Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Co do zastrzyku,szczepienia- ten problem nie wiedzieć czemu jest jeszcze do przejścia.
Jazdy zaczynają się przy pobieraniu krwi.
Od zawsze.
Co do malucha- dwu,trzyletniego- można go jeszcze zrozumieć i skutecznie utrzymać.Ale wysokiej i silnej dziewięciolatki- już niekoniecznie.
Wczoraj pielęgniarka trzy razy jej się wkłuwała bo panna ciągle się miotała mimo,że trzymana przez trzy osoby.
Jest wycie,wyrywanie ręki,wszyscy jesteśmy spoceni i zdenerwowani.Wyniki badania pewnie nieprecyzyjne skoro tyle stresu jest przy badaniu...
Sytuacja jest taka,że panna wije się,krzyczy,miota a gdy pielęgniarka wkłuje się w żyłe- uspokaja się.Rozmawiałyśmy o tym,że to jednak tak strasznie nie boli,tylko,że ten strach tak na nią działa.Nie pomagają żadne tłumaczenia- zapętli się w tym przerażeniu i trzeba trzymać jej ręce,nogi i głowę.Obawiam się,że za rok czy dwa nie damy już rady.
Tyle razy jej mówiłam,że warto zacisnąć zęby,jeśli to pomaga- odwrócić głowę- pielęgniarka i tak musi pobrać krew ale zrobi to szybko i precyzyjnie jak nie będzie jej pacjent przeszkadzać.
Ostatnio nawet posunęłam się do karania za takie zachowanie bo nie mam już pojęcia jak z nią rozmawiać.
Ostatnie badanie było ciężkie- panna chodzi z wielkimi siniakami.Powiedziałam jej,że tak się kończy jak nie siedzi spokojnie.Trwa to dłużej i jest bolesne.Nie wiem czy podziałało to na jej wyobraźnię i już się boję kolejnego badania.
Nie wiem jakie metody mogą zadziałać.Próbowaliśmy już i nagradzania i karania i sami najpierw poddawaliśmy się pobieraniu krwi.Proponowałam córce,że jak się bardzo boi to niech sobie popłacze czy pokrzyczy ale niech nie ucieka.
Córka sama jakoś tak sobie wymyśliła,że odkażacz,którym pielęgniarka psika skórę to znieczulenie.Więc utrzymujemy ją w tym przekonaniu.Niestety to też g... pomaga.Pielęgniarka pobierająca krew jest mega cierpliwa,spokojna,robi to precyzyjnie i naprawdę się stara.Ja ją przytulam,pocieszam ale to nie działa!
Jestem bezsilna.Wyczerpały mi się już pomysły.Jak Wy sobie z tym radzicie zakładając,że macie takie trudne w tej kwestii dziecko jak moje.Ja wiem,że są dzieci mega spokojne ale zależy mi na opiniach mam dzieci źle to znoszących.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Gojka, a gdybyś jej obiecała jakąś niezmiernie kuszącą nagrodę jeśli wytrzyma spokojnie w fotelu?

3 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-04-15 09:23:29)

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Vinnga,wydaje mi się,że są kuszące- często jest tak,że proponuję,że sama sobie nagrodę wybierze.Przez jakiś czas gdy była maluchem dostawała nagrodę nawet jak zachowywała się nieciekawie.Jakoś wydawało mi się,że tyle strachu i takie przerażenie malucha powinno jakoś zostać zniwelowane przytuleniem i jakimś drobiazgiem.
Ostatnio postanowlismy z męzem,że dostanie dwie kary za to miotanie i wycie przy dwóch wkłuciach.Trzecie wkłucie było w porządku,nie uciekała ale sądzę,że była po prostu zmęczona.Za trzecie wkłucie dostała trampki jakie sobie wybrała choć ja zawsze byłam trampkom przeciwna.Do tego takim drogim.Ale ok,postarała się za trzecim co prawda razem:)
Wiesz- wydaje mi się,że ona w pewnym momencie jakby traciła za strachu rozeznanie gdzie jest i co się odbywa.Wie przecież,że badanie dojdzie do skutku,wie,że samo wkłucie nie boli ale jest tak zapętlona strachem,że nie myśli logicznie.I sądzę,że w  takiej sytuacji na pewno nie myśli o nagrodzie- jaka by ona nie była.
No,dramat....

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

4

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Strach jest niezwykle silnym uczuciem; jeśli ucieka się przed nim, dopada szybko i... rośnie. W końcu zamiast strachu jest tylko przerażenie, którego opanować nie sposób. Bo jak za pomocą logicznych argumentów porozmawiać z kimś, kto (w danej chwili) rozumu nie używa?

Gdybyś jednak zaproponowała córce 'rozebranie' tego jej strachu na czynniki pierwsze? Gdyby ona po kolei wymieniła wszystko to, co jej zdaniem w sytuacji pobierania krwi grozi? Gdyby żadna z was nie krytykowała tego uczucia, nie zaprzeczała sensu jego istnienia? Gdyby córka zastanowiła się, które z jej lęków są realne, które nie i co ona może zrobić, by podczas kolejnego badania zachowywać się w sposób, który nie przedłuża sytuacji? Zróbcie to teraz, gdy nie wisi nad głową groźba kolejnego pobrania krwi, a pamięć o uczuciach jest świeża.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka
gojka102 napisał/a:

Ostatnio postanowlismy z męzem,że dostanie dwie kary za to miotanie i wycie przy dwóch wkłuciach.

Będę złośliwa.... jak mogliście karać dziecko za to, że się boi..... To wydaje mi się o wiele bardziej wredne i deprymujące niż klaps wymierzony za nieposłuszność z premedytacją....

A tak na serio, to podobno są (pewnie w aptekach będą wiedzieli) takie plastry znieczulające przyklejane na jakiś czas przed wkłuciem. Zakupcie sobie taki plaster, przyklejcie i niech mała spróbuje czy kłując się w tym miejscu boli mniej lub może wcale nie boli.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

6 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-04-15 12:42:08)

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

No cóż- tu kara spowodowana jest względami bezpieczeństwa. Na jedne dzieci bardziej działa kara,na inne- nagroda.Ja przetestowałam i jedno i drugie.Ma początku były rozmowy,prośby,propozycje- nie było mowy o karze.W sytuacji gdy pobieranie krwi odbywa się raz w miesiącu tłumaczę,że strach trzeba przezwyciężyć bo to w tej sytuacji fanaberia: wie co się stanie,wie,że uspokoi się w momencie wkłucia igły,wie,że lęk jest irracjonalny a może liczy,że tym razem się wywinie?Wyobrażasz sobie sytuację gdy dziecko ucieka z ręką a pielęgniarka wkłuwa się tak,że rozrywa żyłę? Moje dziecko ma problemy z krzepliwością więc nawet boję się myśleć jaki mogłoby to mieć skutek.Nie jest to ani wredne ani deprymujące- to w takim przypadku jest zapobieganie najgorszemu. Ale uwierz,jestem elastyczna-szkoda,że nie zacytowałaś całości.Napisałam,że dostała dwie kary i JEDNĄ NAGRODĘ.
Masz jakiś inny pomysł?
Co plastrów- stosowaliśmy- niestety, efektu brak. Wynika to pewnie z faktu,że ona panicznie boi się samego momentu wkłucia,a nie bólu z tym związanego.Myślę nad wizytą u psychologa bo przeraża mnie trochę to jej zafiksowanie się i nie przyjmowanie racjonalnych argumentów.

Dałabyś na moim miejscu klapsa dziewięciolatce? No weź...:) Klaps nie jest wredny i deprymujący- jest przemocą niczego nie uczącą i nic sensownego w wychowanie dziecka nie wnoszącą.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

7

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Witajcie smile

Gojka  mnie przypomina się moje dzieciństwo i kłopoty z pobieraniem krwi. Fakt może nie to że boli ale sam widok krwi mnie przerażał i że to tak długo musi trwać. Z krzepliwością również mam problem do dziś. Pobieranie było  wielką udręką bo mdlałam jak tylko Pani Pielęgniarka się wkłuwała. Obecnie obracam głowę no cóż tak już mam. smile

I do czego zmierzam, moja córka tak samo jak Twoja bała się  panicznie ukłucia i pobierania.
Nigdy wcześniej jak przed operacją wyrostka nie udało się pobrać  od niej krwi. Wtedy narobiła bardzo dużo krzyku , podchodziły kilka razy do niej , chyba też 3 pielęgniarki i w końcu się  udało miała wtedy 14 lat.

Jako dziecko kilka razy musiałam leżeć w szpitalu ze względów zdrowotnych . Pierwsze rozstanie
z Mamą na prawie miesiąc to było straszne, fakt wiedziałam że muszę tam być , no ale tęsknota
wiadomo. Po jakimś czasie wyszłam.... ale już wiedziałam że będę musiała znowu iść i żeby
nie było znowu dramatu , mama chyba czy też i mój pomysł nie pamiętam...ale  bawiłam się
w Doktora i Pielęgniarkę. Miałam buteleczki po zastrzykach , strzykawkę i to pomogło jakby
w tym że przełamałam swój strach do pobytu w Szpitalu. A  zastrzyki robiłam lalkom swoim smile

Sorry że tak się rozpisałam , ale chodzi mi oto czy właśnie aby pomóc Córci  można to zrobić w formie zabawy w domu. Spróbować zawsze można, kto wie smile

Pozdrawiam smile

8

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Kiedy ja byłam małą dziewczynką też bałam się pobierania krwi,ale kiedy była ze mną w gabinecie koleżanka w moim wieku wtedy starałam się być dzielna,żeby nie wyjść na jakiegoś tchórza.Może poszukajcie rozwiązania w takim stylu.

9

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

O to też dobry sposób Fujitsu smile zawsze to wsparcie koleżeńskie smile

10

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Gojka, a zastanawialas się nad seansem hipnoterapii? Z tego co się orientuje, to dobry hipnoterapeuta potrafi poradzic sobie z fobia podczas jednego seansu.
Moze zorientuj się czy jakis przyjmuje w twojej okolicy, zaadzwon, dowiedz się co mialby do zaproponowania.

Taka hipnoterapia pozbywa się fobii raz na zawsze, wiec moze warto sprobowac? W kazdym razie na pewno nie zaszkodzi big_smile

11

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Wielokropku- tak zazwyczaj robimy- rozmawiamy,rozbieramy ten lęk.Tego dnia po pobraniu krwi miałyśmy dużo czasu- jechałyśmy do innego miasta do lekarza ze mną a potem obiecałam córce zakupy.Gadałysmy długo ale zawsze sprowadza się to do tego samego: ona przyznaje,żę to bardzo bolesne nie jest ale boi się gdy pielęgniarka podchodzi z igłą.Wie co będzie dalej,wie,że ból nie jest duży,wie,że to nieuniknione.Za każdy razem powtarza to samo,zgadza się z moimi spostrzeżeniami ale jak sama mówi: nie potrafi inaczej.Podobnie miała kiedyś z występami w szkole muzycznej.Mówiła,że boi się tego,że nagle ręce czy pamięć odmówi jej posłuszeństwa,instrument wypadnie a ona widząc tłum ludzi ucieknie.Za każdy koncertem mówi,że jest lepiej.Ostatni koncert- w sobotę- nie był stresem- tak powiedziała.
Może tak podziałała na nią częstotliwość?
Kiedy rozmawiamy o strachu przed pobraniem krwi wydaje się myślącą dziewuszką.Kiedy dochodzi do faktu nie poznaję jej.

Milionku- tak bawiłyśmy się w oswajanie strachu gdy była młodsza.Teraz na takie zabawy jest trochę za duża.Być może to kwestia jej dużej dojrzałości w normalnym życiu.

Fuijtsu- pomysł dobry ale... No właśnie.Nie wiem czy obecność koleżanki coś da.Ona widzi w poczekalni dzieci młodsze,starsze od niej.Raz młodsza dziewczynka rozpłakała się i chciała uciekać słysząc wrzaski mojej córki.Mówiłam jej o tych dzieciach wcześniej,zanim weszłyśmy.Wiedziała,że tam są ale to nie sprawiło,że zachowywała się spokojniej.Raz też rozmiawiałam z mamą jej koleżanki z klasy bo dziewczynka miała mieć pobierana krew.Zapytałam się jak się zachowuje,mama powiedziała,że ok.Na to ja,że moja córka niestety nie.Na ten tekst moja córka powiedziała koleżance (wszystko działo w szkolnej szatni,słyszały to też inne dzieci) "A wiesz jak ja ryczę i wierzgam? Jak dzikie zwierzę!".

Iceni- na razie zastanawiałam się nad wizytą u psychologa.Muszę zorientować się czy gdzieś blisko mnie leczą hipnozą.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

12

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

A może po prostu osoba,pobierająca krew nie jest zbyt kompetentna,nie ma dobrego kontaktu z dziećmi.W większych miastach są specjalne pracownie dla dzieci,gdzie bezboleśnie pobiera się krew,a pielęgniarki umieją sobie poradzić bez trzymania dziecka siłą.Moim zdaniem to bardzo źle,że ją od małego przytrzymywaliście.Negatywnie skojarzyła pobieranie krwi,a teraz jest starsza,uparta i trudno będzie coś z tym zrobić.

13 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-04-15 21:20:51)

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Fujitsu
Napisałam w pierwszym poście,że pielęgniarka jest fachowa,mega cierpliwa i rozmawia z córką za każdym razem.
Co do trzymania córki- nie wyobrażam sobie by nie trzymać rocznego czy dwuletniego dziecka.Kiedy miała lat trzy zapronowałam jej,że wezmę ją na kolana.Nie trzymałam ale kiedy córka zaczęła uciekać to pielęgniarka kazała trzymać.Kiedy miała szceść lat w szpitalu dziecięcym maiła mieć zabieg.Trzeba było założyć jej wenflon.Najpierw zaproponowałam by siadła sama i zobaczyła jak to wygląda.Córka siadła ale co z tego kiedy za chwilę zaczęła uciekać i kopać. Pielęgniarki poleciły mi trzymać dziecko.Trzymałam ją,mąż i dwie pielęgniarki.
Nie sądzę by w gabiniecie pielegniarka pozwoliła rodzicom by nie trzymali dziecka- zwłaszcza takiego,które się boi.Może to się nieszczęśliwie skończyć gdy dziecko ze słabą krzepliwością się poruszy albo zacznie się tak miotać jak moja córka.

Nie wyobrażam sobie by fakt,że ją trzymaliśmy przy pobieraniu krwi negatywnie się  jej się skojarzył.Ona za każdym razem prosi bym ja przytuliła.Gdy była młodsza prosiła tatę by trzymał ją przy zastrzykach.
Fakt pobierania krwi ma po prostu negatywne konotacje z faktu,że jest to nieprzyjemne.Dla mojej córki bardziej widocznie niż dla reszty populacji...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

14 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-04-15 18:29:27)

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Trzymać trzeba, jeśli dziecko nie współpracuje i dobrowolnie nie poddaje się badaniom to  metoda siłowa jest w pełni usprawiedliwiona ,tu nie ma miejsca na cackania się i na ustępstwa
Nasza młoda nie boi się żadnych zabiegów medycznych, ani kłócia, ani  krwi, ani szycia rany  ( a miała to niezliczona ilość razy)wręcz ją to rajcuje ,no ale jest to typ masochistyczny i można by tak to ująć,  tolerancje na bol ma niebywale wysoką.
Ja sama pamiętam jak mąż ją kiedyś z dachu  ściągał ,na delikatność nie było czasu , musiał użyć "przemocy'  uzasadnionej ,aby krzywda jej się nie stała przez jej głupotę i ośli upór. Czasami  są pewne sytuacji w których dyskomfort/ ból jest nieunikniony i nie zawsze będzie przyjemnie jakbyśmy sobie tego życzyli, trzeba to zaakceptować
Gojka a czy mąż ją nie może zakleszczyć córki w swoich objęciach i ręke tak mocno przytrzymać unieruchamiając ją ,ze nie miała by pola manewru do wyrywania? dorosły facet zapewne ma przewagę fizyczna i siłowa nad 9 latką, to nie ma co patrzeć ,ze to nie humanitarne. Dla dobra, bezpieczeństwa  i zdrowia dziecka w metodzie  liczy się skutek i osiągniecie zamierzonego celu ,  rozkminianie  ,czy po dobroci czy po ostrości plan został zrealizowany jest niepotrzebne w tej sytuacji

15

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Gojko, mój syn jest już nastolatkiem, ale kiedy był mały, niesamowicie zaskakiwał tym, jak dzielnie i spokojnie znosił szczepienia, pobieranie krwi czy nawet wizyty u dentysty. Odnosiłam wręcz wrażenie, że on to po prostu lubi, bo po fakcie może przed innymi pochwalić się jakim to jest bohaterem wink. Wiesz co okazało się kluczem? Koledzy. Jakoś tak przypadkiem zorientowałam się, że to chłopcy między sobą przechwalają się i licytują, który był dzielniejszy i jak bardzo nie robią na nich wrażenia jakiekolwiek medyczne zabiegi.

Ja wiem, że chłopcy, to chłopcy, oni tę swoją "męskość" często mają genetycznie zakodowaną wink, ale możesz na przykład spróbować zaprosić jakąś dziewczynkę, co do której masz absolutną pewność (wynikającą choćby z opowieści jej mamy), że szczepienia czy pobieranie krwi nie robią na niej najmniejszego wrażenia i tak pokierować rozmową, aby miały szansę wymienić się z córką własnymi doświadczeniami. Być może kiedy mała zauważy, że jej rówieśnica nie podziela jej strachu, czyli pewnie w jej oczach będzie uchodzić za dzielną, to sama zechce zdobyć się na odwagę, aby potem móc pokazać, że wcale nie jest gorsza. Bo to nie o to chodzi, żeby dziecko zawstydzić, ale aby dać jej szansę ten lęk jakoś oswoić. Dorośli niestety nie zawsze są w takich kwestiach przekonujący.

Oczywiście nie wiem jak głębokie jest podłoże tego lęku i czy takie metody w ogóle mają szansę się sprawdzić, ale spróbować można.

Edit: Teraz dopiero doczytałam Twój poprzedni post, z którego wynika, że "dzielne" koleżanki nie robią na córce żadnego wrażenia, ale tego, co napisałam, nie będę już kasować, może komuś innemu się przyda wink.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

16

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Moja koleżanka miała problem z córką u dentysty. Mała histeryzowała i był problem żeby coś zrobić. Oczywiście mama była z nią w gabinecie, uspokajała, trzymała za rękę itp. Kiedyś poszła z nią do innego dentysty (bo musiała a tamta dentystka do której zawsze chodziły nie mogła ich przyjąć). Dentystka stwierdziła, ze takiej dużej dziewczynce nie potrzebna jest mam w gabinecie . I bez mamy dziewczynka spokojnie dała sobie zrobić w zębach to co trzeba a po wyjściu stwierdziła, ze lubi chodzić do dentysty.
I to raczej nie chodziło o niekompetencję poprzedniej dentystki (była to dentystka specjalizująca się w stomatologii dziecięcej), ale o rzeczowe i chłodniejsze podejście drugiej dentystki.
Może spróbujcie zmienić miejsce pobierania tej krwi. Może córce będzie głupio robić histerie tam, gdzie nie sprawi to żadnego wrażenia.... Najwyżej jej wtedy tej krwi nie pobiorą....

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

17

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Prpozycia Bbasi wydaje się być bardzo sensowna.
Gojka, Twoja córka działa schematycznie. Wykształciła sobie nawyk takiego reagowania na to konkretne wydarzenie. Konkretne pielęgniarka, konkretne miejsce, perspektywa konkretnej czynności = ta sama utrwalona reakcja. Żeby zmienić nawyk należy jak najbardziej zmienić czynniki, które go wywołują. Spróbuj wysłać córkę na badanie w innym gabinecie, robione przez inną pielęgniarkę, a najlepiej też z kimś innym niż zawsze chodzi.

18

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Mnie się wydaje, że nie powinniście jej karać, bo się boi.
Druga sprawa - może spróbujcie zmienić laboratorium i niech wejdzie sama na to pobranie krwi?

19

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

W obecnym laboratorium byliśmy chyba z pięć razy.Wcześniej chodziliśmy do dwóch innych.Co prawda bya wtedy trochę młodsza.
Nie wiem czy któraś z pielęgniarek pozwoli takiemu dziecku wejść bez rodziców.Wiem,że one wolą by dziecko było z rodzicem.

Postanowiłam pójść z córką na terapię.Myślałam o propozycji Iceni- hipnozie ale dziś po rozmowie z psychologiem i przedstawieniu problemu córki zaproponowała mi inny rodzaj terapii- niestety nie pamiętam nazwy.Terapia jest droga a psycholog powiedziała mi wprost,że nie pracowała z dziećmi- raczej z młodzieżą.
Muszę porozmawiać też  z córką- być może uda mi się znaleźć psychologa specjalizującego się w fobiach w moim mieście...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

20

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Kurczę, a psycholożka potwierdziła, że to w ogóle jest fobia?

21

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Cyniczna- rozmawiałam z nią przez telefon i jak naświetliłam problem to takiego określenia użyła.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

22

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Psycholog wszystko potwierdzi,zwłaszcza jeżeli terapia jest kosztowna.Według mnie najlepszym pomysłem jest byś jednak pozwoliła córce wejść samej do gabinetu na pobranie krwi,wiem po sobie że jako dziecko zupełnie inaczej zachowywałam się w obecności mamy,a inaczej kiedy wchodziłam sama,a ona czekała na zewnątrz.

23

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka
gojka102 napisał/a:

Cyniczna- rozmawiałam z nią przez telefon i jak naświetliłam problem to takiego określenia użyła.

Rozumiem.. tylko szkoda by było wydawać kupę pieniędzy na terapię, jeśli dziecko nie ma fobii.

24

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka
takita napisał/a:

Psycholog wszystko potwierdzi,zwłaszcza jeżeli terapia jest kosztowna.Według mnie najlepszym pomysłem jest byś jednak pozwoliła córce wejść samej do gabinetu na pobranie krwi,wiem po sobie że jako dziecko zupełnie inaczej zachowywałam się w obecności mamy,a inaczej kiedy wchodziłam sama,a ona czekała na zewnątrz.

Córka sama do gabinetu nie wejdzie.Kiedyś mąż wkurzony szarpaniną z nią kazał jej wejść samej.Ta kucnęła na podłodze i powiedziała,że nie wejdzie.Gdy pielęgniarka znudziła się już czekaniem na nas wyszła i kazała nam wejść z córką.Nie mogę wymagać od pielęgniarki w laboratorium by poświęciła godzinę na przekonywanie córki do wejścia podczas gdy na badanie czeka kolejka ludzi.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

25

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Tak Cyniczna- masz rację,że szkoda. Pomyślałam sobie,że najpierw spróbuję terapii na NFZ w moim mieście.Znalazłam nawet dwóch polecanych psychologów dziecięcych. Jeśli to nie pomoże będę dalej próbować.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

26

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Zastanawiam się, skąd u Twojej córci taki strach - przecież sama twierdzi, że ją to nie boli - więc czego się boi? Potrafi powiedzieć?

27 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-04-16 14:25:43)

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka
Cynicznahipo napisał/a:

Zastanawiam się, skąd u Twojej córci taki strach - przecież sama twierdzi, że ją to nie boli - więc czego się boi? Potrafi powiedzieć?

Nie wiem- może to widok krwi.Kiedyś powiedziała mi,że nie mogłaby być chirurgiem bo nie może patrzeć na krew i rany.Ale,co dziwne- kiedy mówię jej żeby odwróciła głowę gdy pielęgniarka wkłuwa igłę - nie chce tego zrobić.

Przypomniała mi się nazwa terapii zaproponowanej przez psycholog- podwójna dysocjacja. To co wygooglałam niewiele mi wyjaśniło. Może  ktoś na forum znający się na rzeczy mi wyjaśni...
Bo nie bardzo rozumiem w jaki sposób dziecko dziewięcioletnie ma oglądać siebie z zewnątrz, w oderwaniu od doświadczenia.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

28 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-16 15:05:35)

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka
gojka102 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Zastanawiam się, skąd u Twojej córci taki strach - przecież sama twierdzi, że ją to nie boli - więc czego się boi? Potrafi powiedzieć?

Nie wiem- może to widok krwi.Kiedyś powiedziała mi,że nie mogłaby być chirurgiem bo nie może patrzeć na krew i rany.Ale,co dziwne- kiedy mówię jej żeby odwróciła głowę gdy pielęgniarka wkłuwa igłę - nie chce tego zrobić.

Przypomniała mi się nazwa terapii zaproponowanej przez psycholog- podwójna dysocjacja. To co wygooglałam niewiele mi wyjaśniło. Może  ktoś na forum znający się na rzeczy mi wyjaśni...
Bo nie bardzo rozumiem w jaki sposób dziecko dziewięcioletnie ma oglądać siebie z zewnątrz, w oderwaniu od doświadczenia.

Nie chce odwrócić głowy, bo woli widzieć, co się będzie działo, tak myślę...
Czy ona lubi czytać? Może niech zabiera ze sobą ulubioną książkę/gazetę i niech sobie czyta podczas pobierania..
Kurczę, sama nie wiem - opowiadasz o krzykach, itp, to pachnie prawdziwą paniką i histerią.

A jakby jej przed wyjściem na pobranie krwi zaaplikować łagodny środek uspokajający? Są takie dla niemowląt, to pewnie są i dla większych dzieci.
Wiem, że faszerowanie lekami nie jest dobre, ale pewnie więcej złego zrobi stres wynikający z całej sytuacji, niż lek od czasu do czasu.

29

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Książki lubi bardzo.Ale to niemożliwe by czytała- ja widzę jak ona wygląda,jak krzyczy,jak się wyrywa,że we trójkę: mąż,ja i pielęgniarka ledwo dajemy radę by ją utrzymać. I to jest panika i histeria- nie do poskromienia.
Co leków uspokajających- muszę zapytać endokrynologa czy nie zakłócą one wyniku badań. Choć ta histeria też powoduje, że wynik nie jest dokładny...
Kiedy przed zabiegiem miała robioną morfologię to z powodu stresu wyszedł jej za wysoki  poziom leukocytów.Podejrzewano infekcję i na drugi dzień rano- tym razem z wenflona pobrano krew drugi raz.Wynik wyszedł dobry.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

30 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-16 22:27:32)

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka
gojka102 napisał/a:

Książki lubi bardzo.Ale to niemożliwe by czytała- ja widzę jak ona wygląda,jak krzyczy,jak się wyrywa,że we trójkę: mąż,ja i pielęgniarka ledwo dajemy radę by ją utrzymać. I to jest panika i histeria- nie do poskromienia.
Co leków uspokajających- muszę zapytać endokrynologa czy nie zakłócą one wyniku badań. Choć ta histeria też powoduje, że wynik nie jest dokładny...
Kiedy przed zabiegiem miała robioną morfologię to z powodu stresu wyszedł jej za wysoki  poziom leukocytów.Podejrzewano infekcję i na drugi dzień rano- tym razem z wenflona pobrano krew drugi raz.Wynik wyszedł dobry.

No jest to jakaś możliwość.. Sporadyczne podanie środka uspokajającego być może zmniejszy/usunie problem.

Dodatkowo znalazłam w necie coś takiego:

Jak przygotować dziecko do zabiegu?

W ramach kampanii ?Postaw Na Odporność ? zacznij od diagnozy? został przygotowany krótki instruktaż, jak przygotować dziecko do drobnego zabiegu, np. zastrzyku czy pobrania krwi:

- Powiedz prawdę. Nie mów, że zastrzyk czy ukłucie nic nie boli. Za pierwszym razem dziecko da się przekonać, ale następnym razem będzie czuło się okłamywane, co spotęguje powstały w nim lęk. Szczególnie ważne jest to w przypadku dzieci przewlekle chorych, np. na pierwotne niedobory odporności, które często doświadczają tego typu zabiegów. Powiedz, że wkłucie igły może trochę zaboleć, ale nieprzyjemne uczucie szybko minie. Dodaj też, że pielęgniarka ma jak najlepsze intencje i wykonuje zabieg tylko po to, żeby nasza pociecha była zdrowa.

- Zapoznaj z sytuacją. Przed przyjściem do przychodni czy szpitala pokaż dziecku, np. na misiu, jak wygląda taki zabieg. Jeżeli dziecko chce, niech spróbuje zrobić misiowi zastrzyk. Porozmawiaj z dzieckiem za pomocą misia. Powiedz, że misia przez chwilę bolało, ale dzięki temu czuje się dobrze.

- Zapewnij poczucie bezpieczeństwa. Weź ze sobą ulubioną zabawkę i pozwól dziecku trzymać ją podczas zabiegu. Obecność osób i przedmiotów, które zna, buduje w nim poczucie bezpieczeństwa.

- Nie strasz. Nie powtarzaj na tydzień przed wizytą, że musicie iść na pobranie krwi czy zastrzyk. Potraktuj zabieg jako coś naturalnego. Nie oznacza to, że masz do ostatniej chwili zwlekać z powiedzeniem dziecku, co go czeka. Znajdź spokojną chwilę na godzinę czy dwie przed wizytą w przychodni i powiedz, że idziecie dzisiaj do lekarza.

31

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Śpieszę donieść, że sytuacja się cudownie rozwiązała.Kosztowało to jedyne 50pln.
Mąż obiecał córce, że jak spokojnie siądzie i da sobie pobrać krew to dostanie pieniądze.Wcześniej też jej to proponował ale się nie sprawdziło więc nie sądziłam, że podziała tym razem.Myliłam się bo od jakiegoś czasu panna zbiera figurki koni czyli ma konkretny cel;).
Panienka usiadła sama na fotelu i ani drgnęła.Powiedziała mi, że starała się nie myśleć o pobieraniu  nawet nie zauważyła kiedy się skończyło.
Oczywiście wie, że nie będzie dostawać aż tyle kasy za każdym razem ale na jakieś 10 zeta zawsze może liczyć.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

32

Odp: Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

He, he... czyli przekupstwo prawie zawsze działa... smile big_smile
Może poprzednio mąż za mało proponował smile

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Pobieranie krwi,zastrzyk,szczepionka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021