Witam drogie panie
Niewiem co mam robic i jak sie zachowywac. Ale od poczatku jestesmy w zwiazku 10lat i jest nam dobrze nawet teraz mowi ze mnie kocha chociaz motyle w brzych troche przestaly sie poruszsc. Mamy 2 corki. A ja gamon wziolem pozyczke z banku i troche ja wydalem zaznacze ze nie na kobiety w tym temacie jestem bez skazy. Nadmienie ze zona chce ratowac zwiazek. Czy mile panie sa w stanie mi jakos doradzic co mam robic jak sie zachowywac jak rozmawiac
Podobne tematy
Witam drogie panie
Niewiem co mam robic i jak sie zachowywac. Ale od poczatku jestesmy w zwiazku 10lat i jest nam dobrze nawet teraz mowi ze mnie kocha chociaz motyle w brzych troche przestaly sie poruszsc. Mamy 2 corki. A ja gamon wziolem pozyczke z banku i troche ja wydalem zaznacze ze nie na kobiety w tym temacie jestem bez skazy. Nadmienie ze zona chce ratowac zwiazek. Czy mile panie sa w stanie mi jakos doradzic co mam robic jak sie zachowywac jak rozmawiac
Nie wiemy na co wydałeś tą pożyczkę z banku. A tego jak przypuszczam dotyczy sprawa ratowania Waszego związku.
Na samego siebieto jest najwiekszy problem papieroski sniadanka a i najgorsze laptop
Na samego siebieto jest najwiekszy problem papieroski sniadanka a i najgorsze laptop
Rozumiem, w tej sytuacji powinieneś uzupełnić ubytki w owej pożyczce z własnych pieniędzy. Zapewnić żonę, że więcej nigdy się to nie powtórzy. Spróbować odbudować jej zaufanie. Rozmawiać szczerze i jeszcze raz szczerze.
Witaj, na pewno nie mówisz wszystkiego - najwidoczniej masz swoje powody. Moim zdaniem jeżeli coś zostało z tej pożyczki - albo i nie - zrób coś dla niej. Wyjdzie gdzieś, zorganizuj coś. Nie cofniesz laptopa czy wydatków - ale następnym razem pomyśl o swojej 2 połówce. Pozdrawiam
Czy żona wie o tym co zrobiłeś? Rozmawiałeś z nią szczerze? Może uda się jeszcze wszystko naprawić. Przede wszystkim powinna dowiedzieć się co zrobiłes. Związku nie da się budować na kłamstwie. Skoro ją kochasz, nie zdradziłeś i chcesz być, to walcz człowieku!
Szczerze? Pożyczkę na samego siebie? Sniadanka? A Ty masz rodzinę koleś? Bo się tak nie zachowujesz. Nic dziwnego że się wściekła
Odpowiem szczeze. 1mam rodzine a to co zrobilem to odosobniony przypadek jestesmy c7 lat po slubie i mamy 2 corki. Fakt nie zaprzeczalny jest taki ze sama sie dowiedzials a ja postepujac iracjonalnie zaprzeczalem temu i nie pytajcie dla czego mie jestem w stsnie odpowiedziec. Przeprosiny nic nie daly zostalem wywalony z sypialni i czuje sie ignorowany fakt jest taki ze chce isc ze mna do psychologa bo zalezy jej na rodzinie ale jest jeszcze cos o czym musze napiac czesto nie ma mnie w domu bo jestem zolnierzem i powiem szczeze ze boje sie ze wroce do domu a wsasadzie nie bedzie do czego wracac
Napisz wyraźnie co oznacza ostatnie zdanie?!
Boje sie ze jak wruce z manewrow to walizki beda przed domem
11 2014-05-25 11:24:03 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-05-25 11:28:47)
Odpowiem szczeze. 1mam rodzine a to co zrobilem to odosobniony przypadek jestesmy c7 lat po slubie i mamy 2 corki. Fakt nie zaprzeczalny jest taki ze sama sie dowiedzials a ja postepujac iracjonalnie zaprzeczalem temu i nie pytajcie dla czego mie jestem w stsnie odpowiedziec. Przeprosiny nic nie daly zostalem wywalony z sypialni i czuje sie ignorowany fakt jest taki ze chce isc ze mna do psychologa bo zalezy jej na rodzinie ale jest jeszcze cos o czym musze napiac czesto nie ma mnie w domu bo jestem zolnierzem i powiem szczeze ze boje sie ze wroce do domu a wsasadzie nie bedzie do czego wracac
marcino1973
heheh ,no poniosło mnie,jak przeczytałam ze czujesz się ignorowany,oraz ze zona wyrzucila cie z sypiani,a czego się spodziewales? ze poglaszcze cie po glowie,jestes nieodpowiedzialnym baranem,musisz ponieść konsekwencje swojej głupoty,bo wybacz branie kredytu na sniadania ,czy inne duperele,to już zenada,to dorosnąć czas,panie ,dorosnąć.....
czy ty nie masz kasy ,bedac zolnierzem zawodowym,zeby kupic sobie te sniadania,fajki,czy nawet laptopa,nie rozumiem czegos,no chyba ze ty dostajesz kieszonkowe od zony?albo nie dostajesz? czy jak to tam wogole u was jest?
bo może ja nie mam racji i cos tam w waszym związku mocno kuleje ,pod wzg finansowym,skoro ty musisz brac kredyty żeby kupic sobie sniadanie
i cos mi mowi ze tu jest pies pogrzebany(chyba) ze ty nie masz dostępu do własnych ,zarobionych pieniędzy,bo jak nie masz na sniadania,to co się dzieje z twoja wyplata,bo barrrrdzo jestem ciekawa????
Drodzy przyjaciele chodzi mi tylko o podpowiec co mam robic rozmawiac czy zostawic tak jak jest i udowodnic ze to byl glopi pomysl i sie wiecej nie powtozy czy wizyta u psuchloga cos da czy mam isc sam czy razem
Przepraszam moderatora za zachowanie fakt nie do konca przeczytalem regulamin. Wracajac do sprawy to jak myslicie da sie z ta sytuacja zrobic bo powiem szczeze ze niewiem jak mam sie zachowywac zona raz rozmawia normalnie raz ignoruje pytam sie jak dlugo bedzie tak sie zachowywax to jest wsciekla i jest klutnia dodam ze idziemy do psychoterapelty ii z tego co nam powiedzial to moze sie okazac ze zona bardziej potrzebuje terapi niz ja.