Witam serdecznie. Jest to mój pierwszy post, więc jeśli coś będzie nie tak serdecznie przepraszam moderatorów. Do rzeczy.
Mam 18 lat i współżyje od roku z chłopakiem. Co jakiś czas z pochwy wydobywał się albo brzydki zapach albo były infekcje, lecz potem był spokój. Ale teraz Od dłuższego czasu z mojej pochwy przedostaje się brzydki zapach a najbardziej czuć go nie wiem dlaczego na łechtaczce.. Jest to kwaśny, rybi zapach. Czasami występuje też biała wydzielina ale nie mam żadnego świądu ani nic. Miałam robioną cytologię nie dawno i jestem grupą nr 2. Stwierdzono u mnie nadżerkę, Ale przy ostatniej wizycie Pani ginekolog powiedziała, że ładnie się zaleczyła i mam przyjść za 4 miesiące. Nie biorę żadnych leków ani tabletek anty. Dodam, że mój chłopak ma często brzydki zapach na swoim penisie. Podejrzewam, że albo mi coś jest i on ma to przeze mnie lub odwrotnie. Serdecznie dziękuję, jeśli ktoś pomoże i czekam na odpowiedź. ![]()
Podobne tematy
Skoro problem dotyczy Was obojga to może to być jakaś infekcja albo grzybica. Koniecznie udajcie się do lekarza.
Jak się odżywiacie?
Bo pewnie tutaj pies pogrzebany.
Ja odżywiam się w miarę zdrowo a chłopak je codziennie tylko wielki obiad i coś byle jakiego na kolację, bo "nie ma czasu i woli od razu się najeść"..
taki zapach zazwyczaj oznacza infekcje pochwy, najlepiej jesli oboje pojdziecie do lekarza zrobic posiew z pochwy i pracia, okaze sie czy jest to infekcja bakteryjna lub grzybicza, najwazniejsze wedlug mnie jest wlasciwe dbanie o higiene okolic intymnych, podstawa jest codzienne podmywanie, zmiana bielizny, oczywiscie uzywanie tylko bawelnianej. zwroc uwage, czy partner tez dba o te okolice
Ja i partner myjemy strefy intymne po kilka razy dziennie i bielizna zawsze jest czysta. Dbamy o siebie, jest tylko ten zapach i to nie zawsze.