Mam pecha, codziennie musi sie coś zdażyć, jak nie od samego rana jakieś dziwne rzeczy ktore mnie denerwują stopniowo to jakaś konkretna bomba....opisze tylk wczorajszy dzień, bo za dużo tego jest jak na raz. Jest kelnerka wczoraj na imprezie przy samym końcu o ktoś obslugi i znoszeniu talerzy itp. stoi grupka mężczyzn i któryś z nich gestykuluje uderzył w talerze i spadła mi bulionówka na podłogę dodam z całą zawartością żurku, byłam cała w nim począwszy od twarzy po bluzkę spodnie i buty pech jak nie wiem co.Zeszłam na dół do kuchni i się popłakałam z nerów bo od samego rana coś się działo a to mama mnie zdenrwowała a to narzeczony(bo koledzy wpadli na wódkę) i już mnie jasny szlak trafił n.a sam koniec. Płakałam za jakie grzechy za jakie czy jestem taka fajtłapa i do tego mam takiego pecha....Jeszcze bałam się że facet się ,,wypier...,,n a tym żurku i leciałam jego wycierać bo pózniej by było że to przeze mnie wszystko się stało i bo i tak może byc znając moje szczęście.......:(:(:( Mam tego dosyć.....jestem taka zmeczona wszystkim czemu nie jestem bogata i nie mieszkam gdzieś w ciepłych krajach.
Podobne tematy
Mam pecha, codziennie musi sie coś zdażyć, jak nie od samego rana jakieś dziwne rzeczy ktore mnie denerwują stopniowo to jakaś konkretna bomba....opisze tylk wczorajszy dzień, bo za dużo tego jest jak na raz. Jest kelnerka wczoraj na imprezie przy samym końcu o ktoś obslugi i znoszeniu talerzy itp. stoi grupka mężczyzn i któryś z nich gestykuluje uderzył w talerze i spadła mi bulionówka na podłogę dodam z całą zawartością żurku, byłam cała w nim począwszy od twarzy po bluzkę spodnie i buty pech jak nie wiem co.Zeszłam na dół do kuchni i się popłakałam z nerów bo od samego rana coś się działo a to mama mnie zdenrwowała a to narzeczony(bo koledzy wpadli na wódkę) i już mnie jasny szlak trafił n.a sam koniec. Płakałam za jakie grzechy za jakie czy jestem taka fajtłapa i do tego mam takiego pecha....Jeszcze bałam się że facet się ,,wypier...,,n a tym żurku i leciałam jego wycierać bo pózniej by było że to przeze mnie wszystko się stało i bo i tak może byc znając moje szczęście.......:(:(:( Mam tego dosyć.....jestem taka zmeczona wszystkim czemu nie jestem bogata i nie mieszkam gdzieś w ciepłych krajach.
Przestań marzyć , tylko odpocznij troche i wszystko wróci do normy . Pozdrawiam .
3 2014-05-03 13:15:05 Ostatnio edytowany przez sophie2 (2014-05-03 13:15:29)
Nie martw się nie jesteś sama. Mnie też spotyka ciągle pech codziennie. Nie ma dnia żeby coś złego się nie wydarzyło
Kwestia jest tego, ze mam Chlopaka od 4 lat. Miedzy nami jest super. Tylko ze ja marze o tym zeby sie z nim zestarzec itd a on za jakies 6 lat chce... mowi ze potem w wieku 26 lat rozwod jest... ze za wczesnie teraz... moj brat studiuje, nie pracuje ani nic. Wiec moj chlopak nie moze tego argumentu uzyc jesli chodzi o mojego brata...
A co to ma wspólnego z głównym tematem ??
Do autorki- nic dziwnego, że zdarzają Ci się takie historie, skoro tak bardzo wierzysz w swojego pecha...spróbuj tak dla odmiany zauważać TYLKO to, co miłe, bo teraz robisz dokładnie na odwrót.
Kwestia jest tego, ze mam Chlopaka od 4 lat. Miedzy nami jest super. Tylko ze ja marze o tym zeby sie z nim zestarzec itd a on za jakies 6 lat chce... mowi ze potem w wieku 26 lat rozwod jest... ze za wczesnie teraz... moj brat studiuje, nie pracuje ani nic. Wiec moj chlopak nie moze tego argumentu uzyc jesli chodzi o mojego brata...
Ile masz lat ?
WMAWIAJ sobie, wmawiaj - najlepsza metoda na "spełniającą się wróżbę"
w końcu nawet każdy z otoczenia uwierzy... Tylko PO CO? Co Ci "załatwia" takie wpieranie sobie...
Bo wiesz - życie każdego to pasmo, proces wciąż nowyc wyzwań/problemów/spraw do załatwienia. Życie w miejscu nie stoi. nie wyobrażam sobie tego ![]()