Witam:) Jestem z facetem ogolnie od 2 lat jednak od nowego roku po rozstaniu wrocililsmy do siebie. Na początku bylo cięzko, teraz było lepiej jednak mi brakuje większego kontaktu z nim- by więcej pisał, dzwonił, przyjezdzał itp. Pomyslalam ze najlepsza jest szczerość więc mu to powiedziałam, myslalam ze coś z tym zrobi, ze wezmie to na klatę. Jednak on zachował się bardzo dziecinnie- powiedział ze jest mu smutno, ze się nie obraza( choc widzialam ze się obrazil),że niby go nie doceniam ze przez ten czas się kontaktowal itp. Jednak ja wiem swoje , doceniam go dosc często bo widzę ze tego potrzebuje. Powiedziałam mu żeby się nie smucił, ze ja nie chce dla nas zle tylko dobrze. A on niestety odwrocil kota ogonem. Pisał oschle, powiedziałam mu żeby nie zachowywal się jak dzieciak i że teraz niby bedzie prawie wcale nie pisal by zrobic na zlosc a on na to ze taki mial zamiar. Poprostu ręce mi opadają. Kocham go. Powiedziałam mu zeby nie robil z igly wideł bo nie ma po co. A on na to ze dopiero moze zacząc. A ja na to że chcę aby jesli on tez ma jakies uwagi co do mojego zachowania to niech mowi a on ze teraz mam gwarancję ze napewno mi wtedy nie powie bo mi to przeszkadza. NIe odzywamy się. Strasznie się obraża i odwraca kota ogonem. Co robic?? POMÓŻCIE!!
Podobne tematy
Hej,
skoro uwaza sie za takiego zlosliwego to zawsze bedziecie mieli problemy sie dogadac razem o byle jaka sprawe
ciekway co by sie dzialo z wami jak byscie zamieszkali razem, pewnie by byla spora katastrofa
No na pewno było by ciężko. Ale sądzę ,że on jest zbyt niedojrzały jeszcze na takie posunięcie- ja mam 20 Lat a on jest rok starszy. Ma cięzki charakter ale ja nie robię mu na zlość. Mam wrażenie że przestal się już starać a naweet mnie nie szanuje, tak jakby uważal że mnie zdobył i już nic nie musi robić. Kiedyś był innym człowiekiem, chciałabym by znów się starał dla tego związku i nie był taki obrażalski i nie zganiał ciągle winy na mnie...
To to bedzie bez sensu jezeli sie nie stara i jest nie dojzaly to chyba uszly z niego wszystkie motywacje co do Ciebie ![]()
Kiedyś przez te 2 lata bardzo się staarał, wiedziałam że kocha, często się spotykaliśmy i sam proponował wieele razy. Po rozstaniu miesiąc był gdy się nie odzywalismy , potem bylismy ,, przyjaciółmi,, i pozniej zaproponował bym wrocila do niego. Po kilku dniach się zgodziłam. Pózniej jakoś bylo tak z dystansem do siebie teraz było już lepiej ale sam mnie nauczyl ze kontakt jest bardzo wazny, ze czesto pisalismy i sie widzielismy a teraz rzadko się odzywa. Dlatego chciałam to wyjasnic i mu delikatnie zasugerować ale znow się obraził i obrócił to tak , jakbym to ja była winna. Jak widać jest dosć dziecinny. Chciałabym, by znów się starał ale jak to zmienic??
a dlaczego sie rozstaliscie?
Był bardzo o mnie zazdrosny, zabraniał mi wielu rzeczy i kiedyś to ja częsciej zrywałam. Jednak w polowie grudnia poprzedniego roku on bez mojej wiedzy sprawdził moj telefon, zobaczył tam moją rozmowę z jak to on uwaza jego konkurencją, gdzie ten facet chciał się ze mną spotkać a ja odmowilam brakiem czasu. Moj facet twierdził ze powinnam inaczej zareagować, ostrzej. W sumie miał w tym trochę racjii ale ja zrozumiałam to dopiero po fakcie. Potem zakończył związek, robił mi na zlosc, bawił się w jakies gierki wobec mnie. Po tym jak się zeszlismy dowiedziałam się ze jego ex wrocila na 3 tygodnie z Anglii- dziwnym trafem akurat jak ze mną zerwał- no i niby tylko ona chciała do niego wrócic ale niby on nie chciał. Więc stwierdzilam, że ok- dalismy sobie trochę popalić ale że zostawiamy przeszłość za sobą. Jednak czuję,że mniej mu na mnie teraz zalezy i widzę jak się teraz zachowuje wobec mnie.