Witam mam pytanie czy moglibyście przeżyć życie bez seksu?
Mam 30 lat oprócz kilku przelotnych związków w młodości nie mam i nie zamierzam mieć stałej partnerki. Wolę poświęcać się rozwijaniu mojej kariery zawodowej oraz uprawiać sport niż zawracać sobie głowę seksem. Jest to coś obrzydliwego i poniżającego zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. Lepiej idzie człowiekowi w pracy i cieszy się życiem niż popadać w depresję bo nie mogę zaspokoić partnerki w łóżku albo słuchać zrzędzenia kiedy będziemy się kochać itp.
Podobne tematy
Propsinio jak jestes szczęsliwy to czemu nie. Zawsze możesz być w białym związku ![]()
3 2014-05-25 19:28:50 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2014-05-25 20:44:15)
Uprzedzając głupie pytania:
Atrakcyjność to pojęcie względne ale widzę czasami że ładne kobiety lustrują mnie wzrokiem więc nie jestem chyba taki najgorszy.
nie mam skłonności homoseksualnych. Wypowiedź poniżej poziomu forum.
Witam mam pytanie czy moglibyście przeżyć życie bez seksu?
Mam 30 lat oprócz kilku przelotnych związków w młodości nie mam i nie zamierzam mieć stałej partnerki. Jest to coś obrzydliwego i poniżającego zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. Lepiej idzie człowiekowi w pracy i cieszy się życiem niż popadać w depresję bo nie mogę zaspokoić partnerki w łóżku albo słuchać zrzędzenia kiedy będziemy się kochać itp.
Czy nie myślałeś o wykastrowaniu się? Pytam poważnie, sam czasem o tym myślę, bo mam bardzo często duża ochotę na seks a zupełnie mi nie idzie ze znalezieniem partnerki. Często myślę o ilez spokojniejsze miałbym życie gdy nie potrzeba seksu którego pragnienie i szukanie partnerek zajmuje mi wiele czasu, a i tak bezowocnie.
Albo czy są jakieś tabletki które mogą wyłączyć popęd seksualny?
Facet79 brom:) czemu bezowocnie?
6 2014-05-25 20:18:10 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-05-25 20:29:40)
Facet79 brom:) czemu bezowocnie?
Zapewne po prostu żadnej się nie podobam, choć jestem wysoki to nie jestem przystojny ani wysportowany. Kobiety używają mnie do ciekawych rozmów i intelektualnych rozrywek, ale nie dają sie nawet dotknąć. Moje znajomosci koncza sie gdy tylko pada slowo "seks".
Uważam, że po prostu nie każdy facet jest dostatecznie atrakcyjny by mieć seks. Niestety natura jest tu o tyle okrutna, że ochoty na seks bynajmniej nie zabrała razem z brakiem wyglądu.
Co najgorsze u mnie popęd obudził sie de facto w wieku 30 lat wiec jeszcze ze 20 lat pewnie będę miał te problemy.
niż popadać w depresję bo nie mogę zaspokoić partnerki w łóżku albo słuchać zrzędzenia kiedy będziemy się kochać itp.
Pewnie nie wiesz, więc Ci powiem. Kobietę w łóżku można również zaspokoić i to tak, aby wyła na pół osiedla. Wystarczy w miarę ok sprzęt, trochę techniki i dobra kondycja.
Całkiem fajne uczucie gdy kobieta dostaje przy Tobie orgazmu, polecam.
Propsinio! Wyluzuj... przeleć więcej kobiet i wtedy wyrobisz sobie zdanie. Jak nie chcesz związku, to jakieś wolne do seksu sobie skombinuj, a w ostateczności divy z roksy.
Zapewne po prostu żadnej się nie podobam, choć jestem wysoki to nie jestem przystojny ani wysportowany.
Ładny, przystojny facet jest "dla kolezanki".
Kobieta chce miec faceta a nie laleczke.
Jak nie chcesz związku, to jakieś wolne do seksu sobie skombinuj, a w ostateczności divy z roksy.
Heh.
Owe 'skombinowanie' nie jest takie proste.
A po drugie - zastanawia mnie - dlaczego przy tego typu tematach i podobnych często padają sugestie odnośnie roksy czy innych odlotów - czemu akurat tam? Pytam całkiem serio. Już nie mówię o tym że to prostytutki i w ogóle ale jak można polecać skorzystanie z 'bezpiecznych inaczej' panien które to miały dziesiątki jak nie setki klientów.
Gary napisał/a:Jak nie chcesz związku, to jakieś wolne do seksu sobie skombinuj, a w ostateczności divy z roksy.
Heh.
Owe 'skombinowanie' nie jest takie proste.
Wiem, że nie jest proste. Gdybym dzisiaj kogoś szukał, to pewnie na S*mpatii poznawał dużo dziewczyn, na przykład sto i w końcu bym w ten sposób szczęściu pomógł. Może się mylę, a może mam rację. Trzeba masę pracy wykonać jak już się wyjdzie ze środowiska gdzie dziewczyny + chłopcy bawią się razem (liceum, studia).
A po drugie - zastanawia mnie - dlaczego przy tego typu tematach i podobnych często padają sugestie odnośnie roksy czy innych odlotów - czemu akurat tam? Pytam całkiem serio. Już nie mówię o tym że to prostytutki i w ogóle ale jak można polecać skorzystanie z 'bezpiecznych inaczej' panien które to miały dziesiątki jak nie setki klientów.
Ilość klientów nie ma znaczenia bo np. (wg znawców) "cichodajki" wyrywane na portalach erotycznych (czyli nie prostytucja, ale spotkania erotycze, np. er*date) częściej godzą się na anal bez gumy, a przecież to jest olbrzymie zagrożenie, podczas gdy prostytutki tego nie robią. Wielu też twierdzi, że łatwiej złapać coś na dyskotece niż u divy (pewna dziewczyna złapała HPV i to jakieś groźne). Wiesz... wszędzie jest zagrożenie. No ale u prostytutki w czasach obecnych pocałunki i minetka, lód bez gumy to nie jest nic wyjątkowego... -- tutaj masz rację. Np. w sieci zwierzała się diva, która pracowała parę lat temu i jeśli któraś robiła loda bez gumy, to nie chcieli pić z jej szklanki... po paru latach wróciła do branży i była zdziwiona jak sie zwyczaje zmieniły. Czasem się zastanawiam, czy z tymi chorobami wenerycznymi nie jest tak jak jazdą samochodem -- gdybym kierował się tylko tym co przeczytam w internecie i zobaczę w TV, to bym myślał, że samochód to maszyna śmierci.
I teraz dochodzimy do sedna sprawy... jeśli komuś brakuje seksu, nie ma szans na znalezienie fajnej kobiety, to co ma zrobić? Niechże idzie do diwy i dozna radości.
Gary, no ja rozumiem że różnym, naprawdę różnym ludziom z przeróżnistych powodów może brakować seksu ale ... prostytutka? Nawet jak te inne sposoby na zdobycie dziewczyny nie działają? No nie wiem jak inni ale mnie akurat to nie przekonuje, mimo wszystko.
Znam parę dziewczyn, które parają się najstarszym zawodem świata na tak zwanych "domówkach", czasami w agencjach. Mądre, ładne, inteligentne dziewczyny bez siana w głowie. W większości nie lubią, kiedy przychodzą do nich prawiczki, generalnie nie lubią klientów poniżej 35 roku życia, bo zmanierowani, oczekiwania z kosmosu I targowanie ceny, a przy tym - jak kiedyś gdzieś na wątku wkleiła Busiu - za dużo się masturbują I potem jest problem z "akcją właściwą". Ich nastawienie do wykonywanej pracy nie pozostawia złudzeń. Żadna nie uprawia seksu za pieniądze, bo to lubi, za to często jak przychodzi brzydal to podczas seksu starają się "wyłączyć", nie myśleć o nim I mają nadzieję, że szybko skończy I sobie pójdzie. Bycie prostytutką nie zdejmuje klapek z oczu I gdyby czasami faceci zastanawiający się nad korzystaniem z usług div dowiedzieli się, jak one wypowiadają się o swoich klientach, zrezygnowaliby z ich usług.
alpengold napisał/a:Facet79 brom:) czemu bezowocnie?
Zapewne po prostu żadnej się nie podobam, choć jestem wysoki to nie jestem przystojny ani wysportowany. Kobiety używają mnie do ciekawych rozmów i intelektualnych rozrywek, ale nie dają sie nawet dotknąć. Moje znajomosci koncza sie gdy tylko pada slowo "seks".
Uważam, że po prostu nie każdy facet jest dostatecznie atrakcyjny by mieć seks. Niestety natura jest tu o tyle okrutna, że ochoty na seks bynajmniej nie zabrała razem z brakiem wyglądu.
Co najgorsze u mnie popęd obudził sie de facto w wieku 30 lat wiec jeszcze ze 20 lat pewnie będę miał te problemy.
Cóż za dziwne stwierdzenie.. ja bym raczej była zdania że swój swego z z czasem znajdzie...
Witam mam pytanie czy moglibyście przeżyć życie bez seksu?
Mam 30 lat oprócz kilku przelotnych związków w młodości nie mam i nie zamierzam mieć stałej partnerki. Wolę poświęcać się rozwijaniu mojej kariery zawodowej oraz uprawiać sport niż zawracać sobie głowę seksem. Jest to coś obrzydliwego i poniżającego zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. Lepiej idzie człowiekowi w pracy i cieszy się życiem niż popadać w depresję bo nie mogę zaspokoić partnerki w łóżku albo słuchać zrzędzenia kiedy będziemy się kochać itp.
To skoro Ci tak dobrze bez seksu, to po co temat na forum? Chwalisz się? Żalisz? Stwierdzasz, że uprawiający seks są ohydni i wzajemnie się poniżają?
,,Jest to coś obrzydliwego i poniżającego zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. ,,- ty tak na serio? to skoro tak czujesz to się nie zmuszaj,
ja bym nie mogla zyc bez seksu, bliskości ale tylko w związku, przygodny mnie nie interesuje seks
Prostytutki raczej są normalne, tak samo jak ich klienci. Wchodzą tylko pewien układ i już. Na zachodzie nawet biorą kasę za to aby się tylko potulić. I jest jeszcze wiele innych dowodów, że potrzebujemy się czasem "stykać" z inną skórą.
Znam parę dziewczyn, które parają się najstarszym zawodem świata na tak zwanych "domówkach", czasami w agencjach. Mądre, ładne, inteligentne dziewczyny bez siana w głowie.
Wild, sorry ale ja tu chyba czegoś nie łapię. To dlaczego one właściwie się w to 'bawią' jeżeli nie dla kasy to dlaczego? I z jakiego one są przedziału wiekowego?
19 2014-05-27 20:59:52 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2014-05-27 21:03:19)
WildHoney napisał/a:Znam parę dziewczyn, które parają się najstarszym zawodem świata na tak zwanych "domówkach", czasami w agencjach. Mądre, ładne, inteligentne dziewczyny bez siana w głowie.
Wild, sorry ale ja tu chyba czegoś nie łapię. To dlaczego one właściwie się w to 'bawią' jeżeli nie dla kasy to dlaczego? I z jakiego one są przedziału wiekowego?
Może wychodzą z prostego założenia, że jeśli i tak robia coś za darmo to czemu nie mogłyby na tym zarobić? pozatym zawsze dobrze mieć więcej pieniędzy, więc nawet jeśli nie są biedne to chcą dorobić. No i zbiorą doświadczenie w seksie.
Gary, no ja rozumiem że różnym, naprawdę różnym ludziom z przeróżnistych powodów może brakować seksu ale ... prostytutka? Nawet jak te inne sposoby na zdobycie dziewczyny nie działają? No nie wiem jak inni ale mnie akurat to nie przekonuje, mimo wszystko.
Czyli dziwi Cie, że są ludzie korzystający z prostytutek? Przecież powody są oczywiste, ale sprowadzają sie do tego, że masz ogromną ochotę na seks a nie masz z kim. To co masz zrobić?
No z tego co ja zrozumiałem to napisała że one pieniędzy za to nie biorą.
Czasem bywa pięciu facetów w ciągu roku, czasem pięć lat bez jednego faceta.
Wszystko da się przeżyć ;P
22 2014-05-27 22:03:12 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-05-27 22:04:52)
No z tego co ja zrozumiałem to napisała że one pieniędzy za to nie biorą.
targowanie ceny,
To chyba biorą jednak ![]()
Tak, ale co to za życie?
Czy nie myślałeś o wykastrowaniu się? (...)
Albo czy są jakieś tabletki które mogą wyłączyć popęd seksualny?
Kastracja powoduje szereg konsekwencji dla napędu psychoruchowego, kastraci często mają zaburzenia depresyjne, brak motywacji, ale też z drugiej strony nasilają się u nich skłonności społeczne (zaczynają działać w wolonatriatach itd.). A to dlatego, że popęd seksualny nie jest osobnym konstruktem, ale częścią wielu układów w tym neurohormonalnego, z którymi tworzy całość.
Część leków przeciwdepresyjnych bardzo mocno znosi popęd seksualny. Między innymi dlatego są wykorzystywane jako terapia farmakologiczna u pedofilów i przestępców seksualnych.
Czasem bywa pięciu facetów w ciągu roku, czasem pięć lat bez jednego faceta.
Wszystko da się przeżyć ;P
A czasem żadnej kobiety przez całe życie:D (vide niżej podpisany). Nie wszystko da się przeżyć (w każdym razie nie zawsze- np. zażycie strychniny; spokojnie, nie mam skłonności samobójczych). Kastracja jest przerażająco nieodwracalna i jakaś taka ostateczna, ale dzięki niej dałbym sobie spokój z poszukiwaniem "odpowiedniej partnerki".
Propsinio napisał/a:Witam mam pytanie czy moglibyście przeżyć życie bez seksu?
Mam 30 lat oprócz kilku przelotnych związków w młodości nie mam i nie zamierzam mieć stałej partnerki. Jest to coś obrzydliwego i poniżającego zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. Lepiej idzie człowiekowi w pracy i cieszy się życiem niż popadać w depresję bo nie mogę zaspokoić partnerki w łóżku albo słuchać zrzędzenia kiedy będziemy się kochać itp.Czy nie myślałeś o wykastrowaniu się? Pytam poważnie, sam czasem o tym myślę, bo mam bardzo często duża ochotę na seks a zupełnie mi nie idzie ze znalezieniem partnerki. Często myślę o ilez spokojniejsze miałbym życie gdy nie potrzeba seksu którego pragnienie i szukanie partnerek zajmuje mi wiele czasu, a i tak bezowocnie.
Albo czy są jakieś tabletki które mogą wyłączyć popęd seksualny?
Bezowocnie- skąd ja to znam?
Nie chciala bym zyc bez sexu, bo niby po co?
Gary, dla Propsinio sex jest obrzydliwy i ponizajacy, myslisz ze numerek z prostytutka zamienil by go w cos pieknego i wznioslego?
Nie chcialabym zyc bez seksu, to byloby tragiczne zycie.
29 2015-02-20 15:32:44 Ostatnio edytowany przez Reynevan von Bielau (2015-02-20 16:27:43)
Ależ dajmy kolegom żyć bez tego brudnego i ohydnego seksu !! I niech nas codziennie na Forum o tym zapewniają i uprzejmie donoszą o kolejnym dniu ich osobistego rekordu rodem z Księgi Guinness`a... To takie ciekawe, frapujące i czyste zjawisko w dzisiejszym zepsutym i zgniłym świecie... Ja osobiście czekam na takie relacje !!
Rozumiem, że ktoś może mieć niskie libido (albo wcale) lub może nie lubić seksu. Ale stwierdzenia, że seks jest obrzydliwy i poniżający podpadają raczej pod jakiś problem natury psychicznej albo emocjonalnej, bo seks jest czymś zupełnie naturalnym. Można go nie lubić, ale stwierdzenia o poniżeniu niestety nie są czymś zdrowym. Żyć bez seksu można, bo brak seksu nie zabija, ale jest on bardzo niezdrowy dla psychiki, co widać po przypadkach na forum.
Dpkladnie dziwne jest to, ze autor swiadomie z wlasnej woli rezygnuje z seksu/ bliskosci/uczucia, a w zyciu stawia tylko na kariere. To zyjesz aby pracowac, czy moze lepiej pracowac aby zyc to chyba zdrowsze podejscie.
Dlaczego seks jest obrzydliwy i ponizajacy, kilka osob na forum ciekawi to Twoje stwierdzenie, wiec odpowiedz.
Moj stosunek do seksu? Bez tego mozna zyc, ale to marne zycie:).