netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy on też mnie kocha?

12 odpowiedzi2 524 wyświetleniazałożony przez migotkaleśna, 29.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on też mnie kocha?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Czy on też mnie kocha?

Moja historia jest dość długa.
Mam 27 lat. Dwa miesiące temu dostałam rozwód z winy męża. Strasznie mnie zniszczył, bił mnie, zastraszał, zakazał mi kontaktów z rodziną, przez niego ponad rok temu poroniłam. Ja go słuchałam, najpierw go kochałam, potem straszliwie się bałam. Miałam dużo szczęścia, jakieś pół roku temu podczas zakupów spotkałam swoją znajomą z dawnych lat, która wyrwała mnie na kawę. Tam jej opowiedziałem po wielu naciskach o tym co się dzieje. Mój mąż jej nie zna. Przenocowała mnie pomimo moich sprzeciwów. Następnego dnia pojechałyśmy do jej rodziców, którzy mi pomogli. Przeszłam ogromne załamanie nerwowe. Mój mąż do mnie dzwonił, groził sms-ami. W końcu moja znajoma wyciągnęła mnie na spotkanie do znajomych ze studiów.
Tam spotkałam jego, Pawła. Kiedyś mi powiedział, że mu się podobam. Ja do niego nic nie czułam. Jako jedyny powiedział mi, że mój były już obecnie mąż mnie strasznie skrzywdzi. Nie wiem po czym tak uważał, ale po latach okazało się, że mam rację. Padło z moich ust wiele złych słów na temat Pawła i wtedy kontakt się urwał. Był taki sami, jak kiedyś, z tym, że wyszczuplał. Ma firmę, do tego dorywczo tłumaczy teksty dla innych przedsiębiorstw i napisał kilkadziesiąt artykułów do gazet. Po długiej rozmowie powiedział, że mogę u niego zamieszkać na tak długo, jak tylko będę chciała. Odwiózł mnie do siebie.
Bałam się strasznie, że mój mąż się dowie, gdzie jestem. Po dwóch dniach powiedziałam mu, że chcę jechać do rodziców (miasto kilkaset od tego, gdzie obecnie mieszkam). Odwiózł mnie. Moi rodzice bardzo się ucieszyli, opowiedziałam im o wszystkim i przeprosiłam za wszystko, co im zrobiłam. Paweł został na jedną noc, bo musiał nazajutrz wracać do siebie. Mój były się dowiedział, gdzie jestem i przyjechał pod dom rodziców. Mamił ich ciepłymi słówkami, nakłamał im, że to co im mówiłam, to nieprawda. Paweł nie dał się zwieść i go sprowokował, po czym ten się rzucił na niego, ale oberwał od niego solidnie. Bałam się strasznie.
Paweł został na moją prośbę na kilka dni w domu moich rodziców. W końcu wróciłam z nim do miasta. Mieszkałam z nim przez cały czas. Paweł mówił, że nie mam się czego bać, bo mnie obroni, a jakby jego nie było, to jego dwaj współlokatorzy będą na miejscu. Jakimś cudem były mąż dowiedział się, gdzie przebywam, ale nie sądził, że Paweł tam będzie i znowu od niego oberwał.
Od tamtego czasu próbował się na mnie zaczaić. Groził mi, że się zabije, jeśli z nim nie będę, że jeśli nie chcę być z nim, to nie będę już z nikim. Paweł namówił mnie na spotkania z psychologiem, złożenie pozwu o rozwód i wniesienie sprawy na policję. Były mąż został aresztowany i od tamtego czasu mam spokój, sąd dał mi rozwód i otrzymałam z tytułu doznanych krzywd odszkodowanie, on zaś otrzymał zakaz zbliżania się i kontaktowania się ze mną. Obecnie czeka na proces, w którym Paweł będzie jednym ze świadków.
Znalazłam pracę, uspokoiłam się, po jakimś czasie zakochałam się po prostu w Pawle. Był inny niż mi się kiedyś wydawało. Trochę chamski, ale czuły, bardzo inteligentny, logiczny, zaradny,  zupełne przeciwieństwo tego, kim jest mój były. Nie wiem czy on coś do mnie nadal czuje, chyba tak, bo do momentu gdy mój mąż nie trafił do aresztu, czekał na mnie po pracy, wcześniej mnie do niej odwoził, chodził ze mną na zakupy. Raz zauważyłam, jak wodzi za mną wzrokiem.
Nigdy nie czułam się tak bezpiecznie, nie czułam takich motyli w brzuchu na widok lub myśli o którymkolwiek z moich byłych. Wiem, że Pawła kiedyś zdradziła jego była dziewczyna oraz miał bardzo ciężkie dzieciństwo przez co sam chodził przez długi czas do psychologa z tego powodu. Chyba się obawia ponownie wyznać mi co czuje.
Czy on też mnie kocha? Czy chce ze mną być? Jak wy sądzicie?

2

Odp: Czy on też mnie kocha?

Nikt? Ktokolwiek?

3

Odp: Czy on też mnie kocha?

jak juz tak chcesz by sie ktoś wypowiedział...
ja nic nie widze tutaj o tym całym Pawle. Jak wygląda wasza relacja. Jesli on Cie tak broni, to moze mysli o Tobie po przyjacielsku. Ty sie zakochujesz, on nic o tym nie wie. Wszystko na slepo... nikt Ci nie powie czy on Cie kocha. Nie jestesmy nim.

4

Odp: Czy on też mnie kocha?

Wszystko jest możliwe, najlepiej z nim pogadaj albo poczekaj na jego krok. Licz się z tym że może poprostu Cię lubi i chce Ci pomóc.

5

Odp: Czy on też mnie kocha?

Bardzo dużo dla Ciebie zrobil i bądź mu za to wdzieczna, nawet jeśli nie odwzajemnia uczuc. Powiedz mu o swoim uczuciach.

6

Odp: Czy on też mnie kocha?

Z opisu jego zachowania wnioskuję, że na pewno zależy mu na tobie. Stara się, pomaga ci, a to już o czymś świadczy. Ale faktycznie może być tak, że może się bać wyznać ci swoje uczucia ze względu na wcześniejszą porażkę, wie też na pewno, że może dla ciebie to za szybko, może chce dać ci czas byś doszła do siebie po rozstaniu z mężem.. Po prostu bądź blisko niego, nie myśl o tym czy cię kocha tylko daj mu tobie pomagać, śmiejcie się razem, spotykajcie w wolnym czasie, nawet jak zwykli kumple, a zobaczysz jak to was zbliży do siebie. Nic na siłę i bez pośpiechu, wiem po sobie, że opłaca się czekać wink Będzie dobrze, trzymam kciuki smile

7

Odp: Czy on też mnie kocha?

bądź cierpliwa a czas pokaże, pozwól mu się bardziej do ciebie zbliżyć, z tego co widzę to mu na tobie bardzo zależy.

8

Odp: Czy on też mnie kocha?

Witam. Chciała bym pozbyć się pewnych wątpliwości chodz wątpię w to że mi się uda:( Moją historię zacznę od poznania mojego męża, który jest dobrym człowiekiem.Pamiętam jak się poznaliśmy był taki opiekuńczy kochany powiem szczerze że na początku mnie to denerwowało ta jego nadopiekuńczość chodz nigdy mu tego nie powiedziałam.Jesteśmy po ślubie niecały rok i wszystko sie od tamtej pory zmieniło.Wydaje mi się że jemu już na mnie nie zależy, nie podobam mu się już tak jak kiedyś nie patrzy na mnie z pożądaniem nie interesuję się mną nie okazuje mi że mnie kocha,żadnych czułości jestem dla niego taka obojętna a jak go pytam czy chciał by coś we mnie zmienić albo ja mam coś zrobić żeby być dla niego atrakcyjniejszą to odpowiada obojętnie że nie że wszystko mu pasuje a ja widzę co innego i czuję jestem kobietą i potrzebuje jego czułości i ciepła a on mi tego nie daję!!!!!!Miał kiedyś dziewczynę z którą był 7lat i ona z nim zerwała jemu bardzo na niej zależało. Jeszcze przed ślubem jakieś 3miesiące pisał z nią na GG i myślał że to wykasował ale pod jego nieobecność ja niechcący te wiadomości zobaczyłam całkiem przypadkowo potem jeszcze też dzwoniła do niego i myślę że on poprostu o niej jeszcze nie zapomniał że nadal o niej myśli nawet jesli przejeżdzamy kolo jej bloku to patrzy w tamtą strone czy czasem jej nie ma.Czuje sie z tego powodu bardzo nieszcześliwa nie wiem co mam robić jego obojętność mnie dobija nie radze sobie juz z tym cały czas myśle ze on mnie juz chyba nie kocha tylko mysli o tamtej.Nawet sam kiedyś przyznał ze juz nie jest miedzy nami tak jak kiedys i nawet czasem zartuje ze ożenił sie z laska a żyje z wielorybem bo przytyłam troszke po urodzeniu dziecka.Widze też jak patrzy za innymi dziewczynami poruwnuje mnie do nich myśle że ja poprostu mu sie znudziłam jest ze mna bo jestem jego zoną i matką jego dziecka i tylko tyle.Szczerze powiem ze nawet jeśli chce zeby doszło do jakiegoś zbliżenia to ma wymówkę ze jest zmeczony albo inne głupoty współżyjemy moze raz w miesiacu to jeszcze jak ja do tego zmierzam on w tym kierunku nic nie robi.Pomóżcie proszę bo oszaleję nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć może to ze mną jest cos nie tak moze powinnam iść do psychologa???????

9

Odp: Czy on też mnie kocha?

mam nadzieje ze dostane jakies odpowiedzi

10

Odp: Czy on też mnie kocha?

smutna88- zacznij od dbania o siebie, ale nie dla niego tylko dla siebie, jak Ty zaczniesz się sobie podobać on też będzie. Po drugie porozmawiaj z nim, dziećmi nie jesteście, po trzecie skup się na własnych pasjach.

11

Odp: Czy on też mnie kocha?

tylko problem w tym że dbam o siebie i podobam sie i sobie i nawet innym tylko że jemu nie i on tego nie widzi robie to co lubie staram sie takze jemu urozmaicić zycie zeby sie nie nudził ale i to nic nie daje:(

12

Odp: Czy on też mnie kocha?

Możliwe, że coś czuje. Na pewno byłby dobrym mężem smile
A jeśli można wiedzieć, z tamtym wzięłaś ślub kościelny czy cywilny??
Oraz czy tak nagle po ślubie się zmienił na gorsze ?

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on też mnie kocha?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026