netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Dać czy nie dać....

57 odpowiedzi5 358 wyświetleńzałożony przez zagubiona19eeehhh, 24.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dać czy nie dać....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 58 ]

1

Temat: Dać czy nie dać....

Witam. Mam 19 lat spotykam się od jakiegoś czasu z kolesiem który ma 29. Na początku było to neutralnie bo on jest kolegą mojego brata i woziłam ich na melanże czy jakiś wypad. I tak go poznałam. Na początku strasznie mnie zawstydzał ale z czasem zauważyliśmy że lubimy te samę rzeczy, słuchamy tego samego rodzaju muzyki ogólnie podobne postrzeganie świata. I gadka nam się zawsze kleiła, nawet jeśli coś to milczenie wspólne też było miłe. od jakiegoś czasu spotykam się z nim sam na sam. I zaczynają się schody... On jest kobieciarzem, lubi nazwywając rzeczy po imieniu,, poruhać" ale odemnie nigdy tego nie dostał, zabawialiśmy, całowaliśmy, przytulasy i takie tak duperele to na porządku dziennym. On nigdy nie pytał się nie o to ale sam wywnioskował że nie jesrem dziewicą a właśnie tu się pomylił bo jestem. Ja nie próbowałam go nawet wyciągnąć go z tego błędu bo uważałam, że i tak ta znajomość daleko nie zajdzie bo on ma swój świat i nigdy go nie obczaje. Ale z czasem wręcz rozumiemy się bez słów, wczoraj się spotkaliśmy i on chciał się kochać ale ja zbywałam go cały czas. I wyszło, no szczerze mówiąc nic nie wyszło. wróciliśmy samotnie do domu. Wiem mówie może nie składnie ale już sama nie wiem co mam myśleć. Chce to zrobić z nim, nawet bardzo ale wiem że raczej nic z tego nie wyjdzie. A jak on tylko tak lata za mną bo mu nie dałam jak poprzednie łatwe laski. I sobie wyznaczył taki cel. Nie wiem pomóżcie.

2

Odp: Dać czy nie dać....

A kto to jest "łatwa laska"?

Mi się wydaje, że on się nie chciał z tobą kochać, tylko seks uprawiać.
Jak chcesz to z nim zrobić, on chce, to się zabezpieczcie i już. Przecież nikt nie powiedział, że musicie być parą, nie?

3

Odp: Dać czy nie dać....
Abizer napisał/a:

A kto to jest "łatwa laska"?

Mi się wydaje, że on się nie chciał z tobą kochać, tylko seks uprawiać.
Jak chcesz to z nim zrobić, on chce, to się zabezpieczcie i już. Przecież nikt nie powiedział, że musicie być parą, nie?

Rzeczywiście masz racje. On chce się bzykać. Boje się tego, że później to tak pójdzie że nawet nie bd gadać bo on dostanie czego chciał.

4

Odp: Dać czy nie dać....

Ale to też jest tak, że to mój pierwszy raz a on myśli inaczej jakoś nie chce wyporwadzać go z tego błędu. Ogarnie się że jest pierwszym. Myślę, że bym była na tyle hmmm gotowa aby się zachować aby się nie poznał.

5 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-24 15:19:10)

Odp: Dać czy nie dać....

Jak masz chcice to korzystaj i tyle. Tylko nie mysl, ze przyjdzie milosc i nagle zostaniecie razem, czy ze on sie zmieni i bedzie Twoim jedynym.
Przestrzegam tylko, ze kobiety po seksie bardzo często wiążą się emocjonalnie z drugim człowiekiem, więc mozesz cierpieć.

Dac czy nie dac - mowi o sobie dziewczyna. To tak samo jak jego bzykanie łatwych. Mysle, ze jestescie na tym samym poziomie, nie odrzucają Cie jego "gadki" o ru**aniu czego popadnie, więc mysle powinnas to zrobic. Najwyzej sie sparzysz, a to bedzie dobra lekcja na przyszlosc.

6 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-24 15:24:01)

Odp: Dać czy nie dać....

On dostanie czego chciał...- no seks dostanie. Ty jak chcesz seksu też dostaniesz. Co będzie dalej to nie wiadomo. Najlepiej po prostu pogadać, aby wyklarować sytuację- powiedzieć o co tobie chodzi i zapytać czego on chce. Chyba, że ty nie wiesz, o co ci chodzi i czego chcesz.
Bo jak tobie zależy na "czymś więcej" a jemu tylko na seksie to będziesz cierpieć- i po co Ci to.



Co to za różnica dla Ciebie czy to pierwszy raz czy nie?

7

Odp: Dać czy nie dać....

Wiesz jaki jest, wiesz po części czego od Ciebie może oczekiwać, sama jesteś w stanie przewidzieć scenariusz finałowy, a mimo to chcesz i to nawet bardzo zrobić to z nim. Na co więc liczysz, że się zmieni, zostaniesz tą jedyną i będziecie wiedli szczęśliwe życie, czy chcesz zrozumieć dogłębnie w praktyce, to co wiesz i przypuszczasz jak dotąd w teorii?? To jedyny okaz w okolicy, na którym można zawiesić oko??, a może wychodzisz z założenia, że pierwszy lepszy wystarczy, byle by był?? Rozważ to na spokojnie i podejmij decyzje sama, w końcu jesteś już pełnoletnia i powinnaś sama zacząć kierować swym życiem, ale powinno to być mądre i przemyślane.

8

Odp: Dać czy nie dać....

Ale może ona nie chce "żeby on był" tylko chce się z nim seksować?
Niech się wypowie

9

Odp: Dać czy nie dać....

Dać czy nie dać ...... Masz dopiero 19 lat , a za 10 lat jak zapytasz do KOLEKCJJI ZALICZYĆ ?

10

Odp: Dać czy nie dać....
Abizer napisał/a:

Ale może ona nie chce "żeby on był" tylko chce się z nim seksować?
Niech się wypowie

O takie podejście bardziej bym podejrzewał kobitę z jednak większym przebiegiem, chociaż w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe, a i priorytet też ulegają zmianom, więc faktycznie lepiej będzie wysłuchać autorkę tematu, co konkretnie ma na myśli i jaka wizją nią kieruje.

11

Odp: Dać czy nie dać....

Już autorka się znalazła smile a Więc to jest tak, że na początku jak jeszcze nie byliśmy tak blisko w relacjach wydawał mi się bardzo interesujący i te relacje się zacieśniały, zaczynałam popadać w zauroczenie później relacje innych na jego temat mimo, że ich nie brałam nigdy do głowy bo nie słucham plot na czyjś temat, sama sobie wyrabiam zdanie. Mimo to podświadomie coś mnie nurtowało, dawało do myślenia. Ale mój stosunek do niego się nie zmienił, następnie była przerwa przez którą czułam straszną pustke, co 5 min sprawdzałam tel czy nie ma wiadomości od niego. a jak usłyszałam dźwięk tel to leciałam jak na skrzydłach w nadziei że to on. a teraz znowu się wszystko zaczęło od początku spotkania, rozmowy, czułe gesty.

12

Odp: Dać czy nie dać....
Dzenaro napisał/a:
Abizer napisał/a:

Ale może ona nie chce "żeby on był" tylko chce się z nim seksować?
Niech się wypowie

O takie podejście bardziej bym podejrzewał kobitę z jednak większym przebiegiem, chociaż w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe, a i priorytet też ulegają zmianom, więc faktycznie lepiej będzie wysłuchać autorkę tematu, co konkretnie ma na myśli i jaka wizją nią kieruje.

Początkowo kierowało mnie ślepe zauroczenie, później bolesna prawda a teraz to już nie wiem co siedzi mi w tej kuźwa głowie. Ale tak myśle skoro i tak wiem, że to nic z tego nie wyjdzie bo on jest jaki jest doskonale o tym wiem. A jednak ja chce się z nim ,,seksować" to po co ja tu się kręce i dupe zawracam. aj ta moja bezsilność zamienia się w agresywność

13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-05-24 20:43:17)

Odp: Dać czy nie dać....
thepass napisał/a:

Jak masz chcice to korzystaj i tyle. Tylko nie mysl, ze przyjdzie milosc i nagle zostaniecie razem, czy ze on sie zmieni i bedzie Twoim jedynym.
Przestrzegam tylko, ze kobiety po seksie bardzo często wiążą się emocjonalnie z drugim człowiekiem, więc mozesz cierpieć.

Dac czy nie dac - mowi o sobie dziewczyna. To tak samo jak jego bzykanie łatwych. Mysle, ze jestescie na tym samym poziomie, nie odrzucają Cie jego "gadki" o ru**aniu czego popadnie, więc mysle powinnas to zrobic. Najwyzej sie sparzysz, a to bedzie dobra lekcja na przyszlosc.

To było tak, że on od początku był taki pozytywnie zakręcony, śmieszny i czasami palnie coś czego sam nie przemyśli. I gadamy o byle czym a on wypali z takim pociskiem, że sam się w język czasami ugryzł ale jejku taką świętą nie jestem żeby od razu mu kuksańca za to zrobić. Znam się na żartach, lubie żartować a to to nie odstraszało mnie tak bardzo. A weź teraz spotkaj takiego co ty był wierny i oddany w moim wieku to nikogo takiego nie ma, Ideał to też nie dla mnie.


Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim - jest to sprzeczne z naszym regulaminem. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".

14

Odp: Dać czy nie dać....

Troche słabo wierzysz w ludzi, jesli myslisz, ze nie ma wiernych i oddanych, albo ze ten "ideał" nie bedzie Ciebie chciał. Poza tym dziwie sie czemu kobiety nie wypowiadają się tutaj. Dac czy nie dac, oto jest pytanie big_smile
Jak to mowia - seks jest dla ludzi, ale czy z kims takim chcesz układać zycie? To sobie odpowiedz. Odpowiedz sobie tez czy nie bedziesz cierpiec jesli bedziesz tylko materiałem do zaspokajania, a nie kims wiecej.

15

Odp: Dać czy nie dać....
thepass napisał/a:

Troche słabo wierzysz w ludzi, jesli myslisz, ze nie ma wiernych i oddanych, albo ze ten "ideał" nie bedzie Ciebie chciał. Poza tym dziwie sie czemu kobiety nie wypowiadają się tutaj. Dac czy nie dac, oto jest pytanie big_smile
Jak to mowia - seks jest dla ludzi, ale czy z kims takim chcesz układać zycie? To sobie odpowiedz. Odpowiedz sobie tez czy nie bedziesz cierpiec jesli bedziesz tylko materiałem do zaspokajania, a nie kims wiecej.

To jest tylko tytuł ale w gruncie rzeczy o to chodzi. Jeju ja wiem, że to nie będzie wielki LOVE ani nic więcej, wiem że on to potraktuje jako  tylko zaspokojenie. Ale mimo to chce. Jestem poje*** i chyba zauroczona a on chce to wykorzystać. Wiem, że jak to zrobie będzie wszystko pięknie, ładnie a na drugi dzień się nawet nie odezwie.

16

Odp: Dać czy nie dać....

Niby skąd wiesz, że nie odezwie? Moze bedzie chciał drugi raz? I trzeci? I piąty? I sie zakochasz bez pamięci, a potem Cie zostawi? A potem znienawidzisz facetów, ze krzywdzą, a tak naprawde to Twoja decyzja by w takie cos brnąć ;p

17

Odp: Dać czy nie dać....
thepass napisał/a:

Niby skąd wiesz, że nie odezwie? Moze bedzie chciał drugi raz? I trzeci? I piąty? I sie zakochasz bez pamięci, a potem Cie zostawi? A potem znienawidzisz facetów, ze krzywdzą, a tak naprawde to Twoja decyzja by w takie cos brnąć ;p

Czuje, że taki będzie finał... Ale ja jestem świadoma tego wszystkie ale mimo to chce wejść w to. Nie wiem, mam powodzenie u facetów, podobno jestem ładna tak mówią. Gdy patrze w lustro to nie jest tak źle. Ale mimo to chce tego chama!

18 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-24 17:01:38)

Odp: Dać czy nie dać....

Ja nie rozumiem tutaj oburzenia niektórych- jak dziewczynę "ten cham" pociąga, jest świadoma że może się potem nie odezwać itd, to jej sprawa, niech robi co uważa. Czy seks zawsze musi oznaczać związek?

Autorko- widać, żeś młoda, nawet bez info o wieku by się rozpoznało, hormony buzują i pociąg fizyczny jest. Bylebyś głupstwa nie zrobiła że jego nie będzie a pojawi się ktoś w twoim brzuchu.

19

Odp: Dać czy nie dać....
zagubiona19eeehhh napisał/a:

Czuje, że taki będzie finał... Ale ja jestem świadoma tego wszystkie ale mimo to chce wejść w to. Nie wiem, mam powodzenie u facetów, podobno jestem ładna tak mówią. Gdy patrze w lustro to nie jest tak źle. Ale mimo to chce tego chama!

Jeżeli tak czujesz i mimo tego chcesz to z nim zrobić, to po co zadajesz sobie tyle trudu, szukasz potwierdzenia słuszności swej decyzji w necie??? To powodzenie i atrakcyjność, która podobno występuje u Ciebie dodaje pikanterii całej sytuacji i jak by to odwrócić nieco wszystko wyjaśnia smile

20

Odp: Dać czy nie dać....

Wiadomo, że chamowi da, o czym tu gadać? smile

21

Odp: Dać czy nie dać....

Szuka potwierdzenia, bo jest młoda i widać niepewna do końca, zastanawia się "czy tak wypada" itd- jak mnóstwo innych jej rówieśniczek.

22

Odp: Dać czy nie dać....

Nie ma to żadnego oburzenia. Po prostu autorka tematu musi sama sobie odpowiedzieć na pytanie czy zrobi to tylko dla seksu, czy chciałaby czegoś więcej. Drugie podejście zawsze spowoduje cierpienie i jesli zakłada czarny scenariusz, to jest duza szansa ze tak wlasnie będzie.

23

Odp: Dać czy nie dać....

Ja z tym oburzeniem nie do Ciebie, thepass;)

24

Odp: Dać czy nie dać....
Abizer napisał/a:

Szuka potwierdzenia, bo jest młoda i widać niepewna do końca, zastanawia się "czy tak wypada" itd- jak mnóstwo innych jej rówieśniczek.

Na jakim świecie Ty żyjesz, jej rówieśniczki i to jeszcze te atrakcyjne, mające na dodatek powodzenie, a którym hormony zaczynają w głowach mącić, mają już takie doświadczenie za sobą, jak nie jedna starsza kobieta nie ma, wystarczy poczytać forum, a i na pewno mając realną możliwość wyboru nie lecą na pierwszego lepszego, tym bardziej wiedząc jaki jest  i to jeszcze na, jak to się dziś nazywa "suchara"

25 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-24 17:26:43)

Odp: Dać czy nie dać....

Dzenaro- mógłbyś czytać ze zrozumieniem i traktować sprawy mniej emocjonalnie.

Jedne mają takie doświadczenia inne nie. Napisałem, że jest mnóstwo które stoi przed podobnym wyborem.

Nie każdej kobieta która leci na faceta leci na niego bo chce z nim być, tylko dlatego, że on ja pociąga. "Na jakim Ty świecie żyjesz"?
Może lecą na pierwszego lepszego, bo mają taką potrzebę/kaprys?
Chcą jak to się mówi współżycia z "chamem" bo ten je pociąga, ale nie widzą go jako towarzysza życia.

26

Odp: Dać czy nie dać....

Nie kieruje się żadnymi emocjami, po prostu wyrażam swoja opinie, która głosi, że jeżeli ktoś nie jest czegoś pewien, a już tym bardziej swe decyzje osobiste uwarunkowuje opiniami innych, a wręcz od nich je uzależnia powinien wpierw delikatnie mówiąc zastanowić się nad samym sobą.

27

Odp: Dać czy nie dać....

I tutaj kryje się odpowiedź na ciągnący się od dawna inny wątek pod tytułem "piękne dziewczyny mają problem z facetami?" smile

Biologia dąży do rozmnażania się gatunku. Do rozmnażania się służy seks, a nie miłość, czułość, szacunek, wierność itd. abstrakcyjne pojęcia.

28

Odp: Dać czy nie dać....

A się nazbierało tego wszystkiego. Tak jestem, młoda, głupia i to wszystko się zgadza. Widocznie źle Wam to wszystko wyjaśniłam, stąd tyle niejednoznacznych sytuacji. Hormony, wiek itp. tak to wszystko też jest może skutek tego. Po prostu spotkałam typa, który mnie a ja jego rozumiem bez słów. Ale jak zaczęłam pisać ten post miałam jeszcze jakąś nadzieje. A teraz już jest sprawa jasna w ciągu całego dnia wszystko się wyjaśniło. Kończąc ten szczeniarski post.... Dać czy nie dać.... Zwątpiłam już całkowicie w mężczyzn, mimo szczeniarstwa bo każdy kolejny to jest porażka. Niech żyje samotność i dawanie dupy na lewo i prawo bez wkładnia w to uczucia, tak jak robią to moje rówieśniczki. Bo nic innego nie zostało wszystko kręci się wokół popędu seksualnego i monety.... Marek Dyjak jest jedynym godnym mężczyzną w moim życiu... THE END TO LIVE. Pozdrawiam

29

Odp: Dać czy nie dać....
Abizer napisał/a:

Dzenaro- mógłbyś czytać ze zrozumieniem i traktować sprawy mniej emocjonalnie.

Jedne mają takie doświadczenia inne nie. Napisałem, że jest mnóstwo które stoi przed podobnym wyborem.

Nie każdej kobieta która leci na faceta leci na niego bo chce z nim być, tylko dlatego, że on ja pociąga. "Na jakim Ty świecie żyjesz"?
Może lecą na pierwszego lepszego, bo mają taką potrzebę/kaprys?
Chcą jak to się mówi współżycia z "chamem" bo ten je pociąga, ale nie widzą go jako towarzysza życia.

Bardzo dobrze ujęte

30

Odp: Dać czy nie dać....
thepass napisał/a:

Troche słabo wierzysz w ludzi, jesli myslisz, ze nie ma wiernych i oddanych, albo ze ten "ideał" nie bedzie Ciebie chciał. Poza tym dziwie sie czemu kobiety nie wypowiadają się tutaj. Dac czy nie dac, oto jest pytanie big_smile
Jak to mowia - seks jest dla ludzi, ale czy z kims takim chcesz układać zycie? To sobie odpowiedz. Odpowiedz sobie tez czy nie bedziesz cierpiec jesli bedziesz tylko materiałem do zaspokajania, a nie kims wiecej.

Nie wiem jak inne panie, ale ja nie wypowiadam sie bo Abizer napisal wszystko to, co ja bym napisala, wiec nie ma sensu dublowac smile
Uwazam tez, ze Ty thepass calkiem sensownie prawisz o tym, ze zagubiona powinna sie zastanowic nad tym, czy chce tylko na seks czy wolalaby jednak na stale. Obie opcje sa wedlug mnie w porzadku, ale najpierw trzeba dobrze wiedziec na co sie liczy coby pozniej sie nie rozczarowac.

31

Odp: Dać czy nie dać....

Jak juz widzimy zagubiona nie poznała jeszcze mnie, a juz zwątpiła we wszystkich mężczyzn i uwaga - nawet nie doszło między nimi do "zwarcia".
Biedne dziewczyny powinny wiedzieć, że babiarze i chamy są babiarzami i chamami, a nie ideałami.

32 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-25 00:52:06)

Odp: Dać czy nie dać....

Nastolatki (zresztą nie tylko one) nie zawsze potrafią określić, czego chcą. ("Chcę się zabawić z chłopakiem, ale jakby jutro ze mną został zamiast naciągnąć spodnie i zwiać z chaty, to bym się nie pogniewała") Trudno je za to winić, bo taki wiek. 18 i dowód wiosny nie czynią. Jednak należy brać pod uwagę ewentualne konsekwencje swoich działań, ile lat by się nie miało.




Myślenie schematyczne nie jest rozsądne. "Mój ex był dupkiem. Nigdy nikomu już nie zaufam"- toż to perspektywiczne karanie siebie.

33 Ostatnio edytowany przez vigawia (2014-05-25 08:59:43)

Odp: Dać czy nie dać....

Autorka wątku chce to zrobić, dokładnie wie jakim ten facet jest człowiekiem, kobieciarzem i jak to określiła chamem. Pisałaś wcześniej, że się nim zauroczyłaś, ale raczej on w Tobie nie. Mimo to upierasz się przy swoim i chcesz iść z nim do łóżka... Droga wolna, chcesz tego, to to zrób. Oboje dostaniecie to czego chcecie i będzie po sprawie, być może odezwie się jeszcze do Ciebie raz, drugi, trzeci z tą samą propozycją, ale w końcu stwierdzi że jeszcze może zabawić się z innymi kobietami i Ty pójdziesz w odstawkę co jest bardziej niż pewne. Może też po tym jednym razie albo może raczej po "zaliczeniu kolejnej dziewczyny", już się nie odezwać jak z resztą przewidujesz i tyle z tego.

Powiem tak: Te wszystkie wypowiedzi tutaj to tylko nasze domysły i rady. Nikt nie wie jak się sprawa potoczy Ty i tak zrobisz po swojemu, chcesz mu dać? To daj. Tylko nie miej potem pretensji do całego świata i do wszystkich chłopaków na świecie że "każdy jest taki sam i chodzi im tylko o jedno".

34

Odp: Dać czy nie dać....

Sprawa jest prosta - chcesz z nim iść do łóżka, to idź! Przecież nie musicie od razu sobie ślubować czegokolwiek.
Wiesz, jaki jest, przyjmij to i zrób to, co Ci podpowiada serce, rozum....albo krocze.

35

Odp: Dać czy nie dać....

uważam, że ten pierwszy raz powinno się zrobić z kimś kogo się kocha i ten ktoś kocha ciebie. na takich facetów trzeba uważać.

36

Odp: Dać czy nie dać....
karolinairobert napisał/a:

uważam, że ten pierwszy raz powinno się zrobić z kimś kogo się kocha i ten ktoś kocha ciebie. na takich facetów trzeba uważać.

Nie każdy łączy seks z miłością i odwrotnie.

37

Odp: Dać czy nie dać....

Ja tam uważam, że pierwszy raz powinno się zrobić z osobą... z którą chce się to zrobić. Jak dla mnie wystarczy.

38

Odp: Dać czy nie dać....

najwazniejsze to pamietać o sobie, o szacunku do siebie i swojego ciała. Jesli wiesz, że nic z tego nie będzie, a chcesz sie tylko pobawić to dać... ale czy nie będziesz kiedyś żałowała? kiedyś gdy znajdzie sie ktoś komu bedziesz chciała podarować siebie z miłości..? zastanów się. najpewniej tak się stanie smile

39

Odp: Dać czy nie dać....

Jak się trafi ten ktoś, to się mu podaruje z miłości i albo on ten podarunek przyjmie, albo mu nie będzie pasowało, że z kimś ten podarunek w taki sposób kiedyś bawił. Zależy od człowieka.

40

Odp: Dać czy nie dać....

Dajcie spokój, Wy tu piszecie o seksie z miłości, a ona tylko czy dać czy nie dać dupy.

41

Odp: Dać czy nie dać....

Nie wszyscy tak piszą.

42

Odp: Dać czy nie dać....

Jest między wami 10 lat różnicy. Jesteś jeszcze młoda, więc posłuchaj starszej koleżanki. Życie sexualne to nie jest zabawa, ale poważna rzecz. Nie wiem czy wiesz, ale możesz zajść w ciąże, a nawet jak w nią nie zajdziesz to zakochasz się, twój umysł i ciało, tak jakby zaczną pragnąć bliskości, mężczyzny. Nawet jak On będzie Cię ranił, odpychał, poniżał, to Ty będziesz go pragnąć, bo biologia jest silniejsza niż logika. Ty pytasz czy dać mu czy nie dać ? A za co dać ..za nic..niestety kobieta musi się szanować. Ja w Twoim wieku tego nie rozumiałam, myślałam kategoriami że muszę to przejść, muszę kogoś zaliczyć..niestety ale chyba się nie szanowałam zbytnio. Teraz jako starsza koleżanka mogę Ci doradzić żebyś nie robiła tego pochopnie. Najlepiej wybadaj czy On z kimś nie kręci na boku, czy jest naprawdę wolny itd. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

43 Ostatnio edytowany przez Igor GSXR (2014-05-25 15:46:04)

Odp: Dać czy nie dać....

Moim zdaniem powinnaś mu dać wink !!!

A jak wam się spodoba obojgu to możesz nawet mu dawać wielokrotnie, a niech se chłopina poużywa będzie miał u Ciebie takie darmowe pogotowie seksualne big_smile

44

Odp: Dać czy nie dać....

Wydaje mi sie, ze mozesz tego zalowac jesli mu dasz. Ty go lubisz, czujesz cos do niego i tu pojawia sie problem- Ty mu dasz a on sie tylko zaspokoi. Na pewno jeszcze trafisz na mezczyzne ktory bedzie chcial sie z Toba zwiazac na ktorym bedzie mu na Tobie zalezalo. Kierujesz sie emocjami, presja tego chlopaka, uczuciami- a moze warto pokierowac sie rozumem w tym wypadku? Po prostu nie chce zebys cierpiala, a taki moze byc tego final, albo dlugi poczatek- jak on sie nakreci i bedzie chcial wiecej tego seksu, ale nic poza tym... I tak bedzie sie krecilo, Ty mu bedziesz dawac w nadzieji ze zmieni decyzje i bedzie chcial z Toba byc, a on w miedzy czasie znajdzie sobie inna laske do ruchania albo do zwiazku. Ale nie bedziesz nia Ty. Mam nadzieje, ze dobrze podejmiesz decyzje. Warto poczekac jeszcze troche, na mezczyzne ktoremu na Tobie na prawde bedzie zalezalo smile

45

Odp: Dać czy nie dać....

Dzięki za opinie oczywiście mieliście racje smile Wczoraj pisaliśmy w ciągu dnia trochę i byliśmy ustawieni na wieczór. Ogarnełam się trochę bo musiałam później odebrać znajomych z wesela więc trochę czasu mi to zajęło. I tak około 22 byłam już gotowa. On miał jeszcze trochę pracy wiec zgadaliśmy się, że jak się ogane już to mam dać znać. Wiec napisałam mu wiadomość, że jestem już gotowa.... Brak odzewu.... 10 min.... cisza... 30 min.... cisza. Więc napisałam mu już dla własnego przekonania, że mam ochote spędzić z nim miło wieczór, ku mojemu zdziwieniu cisza.... Nie odezwał się wgl. Dzisiaj wyskoczyłam ze znajomymi nad wodę. Jechaliśmy już i moja koleżanka chciała napisać do kogoś tam ale nie miałą nic na koncie, to dałam jej swój tel. Lecz wynikła taka sytuacja, że omyłkowo wysłała mu ją. Na szczęście było tylko,, Siema. Co porabiasz". Oczwiście też nie odpisał. Dojeżdżamy do celu naszej podróży odruchowo zerknęłam na ekipe palącą grilla a tu ku mojemu zdziwieniu ON... Humor mimo, że miałam dobry spadł do minimum. Machnął ręką ,,cześć" odpowiedziałam mu tym samym bez szczególnego entuzjzmu. Siedział z kolega i jego żoną i paru znajomych. I tyle. To wszystko to był zimny kubeł wody na moją głowe. Obudziłam się ze snu i dopiero zobaczyłam jaki on jest naprawę. Olewa to  i będzie olewany. Trochę mnie to zabolało ale trudno, życie. Pewnie jeszcze trochę będzie gnębiło mnie to i wieczorami będzie najgorzej. Ale ogarne się wkońcu. Taki mam plan. Jak czytam teraz tego mojego wczorajszego posta to się sama stukam  głowe jaka ja pojeb**** jestem. Ale nareszcie przejrzałam na oczy. Wiem, że on już się nie odezwie i bardzo dobrze. Tylko boje się tego, że mieszkamy dość blisko siebie i mamy wspólnych znajomych. Jak go spotkam, że to coś wróci. Ale mam nadzieje, że nie. Także dziękuje za opinie, za dobre i nawet te mniej sympatyczne ale szczere myśli. Dzięki i pozdrawiam

46

Odp: Dać czy nie dać....
czasymira napisał/a:

Jest między wami 10 lat różnicy. Jesteś jeszcze młoda, więc posłuchaj starszej koleżanki. Życie sexualne to nie jest zabawa, ale poważna rzecz. Nie wiem czy wiesz, ale możesz zajść w ciąże, a nawet jak w nią nie zajdziesz to zakochasz się, twój umysł i ciało, tak jakby zaczną pragnąć bliskości, mężczyzny. Nawet jak On będzie Cię ranił, odpychał, poniżał, to Ty będziesz go pragnąć, bo biologia jest silniejsza niż logika. Ty pytasz czy dać mu czy nie dać ? A za co dać ..za nic..niestety kobieta musi się szanować. Ja w Twoim wieku tego nie rozumiałam, myślałam kategoriami że muszę to przejść, muszę kogoś zaliczyć..niestety ale chyba się nie szanowałam zbytnio. Teraz jako starsza koleżanka mogę Ci doradzić żebyś nie robiła tego pochopnie. Najlepiej wybadaj czy On z kimś nie kręci na boku, czy jest naprawdę wolny itd. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Ja właśnie, myślę tak samo jak ty w moim wieku. A, że jest sympatyczny mił i wgl zarombiasty to padło na niego. Ale to już sprawa zamknięta. Koniec tematu.

47

Odp: Dać czy nie dać....

Zagubiona ciesze sie, ze sie ockenlas w pore. Na pewno jest Ci przykro bo darzylas go sympatia ale kazde takie wydarzenie wzmocni Ci. Nie ma co zadreczac sie i smutac przez kogos kto nie jest wart.

48

Odp: Dać czy nie dać....
saffari napisał/a:

Zagubiona ciesze sie, ze sie ockenlas w pore. Na pewno jest Ci przykro bo darzylas go sympatia ale kazde takie wydarzenie wzmocni Ci. Nie ma co zadreczac sie i smutac przez kogos kto nie jest wart.

Ciężko będzie na pewno. Ale trudno nie ma co szukać kolejnych dróg do osoby, która za kolejnym razem zobaczy, że jestem coraz bliżej jej zamyka drzwi i idzie inna drogą. Trudno. Trzeba, żyć dalej z tą świadomością. Wkońcu ,, Czas nie leczy ran on tylko przyzwyczaja do bólu"

49

Odp: Dać czy nie dać....

Wolałabyś być odrzucona po seksie niż przed? To trochę dziwne dla mnie, bo cierpienie byłoby o wiele większe. Mozna powiedziec, ze nawet nie doprowadzając do tego zrobił Ci przysługę.

50

Odp: Dać czy nie dać....
thepass napisał/a:

Wolałabyś być odrzucona po seksie niż przed? To trochę dziwne dla mnie, bo cierpienie byłoby o wiele większe. Mozna powiedziec, ze nawet nie doprowadzając do tego zrobił Ci przysługę.

I co jeszcze mam mu za to podziękować? Dobrze, że wyszło jak wyszło. Ale to się działo w moim życiu i nie wytne tego z życiorysu. To będzie wracało ale chociaż teraz wiem na czym stoję.

51

Odp: Dać czy nie dać....

Jakbyś sie sparzyła, wieszała na nim psy i całej rasie mężczyzn to byloby dobrze wtedy? A tak przynajmniej Cie nie "zaliczył" i nie masz okazji podziękować.

52 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-05-26 21:15:16)

Odp: Dać czy nie dać....

Łeeee, a ja miałem, malutki bo malutki, ale miałem płomyk nadziei, że Ty autorko będziesz konsekwentną w swoich u/odczuciach dziewiętnastką (jak to brzmi...  oksymoron? tongue) która chce się przespać z kolesiem żeby się z nim przespać- a tu proszę- wyszło że jednak mamy tutaj wałkowane "to co zwykle", czyli wewnętrzna nadzieja, że on będzie "kimś więcej". wink

53

Odp: Dać czy nie dać....

Na pewno czujesz bol i smutek dlatego w zyciu trzeba byc twardym. Pamietaj, ze slabeusze maja ciezej. Glowka do gory, za kilka dni bedzie lepiej bo wkoncu po deszczu nadchodzi slonce smile

54

Odp: Dać czy nie dać....
Abizer napisał/a:

Łeeee, a ja miałem, malutki bo malutki, ale miałem płomyk nadziei, że Ty autorko będziesz konsekwentną w swoich u/odczuciach dziewiętnastką (jak to brzmi...  oksymoron? tongue) która chce się przespać z kolesiem żeby się z nim przespać- a tu proszę- wyszło że jednak mamy tutaj wałkowane "to co zwykle", czyli wewnętrzna nadzieja, że on będzie "kimś więcej". wink

Przespać bo przespać to nie problem. Ale jak to kobiety wiem o tym, że bym chciała od niego czegoś więcej, czegoś co on mi nie będzie w stanie dać. A być ,,kolejną" zdobytą przez niego też mnie nie satysfakcjonuje. Zaspokoić swoje potrzeby seksualne mogę z osobą na której bd chociaż mogła troszeczkę polegać, która mi pomoże kiedy bd tego potrzebowała. Zawieść mnie na impreze np. U niego to by było ,, sory maleńka za jakieś 3 godzinki bo właśnie wchodzę w koleżanke" no to sory. Niech rucha, niech się bawie, niech pije całymi dniami. Bo osoba, która żyje przeszłością, nie odnajdzie się w teraźniejszości ani w przyszłości. Ja to zrozumiałam,.

55

Odp: Dać czy nie dać....
Abizer napisał/a:

Jak się trafi ten ktoś, to się mu podaruje z miłości i albo on ten podarunek przyjmie, albo mu nie będzie pasowało, że z kimś ten podarunek w taki sposób kiedyś bawił. Zależy od człowieka.

To znaczy ze taka osoba nie kocha a widzi obraz w postaci rzeczy. Przecież większość facetów miało po kilka takich numerków, czemu kobiety maja się ograniczać ?
I czemu mają się spowiadać swoim przyszłym mężom ?

56

Odp: Dać czy nie dać....

Jak ludzie mają patrzeć na innych przed podjęciem działań to sie nie dziwie, że są nieszcześliwi. Mogliby być wreszcie sobą, a nie porównywać się.

57

Odp: Dać czy nie dać....

to dla niego to jest jedynie kwestia "da czy mi nie da ?"
dla kobiety, zawsze wiąże się to z emocjami, chocbyś tego nie chciała, szczególnie ten pierwszy raz...
Raczej po tym kiedy "dasz" wpadniesz jak śliwka w kompot, i zwiążesz się z nim emocjonalnie, a jak piszez to facet który zalicza coraz to nowe.
Ty będziesz kochala, on bedzie Tobą pomiatal bo po co interesować się już "zaliczoną" laską.

Lepiej poszukaj kogoś, kto odwzajemni Twoje uczucia.
Ktoś dla kogo nie bedziesz kolejnym numerkiem do zaliczenia.
Dla własnego dobra.

On może Cię wysmiać, kiedy zorientuje się , że to Twoj pierwszy raz.
Chcesz mu dać taką przyjemność,
Za co ?
Co on Ci może zaoferować poza 11 minutami ?

Posty [ 58 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dać czy nie dać....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026