Szczerość, szczerością, ale czy potrafiłybyście/potrafilibyście powiedzieć partnerowi, że jest Wam z nim kiepsko w łóżku?
Hmmm... i czy da się jakoś uratować sytuację po takiej wypowiedzi
? Powiedzcie mi jak !
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kochanie, dobrze Ci było :D ?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Szczerość, szczerością, ale czy potrafiłybyście/potrafilibyście powiedzieć partnerowi, że jest Wam z nim kiepsko w łóżku?
Hmmm... i czy da się jakoś uratować sytuację po takiej wypowiedzi
? Powiedzcie mi jak !
Podobne tematy
Dla mnie te pytania facetów są troche nie na miejscu np.tego typu"i co skończyłaś???"
To tylko temat. Nikt takiego pytania nie zadawał. Pytam czy byłybyście w stanie przyznać się, ze jest Wam ogólnie kiepsko z kimś w łóżku?
Myślę, że nie umiałabym się przyznać bezpośrednio - w odpowiedzi na pytanie. Ale kiepska ze mnie aktorka i gdybym już miała wyjątkowo nieudolnego partnera po prostu nie fundowałabym mu udawanych orgazmów/wychwalania łóżkowych umiejętności.
Wydaje mi się, że do skutku próbowałabym pokazać, co mi się podoba. A gdyby mężczyzna uparcie robił po swojemu? To wtedy miałabym problem.
Jak można uratować sytuację po wypowiedzi "Nie jest mi z Tobą dobrze w łóżku"? To chyba zależy od partnera i sposobu, w jaki to zostało powiedziane. Wierzę, że istnieją mężczyźni, którzy takie stwierdzenie potraktują jako początek rozmowy pt. "Jak mógłbym to zrobić, żeby było inaczej?", ale warunek jest taki, że nie byli wcześniej okłamywani (bo poczucie bycia oszukanym ciężko przezwyciężyć komukolwiek), a w decydującym momencie usłyszeli nieśmiałą sugestię zamiast wyrzutów.
Natomiast jeśli partner potraktuje taki tekst jako coś zniechęcającego do seksu ("I tak jestem do niczego") albo co gorsza partnerka swoje roszczenia wykrzyczy/potraktuje jako wyrzut ("I nigdy nie miałam z Tobą orgazmu!") to obawiam się, że w sypialni tej dwójki niewiele dobrego ma szansę się zadziać...
Rozmowa -rozmowa i jeszcze raz rozmowa ![]()
wydaje mi się, że jeśli nie jest nam dobrze w łóżku z facetem i chcemy go o tym poinformować to najprostrzym sposobem jest nie udawanie. proste i nieskapliwkowane;)
wydaje mi się, że jeśli nie jest nam dobrze w łóżku z facetem i chcemy go o tym poinformować to najprostrzym sposobem jest nie udawanie. proste i nieskapliwkowane;)
Zgadzam się.........żaden facet nie zniesie tego że jest nam z nim kiepsko ....Jest jeszcze inne wyjście..."Kochanie a może spróbujemy inacze...."...takie delikatne nakierowanie ![]()
Rozmowa, szczera rozmowa bez jakiś fochów.
Strasznie nie lubie tego pytania
:D:D
zwłaszcza zaraz "po" kiedy jeszcze napawam się euforią:D:D
mój partner wie doskonale kiedy jest mi mega dobrze, kiedy troche mniej
poza tym kiedy ja mam problemy, mówie mu od razu, ze coś nie tak jest , także trzeba rozmawiać ze sobą ![]()
Rozmowa przede wszystkim i to jak najszybciej, bo po dłuższym czasie trudniej będzie o tym mówić. Na pewno nic nie udawać, bo będzie tylko gorzej.
A z drugiej strony nie tylko słowa, a czyny:) Może przejąć trochę inicjatywę, popróbować nowych doświadczeń. Nie czekać, aż On coś z tym zrobi. Bo właściwie skąd założenie, że jeśli kobiecie jest kiepsko w łóżku, to 'wina' leży tylko po stronie mężczyzny? Mamy równouprawnienie, prawda?;)
Może troche nie na temat, ale według mnie ciekawe.
Wiecie, że w islamie Koran określa prawo kobiety do orgazmu? Wskazane jest aby to kobieta pierwsza osiągnęła szczyt i nie powinno sie pozostawiać jej bez orgazmu. Wiem, że muzułmanie bardzo tego przestrzegają:)
"Na poparcie tej tezy przytacza się często słowa Mahometa, który za jedną z trzech słabości mężczyzny uznawał ?przyjście do swojej żony i rozpoczęcie z nią współżycia bez uprzedniej rozmowy z nią i wprowadzenia atmosfery intymności oraz osiągnięcie przez niego satysfakcji przed jej pogrążeniem się w rozkoszy? (Dajlami). Uczeni zalecają również grę wstępną powołując się na następujący fragment hadisu: ?Nikt nie powinien posiąść swojej żony jak zwierzę; niech na początku swoją rolę odegra posłaniec. Zapytali go: ?A co jest tym posłańcem??. Mahomet odparł: ?Pocałunki i słowa?"(Dajlami).(http://www.arabia.pl/content/view/278190/51/)
Według mnie bardzo dobra zasada;) i każdy meżczyzna niezależnie od kultury, tradycji i religii powinien ją stosować:)
Moja ze mną nie ma problemów w łóżku :-D chociaż jej 1-wszy raz przeżyła ze mną, ale jej to na prawdę wyszło super :-D więc dziewice wcale nie są niedoświadczone^^ tylko trochę chęci i ruchów ^^ %-)
Również potwierdzam, że najlepiej jest porozmawiać ze sobą szczerze! Bo udawanie zadowolenia i sztucznego orgazmu nic nie daje!
eliiielaaa, księża też o tym nauczają.
Wszystko leży w tym żeby subtelnie o to spytać, a nie walić prosto z mostu. Oczywiście nie chodzi mi o jakieś mydlenie oczu, tylko tak powiedzieć żeby zachęcić do poprawienia techniki/sposobu następnym razem i wskazania co było nie tak.
Idealny dla mnie i mojego partnera temat. Wszakże często mi się zdarzyło udawać w tej sprawie. On nigdy jeszcze się nie domyślił, że może być coś nie tak, nieźle mi wychodzi to udawanie ja po prostu nigdy nie pozwoliłabym żeby było mu przykro! Ostatnio wrócił po trzech miesiacach z holandii i oczywiscie kochalismy sie na pierwszym spotkaniu... Nie wiem co się z nami stało, nie czułam się juz tak dobrze w jego ramionach
Czuje ze juz go tak nie pragnę
Rubi, udawanie orgazmu jest gorsze niż powiedzenie wprost facetowi, ze jest beznadziejny w łóżku. Bo skoro jemu się wydaje, ze jest wszystko ok i nic nie musi zmieniać, to tego nie robi, A jakbyś mu powiedział raz, drugi, piąty, dziesiąty, że nie jesteś zadowolona, to gdyby mu zależało na Tobie w końcu ruszyłby łepetyną i coś zmienił z tym co robi skoro to nic Ci nie daje.
Szczerość ponad wszystko!
Ja od początku bylam szczera, bo nie chcialam wplątać się w jakieś udawanie. Jest nam w tej sferze rewelacyjnie po 7 latach związku (kiedy to minelo?) i jeśli zdarzy się tak, że nie mogę się do końca spelnić, to po prostu to mówię, że dziś "nie dam rady" i niech pomyśli teraz już o sobie. Jest zawsze skoncentrowany na mnie, by najpierw mnie doprowadzić na skraj i dopiero finiszuje, więc po co wtedy ma się męczyć, skoro wiem, że po prostu dziś "nie wkręcę się" do końca..
Facet też nie zawsze ma orgazm, możecie mi wierzyć..
Polecam szczerość ![]()
wydaje mi się, że jeśli nie jest nam dobrze w łóżku z facetem i chcemy go o tym poinformować to najprostrzym sposobem jest nie udawanie. proste i nieskapliwkowane;)
zgadzam się z Twoją wypowiedźią. Ja nie mam oporu powiedzieć swojemu facetowi: " wiesz dzisiaj nie było mi przyjemnie taj jak zawsze" wiem, że mogę mu tak powiedzieć bez ogródek
zresztą to działa w obie strony
Ale nie mam powodów, aby tak mówić ![]()
Na szczęście nie muszę się nad tym zastanawiać, bo z moim mężczyzną jest mi po prostu bosko! Oczywiście, że zdarzają się gorsze dni, ale wtedy rozmawiamy o tym, wiemy, że to taki dzień i tyle. Ale nie ma mowy o udawanych orgazmach i tego rodzaju oszustwach. Jak się kogoś kocha i zna od podszewki to i tak widać, że coś było nie tak. Po co więc kłamać, po co udawać?
A czy można jakoś uratować sytuację jak się facetowi wprost powie, że jest do niczego? Myślę, że to już jest porażka i totalna klapa i nie bardzo można z tym coś robić. Najlepiej po prostu nie dopuszczać do tego, żeby on myślał, że jest super kiedy nie jest. Ale to już wtedy kobieta sama sobie jest winna.
mój kiedy zadaje takie pytanie odpowiadam szczerze i często się obraża bo np mu powiem że byłam blisko ale on wyszedł i klops. odrazu jest foch
ja się np nie obrażam kiedy np mi powie że za bardzo go ocierałam zębami przy seksie oralnym
po prostu nie robiłam tego na drugi raz hehe
szirinka,czemu się focha?
nie wiem pewnie boi się że będę miała go za cieniasa skoro nie zdążył mi sprawić przyjemności. wcale tak nie jest wiadomo że jest mi z nim super w łóżku tylko czasem mu się wymsknie ![]()
Troszkę nie rozumiem jak może strzelać focha na Ciebie, skoro to on zawali
Ważne żeby za bardzo nie uraziło to jego męskiej dumy i by na przyszłość brał to pod uwagę ![]()
Ogólnie jestem za prawdą. Owszem, czasem może to zaboleć, ale lepiej wiedzieć co trzeba poprawić i na przyszłość będzie przyjemniej ![]()
nie wszyscy faceci przyjmują do siebie krytykę potulnie
mój się obraża to jeszcze dziecko z jego charakterem ciężko walczyć no ale nie będę udawać że jest fajnie kiedy nie jest fajnie .......
I bardzo słusznie. Mów mu prawdę, bo ja zaczniesz w to brnąć, to będzie ciężko się cofnąć. No i czemu to kobiety zawsze mają się starać? ![]()
Jak czytam wypowiedzi innych kobiet, to naprawdę cieszę się, że mój mężczyzna jest tak mało egoistyczny i bardzo często przedkłada moją przyjemność nad swoją i zawsze mogę mu szczerze powiedzieć jak było, bo to go dodatkowo uczy i motywuje.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kochanie, dobrze Ci było :D ?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026