Używacie wibratorów? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Używacie wibratorów?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 97 ]

Temat: Używacie wibratorów?

Cześć dziewczyny smile.
Tak się zastanawiam, czy któraś z Was ma wibrator i go używa?
Jesteście zadowolone? I co na to Wasz partner?
Ostatnio myślałam czy by nie spróbować tej zabawy no i sama nie wiem...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Używacie wibratorów?

Wibratora nie mam, może kiedyś, kto wie:) posiadam dildo. heh, piękny jest, taki fioletowy z brokatem, buhahahah. Czasem jak mam potrzebę, to używam, a mam spory temperament (nie wyobrażam sobie ogórków, bananów, itp. to jakaś pomyłka...). Mój K. się śmieje, że trzymam swojego faceta w szufladzie przy łóżku:) Czasami bawimy się nim razem, zazdrosny nie jest:D

Też jestem ciekawa Waszej opinii o wibratorach. Mnie osobiście zniecheca to brzęczenie, ale moze sie mylę, bo tak jak piszę wibratora nigdy nie posiadałam

3

Odp: Używacie wibratorów?
Kennedy napisał/a:

Dildo to jest tylko sztuczny członek bez wibracji wink?

Dokładnie tak. Mój jest żelowy (potocznie mówiąc gumowy taki), całkiem przyjemny:) ale nie ma jak prawdziwy;)

4

Odp: Używacie wibratorów?

Dildo, wibrator, czy inna zabawka to dla mnie dużo bardziej rozsądny wybór niż używanie przedmiotów do tego nieprzeznaczonych (różne rzeczy się słyszy:)). Jeśli nie będziesz robić nic za jego plecami, tylko wszystko wyjaśnisz, to napewno zrozumie. Panowie mają troche fioła na tym punkcie. Mój facet jak zobaczył te 20 cm w szufladzie, to zapytał zmartwiony, czy mi czegoś nie brakuje. wariat! Kobiety postrzegają to zupełnie inaczej.

5

Odp: Używacie wibratorów?

ja dostałam na 18 urodziny wibrujące jajeczko smile fajna zabawka nie powiem ale nie do wkładania do środka lecz do pieszczenia łechtaczki.
co na to mój partner ?? używamy go czasem oboje smile pozytywne wibracje przydadzą się i jemu i mi tongue

If you wanna be somebody
If you wanna go somewhere
You better wake up ......
... and pay attention !!!!!!!!

6

Odp: Używacie wibratorów?

Fuj. Jak można czegoś takiego używać. Ble. Wpychać sobie jakieś coś.

7

Odp: Używacie wibratorów?
Mróweczka_29 napisał/a:

Fuj. Jak można czegoś takiego używać. Ble. Wpychać sobie jakieś coś.

Fuj. Jak można się tak wypowiadać. Ble... naprawdę masz 29 lat?
ale oczywiście szanuje Twoje zdanie.

8

Odp: Używacie wibratorów?
eliiielaaa napisał/a:
Mróweczka_29 napisał/a:

Fuj. Jak można czegoś takiego używać. Ble. Wpychać sobie jakieś coś.

Fuj. Jak można się tak wypowiadać. Ble... naprawdę masz 29 lat?
ale oczywiście szanuje Twoje zdanie.

No mam. A dlaczego pytasz? MIałam a raczej mam jednego partnera w  życiu i takie rzeczy są mi obce.

9

Odp: Używacie wibratorów?

Proszę o nie off-topowanie. Piszcie na temat.

10

Odp: Używacie wibratorów?

Delicious, przepraszam za off-top, ale uraziła mnie odpowiedź Mróweczki. Naprawdę można wyrazić swoją opinię w bardziej kulturalny sposób...

Kennedy, napewno jeszcze ktoś sie wypowie. Moje zdanie jest takie: Co tu sobie żałować, jeśli masz ochotę spróbować? Spraw sobie jakąś niedrogą zabawkę na początek i sama ocenisz. Opinie i odczucia innych mogą być zupełnie różne.

11

Odp: Używacie wibratorów?

Ja jeszcze nie próbowałam żadnej zabaweczki, ale ciekawi mnie jakis wibratorek, może kiedyś:P

12

Odp: Używacie wibratorów?

Wibrator ? O matko i córko! Moja nie musi sobie tego kupić bo ma mnie lol cool a ja mam w sobie dobry wibrator big_smile big_smile big_smile

Oto i on... boski prototyp.
Mutant, który nigdy nie wszedł do masowej produkcji, zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć...

13

Odp: Używacie wibratorów?

haha, to jest właśnie męski punk widzenia:):):)

Kennedy, będę zaszczycona:) powaga

14

Odp: Używacie wibratorów?
eliiielaaa napisał/a:

Delicious, przepraszam za off-top, ale uraziła mnie odpowiedź Mróweczki. Naprawdę można wyrazić swoją opinię w bardziej kulturalny sposób...

Kennedy, napewno jeszcze ktoś sie wypowie. Moje zdanie jest takie: Co tu sobie żałować, jeśli masz ochotę spróbować? Spraw sobie jakąś niedrogą zabawkę na początek i sama ocenisz. Opinie i odczucia innych mogą być zupełnie różne.

ty(...) dziewucho skończ najpierw szkołę a później zajmij się "dowcipnikami"

Proszę nie obrażać innych użytkowników. Każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania, jednak w sposób kulturalny.
impresja

15

Odp: Używacie wibratorów?

ja jeszcze nie używałam . Nie wiem czy spróbuje... może kiedyś - tak z ciekawości . wtedy będę mogła się wypowiadać na ten temat smile

16

Odp: Używacie wibratorów?
Mróweczka_29 napisał/a:
eliiielaaa napisał/a:

Delicious, przepraszam za off-top, ale uraziła mnie odpowiedź Mróweczki. Naprawdę można wyrazić swoją opinię w bardziej kulturalny sposób...

Kennedy, napewno jeszcze ktoś sie wypowie. Moje zdanie jest takie: Co tu sobie żałować, jeśli masz ochotę spróbować? Spraw sobie jakąś niedrogą zabawkę na początek i sama ocenisz. Opinie i odczucia innych mogą być zupełnie różne.

ty(...) dziewucho skończ najpierw szkołę a później zajmij się "dowcipnikami"

Mróweczka weź się kobieto opanuj i nie psuj forumowej atmoswery, jakim prawem wyzywasz dziewczynę od rozwiązłej Ty masz 29 lat heheheheheh big_smile

A mój facet ma onny punkt widzenia:P Chce żebym spróbowała, czemu nie! Dla facetów też są ciekawe zabaweczki

17

Odp: Używacie wibratorów?
Biedroneczka napisał/a:
Mróweczka_29 napisał/a:
eliiielaaa napisał/a:

Delicious, przepraszam za off-top, ale uraziła mnie odpowiedź Mróweczki. Naprawdę można wyrazić swoją opinię w bardziej kulturalny sposób...

Kennedy, napewno jeszcze ktoś sie wypowie. Moje zdanie jest takie: Co tu sobie żałować, jeśli masz ochotę spróbować? Spraw sobie jakąś niedrogą zabawkę na początek i sama ocenisz. Opinie i odczucia innych mogą być zupełnie różne.

ty(...)dziewucho skończ najpierw szkołę a później zajmij się "dowcipnikami"

Mróweczka weź się kobieto opanuj i nie psuj forumowej atmoswery, jakim prawem wyzywasz dziewczynę od rozwiązłej Ty masz 29 lat heheheheheh big_smile

A mój facet ma onny punkt widzenia:P Chce żebym spróbowała, czemu nie! Dla facetów też są ciekawe zabaweczki

A Twoja matka wie kogo ma w domu na utrzymaniu? Ona Ci kupuje książki do szkoły, na które ciężko pracuje.A może kup mamie prezent zamiast wibratora?

18

Odp: Używacie wibratorów?

hahahahahha pani Mróweczko, mnie juz mamusia nie utrzymuję mam własny dom i mezczyznę, potrafię zadbać sama o siebie big_smile

19

Odp: Używacie wibratorów?

Proszę o wypowiedzi w temacie, albo zostanie on zamknięty. Jeśli macie ochotę się dalej kłócić- proszę założyć sobie wątek np. poprzez netkafejkę i tam kontynuować. Pragnę jeszcze przypomnieć, że na forum obowiązuje nas tzw. netykieta... (innymi słowy: wolność wypowiedzi i kultura osobista.)

'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

20 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-08-28 23:23:53)

Odp: Używacie wibratorów?

Ja mam dwa big_smile
Jesli macie daleko faceta albo wcale to nie zastanawiajcie sie  big_smile
Lepiej sobie zrobic dobrze samemu z pomoca jakiejs zabawki niz byc sfrustrowanym, i nie "wyladowanym" seksualnie.
Nie widze w tym nic zlego smile
Dla mnie fajna sprawa a i z partnerem mozna wykorzystac wspolnie wink
Nie rozumiem dlaczego Mroweczko tak Cie to bulwersuje?

21

Odp: Używacie wibratorów?

He he he sam mi kupil:)

22

Odp: Używacie wibratorów?

No proszę, jaki miły tongue

23

Odp: Używacie wibratorów?

Mój facet powiedział że jeśli mam ochotę wypróbować ową zabaweczkę to mogę sobie kupić i nie ma nic przeciwko wink a nawet by go to w jakiś sposób podniecało tongue ale niestety nie mam jeszcze żadnej z tych" zabaweczek"...

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

24

Odp: Używacie wibratorów?

ja mam dwa(oba od faceta) i czasem używam, albo uzywamy razem, nie widze w tym nic złego. Gadżet jak każdy inny;)

be careful of who you love and be careful of what you do, cause the lie becomes the truth!

25

Odp: Używacie wibratorów?

Głośne są te wibratory?:) nie wiem dlaczego mam przeświadczenie, że brzęczą jak elektryczne szczoteczki do zębów np.:) a to raczej rozprasza...

26

Odp: Używacie wibratorów?

a nie czujecie czasami, że wibrator jest lepszy od faceta?? boję się, że mogę być później niezaspokojona...

27

Odp: Używacie wibratorów?

zalezy od wibratora chba i im mocniejsze wibracje tym jest głosniejszy, nie ma opcji żeby był lepszy od faceta, wibrator nie przytuli, nie pocałuje, nie da klapsa, jak kto lubi;D

be careful of who you love and be careful of what you do, cause the lie becomes the truth!

28

Odp: Używacie wibratorów?

zalezy jak traktujecie swój wibrator smile inne traktują go jak fceta na stałe, a inne jako metodę na chwilowe rozładowanie sie bo np ma się ochotę a facet wyjechał albo jest w pracy albo coś innego jeszcze .....
dzięki zabawą można lepiej poznać swoje ciało dowiedzieć się co nas kręci aby potem pokazać to facetowi jak lubimy być dotykane. nie uwierze w to że kobiety się nie masturbują bo to jest "ojej takie obrzydliwe"
nic bardziej mylnego. obrzydliwe jest to ze niektóre udają takie porządnickie "ja nigdy nie nie nie" a tak naprawdę to znawczyni w dziedzinie smile
hej sex jest dla ludzi a nie tylko dla facetow, jazda babeczki po wibratorki big_smile

If you wanna be somebody
If you wanna go somewhere
You better wake up ......
... and pay attention !!!!!!!!

29

Odp: Używacie wibratorów?

mam wibrator i czasem uzywam go w igraszkach z moim partnerem i jest bardzo milo smile

30

Odp: Używacie wibratorów?

ja też mam 2 smile i to był raczej pomysł mojego chłopaka smile najpierw kupilismy tańszy na próbe i nam sie spodobało, wiec zainwestowalismy w cos lepszego smile używamy go najczęściej wspólnie, chyba ze długo sie nie widzimy, to czasem sama sie pobawie smile obydwa maja dosc zabawne kształty, wiec odpowiadaja nam obojgu.. bo gdybym miała wibratorka o anatomicznych kształtach, to chyba i moj facet miałby mieszane uczucia smile ale jest taki wybór, ze bez problemy kazdy znajdzie cos dla siebie big_smile  to zabawka, urozmaicenie, nie ma obawy, ze moze zastąpić partnera .. ich nic nie zastąpi smile

31 Ostatnio edytowany przez eliiielaaa (2009-08-31 00:24:12)

Odp: Używacie wibratorów?

Kennedy, może właśnie taki wibrator do użytku zewnętrznego Twój Luby zaakceptuje?:)

hahaha, oczywiście, że wibrator nie zastąpi faceta, żadna konkurencja:) tak samo jak własna ręka nie zastąpi mężczyźnie kobiety...

32

Odp: Używacie wibratorów?

nooo, rozsądny facet:)

mmmm, marzy mi się takie profesjonalne foto... bo to niestety nie moje;)

33

Odp: Używacie wibratorów?

O takkk mi też się marzy:D
A co do wibratorka może niedługo sobie go fundnę:D

34

Odp: Używacie wibratorów?

A ja po pprzeczytaniu waszych postów zamówilam sobie taką zabawke w sklepie internetowym smile Niestety mam wielkie potrzeby ale moja sytulacja nie pozwala na ich ziszczenie  doszlam do wniosku że jak mam być zfrustrowana to lepiej mieć minimum he he jak wypróbuje zdam relacje big_smile

35 Ostatnio edytowany przez eliiielaaa (2009-09-01 00:45:42)

Odp: Używacie wibratorów?

no i super! moim zdaniem, to bardzo zdrowe podejście do sprawy:) wychodzę z podobnego założenia, szacuneczek;) czekamy na relacje

36

Odp: Używacie wibratorów?
eliiielaaa napisał/a:

Głośne są te wibratory?:) nie wiem dlaczego mam przeświadczenie, że brzęczą jak elektryczne szczoteczki do zębów np.:) a to raczej rozprasza...

hehe nie są głośne.. miło wibrują, teraz gdy słysze inne podobne odgłosy to od razu kojarzą mi się z jednym big_smile i sam dźwięk zaczyna mnie nakręcać wink

37 Ostatnio edytowany przez november (2009-09-04 18:54:39)

Odp: Używacie wibratorów?

Ja też miałam dildo;D czerwone i takie bardzo miłe w dotyku:) Hehe ze złości potem pocięłam w plastry bo to od byłego było;p Ale zabawa bardzo przyjemna:).

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

38

Odp: Używacie wibratorów?

buhahahahaha, to musiała być niezapomniana scena... egzekucji...;)

ale fakt, że to  był prezent od faceta świadczy, że panowie też potrafią się do tego zdystansować i nie dorabiają sobie żadnych niepotrzebnych ideologii

Odp: Używacie wibratorów?

Mąż:

Ja sam kupiłem żonie "pomocnika", bo uważałem, że żona jest czasem nie zaspokojona do końca. Nie traktowałem go jako wroga ale właśnie jako pomocnika - (jak go nazwała żona) aby pomógł mi doprowadzać ją na szczyty rozkoszy, bo z nami facetami to tak jest że czasem zapominamy, że kobiecie trzeba więcej czasu niż nam a nasza "bestia" szybko się męczy i kobieta czuje niedosyt.
Na początku było ciężko jej się przyzwyczaić i mi też ale teraz czasami bardzo nam pomaga w naszych zabawach.

A dziś kupiłem nowy zestawik zabawek : kajdanki, kuleczki i przedłużacz na "bestię" i mały wibratorek na paluszek hi hi ;-)

Traktujemy to jako dodatki do naszych zabaw ale co najważniejsze to do nich trzeba dwojga więc przytulic się do "chłopa" i do dzieła  ;-)

Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie lecz patrzeniu razem w jednym kierunku.

Mąż powinien dbać o to aby było dobrze żonie a żona aby było dobrze mężowi

40

Odp: Używacie wibratorów?

Kiedyś kupiliśmy wibrator razem z facetem, początkowo służył do wspólnych zabaw, ale jako że nie mieszkamy razem, teraz bardziej mi się przydaje kiedy jestem sama wink I bardzo go lubię, to naprawdę fajna rzecz, polecam smile

41

Odp: Używacie wibratorów?
Anemonne napisał/a:

Kiedyś kupiliśmy wibrator razem z facetem, początkowo służył do wspólnych zabaw,

Facet był dodawany w promocji? big_smile Rozumiem niezamierzony efekt składniowy ale się uśmiałem Anemonne smile

42

Odp: Używacie wibratorów?

Haha, masz rację big_smile Nie, nie było to zamierzone wink Chociaż gdyby dodawali facetów w gratisie (albo za symboliczną złotówkę) to też by było niegłupie... tongue

43

Odp: Używacie wibratorów?
Anemonne napisał/a:

Haha, masz rację big_smile Nie, nie było to zamierzone wink Chociaż gdyby dodawali facetów w gratisie (albo za symboliczną złotówkę) to też by było niegłupie... tongue

Zawsze to jakiś element walki z bezrobociem big_smile

44

Odp: Używacie wibratorów?

Don Pedro i Anemonne, proszę -nie twórzcie off-topicu!/ noelle87

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho
Odp: Używacie wibratorów?

Mąż:

Moim zdaniem wibratorek lub inne zabawki są dla faceta pomocną dłonią a nie konkurencją. Po chwilach spędzonych z żoną zauważyłem że moja "bestia" jest zbyt szybka i szybko opadam z sił a moja żona nie jest do końca zaspokojona. Głupio mi było o tym rozmawiać, bo co to za facet co nie potrafi zaspokoić żony, ale poszperałem se w necie poczytałem i doszedłem do wniosku, że zabawki są dodatkiem do miłosnych igraszek a nie wrogiem faceta. Jak kupiłem 1 dido żona była zaskoczona ale dzięki niemu i ja poczułem się "bezpieczniejszy" i bardziej wyluzowany, bo wiedziałem że w razie czego mam pomocnika i ja lub zona będzie mogła doprowadzić się na szczyty rozkoszy.

Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie lecz patrzeniu razem w jednym kierunku.

Mąż powinien dbać o to aby było dobrze żonie a żona aby było dobrze mężowi

46

Odp: Używacie wibratorów?

to fantastycznie, miłego użytkowania:) też się pewnie kiedyś skuszę na taką zabaweczkę, a co tam:)

47

Odp: Używacie wibratorów?

Ja osobiście nie używam i nie posiadam takich zabawek. Na szczęście ukochanego mam zawsze blisko:) A te zabawki jakoś mnie nie kręcą.

Życie jest łatwiejsze niż się wydaje.
Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia,
obywać się bez tego, co niezbędne
i znosić rzeczy nie do zniesienia.

48

Odp: Używacie wibratorów?

"jeszcze nie mam" ale przyznam się, że fajnie byłoby mieć taką zabaweczkę. Chociażby po to aby wzbogacić igraszki z moim Kochaniem i zapewnić gwarantowane doznania wink
zastanawiam się jedynie jak zareagował by mój facet na kupno tej zabawki wink Muszę się zapytać ;>

49

Odp: Używacie wibratorów?

No dobra. Przyznam się. Ja też mam big_smile Od niedawna bo od tych wakacji. Mój R wpadł na ten pomysł, a ja nie protestowałam... Troszkę nas kosztował bo jest na baterie rusza się, wibruje i w ogóle świruje. Przyznaję, że przeważnie używam go sama big_smile Bardzo przydatny wynalazek tongue

'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

50

Odp: Używacie wibratorów?

ja nigdy nie używałam.... ale kto wie może kiedyś spróbuje... wink

"Każda kobieta zasługuje na to aby być czyjąś księżniczką 24 godziny na dobe, 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku" - pamiętajcie o tym :*

51

Odp: Używacie wibratorów?

ja mam taki który się montuje do penisa i można penetrować dwie dziurki ...polecam big_smile czy któraś z was też ma taki i używa z partnerem?

52

Odp: Używacie wibratorów?

Bardzo bym chciała, ale mój facet się nie zgadza bo uważa że to on ma być moim wibratorem i mnie zaspokajać w 100%. Nie rozumie, że to może służyć jako zabawka dla nas dwojga a jeżeli go długo nie ma to przecież dla mnie. Co w tym złego jakby on bawił się i mną i nim kiedy on już skończy a ja jeszcze nie?
Może macie jakieś pomysły żeby go przekonać? :>

"Jeszcze raz mogłabym zmienić kształt, rozpiąć skrzydła i frunąć nie zważając na strach. "

motto: ZAWSZE warto spróbować.

53

Odp: Używacie wibratorów?

Tak mam i używam, zarówno sama jak i z mężczyzną mojego życia. Dodaje to nieco "smaczku" igraszkom. Mam kilka różnych modeli a nawet okaz niemalże zabytkowy z końca lat osiemdziesiątych przemycony przez mojego męża z "zachodu"- w pełni sprawny ale niestety "śmigany"

54

Odp: Używacie wibratorów?
aGniesha napisał/a:

Bardzo bym chciała, ale mój facet się nie zgadza bo uważa że to on ma być moim wibratorem i mnie zaspokajać w 100%. Nie rozumie, że to może służyć jako zabawka dla nas dwojga a jeżeli go długo nie ma to przecież dla mnie. Co w tym złego jakby on bawił się i mną i nim kiedy on już skończy a ja jeszcze nie?
Może macie jakieś pomysły żeby go przekonać? :>

Ja bym zaproponowała taki układ że na samiutkim początku bawicie się z NIM we dwoje, kup wibrator nie pytając go o zgodę i wyjmij w trakcie seksu (jak już będzie mocno nakręcony), wsadź mu do ręki i każ (!) żeby cie nim zabawiał - myślę że to go najpierw zaszokuje ale ostro podziała na wyobraźnię big_smile nie obejrzysz się jak będzie wam towarzyszył często, twój wybranek zobaczy że "koleś" jest niezłym urozmaiceniem i da sobie spokój z oporem. Na początku możesz mu też zaproponować że po skończonym seksie będzie mógł go schować tak żebyś nie wiedziała gdzie jest - da mu to poczucie spokoju że nie zabawiasz się z NIM jak go nie ma przy Tobie...a z czasem pewnie zapomni żeby go chować - ja to sobie przynajmniej tak wyobrażam smile mam nadzieje że Wam się uda to naprawę fajny sposób na urozmaicenie i podniesienie temperatury w łóżku.

55

Odp: Używacie wibratorów?

Salve!

Generalnie moja wypowiedź może być trochę oderwana od ostatnich postów, proszę więc traktować ją jako wypowiedź, która może, acz nie musi wnieść czegoś do wątku (wedle uznania).

Jakiś czas temu, bodajże trzy miesiące temu, buszując na Allegro wpadłem na zakładkę "Erotyka" (bądź coś w tym deseniu). Przeglądając oferowane tam suplementy, jednym razem się przerażałem innym byłem zaaferowany. Przerażałem się widząc wibratoru przypominające statki kosmiczne iście z "E.T." bądź "Spotkania trzeciego stopnia", które nie dość, że były pokaźnych rozmiarów, z wypustką stymulującą łechtaczkę (bądź anus?), do tego wyginające się jak niejeden lemur z "Madagaskaru" i świecące tęczą barw, jak nie jeden burdelowy dom uciechy w Amsterdamie. Inną (z wielu, ale streszczając) rzeczą, która przynosiła ból psychiczny na same wejrzenie użytkowania specyfiku, była tak zwana "różdżka św. Alberta" (bodajże Alberta - świętych mamy więcej, niżli poganie swoich bożków, demonów i innych duchów [co swoją drogą powinno dać do myślenia]). Wustarczy że we wcześniej wspomnianym dziale wpiszecie "różdżka" a znajdziecie gdzies na pierwszej stronie. Ów periodyk można opisać jako obrączkę na fallusa, z przymocowanym do niego pręcikiem i (co osobiście było bolesne na samą myśl) - obrączka na chodziła zgodnie z boskimi przykazaniami na samego członka a ów pręcik... wchodził do cewki moczowej! Czy i jak działa - nie wiem i wiedzieć, chyba że dla czystej ciekawości od osób trzecich, właściwie nie chcę. Wstęp, wstępem, pora na bliższe meritum...

Przeglądając te milsze dla duszy przedmioty natknąłem się na coś o czym tylko kiedyś słyszałem - kulki gejszy. A że z moją Lubą, co prawda seks uprawiamy klasyczny, postanowiłem urozmaicić jej doznania. Szczególnie że częstotliwość naszych pościelowych wojaży jest niestety cotygodniowa - ot tak zgrywa się czas pracy, ogólnopojętych obowiązków, studiów et cetera, plus jej koncertów - jest sopranistką. Pomysł wprowadziłem w czyn, wcześniej czytając na kobiecych forach opinie pań o kulkach, przeglądając ceny, kształty, materiały i tym podobne, "quod erat demonstrandum" w końcu udałem się do sklepu. Jeszcze wcześniej odbyłem rozmowę (aczkolwiek i to zbyt poważnie ujęte) z Kobietą, dzięki czemu dowiedziałem się, że jest przychylna pomysłowi, aczkolwiek nie wymaga takich rzeczy. Może powinienem jeszcze opisać, jak same kulki działają... Otóż są to z reguły (nie wdając się w różne ich wariacje) dwie kulki (metalowe, żelowe), połączone sznurkiem, które aplikuje się dopochwowo, tak aby z tej ostatniej kulki wystawał sznurek na zewnątrz - jak z tamponem. Owe kulki zawierają w sobie bodajże ołowiane, mniejsze, które przy każdym (no prawie) ruchu uderzają o większe, a większe o siebie i tak wprawiają się w "naturalne" wibracje (iście dildowe perpetum mobile wink). Od razu zaznaczę, że komentarze były co do nich podzielone - jedne panie pisały, że nijak nie działają, drugie zachwycały się nimi (i to była ta większośc kobiet). Swoją drogą że owe kulki gejszy są przypisywane przez ginekologów, ponieważ pozwalają wyrobić mięśnie Kegla (ujście pochwy w wielkim skrocie [adnotacja dla panów]), co wpływa na doznania seksualne pań i (w znacznej mierze) panów. Summa summarum - kulki mojej Pani się spodobały, acz szału z nimi nie było, chyba że po aplikacji siadało się na pralce, w samochodzie, czy przy samym bieganiu et cetera. Wymagany był ruch, bądź coś co w ruch, wibracje wprawiało kobietę. Osobiście swojej Pani doradzałem (poza pralką; powiedziała, że jestem głupi wink) hula hop wink Żarty w sprawach seksualnych muszą być! Jedno i drugie (seks i śmiech) produkuje w ciele endorfinkę (jeśli mnie pamięć nie myli), enzym szczęścia/młodości. Mogę więc w sumie polecić kulki gejszy w imieniu swojej Luby, ot aby spróbować, a i drogie nie są.

Wszelkie dilda, niezmordowane wibratory są na pożądku dziennym, jeśli chodzi o pierwsze skojarzenia z instrumentarium uciech dla pań. Odkryłem natomiast coś innego, o czym wiele powiedziała mi koleżanka z pracy, która parę instrumentów do symfonii rozkoszy w samotności (kochany mąż o to dba), mianowicie mam na myśli wibrujące jajko (różnorako jeszcze nazywane). Zakupić zakupiłem, elastyczne, z bodajże 4 biegami (ciężko określić, ponieważ nie ma znaczników przy potencjonometrze [kółku regulaccji], jednak przy wyczyciu w dłoni, mniej wiecej tak wychodzi). Spotkałem się ze swoją Nikolettą (nomen omen, stąd też mój login; vide "O Alkasynie i Nikolettcie", średniowieczny romansik), wręczyłem jej ów upominek i streszczając wczorajszy de facto wieczór, dostałem wiadomość, jak działa nowy pościelowy przyjaciel. Cytuję: "O cholera... To jest boskie Kochanie! big_smile To znaczy na pewno nie równa się z Tobą! :> [przyp. mój - no tak, kobiety dbają o poczucie świadomości samczej wink] (...) Moja łechtaczka oszalała! :>". Moja dłoń też by oszalała, pomyślałem sobie, gdybym miał punkty erogenne w dłoni, przypominając sobie jak sprawdzałem "siłę" wibracji w dłoni wink "Ergo" - jajeczka wibrujące polecam, znów w nie swoim imieniu, jak najbardziej!

Może teraz o kwestii, jak ja się odnoszę do tych uruzmaiceń "martwej natury". Generalnie nie mam nic przeciwko nim - inaczej bym przecież nie prezentował ich swojej Nikolettcie. Nie czuję się ni zagrożony, ni gorszy, ni nie wiadomo co. Jest to chyba wynikiem wspólnego zrozumienia, Alkasyna i Nikoletty, na płaszczyźnie życiowej i seksualnej (a mogą, oj mogą!, owe płaszczyzny się ścierać). Nie planuję innych zakupów raczej, a napewno nie jakiś radykalnych, typu maski, pejcze czy inne dilda wyjęte z "Gwiezdnych wojen". Sam nie mam nic przeciwko nim, wszystko jest dla ludzi, jednak te dziwy-niewidy, różdźki świętych et cetera, wydają mi się zbytnim urozmaiceniem. Dewiacja i fetysz - domeny stref seksualnych, które rządzą się własnymi prawami. Raz na piwie poruszyłem temat kulek gejszy ze znajomymi koleżankami z pracy (niestety tej od seskualnych periodyków nie było w tym gronie). I gdy wspomniałem o nich, spojrzały na mnie (dwie z trzech) jakbym im właśnie pokolorował buty gastryczną farbą typu "vomit". W sumie jak teraz się zastanowie, co się dziwić? Jedna z nich nie miała żadnych przygód seksualnych przez swoje 25 jesieni życia, a druga się rozwodzi ze swoim pierwszym facetem w życiu, z którym była przez pięc lat, a małżeństwem są od jakiegoś roku. Nie mówię że jest to dominantą ich reakcji, jednak sądzę że coś w tym może być na rzeczy. A może po prostu - "de gustibus nen est disputandum"? Z kolei mój inny znajomy, gdy usłyszał o moich zakupach stwierdził, że jestem dziwny (acz zaznaczę że dobrze znamy się od bodajże dziesięciu lat), nie awersyjnie i nie jednozdaniowo, ponieważ później rozwineliśmy wątek przy piwie. On sam ma lekko konserwatywne poglądy i zaznaczał, z uporem maniaka, że przecież takie "sztuczne fiuty" i "cyborgi" mogą (właściwie powiedział MOGĄ, czyli prawie-napewno) zdetronizować mnie do dodatku, gdzie wibrator będzie wodził prym. (Z tego co widzę to wielu facetów ma taki punkt widzenia). Podawał mi mase przykładów, a ja niczym wprawny tenisista odbijałem jego piłkę argumentacji... jednak ani piłką, ani głową muru nie przebijesz tongue Swoją drogą, że on sam właśnie skończył pięcioletni związek, który nie powinien według mnie trwać dłużej niż jeden rok z okładem. Jego Pani po prostu zbyt często pozwalała ogrzewać dłonie w swojej... końcówce Drogi Słońca. To przynajmniej było powodem, wyrzucenia jej z domu (oj, nie martwcie się - miała gdzie pójść). Właściwie to powodów było więcej ale nie będe streszczał czterech lat mordęgi. Możliwe więc, że ten jego brak poczucia bezpieczeństwa seksualnego, powodował u niego ten zator tolerancji do zabawek. Albo po prostu - "de gustibus non est disputandum"?

Tak więc na koniec - kulki gejszy i jajka polecam, a co do podejścia purystów do zabawek - gusta, gustami.

Pozdrawiam!

Vale!

Post scriptum - taka mała żartobliwa dygresja na koniec. Nikoletta zapytała mnie przed zakupem kulek "A co jeśli nie będą działać?". Na co ja: "Mój kot będzie miał wtedy nową zabawkę" wink

56

Odp: Używacie wibratorów?

witam. powiem ze sam kupilem mojej pani juz 3 wibratory i kulki rozkoszy, teraz kupie jej albo sobie ale to ona mo na to ochote nakladke na penisa taka wibrujaca, razem uzywamy tych zabawek jest milo. i napewno nie jestem zazdrosny. a pro po wypowiedzi Mróweczka_29 wiesz zachowujesz sie jak mocherowy beret. nie probowalas nieznasz sie nie oceniaj innych, niechcesz nie uzywaj. nie komentuj ze cos jest cacy a cos be. a tak nawiasem mowiac lubie patrzec jak moja milosc sama sie zabawia jeakas zabawka to rewelacyjna gra wstepna. pozdrawiam wszystkich

57

Odp: Używacie wibratorów?

Ja również posiadam taką zabaweczkę, którą kupił mi mąż. Używamy go wspólnie, chociaż od jakiegoś czasu zastępuję mi męża wink gdyż więcej czasu go nie ma jak jest. Zresztą mąż twierdzi, że lepiej jak kobieta sama się zaspokoi niż jak by miała kogoś szukać do pomocy. Zresztą trzeba rozładować swoje napięcie seksualne.
Jestem zdecydowania za takimi zabaweczkami, a jaki to widok jest podniecający dla faceta kiedy kobieta się sama zabawia, bynajmniej w przypadku mojego męża tak jest.

Małżeństwo - dożywocie za miłość smile

58

Odp: Używacie wibratorów?

używam wibratora :-) doskonały jest, malutki i doskonale wibrujący dodatkowo jest jednoczesnie dopochwowy i piesci lechtaczkę. Najlepsze jest w nim to ze można go używać podczas stosunku z partnerem i on tez czuje jego wibracje. poszukajcie sobie, chodzi mi dokladnie o We Vibe, taki fioletowy.

59

Odp: Używacie wibratorów?

też posiadam zakupionego razem z partnerem, ale... mi osobiście nie daje jakiejś frajdy, nie przepadam za nim. generalnie używany przy wspólnych igraszkach. Nic nie jest w stanie zastąpić tej rozkoszy kiedy to członek penetruje:D a taki "gumiak" dla mnie to nic tylko wsadzić w szuflade i niech sobie siedzi. Zaznaczam że to tylko moje odczucia, znam przypadki, że kobiety traktują go jak tego drugiego, "kochanka" wink więc spróbujcie

60

Odp: Używacie wibratorów?

a masz takiego klasyka czy też we viba? ja nie przepadam za klasykami, to znaczy nie są takie zle, ale dużo więcej daje mi jednoczsne pobudzanie i uciskanie lechtaczki tak jak ten walsnie

Posty [ 1 do 60 z 97 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Używacie wibratorów?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021