Jestem Tomek mam lat 29 i mam okropnie wielkie problemy emocjonalne ze soba. Jestem zakochany w pewnej dziewczynie znam ja od stycznia 2014 ktora ma epilepsje mowilem jej o moich uczuciach do niej rozmawialem tlumaczylem probowalem poprostu za wszelka cene chciec byc blisko niej i przy niej. Z tego co mi wiadomo jest ona prawdopodobnie bi seksualna chyba ze te jej zaburzenia moga powstawac na tle padaczki niewiem jak to okreslic emocjonalnej niewiem jak to nazwac bo z tego co zauwazylem mam momenty ze ma dola i czy przygnebienie to potrzebuje momentalnie chyba zeby sie lepiej poczuc jakiegos wsparcia tylko niewiem czy tylko na zasadzie przytulenia pocalowania a byc ze nawet dobrego bolca. Okropnie jestem o nia zazdrosny dodam tez jestem nie spelniony emocjonalnie gdyz przed laty stracilem zaufanie do mezczyzn i kobiet po tym jak kochalem sie przez 2 lata w sasiadce i mialem okropny zawod moj przyjaciel na swoich urodzinach uknul z nia zeby mnie upokozyc i zrobic wlasnie okropna krzywde emocjonalna mnie a mianowicie pod pozorem ze sie najpier jedno zle czulo potem drugie poszli do wyra sie piepszyc i ich nakrylem na tym dostalem wtedy toporem w plecy i kolkiem w serce i do tej pory nie potrafie normalnie funkcjonowac. Przez to tez pisze na forum co moge zrobic z tym moim problemem emocjonalnym wobec mojej obecnej jak narazie kolezanki by moc sie przelamac. Z ta dziewczyna tez jest tak ze jest z bardzo gleboce rodziny patologicznej i z informacji wiem ze byla bita przez matke nie miala wsparcia od nikogo kto powinien jej tego udzielic czyli matka ojciec a pozniej ojczym. Ona dopiero u mojego szfagra zaczela sie uczyc wszystkiego jak ja przygarnal zmarznieta z ulicy w zimie. Nie potrafie sie ogarnac i miec dystans do siebie i do niej. O byle co potrafie rozklejac sie i slochac zadreczac sie z braku milosci czulosci zrozumienia braku odwzajemnienia milosci ktorej szukam na sile w desperacji dopuszczam sie roznych nie normalnych czynow. Nawet jak wychodzi gdziekolwiek u szwagra do kibla czy kuchni to we mnie juz narasta niepewnosc zniecierpliwienie o zdaje mi sie ze popadam w opsesje dodoam ze od mlodzienczych lat 15-ch nie umialem miec dziweczyne bo bylem nad zbyt zawstydzony, sytuacja od kiedy sie zawiodlem na najblizszych miala miejsce w wieku okolo 22-23 lat i od tamtej pory jest juz tylo coraz gorzej POMOCY. Bylem juz u psychiatry i wczoraj znowy sie zaczolem wyzalac i uzalac nad soba ryczec szlochac znow bede szedl do psychiatry moze w koncu ktos mnie uleczy i pomoze mi. Wiem ze ta onecna moja kolezanka jest chetna na sex ale ja nie potrafie miec wyczucia subtelnosci delikatnosci w jej obecnosci owszem w srodku jestem inny ale przy nie nie moge byc soba.
Podobne tematy
Dodam ze ta dziweczyna nad zwyczaj az za bardzo ufa mojemu szfagrowi bo on raczej jej nie ufa do konca bo zapewne z niej czarny chrakterek jej skoro z glebokiej patologii jest. Raz siostra z szwagrem uratowali jej zycie jak dostala ataku epilepsji, dostala zaniku oddechu i tracila puls. Wszedzie lata za nim jak za guru. Tlumacza sie tylko tym ze ona traktuje go jako ojca a on ja jak córke. Owszem moze i traktuje ja jak córke ale wydaje mi sie ze przesadza i traktuje ja tez jak swoja wlasnosc swoj przedmiot wykorzystuje to ze ona laknie nauki i wszystkiego co nowe dla niej a on co tylko sie da to jej zleca przynies to wynies tamto idz do mamy cos tez tam pomozesz. Wydaje mi sie ze oboje sie zagalopowali i nie maja granic rozsadku i przyzwoitosci ludzkiej pogubili zazsady moralne, zyciowe i duchowe. Ja obecnie zaczynam robic dystans do tego wszystkiego ale szwagier dalej do mnie toczy gadki ze ja znowu swoje i dalej cos tam do niej bo powiedzialem ze sie modle za nia bo bedzie miec wazna operacje i zeby wyszla calo z niej.