Niestety też bardzo żałuję i widziałem te filmy ale to tylko filmy. Są także podobne polskie filmy. Chyba moje ulubione, przynajmniej mają bowiem jakąś fabułę. Gdyby to jeszcze było robione ukrytą kamerą to może, może bym wierzył. Ale jak dziewczyna robi to patrząc wprost w kamerę to zdecydowanie reżyserka. Ale pomarzyć, dzięki takim filmom, można.
Łatwiej zostać kosmonautą i polecieć na Księżyc niż poderwać dziewczynę na seks ponieważ lot na Księżyc zależy tylko od Ciebie: tego ile zbierzesz środków, jak to zaplanujesz, co przewidzisz itd. Podryw zależy natomiast od czyichś emocji, "czy masz w sobie to coś", czyli czegoś zupełnie nieracjonalnego, nieuchwytnego, co trudno wyrazić planem. Nie da się tak dobrze przygotować i odpowiednio postarać by mieć już jakąś pewność sukcesu.
Nie widze szans by w rzeczywistości wydarzyły się takie sceny jak w tych filmach. Można ewentualnie zatrudnić prostytutkę na odegranie identycznej sceny.
Wydaje mi sie, że nawet mając dziewczynę nie zgadzałaby się na umawianie podobnych scen.
majkanet napisał/a:Zalujesz ze Polki nie sa latwe? A moze sa latwe tylko za malo sie starasz? zadna kobieta na skinienie palca nie wskoczy ci do lozka....
Moim zdaniem żadna kobieta nie jest łatwa, a Polki pilnują się i szanują się szczególnie. To nie zarzut, bo to ma wiele zalet, ale po prostu tak jest. Dlatego kiedyś dałem sobie spokój z ich podrywaniem.Zresztą co znaczy "starasz sie" ? Kobiety cenią szczerość a wspomnienie, że chodzi o seks raczej skreśla faceta. Trzebaby więc kłamać, kręcić, a tego z kolei nie potrafię.
Natomiast apropo jeszcze filmów... jest też taka amerykańska seria ze scenami w akademikach gdzie jednej lub kilku parom przyglądają się całe stada innych ludzi. Tu mnie zastanawia na ile rzeczywiście sa to otwarte imprezy tj. aktorzy są oczywiście ustawieni i nie każdy może nawet dotknąć nikogo z nich, ale czy dla publiczności jest np. informacja, że tu i tu będzie kręcony film i każdy może przyjść jako statysta, czy też i ta publiczność na tych imprezach jest ustawiona.