Witam mam 19 lat i bylam z chlopakiem w zwiazku przez 2 lata. Rozstalismy sie dwa miesiace temu i on dowiedzial sie od mojej bylej przyjaciolki o tym ze go zdradzilam. Spotkalismy sie dzisiaj na kawe porozmawiac i on poprosil mnie abym powiedziala mu cala prawde jak bylo. Jest mi wstyd ze zdradzilam go i nie wiem czy powinnam mu powiedziec jak bylo ? Z jednej strony powinnam byc szczera , no ale nie jestesmy juz razem i czy powinnam wracac do tego co bylo ? Dziewczyny co sadzicie o tym ?
Podobne tematy
jeśli chcesz dostać od niego szansę to powiedz mu całą prawdę. a jeżeli ten chłopak cię już w ogóle nie interesuje to nawet się z nim nie spotykaj
Zdradziłaś czyli zawiodłaś.
Jak się kocha to nie zdradza, więc czego oczekujesz ?
Zapomnij o tym związku.
Beata mialas odwage go zdradzic liczac sie z konsekwencjami wiec miej odwage i szacunek do goscia i mu powiedziec cala prawde.
Również uważam, że ma prawo znać prawdę na temat tej zdrady...
Jeśli Ci zależy na tym, by chociaż teraz być w porządku, to powinnaś się z nim spotkać i wyjaśnić wszystko.
Jeśli Ci nie zależy, to mu nawet głowy nie zawracaj.
moim zdaniem nie ma znaczenia, czy Ci zależy, cz nie - chłopak zasługuje na prawdę ( może oszczędź sb szczegółów odnośnie tego, z kim )
Ma prawo znać prawdę. Kiedyś sama zdradziłam, ukrywałam to, ale gdy rozstaliśmy się z innego powodu, powiedziałam prawdę.
Ma prawo znać prawdę. Kiedyś sama zdradziłam, ukrywałam to, ale gdy rozstaliśmy się z innego powodu, powiedziałam prawdę.
To ładnie z Twojej strony ![]()
A nie sądzisz, tak już po fakcie jak patrzysz obiektywnie, że Twoja zdrada wpłynęła mocno na Twój szacunek do partnera? Pomimo, że to nie on zdradził, to życie z tą świadomością, że szukałaś szczęścia gdzie indziej, nie sprawiło czasem, że podświadomie już nie był 'tym jedynym'?
10 2014-04-19 15:59:52 Ostatnio edytowany przez 67Eve (2014-04-19 16:07:11)
Chyba nie. Utrzymywałam zdradę w tajemnicy, bo kochałam partnera, a zdrada była efektem chwili słabości. Chciałam być z nim mimo zdrady i żyłam z tym ciężarem (co było dla mnie bardzo trudne). Później on odszedł do innej, co było dla niego bardzo trudne - mówił mi o tym z wielkim poczuciem winy. Nie chciałam, by miał poczucie winy, bo sama go zdradziłam, o czym on nie wiedział, więc powiedziałam mu, by mu trochę ulżyć.
Tak ulżyłaś, że bolało podwójnie. Ale dzięki temu co powiedzialas mogl predzej Cie znienawidzic ![]()
Nie znienawidził mnie.
13 2014-04-19 16:08:34 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-19 16:09:03)
Dobry chłopak. Tak czy siak ja bym nie chciał usłyszeć tego, kiedy sam siebie obwiniam, a jeszcze dowalasz do pieca zdradą. Dla mnie byłabys juz zerem (ale odszedł do innej, więc moze sie wyrownalo).
14 2014-04-19 16:10:13 Ostatnio edytowany przez 67Eve (2014-04-19 16:10:25)
Ulżyło mu, nie miał już poczucia winy, uznał że jesteśmy kwita.