netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie i problem z powrotem

3 odpowiedzi2 795 wyświetleńzałożony przez alice80, 10.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie i problem z powrotem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Rozstanie i problem z powrotem

Czesc wszystkim mam taki problem jak wiele osób na tym forum a mianowicie z powrotem do byłego. Nasza historia zaczęła sie w lipcu zagadał do mnie z głupa na fb bo zobaczyl mnie w znajomych u wspolnej znajomej. Znałam go wczesniej bo gra w klubie pilkarskim ktorego moj ojciec byl sponsorem i czesto jego nazwisko obijalo mi sie o uszy. Na poczatku nie chcialam zeby do mnie podbijal bo jest ode mnie starszy o 11 lat i ma nieslubne dziecko ktore co prawda mieszka z matka i tylko zabiera małą na weekendy do siebie ale ma. Wiele rzeczy bylo przeciwne naszej znajomosci a juz na pewno moi rodzice ktorzy czekaja na ziecia ktory bedzie istnym ksieciem z bajki.. i o rodzicow caly ambaras bo oni stali sie przyczyna naszego rozstania. Ale po kolei to moje obawy i niechec do jakiegokolwiek romansu z kazdym spotkaniem sie zmniejszaly. Raz przypadkiem sie spotkalismy pogadalismy 10min innym razem umowilismy sie na piwo a pozniej to wszystko przeszlo w regularne pisanie smsow i na fb oraz spotkania "po kryjomu". Po 2 miesiacach takiego zycia zakochalam sie w nim i zdecydowalismy sie byc razem. Pomimo tego ze spotykalismy sie w ukryciu przed moimi rodzicami i wiekszoscia znajomych zeby sie nic nie wydalo to bylismy tak szczesliwi ze wydawaloby sie ze do konca zycia bedziemy razem. Polubilam jego rodzicow, oni mnie tez, moi znajomi polubili jego i sielanka trwałaby nadal gdyby nie moja głupota.. Moi rodzice zaczeli sie czegos domyslac zaczeli mnie sprawdzac kontrolowac a ja balam sie przyznac z kim jestem bo bylam kiedys w podobnej sytuacji i gdy sie wydalo to rodzice wszystko zniszczyli. Moglabym rzecz jasna postawic sie im ale wiem ze wtedy wystawiliby mi walizki za drzwi a ja koncze w tym roku studia mam do napisania prace mgr wtedy nie mialam tez pieniedzy zeby wynajac chocby pokoj. Dlatego tez w obawie zeby znow mi nic nie zepsuli sama z nim zerwalam. Wymyslilam milion powodow ktore mu podalam a ktore tak naprawde nijak sie mialy do rzeczywistosci. Wierzylam ze jak sprawa przycichnie rodzicow czujnosc minie to wrocimy do siebie a wtedy studia beda na ukonczeniu praca napisana a i grosza cokolwiek odloze. Po rozstaniu nie dawalam ze soba rady ciagle do niego pisalam widzialam ze on tez teskni za mna duzo rozmawialismy ale wtedy ja zaczelam mu robic wyrzuty a to ze wychodzi gdzies ze znajomymi, a to ze za duzo pije, a ze jest taki a nie inny itp Po tym wszystkim jego chec powrotu do mnie zaczela stygnac. Najpierw mowil ze musze zmienic swoje zachowanie bo przeginam. Kiedy zaczelam je zmieniac i naprawde sie zmienilam to powiedzial ze na chwile obecna do mnie nie wroci. Zaczelam ciagle naciskac nie wiedzialam sama co robic. Tydzien temu spotkalismy sie kazalam mu powiedziec wprost ze jesli jestem mu obojetna to niech mi to powie od razu zebym nie robila sobie nadziei, ale on stwierdzil ze to nie jest tak ze jestem mu obojetna tylko cos peklo ze juz go do mnie tak nie ciagnie przez te wszystkie moje awantury. Poprosilam o druga szanse ale powiedzial ze mi jej nie da bo nie wie czy to uczucie wroci i nie chce zebym cierpiala jeszcze gorzej. Dzis znow glupia klotnia przez smsy znow moje blagania i zapewnienia ze bedzie inaczej ze jestem inna osoba, ale on mowi ze wie o tym ale nie moze do mnie teraz wrocic ze co bedzie w przyszlosci to tego nie wie ale teraz nie bedziemy razem. Nie wiem szczerze co mam juz robic przez jedna glupia decyzje zniszczylam wszystko mimo ze nigdy nie przestalam go kochac. WIem ze wina lezy tylko i wylacznie po mojej stronie ale czasu nie cofne i nie zmienie glupstw ktore narobilam ale skoro nie jestem mu obojetna ani nie zranilam go przez jakas zdrade itp to moze jakas szansa jeszcze istnieje? niedlugo minie 4miesiace jak nie jestesmy razem ja nie moge bez niego funkcjonowac ale zrobie wszystko zeby kiedys do niego wrocic. Mozecie cos poradzic? Co robic? Przestac sie do niego odzywac i w ogole przestac bywac tam gdzie on? Moze za miesiac za dwa za mna zateskni? W tym momencie jestem w stanie zrobic wszystko zeby tylko gorzej go do siebie nie uprzedzic.. Tylko nie mowcie zeby o nim zapomniec bo nie zapomne nie mam juz 17 lat i nie przezywam szkolnych milosci tylko wiem ze to co czuje do niego jest prawdziwe i nie minie od tak.
Pozdrawiam i prosze o jakiekolwiek sugestie

2

Odp: Rozstanie i problem z powrotem

To może być dla Ciebie bolesne, ale nic na siłę...może daj mu trochę czasu? Jak zatęskni i będzie chciał powrotu, znaczy, że uczucie jest prawdziwe. Ale powiem Ci jak to jest z drugiej strony. Ja niedawno zostałam porzucona, i mimo, że bardzo tęsknię, to nie wiem czy byłabym w stanie wrócić do ex, raz nadszarpniętego zaufania nie da się tak łatwo odbudować. Bo po co wracać do kogoś, kto Cię raz zranił? żeby zrobił to jeszcze raz? Jest duże prawdopodobieństwo, że wasze problemy wrócą i będzie to samo, i on się tego pewnie boi.

3

Odp: Rozstanie i problem z powrotem

mysle ze najlepszym wyjsciem bedzie nie odzywac sie do niego wogole. napewni nie prosic o druga szanse nie zameczac smsami i telefonami. daj mu zatesknic wiadomo ze nie potrwa to 2 dni czy tydzien ale napewno brakiem kontaktu lepiej na tym wyjdziesz niz ciaglym kontaktowaniem sie z nim. Bedzie chcial ma numer odezwie sie sam. Pozwol mu na to. Jedni podejmuja decyzje w ciagu jednego dnia inni potrzebuja miesiaca to ze teraz mowi ze nie da wam szansy nie znaczy ze to samo myslenie bedzie mial np za miesiac. Musisz spokojnie poczekac i nie naciskac. Jezeli facet naprawde kocha i mu zalezy to zawalczy

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie i problem z powrotem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026