Witam. Od kilku miesięcy nie pracuję. W międzyczasie miałam się przeprowadzić do znajomych i tam poszukać pracy. Okazało się że nie ma tam zbytnio pracy dla mnie, jedynie jakaś nielegalna w rolnictwie, ale to też nie do końca pewne itd. Posiedziałam tam kilka dni i zgaszona wróciłam do domu.
Od tej pory mam niemalże strach do szukania pracy w moim mieście. Poszłam nawet do psychiatry, choć bardzo mnie to ogranicza, żeby to sobie
wszystko poukładać.
Jeśli biorę pod uwagę powrót do dawnej pracy, do dawnego stylu życia, odczuwam niemalże strach i napięcie.
Zaczęłam próbować zmieniać zawód, ale nic z tego nie wyszło, bo brakuje mi po prostu spontaniczności i przebojowości, poza tym meczy mnie to.
Dodatkowo to co chciałam powiedzieć to fakt, że rozstałam się z facetem, który został tam w tej miejscowości, też bez pracy, ale ma jakieś wsparcie rodziny i jakoś daje rade.
Sądzę że mój lęk jest związany właśnie z tym rozstaniem. Nie przypuszczałam że może być we mnie takie silne i histeryczne, bo naprawdę mam już go dość, mimo że mi się podobał...
Czy mieliście podobnie ? Jak mam postąpić ?
Podobne tematy
Ale postąpić z czym ? Jak się utrzymujesz skoro nie masz pracy od kilku mcy ? Obrzydzenie do szukania pracy szybko mija, gdy nie ma się z czego żyć..