netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Jestem wrakiem :(

76 odpowiedzi5 988 wyświetleńzałożony przez Anna2579, 25.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

1

Temat: Jestem wrakiem :(

Po poltora rocznym związku jestem wrakiem, biore leki antydepresyjne, placze i nie spie.
Po nocy, placze. Sni  mi się stale co się wydarzyło:

4 razy zostałam wyrzucona przez mojego partnera z mieszkania...

Najgorsze jest to ze kocham tego człowieka.

2

Odp: Jestem wrakiem :(

Po półtora roku ten związek się zakończył, czy dalej trwa?

3 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-25 23:25:02)

Odp: Jestem wrakiem :(

Mamy nadal kontakt. Ja uciekłam do matki, a on mieszka sam.

Jak mnie wyrzucal z mieszkania, plakal i mowil - najgorsze jest to ze cie kocham.

4

Odp: Jestem wrakiem :(

A możesz powiedzieć, za co go kochasz?

5

Odp: Jestem wrakiem :(

To dobrze , źe miałaś do kogo uciec . Nie wszyscy mają takie szczęście . Pozdrawiam .

6 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-25 23:29:36)

Odp: Jestem wrakiem :(

Kocham po prostu. Jest chemia miedzy nami, lubię z nim przebywać i jestem przy nim sobą.

Prosił, żebym wróciła...czekał na mnie. Bylam już w drodze, w pociągu, ale w ostatniej chwili zawrocilam ze strachu.

7

Odp: Jestem wrakiem :(

Ale za , co go kochasz , za to że jesteś wrakiem przez niego ? Tobie jest potrzebna pomoc psychologa , albo psychiatry .

8

Odp: Jestem wrakiem :(

A dlaczego Cię wyrzucił, skoro tak Cię kocha? Tego nie bardzo rozumiem...

9

Odp: Jestem wrakiem :(

Nie kocha, tylko jest chemia. Przeciez napisała.

10

Odp: Jestem wrakiem :(

Ja również tego nie rozumiem, dlaczego mnie ustawicznie wyrzucał?
Przez rok spotykaliśmy się na luzie i nie mieszkaliśmy razem.

1 wyrzucenie - na wakacjach, 14 dni. Po 7 dniu powiedział, ze mam kupić bilet, natychmiast zamówić samolot i wyjechać do Polski. Przyczyna - przeszkadzam mu.  Nie wyjechałam, nie było to możliwe. Pogodzilismy się.

2 wyrzucenie - miałam duze  problem w pracy, bylam rozdrażniona, smutna, potrezbowalam go, było pod wieczor, niedziela, on zmeczony, robil jakies papiery do pracy jeszcze. Poprosil o krótkie spotkanie. Odmowil. Pomimo to przyszłam , tylko na chwile. Opowiedzialam mu o swoich problemach, bylam rozdrazniona. Wyrzucil mnie z mieszkania, bo mu przeszkadzamw pracy i  w papierach...
Wyrzucal mnie i krzyczał - ze nie chce mnie stracic.

Kolejne 2 wyrzucenie w ciągu dwóch tygodni jak razem zamieszkaliśmy.
Powod- przeszkadzam mu.
Za każdym razem plakal i  mowil, ze mnie kocha.

11

Odp: Jestem wrakiem :(
thepass napisał/a:

Nie kocha, tylko jest chemia. Przeciez napisała.

Pisała co innego.

Anna2579 napisał/a:

Jak mnie wyrzucal z mieszkania, plakal i mowil - najgorsze jest to ze cie kocham.

Dlatego pytam, dlaczego wyrzucał Cię 4 razy z mieszkania, skoro tak bardzo Cię kocha?
To okazywanie miłości?

12

Odp: Jestem wrakiem :(

Kocham go, napisałam. Nie chodzi o sex czy chemie, zwyczajnie -  go kocham.

13

Odp: Jestem wrakiem :(

Anno, to co napisałaś o powodach jego zachowania, świadczy o tym że on nawet nie wie, co to jest miłość.
Jak można wyrzucić kogoś kogo się kocha za drzwi? Przeszkadzałaś mu? Prooooszę... skoro mu przeszkadzała Twoja obecność, to nie miała to nic wspólnego z miłością.

14 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-25 23:47:58)

Odp: Jestem wrakiem :(

sad Nie rozumiem tego....
Wielokrotnie płakał, również na skypie. zebym wrócila

15

Odp: Jestem wrakiem :(

Myślę, że powinnaś udać się do psychologa po poradę, jak sobie poradzić z tą sytuacją. Sama sobie nie poradzisz, jeśli będziesz wciąż myślała o nim jak o księciu z bajki. Według mnie, po tych paru króciutkich postach, facet ten jest niezrównoważony psychicznie. A z kimś takim, związek nie jest możliwy.

16 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-25 23:53:38)

Odp: Jestem wrakiem :(

Margolinka, prawdopodobnie masz rację. Ale ja go zwyczajnie kocham, pragne to z calych sil ratować....

Byłam u lekarza, dał mi leki antydepresyjne.

17

Odp: Jestem wrakiem :(

Może dlatego ze mieszka sam od 10 lat i nie umie z nikim być w mieszkaniu???
Wszystko robi sam,sprzata, gotuje pierze....
Nie dopuszczal mnie do tych czynności.

18 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 00:03:36)

Odp: Jestem wrakiem :(

Same leki nic nie dadzą. Tu potrzebna terapia. Zrozum, że tu nie ma co ratować. On nie jest w stanie znieść obecności kogoś w domu. Przeszkadza mu to. Zamierzasz dostosować się do jego "zasad" i wychodzić z domu, gdy będziesz mu przeszkadzać w pracy? Ułożycie "harmonogram dnia"? Nie chciałabyś móc swobodnie, pewnie i bezpiecznie się czuć przy swoim mężczyźnie? Wystarczy Ci odrobina chemii, w przerwie w pracy? Gdy będzie miał chwilkę dla Ciebie? Om mówi co innego, a robi co innego. To nie miłość.

Jedyne co jeszcze przychodzi mi do głowy, to wspólna terapia. Gdyby zgodził się na to, gdyby zechciał popracować nad sobą. Może i byłby w tym jakiś sens.

19

Odp: Jestem wrakiem :(

Uzależniałas się od niego . Ale coś tu nie gra , czy on ma nie równo pod sufitem , czy ty ???????Przecież to nie jest normalne dać się tak traktować . Po ile macie lat ?

20 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 00:14:41)

Odp: Jestem wrakiem :(

Leki nie pomagają mi.
Najgorsze ze się budze rano, zaplakana i widze te sceny wyrzucania mnie z walizką z mieszkania. Jak biegnę z walizką w deszczu, o północy, potem jadę taxówką...
Albo jak wchodzę do jego mieszkania, chciałam go pocałować a on mnie odepchnął, bo ......najpierw musi jeść, a ja mam czekać....i w koncu spakował moje rzeczy i wystawił za drzwi.

To tylko niektóre akcje.
Zazwyczaj pakuje rzeczy, wyrzuca i placze.

Nasz wspólny przyjaciel, powiedział, ze się wykończymy. 3 dni kocham cię moje slonce, 3 kolejne, wynoś się.

Mamy sporo lat. Ja 35, on 45

21

Odp: Jestem wrakiem :(

Jeśli w tym wieku, on robi takie akcje, to ja wątpię w nagłą przemianę. Nawet poprzez terapię. Przepraszam, że tak pisze, ale takie jest moje zdanie. Kobieto, szanuj siebie, swoje zdrowie i życie... Nie pakuj się na siłę, tam gdzie Cię nie chcą, tam gdzie nie czeka Cię nic dobrego. Zerwij z nim kontakty. Usuń z życia wszystko co o nim Ci przypomina. Idz na terapię, zajmij się sobą. Masz 35 lat, ułóż sobie życie tak, żeby później nie żałować straconego czasu. Zmarnowałaś 1,5 roku... wystarczy.

22

Odp: Jestem wrakiem :(

Było wiele wspólnych dobrych chwil.......:(
Nie umiem zapomnieć o dobrych chwilach i mam wielka traume po tych przykrych akcjach.

Ja się boję! Nie uloze już sobie zycia. Jestem zniszczona.
Jak mogę wyjść, spotykać się z ludzmi, mężczyznami, jak jestem zastraszona, nie ufam nikomu i się boje!!!!!!!

23

Odp: Jestem wrakiem :(

Czym jesteś zastraszona? Ty jedynie przyzwyczaiłaś się do myśli, że on jest jedynym facetem na jakiego trafiłaś i że innego już nie spotkasz. Guzik prawda. Wiesz ile kobiet tu na forum pisało podobnie? Tak mówi co druga kobieta, której związek się zakończył. Tak mówi niemalże każda nastolatka, która przeżyła swoją pierwszą, nieudaną miłość. Chyba większość z nas, ma za sobą nieudane związki, niektórzy i po kilka.
Nie każdy facet będzie taki jak on. Są tacy, przez których nie nabawisz się traumy, ani nie będziesz się ich bać. Baaa nawet zapomnisz o tym co było. Trzeba tylko otworzyć się na nowe znajomości. Może nie od razu. Pobądz troche sama, wycisz się. Dojdz do równowagi. Tylko nie wpieraj sobie takich bredni. Zasługujesz na więcej, niż facet z rozdwojeniem jaźni.

24

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

Było wiele wspólnych dobrych chwil.......:(

Jak w każdym związku. Są dobre chwile i złe. W Twoim związku chyba jednak te złe są decydujące. Nie wyobrażam sobie wyrzucenia z domu. W każdym razie na pewno nie z powodu "przeszkadzania w pracy", zwłaszcza kiedy partner ma problem.

Po raz kolejny muszę się zgodzić z Margolinką (który to już dzisiaj raz? smile), że z uwagi na jego wiek istnieje duże prawdopodobieństwo, iż on już nie potrafi być w związku. Zbyt długo był sam.

Boisz się, że nie ułożysz sobie życia? A wyobrażasz sobie wspólne życie z nim? Obawę, że znów Cię wyrzuci gdy "będziesz przeszkadzać"?

25 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 00:57:51)

Odp: Jestem wrakiem :(

To już 3 związek który się nie udał.

Boję się, ze mezczyzna mnie będzie zle traktował, jeszcze gorzej, ze mnie będzie krzywdził, ze co najgorsze - zdradzi...


Ze zostanie mi rozczarowanie, cierpienie, osamotnienie, pustka i tylko wspomnienie paru dobrych chwil. Mowie o tym psychicznym cierpieniu i bolu. O tym co teraz mam i mi zostało sad

26

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

Boję się, ze mezczyzna mnie będzie zle traktował, jeszcze gorzej, ze mnie będzie krzywdził, ze co najgorsze - zdradzi...

Ze zostanie mi rozczarowanie, cierpienie, osamotnienie, pustka i tylko wspomnienie pary dobrych chwil. Mowie o tym psychicznym cierpieniu i bolu. O tym co teraz mam i mi zostało sad

A ten traktuje Cię dobrze?

27 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 01:08:19)

Odp: Jestem wrakiem :(

Nikt z tych trzech Panow nie traktowal mnie idealnie.
Pierwszy - uciekl, bo byliśmy za młodzi.
Drugi-zdradzil
Trzeci- wyrzucil z mieszkania.....

Wszystkich trzech szczerze kochałam....i co mi zostało?

Najdziwniejszy był przy każdym z nich moment zakochania. Tzn. po zobaczeniu każdego z nich i krótkiej rozmowie byłam zakochana.

A znam wielu mężczyzn z którym mogłabym godzinami rozmawiać i ich latami znac i nigdy bym się nie zakochala.

Boje się ze taki moment już nie nastąpi, ze sia zakocham. Ze ten był ostatni i ze zmarnowałam to, ze się zawahałam do niego pojechać, ze nie sprobowalam z nim jeszcze raz......

28 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 01:06:39)

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

To już 3 związek który się nie udał.

Boję się, ze mezczyzna mnie będzie zle traktował, jeszcze gorzej, ze mnie będzie krzywdził, ze co najgorsze - zdradzi...


Ze zostanie mi rozczarowanie, cierpienie, osamotnienie, pustka i tylko wspomnienie paru dobrych chwil. Mowie o tym psychicznym cierpieniu i bolu. O tym co teraz mam i mi zostało sad

Wiesz co... dla mnie nie ma nic "lepszego" od tego co wymieniłaś, w tym co robił Ci tamten facet.
On nie jest zdolny do miłości. Jego jakieś fobie i obsesje, uniemożliwiają kontakt z drugim człowiekiem.
Szczęśliwej miłości, to byś z nim raczej nie przeżyła. Byłoby coraz gorzej.
Parę dobrych chwil, to za mało aby być razem. Dobre chwile, muszą przewyższać ilością te złe. Tu było odwrotnie.

Luc, nie wiem który raz wink Czy to ważne? Ważne, że podobnie myślimy. Znaczy to, że nie pisze jakichś strasznych głupot, skoro jeszcze ktoś się ze mną zgadza.

29

Odp: Jestem wrakiem :(

Jak się poznaliśmy to mi powiedział- "Tak długo już byłem sam", jest po rozwodzie.
Wszystko robi sam-pierze, gotuje, sprząta. B. koncentruje się na sobie. A tu nagle wchodzę ja i........przeszkadzam sad, jakiś zamęt sieje sad

Nawet jak razem byliśmy to...czulam ze był daleko myślami. Tzn koncentrowal się na sobie i tylko na sobie. Nie na nas.
B. dziwne to było ...

Ale czy tego się nie dalo ulozyc? sad Przeciez to nie jest zly człowiek. To ze jest taki i takie ma problemy, nie znaczy ze nie kocha....

30

Odp: Jestem wrakiem :(

Anno, myślę że akurat tego, już nie da się ułożyć. 45letni rozwodnik, od 10 lat mieszkający sam...nie dopuszczający nikogo do siebie, nie jest to dobry materiał na partnera. Sama się przekonałaś. Jeśli uczucie nie było w stanie przełamać jego "naleciałości", to nic już tego nie zrobi. Będziesz nieszczęśliwa, zmarnujesz sobie życie. Musisz wybrać sama. Jeśli lubisz być nieszczęśliwa, dobrze Ci z tym, to czekaj aż znów będzie miał okazję Cię wyrzucić, gdy zakłócisz jego spokój.

31

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

Jak się poznaliśmy to mi powiedział- "Tak długo już byłem sam", jest po rozwodzie.
Wszystko robi sam-pierze, gotuje, sprząta. B. koncentruje się na sobie. A tu nagle wchodzę ja i........przeszkadzam sad, jakiś zamęt sieje sad
Ale czy tego się nie dalo ulozyc?

Zapewne niektórzy potrafią to ułożyć. On nie potrafi.

32 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 01:31:36)

Odp: Jestem wrakiem :(

To nie jest facet który po rozwodzie był sam i który chce być sam. Wręcz przeciwnie, mowi o cierpieniu z powodu samotności. czesto placze. Jest b. otwarty i towarzyski.
Miał dwa związki po rozwodzie, roczne. Podobno to kobiety odchodzą...pierwsza zona, i jej zdrada.

Mowil ze kobiety go ranią a nawet oszukuja i odchodzą!!!! Ze zadnego ukojenia/spokoju mu  nie daly.

Wg mnie zadnej nie dal 100 procent zaangażowania, zaufania,  bo trzyma dystans....koncentruje się na sobie......nie ufa....
i dlatego nie wychodzi.....

Jak chciałam 100 procent, to zostałam....wyrzucona.

33

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

To nie jest facet który po rozwodzie był sam i który chce być sam. Wręcz przeciwnie, mowi o cierpieniu z powodu samotności. czesto placze. Jest b. otwarty i towarzyski.
Miał dwa związki po rozwodzie, roczne. Podobno to kobiety odchodzą...pierwsza zona, i jej zdrada.

Mowil ze kobiety go ranią i odchodzą!!!! Ze zadnego ukojenia/spokoju mu  nie daly.

Ja myślę, że dobrze odczułaś już na własnej skórze, dlaczego te kobiety odchodziły.

34

Odp: Jestem wrakiem :(

Znowu ten sam sen, o wyrzucaniu z mieszkania....ponizaniu i olewaniu.......

Tak pragne znalez cieplego mezczyne. Dobrego.

35

Odp: Jestem wrakiem :(

Wszytskie odchodzą!

Wiec po co mialby mnie kochac mnie, skoro wszystkie odchosza? sad

36

Odp: Jestem wrakiem :(

Widocznie nie potrafi kochac, ani sie zmienic.

37

Odp: Jestem wrakiem :(

Dokładnie to mu  napisałam na skypie, ze nie umie kochac i rani kobiety.

Wylaczyl wszystkie telefony. sad

Sama już nie wiem po co to pisałam. Żeby się tym zatruwać....

38

Odp: Jestem wrakiem :(

Witajcie smile

Poniekąd rozumiem Annę - sama tkwiłam w toksycznym związku przez wiele lat. Rozumiem też jej obawy. Aniu - nie ma w życiu nic gorszego niż zapominanie o własnych prawach, poświęcanie siebie, własnych marzeń, życia, osobowości dla człowieka, którey nie potrafi tego uszanować, docenić a bardzo potrzebuje cudzego nieszczęścia. Tak wygląda na moje oko Twój związek z tym człowiekiem. Związałaś się z wampirem, który napędza się Twoimi łzami, dlatego mimo, że Cię wyrzuca płacze, bo chce, żebyś wróciła i chce znów Cię wyrzucać. Nie brnij w to - ten człowiek to model "smorzucający się" wink - tamte kobiety miały włączony zdrowy rozsądek, odeszły i prawdopodobnie cieszą się życiem - same lub z kimś, ale nie cierpią tak jak Ty.

39

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

Dokładnie to mu  napisałam na skypie, ze nie umie kochac i rani kobiety.

Wylaczyl wszystkie telefony. sad

Sama już nie wiem po co to pisałam. Żeby się tym zatruwać....

Dobrze zrobiłaś. On wyłączając telefony, pomoże Ci odpuścić sobie. Teraz jest ciężko, ale za jakiś czas będziesz wdzięczna sama sobie, że to zakończyłaś. Jemu może da to chociaż do myślenia, choć i tak wątpię, żeby to cokolwiek mu dało. Im dłużej się utrwala w sobie pewne rzeczy, tym trudniej potem cokolwiek zmienić. Nawet dla partnera/partnerki, nawet dla siebie...

40 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 11:01:15)

Odp: Jestem wrakiem :(

Tak wyłączył! , bo uważa, ze to ja go ranie, nie kocham, krytykuję, nie akceptuję, wyzywam, ze jest smieciem (jego słowa), ze go nie chcę.....

Ze jestem kolejną "głupią krową" w jego życiu, która go nie akceptuje, oszukuje, zdradza czy będzie zdradzac, która nie kocha....

Miesiąc czasu zajęło mu, by mnie przeprosił ze pierwsze wyrzucenie. Mówił ze myslal o tym (miesiąc!), ze zle postąpił i nie powinien mnie wyrzucać. TYlko przytulić i pocieszyć jak przyszłam do niego z kłopotem.

Wiec teraz jego zdaniem zapewne całkowicie już przegielam.

41

Odp: Jestem wrakiem :(

Nie Ty pierwsza i nie ostatnia masz problem z poczuciem wartości. Normalnie cżłowiek powinien być szczęśliwy że od drania się uwolnił, ale osoba która uważa sie za nie wartą kochania czuje sie nieszczęśliwy.

42

Odp: Jestem wrakiem :(

Ten facet jest chory.
Jak najdalej od niego, faktycznie bycie z kimś takim nie bez powodu doprowadza do takiego stanu.
Niestety uzależniłaś się i też potrzebujesz pomocy, psychologa.

43 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 11:08:07)

Odp: Jestem wrakiem :(

Czyli jest egoistą, od którego prędzej czy później każda kobieta ucieknie. Jest święcie przekonany, że to jego trzeba akceptować i otaczać miłością. Od swojej strony, nie widzi tej konieczności. No bo przecież "on już taki jest" i albo akceptujesz go, albo nie, on zmieniać się nie zamierza już.

Zasługujesz na więcej, niż rozchwiany emocjonalnie facet, który nie widzi w życiu niczego, poza czubkiem swojego nosa. On jest szczęśliwy sam ze sobą. Ty, przy pragnieniu bliskości, czułości i zrozumienia, nie znajdziesz szczęścia u jego boku. Nie zranisz tym jego, ale siebie samą. To siebie ranisz, rozmawiając z nim, więc przestań. Nie odzywaj się, wykasuj skypa, nr telefonu, adres mailowy, czy jakie tam jeszcze kontakty do niego posiadasz. Zadbaj o siebie. Spotkaj się ze znajomymi, idz na spacer, zrób coś, co kiedyś sprawiało Ci przyjemność. Zajmij czymś innym myśli. Nie siedz i nie rozpamiętuj. Na prawdę nie ma czego żałować. Dobrze, że nie zmarnowałaś więcej czasu, a jedynie półtora roku.

44

Odp: Jestem wrakiem :(

Kasowałam go na skypie około 5 razy. Za każdym przyslal ponownie zaproszenie a ja czekałam az przysle.

Czyli on wcale nie cierpi?????????????????, tylko ja?

45

Odp: Jestem wrakiem :(

Myślę, że on "cierpi" inaczej niż Ty. Ty Cierpisz, bo się od niego uzależniłaś i pomimo tego, że zachowywał się jak idiota, to chciałabyś jego bliskości. On jedynie jest wnerwiony, że kolejna "durna krowa" go nie chce zrozumieć, że przeszkadza mu kiedy nie powinna, więc ma za swoje.
Wątpię aby widział w tym wszystkim swoją winę.

46

Odp: Jestem wrakiem :(

Jasne że on cierpi. Nie umie się do nikogo zbliżyć i ma krzywy obraz rzeczywistości. Nie mniej jednak Ty dbaj o sobie, a nie mocz oczy w pogoni za iluzją!

47

Odp: Jestem wrakiem :(

Margolinka, idealnie to zinterpretowalas!
On mnie nawet w nerwach nazwal kiedyś głupią krowa. Kolejnego dnia zadzwonil i mowi do mnie- kocham cie glupia krowo (?????). Kiedyś mowil tez ze powinnam dostać za swoje!

Ja z tego nic nie rozumiem sad
Czy ja zle coś zrobiłam i wszystko zniszczyłam???

48

Odp: Jestem wrakiem :(

Anno, Ty niczego złego nie zrobiłaś. To jego czyny są złe. On zachowuje się egoistycznie, bo do tego przywykł będąc sam. Żyje sam dla siebie, sam dla siebie jest najlepszym towarzystwem, sam wszystko robi najlepiej. Nikt nie pasuje mu do jego wizji. Każdy, czy to będziesz Ty, czy jakakolwiek inna kobieta, on tak samo się zachowa, bo do tego już przywykł. "Tak ma być i już..." bo inaczej "pan i władca twierdzy"(jaką jest jego dom) się wkurzy i wyrzuci za drzwi za kare. Tu nie ma niczyjej winy, niczyjej prócz jego samego.

49 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 11:56:19)

Odp: Jestem wrakiem :(

No tak. Też mówi, ze zawsze robi to co chce i jak chce. Tylko po co  ciagle placze, ze jest sam w 4 scianach???

Dziwne to było, jak byliśmy razem nie koncentował się na mnie, na moich uczuciach, tylko ......na sobie.
Np. sex czy przytulanie wtedy gdy on chce. ja mam zaczekać, rozmowa kiedy on chce, mam czekać, spacer kiedy on chce. itd.

Gotuje on, sprząta on - ja mam siedzieć i czekać.

Jeśli nie zaczekam - to przeszkadzam i wnerwiony.

jeśli się postawię to wynocha za drzwi.

Jestem już zrezygnowana sad

50

Odp: Jestem wrakiem :(

Płacze, bo wnerwia go że nikt nie chce przyjąć "jego warunków", które jedynie on sam uważa za prawidłowe. Chce rządzić. Mieć władze nad wszystkim. Wypełniać swój plan, bez względu na to czy jest dobry, czy nie. Jeśli ktoś mu ten plan zaburza, to wtedy płacze, "bo dlaczego kolejna kobieta nie chce mnie takiego jakim jestem, przecież jestem taki dobry". On się nie zmieni. Ty musiałabyś się zmienić, zapomnieć o swoich potrzebach, podporządkować się w 100%, być taką kukiełką, którą "pan wprowadza w ruch". Siedzieć i czekać. W ciszy. Nie niszcz sobie życia. Odpuść.

51 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 12:52:37)

Odp: Jestem wrakiem :(

Robiłam niekiedy  tak, jak chciał, było idealnie i on był zadowolny. Mówił ze jest tak dobrze.

Na początku myślałam, że on płacze, bo tęskni i tak mnie kocha i jest taki wrazliwy. A on płakał i się wnerwiał bo ja się .....zachowywałam nie po jego myśli.

Czy az taka bylam naiwna ze myslalam ze on mnie kocha.......:(

52 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-26 23:05:04)

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

No tak. Też mówi, ze zawsze robi to co chce i jak chce. Tylko po co  ciagle placze, ze jest sam w 4 scianach???

Dziwne to było, jak byliśmy razem nie koncentował się na mnie, na moich uczuciach, tylko ......na sobie.
Np. sex czy przytulanie wtedy gdy on chce. ja mam zaczekać, rozmowa kiedy on chce, mam czekać, spacer kiedy on chce. itd.

Gotuje on, sprząta on - ja mam siedzieć i czekać.

Jeśli nie zaczekam - to przeszkadzam i wnerwiony.

jeśli się postawię to wynocha za drzwi.

Jestem już zrezygnowana sad

Życie to nie tylko 4 ściany . Poprzednie partnerki teź widocznie tak traktował , tylko się do tego nie przyznaje . Sprzątanie , gotowanie , jedzenie , sex i co dalej ? Ileż można w 4 ścianach . wytrzymać . To strasznie nuuuuuudne . Wychodzić z domu jak najczęściej . Spaaaaaacery proponuje . Mózg w 4 ścianach fiksuje .

53

Odp: Jestem wrakiem :(

Nie chodzi o to, ze siedzieliśmy w 4 scianach. Tylko o to, ze on placze stale, ze jest taki samotny w pustym mieszkaniu bez kobiety!

54 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-26 14:09:12)

Odp: Jestem wrakiem :(

Ale on NIE umie być z kobietą w domu , czy Ty tego nie widzisz ? . On ma POWAŻNE  problemy ze Sobą . Związek to nie tylko kocham Cię , ale bycie razem pod jednym dachem , to dopiero sztuka , dla nie których bardzo truuuuuudne,  np.  jak dla Twojego  partnera . Oboje potrzebujecie fachowej pomocy specjalisty i to natychmiast . Pozdrawiam .

55 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 13:23:30)

Odp: Jestem wrakiem :(

Hmm...nie tylko w domu.

Jest raczej ostro wnerwiony ze nie robie tego co on chce i chce mnie wychować na swoją modłe.

Tylko ze ja jestem sobą, zachowuje się naturalnie na swój sposób. Inaczej nie umiem. Ogólnie byłam miła do niego i ogromnie w nim zakochana.

56 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 13:45:13)

Odp: Jestem wrakiem :(

Cięzko mi będzie teraz kogoś fajnego znaleźć, skoro on ciagle jest w mojej glowie i za nim tesknie.
Będę kasować wszystkich, bo .....kocham jego, pomimo tych jazd..

Nie wiem co robić. Najchętniej bym do niego pojechala, ale jak? sad

57

Odp: Jestem wrakiem :(

Czyli on jest fajny. Matko...dziewczyno, marsz do psychologa. Ty nie masz pojecia w tej chwili o "fajnosci" facetow. Jeszcze takiego samego sobie znajdziesz. To co mówisz jest CHORE!

58 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 14:15:15)

Odp: Jestem wrakiem :(

Nie wiem już  jaki jest fajny. Nie znalazłam nigdy takiego, jak chcę i nie mam sily szukac sad
Widzisz, ze jak się zakocham, to za każdym razem......się rozczarowuje. A to boli! Nie chce tego bólu związanego z rozstaniem sad

59

Odp: Jestem wrakiem :(

Bo sie wciaz zakochujesz w swojej projekcji idealnego mezczyzny, a on tych cech tak naprawde nie ma...

60 Ostatnio edytowany przez Anna2579 (2014-04-26 15:25:31)

Odp: Jestem wrakiem :(

Tak, nie mam co marzyć o idealnym....ani go sobie wyobrazać. Nigdy takiego nie poznam. Nie marze już o tym.

Może powinnam zaakceptować jakim jest i tyle! Nie robić afer , tylko nauczyć się z nim obchodzić, normalnie funkcjonować.  W końcu razem z kims zyc. Potrzebuje już tego!!!

61

Odp: Jestem wrakiem :(

tak, Ty powinnas wszystko akceptować, Ty powinnas sie zmienic, jego zachowania są Twoją winą

62

Odp: Jestem wrakiem :(
Anna2579 napisał/a:

Tak, nie mam co marzyć o idealnym....ani go sobie wyobrazać. Nigdy takiego nie poznam. Nie marze już o tym.

Może powinnam zaakceptować jakim jest i tyle! Nie robić afer , tylko nauczyć się z nim obchodzić, normalnie funkcjonować.  W końcu razem z kims zyc. Potrzebuje już tego!!!

Równie dobrze, mogłabyś iść i poprosić aby zamknęli Cię w więzieniu. Albo w psychiatryku. Też byłabyś "z kimś", a warunki życia podobne.

Przestań pisać tak niedorzeczne dyrdymały. Jak można chcieć być z kimkolwiek, rezygnując z siebie, ze swojego zdania, ze swoich potrzeb, z wszystkiego. To nie byłoby "życie z kimś", ale "obok kogoś". Nadal byłabyś samotna.
Na pewno poznasz kogoś. Musisz jedynie zacząć szanować sama siebie. Wtedy inni będą również Cię szanować. Inaczej... nie ma powodu aby Cię szanowali, skoro sama tego nie robisz.

63

Odp: Jestem wrakiem :(

...bo chce z kims zyc normalnie, spokojnie już jak rodzina. Nie chce już afer........

inne które się dostosowaly maja rodzine! Ja przez to nie mam nic!

64 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-26 15:44:20)

Odp: Jestem wrakiem :(

Tylko jakie rodziny mają te "dostosowane"? Myślisz, że ich życie jest normalne i spokojne? Mają za mężów alkoholików, hazardzistów, narkomanów, ludzi dla których liczy się nałóg a nie rodzina. Przepijają, przegrywają, dają za przeproszeniem w żyłę, za pieniądze na życie swojej rodziny, biją, ubliżają...a niektórzy wyrzucają z domu razem z dziećmi. Niektórzy jeszcze wolą życie z "adrenaliną" i raz  na jakiś czas jadą na "wczasy za kratami". No na prawdę, idealne rodzinne życie. Tylko pozazdrościć i się "dostosować". Twoje byłoby podobne. Nie znałabyś dnia ani godziny, kiedy Twój "ukochany" wyzwie Cię i wystawi za drzwi. Myślisz, że fajnie by było w środku nocy stać z walizką za drzwiami z dzieckiem na ręku? Skąd niby masz gwarancję, że tak by nie było?
Co innego "dotarcie się", Bo wtedy oboje partnerów daje coś z siebie, coś w sobie zmienia. Tylko w jego przypadku to niemożliwe. On nie chce nic zmieniać w sobie. Nie widzi w sobie nic złego. On chciałby zrobić z Ciebie marionetkę, żebyś tańczyła jak on Ci zagra.

To co napisałaś w swoim ostatnim poście.... ehhh... dawno nie czytałam coś bardziej ubliżającego kobiecej godności...

65

Odp: Jestem wrakiem :(

Masz rację we wszystkim co piszesz. Jestem już b. zmęczona, zwatpilam w siebie i mezczyzn, dlatego tak pisze.
Zawsze marzyłam o człowieku, który mnie zrozumie i pokocha, o wspaniałym zyciu ze sobą a nie obok siebie.
Nie udało się dotrzeć do tego Pana. Rozczarowanie przemawia przeze mnie.

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026