Mam prawie 24 lata, byłam z facetem trzy lata. Dwa lata temu poznał koleżanke w pracy... zostawił mnie dla niej 2krotnie, rok temu w akacje nie byliśmy ze sobą 3 miesiące, by w tym czasie z nią ... we wrześniu w 2013 wrócił do mnie, mówił ze jej nie kocha i nie chce o niej wspominać ze zrozumiał itd. byliśmy razem az do traz . 03 marca odkryłam ze z nia pisał wiadomości , rozstaliśmy się w gniewie itd. okazało się ze jest z nią a tydzień później dowiedziałam się ze jestem z nim w ciąży ... powiedział ze nie chce z nami mieć nic wspólnego ... czemu tak kłamał ze mnie kocha ... tego nie mogę zrozumieć ... a ta dziewczyna pisze do mnie " wybrał mnie a nie was, zrobie wszystko żeby nie miał kontaktu z tym dzieckiem" czemu kobiety sa az tak podłe ?
Wiedziałam od zawsze ze on cos do niej czuje, ale myślałam ze to może tylko moja wyobraznia, ze trudno mi jest pogodzić się z jego zdrada ze może nie umiem wybaczyć mu ... o okazuje się ze to wszystko było jednym wielkim kłamstwem.
Nie wiem jak sobie poradzić, jestem aktualnie bez pracy b byłam na umowie zlecenia .... a na tej umowi nie należy mi się swiadczenie z tytułu kobiety w ciąży. nie przedłużyli mi umowy, on nie odbiera (zmienił \nr telefonu). Nie wiem co mam czynić ![]()
Zastanawiam się czy kiedyś się zmieni czy wróci i będziemy rodziną .... czemu mnie tak zranił ... czemu się zabawił moim kosztem....