownie jest znaleźć kogoś wyjątkowego po tylu latach szukania, domyślam się, że wtedy czuje się po prostu jakby te wszystkie lata bólu, samotności i braku bliskości były po stokroć wynagrodzone, ale pamiętaj, że każdy może inaczej spoglądać na związek. Ale związek nie może polegać na tym, że tylko jedna osoba dostaje to czego chce. Mnie najbardziej martwi to, że dla niej chyba nie liczy się to czego Ty potrzebujesz. Ona w ogóle nie przejmuje się tym, że Ty ją potrzebujesz również gdy nie jesteście obok siebie. Wiadomo to nie oznacza, że musi siedzieć wtedy cały czas na telefonie i z Tobą pisać (pewnie tego nawet nie oczekujesz), ale to zrozumiałe, że pragniesz czasem od niej wiadomości, aby po prostu mieć pewność, że ona myśli o Tobie, tęskni i Cię potrzebuje. Powiedz jej o tym na spokojnie. Jeśli ona tego nie zrozumie i nie spróbuje nawet dojść z Tobą do jakiegoś kompromisu, to będziesz musiał chyba ograniczyć tą znajomość (jak nie całkowicie z nią skończyć), bo ona może przynieść Ci więcej bólu niż szczęścia. sad
I to wręcz okrutne, że ona tak z Tobą postępuje, gdy dobrze wie co przeżyłeś i czego od kobiety pragniesz. Nie zmusiłeś jej do tego związku, nie musiała od razu Ci wyznawać miłości, jeśli nie była jej pewna. Ale przede wszystkim powinna być z Tobą szczera, bo myślę, że tego najbardziej potrzebujesz. Nie dołuj się, jeśli ona ma gdzieś Twoje uczucia to na pewno nie zasługuje na takiego wspaniałego faceta, który tyle lat na nią czekał. Niestety w życiu spotykamy różnych ludzi i powinieneś się cieszyć, że tak szybko pokazała swoje wady, bo masz szanse jeszcze się do tego wszystkiego zdystansować. Nie pozwól sobą manipulować, bo (przepraszam za określenie, to taki żart na poprawę humoru) za stary niedźwiedź na to jesteś. big_smile

15

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Długo myślałem nad tym czy napisać coś tutaj. Jestem szczery w każdej materii. W życiu osobisty i zawodowym. Nienawidzę kłamstwa i umiem patrząc komuś w oczy powiedzieć że sie myli ale także przyznać sie do błędu. Pocieszyło mnie to co tutaj od Was przeczytałem...:)

Dostałem wyczerpującą i wszystko mówiącą odpowiedź: "Jeszcze tak"

Czy ja jestem jakimś ułomnym kolesiem z trzema nogami i połową głowy żeby myśleć że taki sms mnie nie zdrażni????!!! Nie odzywa sie prawie 4 dni a tu nagle - Jeszcze tak. BOMBA.

16

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

A kiedy się zobaczycie?

17

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

hmmm...to jest bardzo dobre pytanie. Doświadczenie mówi mi że ok. czwartku.....tak myślę

18

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

wiec zdawaj nam relacje co i jak smile mam nadzieję ze wszystko się ułozy odpowiednio smile

19

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Więc do czwartku pracuj nad dystansem, na spotkaniu już nie bądź taki kochany i czuły tylko skup się na szczerej i długiej rozmowie. wink

20

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

To ja może z innej strony powiem - miałam tak postępującego faceta. Doprowadzało mnie to do szału, zupełnie jak Ciebie. Były o tym rozmowy, ale raczej bez większych rezultatów. Dlaczego się tak zachowywał? Nie miał nikogo, nikt go nie zranił wcześniej. Po prostu nie widział takiej potrzeby, typ introwertyka i samotnika - może Twoja pani też tak ma i tutaj jest pies pogrzebany, hm?Porozmawiaj z nią otwarcie na ten temat, nie ma innego wyjścia. Powiedz czego oczekujesz i że rani Cię taka postawa. Przecież jeśli Cię kocha/zależy jej, to nie chciałaby Cię w żaden sposób krzywdzić.

Raczej regułą jest, że zakochani niezależnie od płci potrzebują kontaktu co jakiś czas, drobnostki, wsparcia, rozmowy o problemach, przyjaźni. I tak też ja rozumiałam związek, stąd moja męka pewnego dnia dobiegła sobie końca.

21

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
NiepoprawnyOn napisał/a:

Głowa mnie nie swędzi więc może rogi sie jeszcze nie wyżynają:(

Chodzi o to, że może ma partnera i zdradza go z Tobą a nie, ze Tobie się rogi wyrzynają. smile
Dlaczego nie chce by w pracy ktoś zobaczył Was?

22 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-06-03 19:28:57)

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Ja to widze dosyc prosto.Kochasz- nie ranisz, idziesz na komporomisy, walczysz z tym co przeszkadza twojemu partnerowi a ona ucieka ,,bo tak", nie daje racjonalnych powodow bo tlumaczenia typu ,,musze zostac sama, zostalam wczesniej zraniona etc" nie przemawiają do mnie.gdy jest milosc i odpowiedni czlowiek to przeszlosc schodzi na dalszy plan, nie ma rozpamietywania az do takiego stopnia, ze znikamy na 5 dni..Jak dla mnie albo dziewczyna ma cos do ukrycia albo po prostu  ciebie nie kocha tylko moze by chciala a nie potrafi,albo boi sie samotnosci..ciezko stwierdzic.
Nie godzialbym sie na taki uklad,wiecej szkody jak pozytku.Postaw sprawe jasno jak bedziecie face to face-albo mowi wprost co jej lezy na watrobie albo ty bedzies tak od niej odpoczywal kiedy tylko ci sie zachce.

23

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
MamaNalijki napisał/a:

Ja to widze dosyc prosto.Kochasz- nie ranisz, idziesz na komporomisy, walczysz z tym co przeszkadza twojemu partnerowi a ona ucieka ,,bo tak", nie daje racjonalnych powodow bo tlumaczenia typu ,,musze zostac sama, zostalam wczesniej zraniona etc" nie przemawiają do mnie.gdy jest milosc i odpowiedni czlowiek to przeszlosc schodzi na dalszy plan, nie ma rozpamietywania az do takiego stopnia, ze znikamy na 5 dni..Jak dla mnie albo dziewczyna ma cos do ukrycia albo po prostu  ciebie nie kocha tylko moze by chciala a nie potrafi,albo boi sie samotnosci..ciezko stwierdzic.
Nie godzialbym sie na taki uklad,wiecej szkody jak pozytku.Postaw sprawe jasno jak bedziecie face to face-albo mowi wprost co jej lezy na watrobie albo ty bedzies tak od niej odpoczywal kiedy tylko ci sie zachce.

Dokładnie.

24

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
szarykotek napisał/a:

To ja może z innej strony powiem - miałam tak postępującego faceta. Doprowadzało mnie to do szału, zupełnie jak Ciebie. Były o tym rozmowy, ale raczej bez większych rezultatów. Dlaczego się tak zachowywał? Nie miał nikogo, nikt go nie zranił wcześniej. Po prostu nie widział takiej potrzeby, typ introwertyka i samotnika - może Twoja pani też tak ma i tutaj jest pies pogrzebany, hm?

.....zaskoczenie. Może właśnie tak jest??? Może tak właśnie jest w jej przypadku?? Chodzi mi o to że nie widzi potrzeby bliskości bo wie że jestem i ją kocham.....taka wygoda i świadomość że jest ktoś komu zależy????...

25 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-06-03 19:51:23)

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Nawet jesli jest introwertykiem,samotnikiem to milosc polega na tym, ze czasem trzeba troche wyjsc ponad swoje JA, na tyle na ile jestesmy w stanie, jesli jestem samotnikiem lubie pobyc sama x dni a wiem, ze partner cierpi z tego powodu to umawiam sie, ze np napisze raz dziennie coś do niego.Takie ustepstwo.Pytanie na ile ty autorze jestes w stanie isc na ustepstwo a na ile ona, bo moze jestes w stanie zaakpceptowac takie wyjazdy bez odzewu i bedzie i wilk syty i owca cala.wszystko zalezy co sobie ustalicie.Dla mnie jednak takie stawianie siebie, wlasnego ja i wlasnych stanow ponad to co czuje druga osoba to egozim, egoizm bo rani drugą osobę. Co innego wlasna autonomia bo ona sama w sobie jest niezbedna w zwiazku ale ona tym sie rozni od egoizmu, ze własnie nie rani.Przemyl to sobie i powodzenia:)

26

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

No ja właśnie o tym samym napisałam. Ona wyraźnie pokazuje, że tylko jej upodobania się liczą, w ogóle nie liczy się z tym co czujesz Ty. I co jestes gotów przez 5 dni wytrzymać w milczeniu, bo Twoja kobieta ma taki charakter? A co z Twoim charakterem?

27

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
Myszeczka23 napisał/a:

No ja właśnie o tym samym napisałam. Ona wyraźnie pokazuje, że tylko jej upodobania się liczą, w ogóle nie liczy się z tym co czujesz Ty. I co jestes gotów przez 5 dni wytrzymać w milczeniu, bo Twoja kobieta ma taki charakter? A co z Twoim charakterem?

W rozmowie właśnie o to ją zapytałem. W odpowiedzi usłyszałem zarzut że ją atakuję zamiast być cierpliwym. Gdy ja zapytałem co Ona zrobiła by na moim miejscu, odpowiedziała że by czekała...

28

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

No dobra a co ona da Ci w zamian za to czekanie? Możesz jej powiedzieć, że ok, czekać będziesz, zmuszać do niczego nie masz zamiaru, ale żeby ona też coś od siebie dała. Niech czasem sama od siebie też coś napisze i pokaże, że jej zależy, niech też okaże Ci trochę wyrozumiałości. Ona potrzebuje czasu, Ty potrzebujesz czasem kontaktu telefonicznego, więc niech się zgodzi na kompromis. wink

29

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Dobra a dlaczego nie chce by w pracy widziano Was razem? Kto taki jest w tej pracy co nie może Was widzieć? To jest najistotniejsze.

30

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
NiepoprawnyOn napisał/a:
szarykotek napisał/a:

To ja może z innej strony powiem - miałam tak postępującego faceta. Doprowadzało mnie to do szału, zupełnie jak Ciebie. Były o tym rozmowy, ale raczej bez większych rezultatów. Dlaczego się tak zachowywał? Nie miał nikogo, nikt go nie zranił wcześniej. Po prostu nie widział takiej potrzeby, typ introwertyka i samotnika - może Twoja pani też tak ma i tutaj jest pies pogrzebany, hm?

.....zaskoczenie. Może właśnie tak jest??? Może tak właśnie jest w jej przypadku?? Chodzi mi o to że nie widzi potrzeby bliskości bo wie że jestem i ją kocham.....taka wygoda i świadomość że jest ktoś komu zależy????...

Tak jak powiedziały koleżanki przede mną - tak może być, ale w związku trzeba szukać kompromisu. Inaczej będziesz się męczył, wiem jak jest.

31

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Musisz szczerze z nią porozmawiać o jej zachowaniu.
Jak dla mnie jej postępowanie pasuje do osoby, będącej w związku z kimś innym.
Może być  na przyklad tak, że zakończyła związek ,bądź romans w pracy, bezpośrednio przed poznaniem ciebie. A potem do siebie wrócili. A ponieważ tamten nie jest wiarygodny,to ona ciągnie na dwa fronty, bo szkoda jej z ciebie rezygnować. Historia szczególnie miałaby sens gdyby tamten miał żonę. Może dlatego, nic ci o nim nie chce mówić i dlatego ma sporo czasu wolnego, by się z tobą spotykać.

To oczywiście tylko moje dywagacje. Ale to że coś ukrywa to pewne.Jak cię trzyma z dala od swojej pracy, to znaczy, że jest tam ktoś, kto nie powinien się o Tobie dowiedzieć.

32

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

tak. Męczy mnie to wszystko. Czekanie, myślenie, kochanie....i te goniące myśli. Jest też coś na rzeczy że nie chce żeby widział nas ktoś z pracy. Jej tłumaczenia są......powiedzmy głupie.
Czasem mam do siebie pretensje że pozwoliłem sobie na kochanie...

33

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Kiedyś już opowiadałem taką historię, którą przypadkiem podsłuchałem u dwóch facetów. Kolega jednego z nich poznał atrakcyjną kobietę, spotykali się przez jakiś czas, był udany seks, facet był szczęśliwy, że wreszcie znalazł fajna kobietę. Któregoś razu po spotkaniu mówi mu - "w przyszłym tygodniu nie będziemy się widzieć, bo mój mąż przyjeżdża".

Ku przestrodze.

34

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Niepoprawny może ona w ogóle nie chce by ktoś pytał później w pracy kim byłes, co was łączy itd. Może ona po prostu nie lubi takich rozmów, na razie ich nie chce i dlatego nie chce byś przychodził do jej pracy? Możemy tak gdybać do rana, ale jedno jest pewne: zdystansuj się trochę i po czekaj na rozmowę z nią w cztery oczy. Na tej rozmowie nie rzucaj pretensjami, żalami... Nie mów jej coś co swiadczy o tym, że jest złą kobietą, bo możesz ją zranić. Po prostu usiądź na spokojnie z nią i powiedz jej:
-co czujesz jak jest przy Tobie
-czemu akurat to przy niej taki się czujesz
-że starasz się zrozumieć to, że potrzebuje czasu, ale że Ty również masz swoje potrzeby
-czemu potrzebujesz od niej jakiegokolwiek kontaktu, gdy żyjecie na odległość (chcesz wtedy czuć, że tęskni, myśli o Tobie i potrzebuje Cię)
-jakie masz plany na kompromis
i spytaj się co ona o tym myśli. To jedyny sposób byś uratował ten związek. bo jeśli zaczniesz mieć do niej żal, że nie pisze do Ciebie, że coś ukrywa przed Tobą, że traktuje jak chwilową rozrywkę to możesz szybko ją stracić jeśli jest naprawdę taką zamkniętą kobietą.

35 Ostatnio edytowany przez NiepoprawnyOn (2014-06-03 23:05:28)

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

to jest mądre i rozsądne rozwiązanie.
Tylko że.......ja tak właśnie robię. Skorzystam z rady i zrobię tak po raz ostatni....powoli chyba sie wypalam, bo ile można uganiać sie za czymś co nie jest do złapania...

Kiedyś popełniłem dla niej coś takiego.....bo poranne jej zbieranie było frustrujące. Zrobiłem coś na jej ulubionej piosence...

http://www.youtube.com/watch?v=0xNiCB14vEA&feature=youtu.be

Czy można uznać to za romantyzm i pokazanie uczucia???

36

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Oj chlopie, fajnego ma faceta dziewczyna a ta ucieka, niejedna by pozazdrosila...swiat jednak jest pokręcony.

37

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Też tak myślę....czy tak trudno zrozumieć co jest ważne w życiu??

38

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
antykobieta napisał/a:

Kiedyś już opowiadałem taką historię, którą przypadkiem podsłuchałem u dwóch facetów. Kolega jednego z nich poznał atrakcyjną kobietę, spotykali się przez jakiś czas, był udany seks, facet był szczęśliwy, że wreszcie znalazł fajna kobietę. Któregoś razu po spotkaniu mówi mu - "w przyszłym tygodniu nie będziemy się widzieć, bo mój mąż przyjeżdża".

Ku przestrodze.

Dlatego mi to brzydko pachnie z jej strony.

39

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Rozumiem Cię, że się powoli wypalasz, ale nie podejmuj jeszcze ostatecznej decyzji przed tą rozmową dobrze? Jeśli ona nadal będzie się upierała przy tym, że nie będzie do Ciebie się odzywać, gdy nie jest z Tobą, jeśli nadal będzie ją guzik obchodzić czego Ty chcesz to wtedy ją sobie odpuść. A jak tam Twój humorek?

40

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Informuj na bieżąco jak sie sprawy mają.

41

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

na pewno jak coś się zdarzy to dam znać...

Na chwilę obecną to mam mętlik uczuć to w sercu to w głowie. Humorek zawsze mam ok:)

42

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Jesteś taki pan doskonały? wink

43

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Hejka, Niepoprawny. Niekoniecznie musi byc ktos trzeci.

Mysle, ze z jej strony nie jest to ani milosc, ani olewanie - tylko cos pomiedzy. Ty ja kochasz, a ona, jak piszesz sie sparzyla - wiec unika bliskosci. Ale to poczatek zwiazku dopiero. Moze dopiero uczy sie bliskosci, nie wiadomo.

44

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Benita72 też mi się tak wydaje. Dlatego zalecam ostrożność i nie podejmowanie zbyt pochopnych decyzji.

45

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Mnie zastanawia dlaczego Ci powiedziala, ze ludzie z pracy zaczna gadac jak Was zobacza. Niesadzisz, ze cos w tym jest nie tak ? Skoro jest wolna kobieta to dlaczego ktos mialby cos gadac ?

46

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
LadyAnette napisał/a:

Skoro jest wolna kobieta to dlaczego ktos mialby cos gadac ?

No więc własnie.

47

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

moim zdaniem coś tu jest nie tak.. Przecież kazda kobieta pragnie czułego, kochającego i troskliwego faceta, ktory bd za nią dosłownie szalał.. albo jest z nią coś nie tak, albo nie docenia tego co ma.. i zorientuje sie po czasie

48

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Twoim największym problemem najprawdopodobniej jest niezgranie się w czasie z Twoją ukochaną. Ona nie pozbierała się po wcześniejszym nieudanym związku, jest zakochana w Swoim poprzednim partnerze i potrzebuje jeszcze sporo czasu żeby się z tego wyplątać. Ty, natomiast, chcesz już wszystko mieć jak należy, pragniesz miłości, bliskości, której Ona niestety nie potrafi Ci do końca dać. Jeżeli naprawdę Ci na niej zależy i planujesz z nią przyszłość, to musisz uzbroić się w sporą dawkę cierpliwości. Nie chce żebyście się razem pokazywali u niej w pracy, bo prawdopodobnie gdzieś tam jest jej ukochany i zostawia furtkę dla niego. Daj jej dużo wsparcia, miłości ale także wolności, nie zamęczaj jej pytaniami, nie twórz problemów, staraj się uszczęśliwić. Sama musi się pogodzić ze stratą i poznać jaki jesteś wartościowy, chociaż to pewnie już wie, bo jednak chce być z Tobą. Jeżeli chcesz być z nią -> daj jej czas, pomęczysz się ale później Ci to wynagrodzi. Jeżeli nie chcesz się męczyć to odpuść. Decyzja należy do Ciebie.

49

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
alpengold napisał/a:
LadyAnette napisał/a:

Skoro jest wolna kobieta to dlaczego ktos mialby cos gadac ?

No więc własnie.

Dlatego uważam, że ma partnera którego znają osoby z jej pracy. Nie wiem czemu, ale od razu tak pomyślałam jak tylko przeczytałam wątek. Choć wiadomo, że mogę się mylić, ale po co znikałaby na kilka dni bez słowa...

50

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Jak z poprzednim zwiazkiem miala? Kto zerwal ? Ona czy On ? Jak dla mnie to niestety ale cos kreci. Moze byc ktos 3-ci, ktory Jej sie podoba, ale brak odwzajemnienia z jego strony, a o ktorym wiedza np. w pracy. Stad tez taka sytuacja jak wyzej opisujesz na temat pracy. Przykro to stwierdzic, ale nie ma idealnych ludzi, cos co dla innych bedzie "idealne", dla kogos moze byc utrapieniem, irytacja, wtedy sie czlowiek "meczy". Romantycy maja w dzisiejszych czasach duzo ciezej, gdyz to co na poczatku jest swietne, pozniej staje sie normalnoscia. To jest tylko moja opinia na ten temat, mozliwe ze sie myle smile. Glowa do gory, czasem nawet niespodziewajac sie spotykamy ukochana osobe wink, jak znajomy przy stłuczce auta (prawie jak w dobrym romansidle wink). Wedlug mnie nie powinienes zamykac swoich horyzontów dla tej Pani, gdyz osoba, ktora kocha nie izoluje sie od drugiej polowki, wrecz przeciwnie. Zycze powodzenia i mam nadzieje, ze nic z tego co napisalem sie nie sprawdzi.

51

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

....stało się....dopiero wróciłem.
była długa rozmowa... Wczoraj zadzwoniła wieczorem o 21.00. Postanowiłem trochę ja przetrzymać. Zadzwoniłem o 22.00. Słyszę takim zalotnym i potulnym głosem: jesteś głodny?...Zrobiłam zupkę..(dobrze wie że jestem straszny łasuch na zupy, szczególnie na takie które ona gotuje....palce lizać). Więc mówię że tak.
No i pojechałem. Była w garażu. Gdy podszedłem rzuciła mi sie na szyję i długo przytulała. Patrzyła czasem w oczy ze szczerym uśmiechem. Trochę mnie rozwaliła, ale wcześniej postanowiłem że po prostu porozmawiamy......ale było bardzo miło. Poszliśmy do domu. Weszliśmy a ona z pytaniem czy chcę tez herbatę (dla mnie takie proste i niby pospolite gesty mają bardzo duże znaczenie. Gdy moja kobieta wchodzi do domu w którym jestem to zawsze pytam sie czy chce herbatkę czy może jej coś ugotować. Głupie pytanie ale o wielkiej wadze.).
Powiedziałem że tak, ale zanim poszła nastawić wodę przytulaliśmy się bardzo długą chwilę. Potem rozmawialiśmy. Trochę sie otworzyła...zaczęła mówić. To było bardzo miłe.
Chyba faktycznie jest tak że musi się pozbierać. Były szczere łzy i w oczach prawda....

52

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Ja wiedziałam, że tak będzie. Moim zdaniem nie można ani na jedną, ani na drugą wersję się nastawiać, bo przecież nie wiemy tak naprawdę co jej w głowie siedzi i nie mamy prawa jej w żaden sposób oceniać. Możemy tylko przestrzec Niepoprawnego że może ona coś kręcić. Może być tak, że ona manipuluje nim, kłamie go i potrzebuje go do innych celów niż miłości (z tego co autor pisał, to ma pewną sumke pieniędzy mieszkanie w Paryżu i dom na Sycylii). Może być tak, że jest to bardzo egoistyczna kobieta, która sprawdza Cię teraz ile jesteś w stanie dla niej zrobić. A może być też tak, że to naprawdę bardzo skryta osoba, która została w życiu mocno zraniona, a ucieka, by się za szybko nie zakochać póki go dobrze nie pozna.:)
Dlatego moja rada: bądź ostrożny, nie oceniaj zbyt szybko, ale dużo obserwuj i nie kieruj się teraz w tym związku samymi uczuciami, bo to co Cię z nią spotyka wyraźnie sugeruje, że powinieneś mieć oczy i uszy szeroko otwarte.:)

53

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Ale konkretnie dalej nie wiadomo dlaczego nie chciała by Was widziano w pracy u niej.

54

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

No bo może po prostu nie lubi jak ktoś się jej później pyta: a kto to jest? Kim jest dla Ciebie? A co z tamtym? Może po prostu zwyczajnie chce tego uniknąć, póki sama nie będzie pewna kim dla niej jest Niesprawny? Bo jak na razie jest dla niej nowo poznanym mężczyzną, którego zna krótki czas i który wydaje jej się dobrym człowiekiem.
Ale może być też tak, że ma kogoś na boku w pracy. Jeśli to drugie to przecież za jakiś czas to wyjdzie na jaw prawda? Wystarczy dużo obserwacji i cierpliwości.:)

55

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Jeżeli chodzi o prace to kiedyś mi powiedziała że będą ją obgadywać a nie chce tego. Tutaj muszę dodać że jest to bardzo atrakcyjna kobieta która owija sobie facetów w okół palca - w oczach facetów uchodzi za " niezłą sukę". Zarządza dużą firmą i ma pod sobą 150 facetów i nie chce sobie pozwolić na stratę takiego wizerunku - tak sobie myślę.
W głębi serca to bardzo skryta i mądra kobieta. Zna życie i nie ściemnia. To dla mnie ważne. Ja jestem bardzo konkretny aż do bólu. Nie ma pier....
Kocham ją i to tak jak nikogo wcześniej właśnie dlatego(jak wcześniej pisałem), że bardzo dobrze sie rozumiemy. Ważne są dla nas te same sprawy. Różnimy sie tylko tym, że ja umiem mówić o tym co czuję wprost, a ona.....powiedzmy ma z tym problem. Nie naciskam jej bo wiem jaki mam skarb, mimo tego że mnie czasem mocno w.... Myślę że nikogo nie ma na boku bo tak jak ja ma doświadczenia w tym temacie, więc mocno jest uczulona na tym punkcie. Mam kilka znajomych które wysyłają mi jednoznaczne smsy czy dzwonią późno w nocy i dobrze wie że gdybym chciał to mam możliwość ją zdradzić. Nic przed nią nie ukrywam. Dla mnie jednak liczy się bardzo to że jeżeli z nią jestem to jestem wierny, nie przez sam fakt bycia razem (czasem tylko czekania) ale dlatego że jeżeli kocham to nie zranię mojej ukochanej jakimś durnym bzykaniem na boku. Za dużo mam lat żeby, jak to mówią poeci, "pakować sie gdzie popadnie". Szanuję siebie i szanuje ją. Jest po prostu dla mnie bardzo ważna.

56

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
NiepoprawnyOn napisał/a:

i. Mam kilka znajomych które wysyłają mi jednoznaczne smsy czy dzwonią późno w nocy....

O, to bardzo ciekawe smile - a co rozumiesz przez jednoznaczne esemesy?

57

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
NiepoprawnyOn napisał/a:

J. Zna życie i nie ściemnia. To dla mnie ważne.....
Kocham ją i to tak jak nikogo wcześniej właśnie dlatego(jak wcześniej pisałem), że bardzo dobrze sie rozumiemy.

To, w związku z powyższym, skąd u  Ciebie jakiekolwiek dylematy?
I te smsy... no cóż.

58

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Cieszę się, że jej tak ufasz, ale czy nie za bardzo? Wiesz to Twoje życie, ale ja mimo wszystko zalecała bym ostrożność.

59

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie
NiepoprawnyOn napisał/a:

Jeżeli chodzi o prace to kiedyś mi powiedziała że będą ją obgadywać a nie chce tego. Tutaj muszę dodać że jest to bardzo atrakcyjna kobieta która owija sobie facetów w okół palca - w oczach facetów uchodzi za " niezłą sukę". Zarządza dużą firmą i ma pod sobą 150 facetów i nie chce sobie pozwolić na stratę takiego wizerunku - tak sobie myślę.

Ja w to nie wierze. Czego sie boi? Obgadywania? Straty wizerunku suki?
Cos mi tu nie gra

60

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

niunia77 Dla mnie też to naciagane jak nie powiem co.

61

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Naciągane czy nie to nie ma prawa jej o nic oskarżyć. Może jedynie być czujny i nie ufać do końca, czego najwyraźniej nie robi i tu robi błąd. Dziwi mnie to, że wystarczy jedna wizyta z nią i on jej je jak z ręki. Jaka to ona cudowna, jaki skarb, diament itd... Za kilka tygodni możemy przeczytać, że związek się rozpadł z jego winy, bo ona to taka dobra wspaniała, a on ją tak strasznie zawiódł. Ona go sobie owija wokół palca i to mnie bardzo niepokoi. Bo jeszcze do wczoraj Niepoprawny mówił jak to powoli ma dość itd, a dziś już pisze, że ona to chodzący ideał i trzeba na nią dmuchać.

62

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Wszystko to jest takie poplątane. Z jednej strony widzę że  jej zależy..łzy, wzruszenie, niemoc...takie prawdziwe, z drugiej strony słowa i czyny..."nie przyjeżdżaj do pracy" czy jej nie ma przez kilka dni. Wczoraj jeszcze rozmawialiśmy i dalej nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Powiedziała że dzisiaj rano do pracy przyjeżdża do niej mama i jada nad jezioro. Powiedziała że wie o tym że chciałbym alby ze mną zamieszkała (nigdy wcześniej o tym nie mówiłem, mimo tego że bym chciał)...i nic więcej. Zapytałem się dlaczego nie jest ze mną szczera? Dlaczego nie mówi mi co będzie robiła. Odpowiedziała że jedzie z mamą i wróci w niedzielę wieczorem i boi sie mi mówić o tym szczerze bo wie że będzie mi źle, bo wie że chciałbym z nią spędzać czas. Kurde......nie kumam tego.

63 Ostatnio edytowany przez NiepoprawnyOn (2014-06-08 14:20:04)

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Wstałem dzisiaj rano....słońce świeci jak szalone. Uśmiechnięty, zadowolony zrobiłem sobie ulubiona kawkę i usiadłem na tarasie w pełnym słonku. Myślałem o tym co napisałyście...... teraz serce wali mi jak szalone i nie czuje się za dobrze. Co się stało?

Myślałem o tym dlaczego jest problem z jej pracą. olśniło mnie...a może tylko szukam dziury w całym...ale...
1. Ona zarządza dużą firmą która działa w kilku miastach w polsce. Właściciel tej firmy to bardzo fajny facet. Ma syna który jest właścicielem fimy innej ale bardzo związanej z firmą swojego ojca. Razem praktycznie wszystko prowadzą.
2. Nad jeziorem gdzie ona jeździ bo ma domek sąsiadem jest??????? właściciel firmy....

Nigdy nie byłem nad jeziorem....nie wiem czy to co mówi to jest prawda. A jeżeli ona....coś...do syna???

Chyba się wq......em!!!!


PS. Wczoraj o 21.30 wysłałem jej smsa: "Mam pyszne i soczyste truskawki, bitą śmietanę. Brakuje mi tylko podkładu jako talerzyk:) Hmmm...będzie bez??". Nic do teraz nie dostałem w odpowiedzi.

64

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowami

65

Odp: ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Myślę, że ta kobieta manipuluje

Posty [ 1 do 65 z 202 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ...czy to jest miłość, czy.....olewanie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026