ciągle praca, dom, studia... A prace mam jeszcze taką, że się nudze więc mam duzo czasu na rozmyślanie o pierdołach, o przeszłosci, przez co jeszcze bardziej popadam w doła. Studiuje zaocznie. Nie imprezuje, bo nie lubie. Nie mam dużo znajomych, kilka dobrych kolezanek, czasem gdzieś wyjde ale nie często. Od dluzszego czasu jakoś nie mam chęci do zycia, czuje ze coś mnie w zyciu omija. Faceta tez nie mam, zresztą...moze to i nawet lepiej...po co kolejne problemy.
Podobne tematy
Najwięcej radości daje rozwój. Jeśli studia nie dają Ci pełnej satysfakcji, to rozejrzyj się jakie masz możliwości: ciekawe kursy, zajęcia, fitnessy... A może też warto coś poprawić w wyglądzie?
Witam Lesley. Notmalnie e pewnych kwestiach jakbym pisała o sobie
Też mam kilka dobrych koleżanek, partnera na raie tez nie, nie imprezuje, ale jestem szczęśliwa
. Czym TY się martwisz??? Co studiujesz?
Daj spokój, po co się przejmować czymś, czym nie warto? Jesteś zdrowa, młoda, życie przed Tobą. Zajmuj się tym co lubisz. Co jest Twoją pasją ?
Naprawdę nie masz powodów do zmartwień. Może wyjedź na jakiś czas?