Witam serdecznie. Prosze o pomoc, bo nie daje rady. Mianowicie parę miesięcy temu poznałem dziewczynę młodszą o 8lat od siebie.Było dobrze poznawaliśmy się, wszystko szło w dobrym kierunku. Ona też tak twierdziła, mówiła ze dobrze ze mnie ma i jestem dla Niej ważny. Dodam, ze była w długim zwiazku a rozstanie z ex miało parę miesiecy wcześniej. Również ze temat już jest zamkniety i nie maja kontaktu. Powiedziała że się boi i nie jest teraz gotowa na zwiazek. Czegoś tu nie rozumiem, a moze jest ktoś inny który zabiega o nia. Teraz ma mętlik w głowie, albo zbyt szybko usłyszała te słowa ze ja kocham. Co robić??? Proszę o pomoc.
1 2014-05-17 14:48:41 Ostatnio edytowany przez m34 (2014-05-17 17:57:34)
Podobne tematy
Witam serdecznie. Prosze o pomoc, bo nie daje rady. Mianowicie parę miesięcy temu poznałem dziewczynę młodszą o 8lat od siebie.Było dobrze poznawaliśmy się, wszystko szło w dobrym kierunku. Ona też tak twierdziła, mówiła ze dobrze ze mnie ma i jestem dla Niej ważny. Dodam, ze była w długim zwiazku a rozstanie z ex miało parę miesiecy wcześniej. Również ze temat już jest zamkniety i nie maja kontaktu. Powiedziała że się boi i nie jest teraz gotowa na zwiazek. Czegoś tu nie rozumiem, a moze jest ktoś inny który zabiega o nia. Teraz ma mętlik w głowie, albo zbyt szybko usłyszała te słowa ze ja kocham. Co robić??? Proszę o pomoc.
Może stwierdziła, żwe Ty za bardzo angażujesz isę emocjonalnie a ona nie jest w stanie dać Ci wpółmiernego zaangażowania.
Witam serdecznie. Prosze o pomoc, bo nie daje rady. Mianowicie parę miesięcy temu poznałem dziewczynę młodszą o 8lat od siebie.Było dobrze poznawaliśmy się, wszystko szło w dobrym kierunku. Ona też tak twierdziła, mówiła ze dobrze ze mnie ma i jestem dla Niej ważny. Dodam, ze była w długim zwiazku a rozstanie z ex miało parę miesiecy wcześniej. Również ze temat już jest zamkniety i nie maja kontaktu. Powiedziała że się boi i nie jest teraz gotowa na zwiazek. Czegoś tu nie rozumiem, a moze jest ktoś inny który zabiega o nia. Teraz ma mętlik w głowie, albo zbyt szybko usłyszała te słowa ze ja kocham. Co robić??? Proszę o pomoc.
Czekaj, ale zabiegaj o nią.
Witam. No i to juz koniec. Ostanio sie spotkalismy, stwierdziła ze mnie nie pokocha i zwiazku z tego nie bedzie. Dodała jeszcze ze moj wiek ma znaczenie. Czy Ona zeczywiscie jest szczera czy tylko sie broni przed uczuciem? Czy walczyc o to jeszcze a jak tak to jak?
5 2014-05-20 11:59:43 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-05-20 13:00:29)
A może rzeczywiście boi się tej różnicy wieku, i to jest ten główny powód, dla jednych to dużo, dla innych nie i może boi się, że nie podoła. Zawsze jest ten lęk, a co on sobie o mnie pomyśli..., co wypada, a co nie..., bo to już nie jest tak, jak z rówieśnikiem...
Usłyszeć od faceta "kocham Cię" to coś pięknego.
8 lat mój drogi u mnie różnica jest jeszcze większa. Kobieta ma obawy i pewnie słuszne.
Jeśli Tobie na niej zależy i widzisz,że jej także. Upewnij ją, że z Twojej strony nic jej nie grozi, zapewniaj o uczuciach albo po protsu szczerze porozmawiajcie.Może jeszcze dla nie za szybko ,skoro piszesz, że jest świeżo po związku.
W każdym razie czeka was szczera rozmowa.
Właśnie rozmawialiśmy szczerze i tak jak pisałem ze mnie nie pokocha. Nie ma chemii, tylko nie dawno powiedziała ze sie zakochuje. Ja od początku mowiłem jak ze mna jest, ze sie boje i nie chcę jeszcze raz cierpieć. Miałem i mam uczciwe zamiary wobec Jej. Bardzo ja kocham, Ona jedna dała mi szczeście. Tak naprawde zachciało mi sie życ. Każdy dzień razem był wyjątkowy, nawet kiedy sie nie widzieliśmy to zawsze były rozmowy.Kurcze wiem ze to kobieta mojego zycia i nie chce jej stracić.Chcę o Nia walczyć ale nie chcę być jakiś natrętny i naciskać, bo juz powidzaiła ze nic z tego nie bedzie. Nie wiem jak mam dalej walczyć, czy jest możliwe ze byśmy byli razem??
8 2014-05-20 18:44:38 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-05-20 19:05:02)
Ja nie wierzę za bardzo w te motylki i zauroczenie - to są krótkotrwałe uczucia i emocje, które tak samo szybko odchodzą, jak się pojawiły, a ludzie czekają na tą chemię... dla mnie chemia to właśnie jest zakochiwanie się w drugiej osobie i poczucie później, że się kocha - wtedy właśnie myślisz, tęsknisz, jesteś zazdrosny, wściekasz się, pragniesz,... Jak dla mnie to ona coś kręci... Ty odpuścisz, a do niej to dotrze po czasie ( różnica wieku, nie zdziw się).
Ja tez tak myślę. Moze ktos ma na Nią jakis wpływ? np. przyjaciólka bo jej sie nie układa w tej sferze
( przepraszam kobiety, ale takie akcje tez bywają w życiu). W jaki sposób mogę zawalczyć o Nią???
Nie da sie walczyc o uczucia. Da sie je tylko wzbudzić.
Alessa myślisz ze Ona sie waha? Potrzebuje jakiejś rady. Pozdrawiam
12 2014-05-21 09:16:01 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-05-21 09:35:42)
To nie musi być kwestia rady. Dla mnie akurat ważny jest etap w życiu, na którym się znajduje, czyli żeby już zakończyć etap nauki, pracować. Wtedy bez obciążeń można wiele robić w kierunku trwałej relacji. Wcześniej niestety brakowało na to i czasu i też siły...
W miłości jedno ciągnie drugie, ale każdy też realizuje się osobno.
Właśnie rozmawialiśmy szczerze i tak jak pisałem ze mnie nie pokocha. Nie ma chemii, tylko nie dawno powiedziała ze sie zakochuje. Ja od początku mowiłem jak ze mna jest, ze sie boje i nie chcę jeszcze raz cierpieć. Miałem i mam uczciwe zamiary wobec Jej. Bardzo ja kocham, Ona jedna dała mi szczeście. Tak naprawde zachciało mi sie życ. Każdy dzień razem był wyjątkowy, nawet kiedy sie nie widzieliśmy to zawsze były rozmowy.Kurcze wiem ze to kobieta mojego zycia i nie chce jej stracić.Chcę o Nia walczyć ale nie chcę być jakiś natrętny i naciskać, bo juz powidzaiła ze nic z tego nie bedzie. Nie wiem jak mam dalej walczyć, czy jest możliwe ze byśmy byli razem??
Niestety myślę, że nie da nikogo zmusić do miłości.
Ale z własnego doświadczenia, wiem, że dużo czasu potrzebowałam, żeby się przekonać do związku. Strasznie się miotałam, ciągle miałam wątpliwości- zupełnie nie potrzebnie. Ale mój obecny facet był uparty za co mu dziękuje, jak bardzo bym żałowała teraz ...
Więc chłopie może próbuj, ale nie zbyt natrętnie
kto wie. Może to właśnie taka osoba, która tego potrzebuje i na to czeka.
Będę próbował, choć to boli jak nie wiem. Tak naprawdę to czekałem na taką kobietę całe moje życie.
Oczywiście,że próbuj. Ja ostatnio kilka razy spotkałam się z 36 latkiem. Facet kawaler, fajny, miły, za szybko jednak chciał mnie zaciągnąć do łóżka, co mnie odrzuciło od niego. Może starsza kobieta poszłaby w dym, ja jednak mam swoje wymagania i dlatego kilku już "wyleciało" za prędkość lub nachalność.
Własnie, ja nie naciskałem na te rzeczy budowalismy wspólne zaufanie i taka wież. Z tym mogłem czekać bo ja bardzo kocham. Teraz myśle ze to nie dzieje sie naprawde tylko jakis zły sen.
17 2014-05-23 07:26:59 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-05-23 08:05:31)
Wiem, że jest to trudne, ale bądź cierpliwy. W takiej relacji przede wszystkim więź jest ważna i nie ma co się "unosić", jak nie to nie, czasami trzeba poczekać. Zamienić ją na inną można zawsze, ale nie o to przecież chodzi, pewnych osób nie da się zastąpić i tyle. Dobrze,że ona wie o Twoich uczuciach i nie karm ją "przyjacielstwem", czy czymś innym, takich rzeczy, jak są uczucia tego typu, to nie ma, chyba, że będziesz chciał ją spławić...i każde pójdzie w swoją stronę.
Ona chciałaby przyjazni a mnie to boli, choć chciałbym ja widywać. Wiem ze na dłuższa mete mnie to zabije, bo tylko przyjazn, a ja ja kocham.Najgorsze ze jest sie bezsilny, nie mozna nic zrobic....
Na dłuższą metę taki układ jest niezdrowy. Zapytaj ją, jak ona to widzi, to Wasze przyjacielstwo może się ocknie, gdy usłyszy to co mówi...
dziekuje
Boże, jak mi jej bardzo brakuje..... nie potrafię bez Niej żyć...... Czemu tak musi być??
Dużo osób zadaje sobie to pytanie. Kochasz dlatego brakuje. Musisz i potrafisz żyć (wiem coś o tym), człowiek naprawdę wiele może... Życzę Ci, by jej tak samo brakowało Ciebie...
23 2014-05-25 14:29:22 Ostatnio edytowany przez alpengold (2014-05-25 14:31:21)
Myslę, że dystans od niej dobrze zrobi. Powiedziała Ci, że nie chce związku. Nie narzucaj się jej.