Witam,
Chciałam podzielić się z wami moja historia może ktoś mi pomoże otworzyć oczy i podjąć decyzje.
Mam 26 lat, wcześniej zazwyczaj byłam singlem pomijając licealny związek. Jestem atrakcyjna osoba wiec zawsze otaczali mnie faceci ale były to krótsze przygody zazwyczaj ja bałam lm się zaangażować w związek z chłopakiem którego nie byłam 100% pewna. Ostatnio trochę się zmieniłam, stwierdzałam ze warto dać szanse nawet jeśli na początku facet nie wydaje się tym idealnym. Kilka miesięcy temu poznałam chłopaka i od początku byliśmy nie rozłączni (kilka miesięcy). Dużo pasji, miłości itd. Dawid jest bardzo uczuciowy i troskliwy, zdolny do kompromisów i bardzo komunikatywny. tzn. jeśli tylko cos mu przeszkadza w moim zachowaniu od razu mi to komunikuje i wzajemnie. Uważam ze bardzo otworzył mnie uczuciowo i mogę z nim rozmawiać o wszystkim, jest wiec świetnym partnerem. Ponieważ ja mam 26 lat a on 33 stwierdziliśmy ze nie ma co tracić czasu i spróbujemy skoczyć na głęboka wodę i zamieszać razem (skoro i tak większość czasu spędzaliśmy razem). Szybko okaże się czy to na pewno jest "to" a wiec podpisaliśmy kontrakt na mieszanie a w miedzy czasie ja wyjechałam na 4 miesiące za granice. Miałam tu znajomego którego poznałam przypadkowo wcześniej wiec pomógł mi w znalezieniu mieszkania, pokazał okolice itp. Po praktycznie tyg. pobytu przerodziło się coś więcej niż znajomość i funkcjonujemy praktycznie jak para codziennie się widujemy piszemy smyk, tęsknimy.
Moj chłopka bardzo za mną tęskni a ja tego nie czuje, wkrótce ma mnie odwiedzić, kupił już bilety.
Nie wspomniałam jedyna rzecz która nie do konch mi odpowiedna w moim chłopaku i zawsze jest tym "ale" ze nie mam on wielkich ambicji jeśli chodzi o prace. tzn. jest wykształcony ale jeśli chodzi o prace wili stalą posadę gdzie nie musi myśleć o awansach , stanowisko ze średnia pensja itp. co nie do końca koreluje z moja osoba, ja zawsze planowałam karierę i to tez mnie kręciło zawsze wśród facetów. Chciałabym mieć kilkoro dzieci wiec pieniądze beda raczej potrzebne chciałabym zapewnić im dobry byt. Moj chłopak jest tego świadomy ale proponuje żebym ja zajęła się kariera a on zajmie się dziećmi. Co nie do końca odpowiada ideałowi mojego mężczyzny i głowy rodziny.
Chłopak z którym spotykam się teraz za granica jeśli bardziej życiowa ogarnięty. ten sam wiek przy czym ma już prace stabilny finansowo, jego priorytety bardziej pokrywają się z moimi i mamy podobna percepcje jak chcielibyśmy zżyć. Jest również troskliwy lecz bardzie powściągliwy.
Wie ze kot na mnie czeka w kraju ale nie rozmawialiśmy na ten temat (tabu). Jest nam dobrze jak jest ale nie rozmawiamy o przyszłości (w sumie to trwa to dopiero miesiąc) ale już wyobrażam sobie z nim potencjalna przyszłość i to bardziej niż ze swoim prawdziwym chłopakiem.
Wiem, ze jestem teraz bardzo nie fair wobec chłopka, myślałam ze musze spróbować żeby upewnić się czy naprawdę to on jest najważniejszy i wydaje się ze wyszło inaczej. Może to jednak wynikać (co z oczu to z serca). Już nie wiem kogo kocham kogo mogę naprawdę pokochać. Myślę ze moje kobiece hormony mieszają mi w głowie, kobieta we mnie chce już się ustatkować mieć dzieci... nie wiem jakie na to mam szanse w chłopakiem z zagranicy, wiem ze po stażu miałabym szanse wrócić tutaj, o tym już trochę rozmawialiśmy ale nie oficjalnie. Moj obecny chłopak powiedziała ze pojedzie za mnie wszędzie.
Co powinnam zrobić. Powiedzie chłopakowi ze kogoś poznałam. i ze nie możemy być razem , zeby nie przyjeżdżał, znalazł sobie lokatora do naszego mieszkania? czy powiedziec chłopakowi którym się teraz spotykam ze nie możemy tego kontynuować? wiem ze jak bym miałam pewność ze bede z tym chłopakiem to wybrałabym na dzień dzisiejszy wlasnie jego, Boje się ze jak zaryzykuje to zostanę z niczym a wiem ze mój chłopak naprawdę byłby dobrym partnerem.
prosze zrozumienie