netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Odzew po rozstaniu

9 odpowiedzi3 632 wyświetleniazałożony przez Wafelek, 30.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odzew po rozstaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-03-30 20:18:53)

Temat: Odzew po rozstaniu

Prosiłabym o Wasze zdanie w temacie.
W sumie nie ma co dywagować ale chciałabym trochę uspokoić swoje sumienie.

Otóż dwa tygodnie temu rozstałam się z chłopakiem. Rozstanie jedno już było wcześniej ale teraz to już definitywne cięcie zrobiłam z mojej inicjatywy - poprosiłam aby nie pisał i nie dzwonił i w sumie tak też się stało, choć nie tak całkiem od razu. Wspomniałam, że ma jeszcze jedną rzecz moją która jest dla mnie ważna i chce ją odebrać. W międzyczasie zero kontaktu.
Było mi bardzo ciężko ale z dnia na dzień jest lepiej bo wiem, że to nie człowiek dla mnie.

W tym tygodniu będę w jego okolicy i chciałabym tą rzecz odzyskać więc napisałam po dwutygodniowej ciszy czy pracuje w ten dzień i że odbiorę to sobie. Odpisał, że oczywiście nie ma problemu żebym wpadła jak będę w okolicy.
Na co ja odpisałam, że wpadnę i co u niego słychać. Od tak, z czystej ciekawości, emocje już opadają powoli (moje emocje) i pomyślałam, że to nic złego... Ale już nie odpisał i zrobiło mi się tak jakoś... głupio.

Czy zrobiłam coś źle? Chciałam dobrze... teraz mi głupio... co on mógł sobie pomyśleć?
Przykro mi, bo myślałam, że da się jakoś normalnie odpisać... ech...

2

Odp: Odzew po rozstaniu

Wiesz Wafelku, w sumie co może być u niego słychać? Sądzę, że brak odpowiedzi na te pytanie, może znaczyć tyle co "a jak myślisz?" Tak samo jak i Ty, on też potrzebuje trochę czasu, aby poukładać sobie wszystko w głowie i żeby zacząć normalnie rozmawiać z Tobą. Bo o czym mielibyście rozmawiać, w dwa tygodnie po rozstaniu? O pogodzie, planach na weekend? Za szybko...
Przy najbliższym spotkaniu, nie staraj się na siłę zagadywać, ciągnąc rozmowę, jeśli on będzie małomówny.

3 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-03-30 20:33:38)

Odp: Odzew po rozstaniu
Margolinka napisał/a:

Bo o czym mielibyście rozmawiać, w dwa tygodnie po rozstaniu? O pogodzie, planach na weekend? Za szybko...
Przy najbliższym spotkaniu, nie staraj się na siłę zagadywać, ciągnąc rozmowę, jeśli on będzie małomówny.

Ja wiem, że już do siebie nie wrócimy (ja tego nie chcę). Po prostu nie te światy, ciągłe kłótnie. Nie było żadnej zdrady itp. Mówiąc, że ma się nie odzywać do mnie powiedziałam, że już rozglądam się za kimś innym bo chce być szczęśliwa i że mam kogoś na oku i chce być fair wobec niego (ale faktycznie to to nie wypaliło w ogóle...) więc może tymbardziej ma jakiś żal, uraz do mnie... Skoro nie odpisuje to też widać jakie ma natawienie.
To będzie szybkie spotkanie, po tej sytuacji teraz nie będę zagadywać wezmę co swoje i samo wyjdzie czy chce chwilę porozmawiać czy nie.

Ale fakt dwa tygodnie to mało czasu aby normalnie rozmawiać... tak nie pomyślałam sad

4 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-03-30 20:50:42)

Odp: Odzew po rozstaniu

Według mnie, to po pierwsze, niepotrzebnie mówiłaś mu, że "masz już kogoś na oku". Wyszło na to, że od dawna już się za kimś rozglądałaś (mógł sobie właśnie tak pomyśleć), a to uraziło zapewne jego męską dumę. Potem w dwa tygodnie po zerwaniu, spytałaś go jakby nigdy nic "co u niego słychać?" W sumie, nie było na to pytanie dobrej odpowiedzi. Gdyby powiedział że wszystko super, to wyszłoby na to, że wszystko "spłynęło po nim jak po kaczce". Gdyby napisał, że źle, to wyszłoby na to że jest "miękki", a wie dobrze że powrotu do tego co było i tak nie ma.

Wafelek napisał/a:

Ale fakt dwa tygodnie to mało czasu aby normalnie rozmawiać... tak nie pomyślałam sad

Niby normalnie, to można zawsze pogadać. Jednak na takie "luźne gadki" to za wcześnie, bo nie bardzo jest o czym gadać, skoro w głowie jeszcze są niedawne wydarzenia.

5

Odp: Odzew po rozstaniu

Taka prawda, że może zbyt szczera byłam ale nie wiedziałam w emocjach jak to powiedzieć. Dzień po tej rozmowie o definitywnym zerwaniu i tak zadzwonił bo powiedział, że chce mnie usłyszeć i wtedy powiedziałam, że mam już kogoś na oku (było mi bardzo ciężko) aby nie dzwonił właśnie (bo się nigdy nie pozbierałabym..). I tak też to się potoczyło. Widać, że uraziło go to mocno ale fakt jest taki, że obecnie mam kogoś na oku choć nie mam pojęcia czy cokolwiek z tego będzie.

Jest mi teraz głupio ale nie miałam złych intencji pytając co u niego słychać. Wydaje mi się, że on jest urażony i może jakoś przeżywa to wszystko... Odbiorę co moje i nie ma co za dużo rozmawiać.
Z drugiej strony to tylko sms...

6

Odp: Odzew po rozstaniu

Wafelek... gdzie Ci te emocje opadły?! Nic Ci nie opadło, bo jakbyś podchodziła do tego spokojnie i na luzie, to nie byłoby tego wątku i rozkminiania, czy go uraziłaś czy nie.

Odbierz, to co masz odebrać i zerwij kontakt całkowicie. Jak się odezwiesz za rok "co słychać" to wtedy może to by było zupełnie zwyczajne, ale teraz?! Zastanów się nad sobą troszkę...

7

Odp: Odzew po rozstaniu

Wafelku,

Celem komunikacji SMS-owej (mam wrażenie, że najobrzydliwszej formy porozumiewania się ze sobą w sytuacji rozstania) jest posłanie krótkiej wiadomości (co wynika z nazwy owego środka komunikacji). Czy odpowiedż na Twe pytanie "Co słychać?" w tej chwili, gdy być może adresat tego SMS-a cierpi, jest załamany, jeśli runął mu świat, jest możliwa za pomocą 160 znaków? Albo co, na takie pytanie ma odpisać zachowując klasę i maniery, jeśli całkowicie zobojętniał już na Twe wdzięki, czy też jest na Ciebie najzwyczajniej w świecie zły i nie chce Cię już znać albo, gdy nawiązuje właśnie nową, satysfakcjonującą relację i przebywa w towarzystwie innej dziewczyny?

8

Odp: Odzew po rozstaniu
Wafelek napisał/a:

Taka prawda, że może zbyt szczera byłam ale nie wiedziałam w emocjach jak to powiedzieć. Dzień po tej rozmowie o definitywnym zerwaniu i tak zadzwonił bo powiedział, że chce mnie usłyszeć i wtedy powiedziałam, że mam już kogoś na oku (było mi bardzo ciężko) aby nie dzwonił właśnie (bo się nigdy nie pozbierałabym..). I tak też to się potoczyło. Widać, że uraziło go to mocno ale fakt jest taki, że obecnie mam kogoś na oku choć nie mam pojęcia czy cokolwiek z tego będzie.

Jest mi teraz głupio ale nie miałam złych intencji pytając co u niego słychać. Wydaje mi się, że on jest urażony i może jakoś przeżywa to wszystko... Odbiorę co moje i nie ma co za dużo rozmawiać.
Z drugiej strony to tylko sms...

Ciekawi mnie to więc zapytam:
o czym Ty do cho**** myślałaś mówiąc mu dzień po rozstaniu że rozglądasz się za innymi i masz kogoś na oku?

Wiesz, nie znam kompletnie Waszej sytuacji, tego co on myśli, ale osobiście, jak by mi dziewczyna takie coś powiedziała dzień po zerwaniu ze mną - delikatnie mówiąc straciłbym sporo szacunku do niej. Nie napisze tym razem dlaczego bo po cichu liczę że zrozumiesz... A po rzeczy wróć po 2 miesiącach a nie 2 tygodniach. Ja na jego miejscu odpisałbym że u mnie spoko i oczywiście zapytał jak idą poszukiwania i czy znalazłaś już lepszego ode mnie bo widać bardzo Ci na tym zależało.

9 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-04-20 18:49:39)

Odp: Odzew po rozstaniu

Witam wszystkich w Świątecznej atmosferze smile
W międzyczasie dużo się wydarzyło u mnie w tej sprawie. Odebrałam rzecz a mój były chłopak fajnie się zachował, przytulił, pocałował w czoło porozmawialiśmy chwilkę.
Po paru dniach przypadkiem spotkałam go w klubie ale nawet nie powiedział mi cześć, popatrzył tylko, pokiwał głową, bardzo mnie to dotknęło, przyszłam po imprezie i cały tydzień przeżywałam i łzy mi cisnęły się do oczu... Ja podeszłam się przywitać z jego znajomymi a on tyko jak mnie zobaczył to umknął... To mnie przekonało, że jednak dobrze zrobiłam rozstając się.

Dzisiaj odezwał się, zadzwonił. Mówił, że myślał, że ja się odezwę do niego, że czekał (ale nie wspomniałam o tamtym incydencie z klubu a bardzo przykro mi było i miałam żal do niego...). Porozmawialiśmy co u nas, nie powiedział wprost ale robił aluzje do tego jak byliśmy razem, że tamte święta razem spędzaliśmy a teraz każdy sam... że nie będzie mógł spróbować mojego ciasta, że jak spędzam święta czy jadę do kogoś czy jestem w domu.

Tak sobie myślę, bo chciałabym porozmawiać z nim i czy dobrym pomysłem będzie zaproponowanie spaceru? Są święta, nie mam planów i on nie ma na jutro... Wiem, że to dziwne, ale przestałam już wierzyć, że on się zmieni dla nas i mam pewne wątpliwości, a może jednak... Czy to będzie dobre posunięcie? Sama nie wiem... On wprost nie zaproponował spaceru jedynie prosił abym zadzwoniła jutro itp.

Jak uważacie?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odzew po rozstaniu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026