Witam wszystkiego Kobiety które tworzą całą część tego forum.
Pozwolę sobie przejść do sedna sprawy.
Mój problem polega na tym, że mój facet powiedział mi ostatnio że Kościół jest dla Niego ważniejszy niż Ja.
Dobrze się tam czuje i chodzenie tam codziennie uważa za naturalnie normalną rzecz.
Dodam, że parę lat wcześniej po ukończeniu szkoły był w Seminarium, ale zrezygnował.
Teraz nagle twierdzi że Kościół jest ważny?
Wspominał że marzy o dziecku, rodzinie, żonie - więc skąd taka nagła zmiana decyzji?
Powinnam odejść od Niego?
Nie rozmawiamy ze sobą teraz, czekam aż podejmie decyzję lub przemyśli.
Nie spałam całą noc. Nie wiem co robić.
Czy taka osoba nadaje się na związek na całe życie?
Jaką mam pewność że nie odejdzie ode mnie po jakimś czasie mówiąc to samo?
Za jakąkolwiek opinię na ten temat z Waszej stronę będę bardzo wdzięczna...