W UE pojawił się pomysł wyrównania płacy minimalnej, co dla Polski oznaczałoby oczywiście znaczne jej podwyższenie. Gdzieś tam znalazłam informację, że uśredniona stawka wynosiłaby około 600 euro miesięcznie.
Co z osobami, których praca po prostu nie jest tyle warta? Raczej wiadomo... Masowe zwolnienia, bankrutujące firmy, zagraniczni inwestorzy zwijający manatki - czy to naprawdę czeka Polskę, czy jednak się opamiętają, a jednolita płaca minimalna zostanie tylko mrzonką?