Hej,
chciałabym się wygadać i poruszyć pewien problem...Otóż widzę, że tracę kontakt z moim bardzo dobrym przyjacielem od lat na rzecz innej osoby - X. X była ok, w miarę ją lubiłam, nawet kolegowałyśmy się na uczelni i wspólnie robiłyśmy projekty. Była to osoba dość aspołeczna, z problemami, wampir energetyczny. Bardzo dużo czasu zajmowało ją tzw 'hejtowanie' świata, specyficzny pesymistyczny humor, który na dłuższą metę mógł okazać się bardzo negatywny. Na początku ją lubiłam, bo miałyśmy wspólnych znajomych, dobrze nam się spędzało czas, rozmawiało, ale później ona zaczęła wtrącać się do grupy moich znajomych. Tam też jest mój przyjaciel no i niestety w pewnych momentach widać było jej zazdrość o kontakt z moim przyjacielem. Kiedy on ze mną rozmawiał czy pisał, ona mogła robić fochy, ostentacyjnie się zachowywać, chamsko odpowiadać, mimo, że my byliśmy TYLKO znajomymi/przyjaciółmi. Mój przyjaciel znalazł sobie dziewczynę. X zaprzestała kontaktu z nim. Ostentacyjnie zaczęła ubliżać wszystkim, mnie, jemu, zaczęła się odsuwać od każdego, bluzgać na wszystko, na świat, pracę uczelnię. Ubliżała także dziewczynie mojego przyjaciela. On żalił mi się, że dziwi się co jej jest, czemu tak pesymistycznie nastawia się do świata. W pewnym momencie znowu między nami JAKO KOLEGAMI ( żeby nie było komentarzy zbędnych) było okej. Ona się nie odzywała do nas. Było w miarę ok. Jednak mój przyjaciel w pewnym momencie zaczął zapominać o tym, że np umawiał się z daną osobą, zapominał o znajomych na rzecz dziewczyny. Wiadomo, chce być z nią blisko i mieć ją dla siebie. Jednak z czasem to się stało tak natarczywe, on zmienił się w osobę olewającą najbliższych, osobę pesymistyczną, jakimś tzw 'dżolo'. Pewny siebie i arogancki. Nie poznawałam go zupełnie.
Na dodatek olał pewną sytuację w naszej paczce znajomych, która była dla mnie ważna. Olewał mnie także później w sprawach związanych z uczelnią. Ignorował mnie chamsko, nie rozmawiał. Okazało się, że odnowił kontakt z X. Stał się taki sam jak ona. MIMO, ŻE ona ubliżała wszystkim, jego dziewczynie, mnie, jemu samemu on odnowił z nią kontakt i się do niej odzywa. Jest to waidome. Widzę to po postach, po sposobie rozmowy na uczelni, po komentarzach na portalach, po 'lubieniu' zdjęć, po żarcikach.
MAM ŻAL do niego jako do przyjaciela, że w pewnym sensie jest nieszczery? Czuję się oszukana, bo jedna z najbliższych mi osób, w pewnym sensie brat, od którego dużo dostałam w życiu i któremu dużo dałam, odwrócił się ode mnie. I PEWNIE NIE ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWY. To nie jest tak, że się w nim zakochałam, znamy się od bardzo dawna i zawsze mogłam na nim polegać. Powierzałam mu sekrety itp. Nie chodzi o jego dziewczynę. Ja ją znam, lubimy się. Czasem wyjdziemy ze znajomymi razem. Jest naprawdę spoko i normalnie się zadajemy. NATOMIAST boli mnie to, że on odwrócił się od przyjaciół, ode mnie, że w pewnym sensie 'wybrał' tą laskę, która jest arogancka, chamska itp jako koleżankę...
Dziwnie się czuję jak to piszę. Może to brzmieć jak jakaś litania zdradzonej dziewczyny przez chłopaka. Ale chyba strata przyjaźni i oszukiwanie jest jeszcze gorsze. Pamiętam sama kiedy on mi o niej mówił w zaufaniu, że obraża mu dziewczynę, żebym o tym nie mówiła nikomu, że jest taka sraka i owaka... A teraz znowu się z nią zadaje?
Wiem, że to może brzmieć dziecinnie/infantylnie. Mam wielu znajomych. Dużo grup przyjaciół. Ale zawsze po jakiś perypetiach wracałam do 'niego' jako przyjaciela/kumpla z dzieciństwa na normalne pogaduchy o życiu itp. A teraz widzę, że to nieszczery człowiek. Nasi wspólni znajomi tak samo zastanawiają się czemu on ich olewa...
Czuję w pewnym sensie żal i taką nieszczerość. Boję się, że on mnie obgaduje, jeśli teraz zadaje się z osobą której nienawidził... ehh
Mam żal. czuję się nieswojo. Chyba nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Nie odezwę się do niego już nigdy.
On tak samo nigdy się do mnie nie odezwie...
Podobne tematy
Cóż, życie weryfikuje wszystko. Nawet przyjaźnie. Ludzie niestety się zmieniają i to nie zawsze na lepsze. Jest tak i w tym przypadku, on wybrał "swoje towarzystwo" i tyle. Tak jest mu teraz dobrze. Jedyne co możesz zrobić, to odpuścić i odsunąć się od całej sprawy. Nie komentować, nie wtrącać się. Są dwie opcje. Może za jakiś czas wydarzy się "coś" (w związku z tamtą koleżanką), co sprawi że on się ocknie i poczuje że brakuje mu dawnej przyjaźni. Może też być tak, że pasuje mu obecna sytuacja i nic się już nie zmieni.