Witajcie Necianki!
Mam pewien problem.. Ostatnio mężczyzna, z którym spotykałam się od trzech miesięcy napisał mi wiadomość że przeprasza za swoje postępowanie ale nie jest w stanie zaangażować się w związek, chciał, myślal że może ale jednak nie a ja zasługuje na dużo więcej niż on może zaoferować. Jakoś w październiku zakończył się jego dwuletni związek a w grudniu zaczęlismy pisać ze sobą. Nic nie wskazywało że tak to się skończy, wręcz przeciwnie więc tym bardziej coś mi tutaj nie pasuje. Dodam też że po dość krótkiej znajomości on odbierał mnie z pracy o 3 nad ranem, gdy tylko wspomniałam że bede musiała taksówką gdzieś jechać kilka minut on był pod moim domem bez żadnego ale..
Zdążyłam zauważyć że jest on dość wrażliwym człowiekiem i może troche zagubionym ale dobrze czuliśmy sie w swoim towarzystwie.. nasze wypady na kawę kończyły się zwykle po 6-7 godzinach tak nam czas leciał i ciągle było mało.
Nie daje mi to spokoju, dlatego bardzo Was proszę o radę. Pozdrawiam ![]()