Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Witam was moji drodzy potrzebuje opinii postronnych ludzi . Ocenili jak to wygląda.

Jestem Łukasz
Zakochalem się w pewnej kobiecie była i jest dlamnie wszystkim . Na początku było super o wszystkim rozmawialiśmy radziła się mnie ja jej . W łóżku było cudownie . Ja mam 26 lat ona teraz będzie miała 31 . Mieszkała z kuzynem w kawalerce nie obchodziło mnie to bo nie powinno. Tak mnie wzieol ze myśleliśmy o wynajęciu mieszkania trochę myślę ze szybko ale myślałem ze to przeznaczenie . Powiedziałem ze pomogę jej z tym mieszkaniem wynajęła . Powiedziałem ze jeśli coś potrzebuję to niech mówi mi bo komu ma mówić jak nie mi . Ja jestem facet i muszę spelniac swoją rolę. Gdy miałem się wyprowadzić do niej mówiłem ze muszę byc z mama i rodzina mama choruje i siostry młode więc tylko ja pracuje nie mogłem ich sostawic . Żyłem na dwa domy rano 5 gpobudka wracam o 18 Siłownia bo to mnie odpreza . I do kochanej o 22 ale ona też puzno wracała tak o 19.30 .gdy miała iść od kuzyna to mówiłem żeby nie gadala ze będę coś jej pomagal komuś poco kaja wiedzieć .  Robię to dla niej a nie dla wszystkich wokół dla pozoruw . Zgodziła się . Poklucilismy sieo jej przyjaciela co zna go długo i jej pomagał co jest z jej siostra a ona ma męża i dwujke dzieci więc jakoś to dziwnie widziałem . Nie potrzebnie się czepialem bo zna go dłużej i przedemna . Wyprowadziła się i była w potrzebie bo czeba dac na kaucję zamiast mi powiedzieć to pozyczyla od przyjaciela głupio sieczulem ja facet jej a musi pozyczac od innych. Mieszkaliśmy tam krutko bo dostała mieszkanie od babci cieszylismy się ze ciasne ale własne hehe. Chciałem pomagać finansowo i być przy niej . Wtedy zaczęło się psuć . Najpierw Klutnia o to ze wszystko czeba mi mówić ze pokazywać palcem. rozumiałem ze muszę się przyłożyć jak się klucilem o się niechce klucic i ublizac

Zobacz podobne tematy :
Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Do kacze wam jak niechce się klucic to wychodzę bo chce ochlonoc a nie ublizac . Tchuzylem i tyle.oDała klucze z domu temu przyjacielowi a ja nie dostałem bo byliśmy pikluceni . Bez mojej wiedzy . Zdenerwowalem się i zerwalem bo poco jej jakiś przyjaciel jak mnie ma. Gadala ze to złota rączka umi to co ja nie umie . Też lubiala siadać wszystkim na kolana i takie tam nie pasowało mi to ale mówiłem jej to myślałem ze się zmieni a tu pretensje ze się czepiam. Wrucilem do niej bo kochałem ja i ona mówiła to samo. Kazałem jej zabrać te klucze i ja będę robił wszystko. Zgodziła się . Zabrała klucze a ja zrobiłem jej przed świętami lazienke

3

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

nie wiem czy dobrze rozumiem, ona dała klucze od waszego mieszkania przyjacielowi bo on potrafił więcej zrobić?
może cie chciała zmobilizować tym do działania, wybudzić w tobie zazdrość

Takie buty z cholewami...
Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Bo nie miała jej. Druga sprawa klucilismy się co tydzień . Biegała i zalila się wszystkil wokul co ja robię i ze się czepiam . Kiedyś mi powiedziała ze nie lubią mnie jej znajomi jak tylko raz ich widziałem na oczy . Potem mnie prosiła żebym pojechał z nią do nich na urodziny odmówiłem nie chciałem ich widzieć jeśli mnie nie znają a nie lubią więc nie będę się wpraszal. I tak klucilismy się i zrywalem z nią co tydzień ale wracałem bo muwie ze muszę wyluzowac .jak ciągle słyszę ze jak guwno czuje się przy mnie . Ze poco zemna jest i takie takie tam. Ale pochwili ze kocha. Starałem się ze by było dobrze . Potem gadala ze mam tylko przyniej być a pomocy nie potrzebuje . Nie miała Automatu kupiłem a ona mi ze ona oto nie prosiła . Chciałem dawać kasę na czynszu ale powiedz ile kiedy i jak potrzebujesz. Gadalaze ma dumę i nie będzie się prosić ale to nie proszenie.

5

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

A to siadanie na kolanach wszystkim , dorosła kobieta ! . Jak to rozumieć ?

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Potem mi wygadala ze brakowało jej na wszystko zakupy robiliśmy co drugi dzień . Zerwalem z nią. Bo powiedziałem ze jest materialiska . To powiedziała ze jesteśmy kwita bo miałem seks kiedy chciałem . Pokochalem ja od miesica jesteśmy oddzielenie . Ma już innego xmienila numer i nie przyjęła kwiatów. 3 marca miałem urodziny wysłała mi życzenia ale się nie podpisała ale ja eiem ze to ona . Skasowalem numer i nie potrafię o niej zapomnieć . Nie śpię od miesiąca . Darzylem ja uczuciem co zrobiłem źle ptosze. Powiedzcie gdzie popelbilem blad

7

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

wiesz , co do jej znajomych ze cię nie lubia, czy tam rodzina, to ja bym to przez palce brała, kobieta + emocje i wychodzą takie bzdury, choć mogą być dwie strony tej sytuacji, wpływ jej przyjaciół, rodziny na nią

Takie buty z cholewami...
Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

No wiesz żarty przytulanki . Myślałem ze poprostu otwarta jest szalona . Ale jednsk to przeszkadza

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Tak myślę ze dzięki nim ja straciłem bo kochalismy się i wiem ze nie udawała ja o tym wiem

10

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Trudna sytuacja pewnie widzicie ze nie da.rady to naprawić . A bym chciał pieniądze to zepsuly i znajomi .

11

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

a ile wy się znaliście?

Takie buty z cholewami...

12

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Trudna sytuacja pewnie widzicie ze nie da.rady to naprawić . A bym chciał pieniądze to zepsuly i znajomi .

13

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Przed związkiem Miesiąc a zwiaxek trwał 7 miesięcy krutko ale myślałem ze czas się nie liczy. Tak się zabujalem ze czułem ze znam ja 10 lat

14

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

ma już nowego to daj jej spokój , zmieniła numer więc Pewnie nie chce mieć kontaktu z tobą. Nic na siłę.

15

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

jak tak ci na niej zależy to trzeba było zagadać jak ci wysłała życzenia, to ty skasowałeś numer

Takie buty z cholewami...

16

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Wiem ale jak pytałem kim jesteś to nie odpisala niechce żeby było wygladac ze ja nachodze i jestem jakiś psychopata. Zależy mi na niej i chce to naprawić nie wiem jak a wiem ze kogoś poznała . Odpisalem jej na tego smsa. Napisałem ze Myślę ze to ty i ze cię nie rozumie . Poco piszesz i życzę powodzedzia pa . To był ostatni sms do niej . Zepsulem wszystko i nie potrawie sobie tego wybaczyć :-(. Moglel zamknąć się i tylko być a ja chciałem pomuc a ona tego poprostu nie chciała . Teraz to wiem

17

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Chciałem ja zapomnieć bo też mam uczucia a kopala mnie. A teraz tesknie i płacze po nocach .

18 Ostatnio edytowany przez Lukasz zalamany (2014-03-09 14:34:45)

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Tak

19

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

gdyby ona o tobie chodź trochę myślała czy coś to by się odezwała. A tu cisza tylko ty to rozpamietujesz .. Będzie inna która będzie chciała być przy tobie.

20

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Też racja nic na siłę . Pewnie zapomniała to co było a to tak nie dawno i świeże. Boli to ze ja nie mam ochoty nawet paczec na kobiety a ona po Dwóch tygodniach ma innego . Obrzydliwe to jest dla mnie tak zrobię bo i tak wszystko zrobiłem co mogłem . Tylko poco te zyczenia kopie leżącego pewnie

21

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

szpile sobie nawzajem wbijacie, ten jej niby nowy to też może w pewnym sensie zagrywka z jej strony

Takie buty z cholewami...

22

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

dokładnie Pewnie tak jest. Bez sensu .. Według mnie dziecinne zagrywki ..

23

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Ale za co ? Ja nie zostawiłem dla innej tylko żeby zrozumieć a wiedziała ze wrócę. Poco zmieniać jak się przeżyło najgorsze to potem będzie tylko lepiej tak mysle. Poco zmieniać jak można trafić gorzej. Sznuje się co się ma a nie ucieka przy pierwszej okazji . To poco te plany jeśli zmienia się na pierwszego lepszego. Chciała dziecko to chyha kochała

24

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

:-(

25

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

ale my kobiety nie rozumiemy tej waszej rozłąki jako "chęć zrozumienia sytuacji" tylko że uciekacie przed problemami, to nierzadko kwestia komunikacji bo co innego powiedzieć "musze sobie coś przemyśleć" od "zrywam z tobą" ale wiem ze w emocjach albo w nerwach leci to drugie

co z tego ze wiedziała ze wrócisz, to nie przystanek Woodstock

Takie buty z cholewami...

26

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

za co ? To wy znacie pewnie tylko odpowiedź na to pytanie. Ale Kurcze ona tego nie rozpamietuje skoro ma innego więc po co do tego wracasz. Wiem , że Pewnie jest ci ciężko po tym. Mieliście dużo marzeń , planów na dalsze wspólne życie , ale życia nie da się zaplanować zawsze może coś pójść nie po naszej myśli. Zamiast przestać myśleć ty dalej brniesz w to i się dołujesz dlaczego tak się stało .. Głowa do góry ! Nie ta to inna.

27

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Jesteście jedną nie wiadoma której nie da się odgadnąć . Muszę odpuścić wiem i skaczyc się dolowac . Długo nie znajdę innej bo nie skacze z kwiatka na kwiatek . Dlamnie związek to coś ważnego i uczuciowego co zdarza się rzadko i dlatego jest tak piękne. Życzę jej jak najlepiej i żeby się poukladalo bo złota kobieta tylko nie umiałem ja zrozumieć. Nigdy jej nie zapomne Muszę się ogarnąć tylko trudno. Dzięki kobiety wczoraj było wasze święto spóźnione ale szczere .WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO .

28

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Dzięki smile

29

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

nie próbuj zrozumieć bo to ci się nie uda wink taka nasza konstrukcja ale i wasza nie łatwiejsza, dzięki za życzenie smile

Takie buty z cholewami...

30

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

dokładnie lepiej nie próbować. Każda kobieta jest inna smile

31

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Myślę ze czeba zrozumieć kobietę co chce się znią być do kaca życia . Jeśli wiemy o tym można się lepiej dotrzeć i zrozumieć nie można wszystkiego przemilczeć . To są ważne w życiu decyzje być z kimś bo dla faceta to duży obowiązek . Tylko najgorsze jest to ze każda z was jest inna i każdy związek jest od nowa . Może ktoś lubi ciągle coś nowego ja nie należę eo tych. Chce być z sobą co można ufać i mieć wsparcie w złych chwilach nie tylko w dobrych. Ja muszę się durzo na uczyc ten związek da mi do myślenia ale cieszę się ze zaznalem te uczucie chociaż przez chwilę jest cudowne.

32

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Fajnie ze trafiłem na tej forum . Będę tu częściej może naucze się czegoś

33 Ostatnio edytowany przez Koliber (2014-03-09 15:50:57)

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Wpadaj smile

są tu tez mężczyźni, może i nawet oni ci coś doradzą smile

Takie buty z cholewami...

34

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

W sumie dziwna sytuacja, mieszkała z kuzynem, potem jakiś przyjaciel się angażuje. Ona chyba nie traktuje Cię poważnie. Poza tym ty też masz dziwny układ, utrzymujesz rodzinę, siostry. Twoja mama nie ma renty, emerytury? Siostry nie pracują ? Nie wiadomo jak Ci pomóc. Odnoszę wrażenie że Ona Cie nie kocha. Daj sobie spokój. Znajdź sobie inną dziewczynę.

Nie wegetujmy - żyjmy !

35

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

dziwna historia.. Jestem tez tego zdania , że inna dziewczyna powinna pojawić się w twoim życiu ..

36

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Tak jestem w domu i pomagam rodzinie i będę Siostry młode więc się uczą. Matka chora więc nie potrzebuje renty bo ja jestem i dobrze zarabiam więc to muj obowiązek a nie chory układ robię to sam od siebie i nikt nie musi mnie zato nosić na rękach . I będę tak długo pomagał ile się da . A dzięki temu portalowi zrozumiałem ze dobrze ze tak się stało bo szacunek czeba mieć i nic nikomu nie wymawiam . Chciałem spełnić rolę faceta nie udało się . Nie będę dawał kasę rano na stul bo czulbym się jak bym płacił jej za to ze zemna jest . Obrzydliwe . Jak można mówić nie będę się prosić paranoja w związku nie ma proszenia Są poczeba czeba znaleźć środki czeba mówić takie rzeczy bo to normalne w życiu . Przejzalem dzięki wam na oczDDziękuję. . Kocham ja ale niech się j uklada życzę jej tego. Dobrze ze zerwalem bo nie szanowala tego co moglem dac . Każdy jest kowalem swojego losu jeśli nie chce się prosić to niech idzie zarobić a nie nazekac ze brakuje nie spadnie z nieba . Jestem wyleczony z zwiazkuw i mieszkania z kobieta nie zruwnowazona . Dziękuję ze mi otworzyliscie oczy . Ponoć kasa nie jest ważna ale bez niej też źle. Bogu zapłać ze z nią nie wpadłem hehe .

37

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Ona tego nie rozpamietuje dam spokuj . Ciekawe jak asia poczujesz je ja zuzyta guma do żucia też nie będziesz tego rozpamietywac . Teraz pacze na to zboku i drugi raz w takie guwno nie wejdę hehe .

38

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Jeśli tworzyliście związek i wspólnie zdecydowaliście o tym mieszkaniu, to nie trzeba pieniędzy kłaść na stół, czy pytać jej, czy ma za co chleb sobie kupić. To można normalnie zorganizować... w sensie - rozpisać rachunki, czynsze, wydatki na jedzenie i potem się dogadać, jak para, ty płacisz za to, ja za to. I już. Kazdy czuje się potrzebny, a nie poniżony.
Chyba że coś źle zrozumiałam... ona w ogóle pracowała? Czy po prostu siedziała na tyłku i znalazłams obie naiwnego, by ją utrzymywał? Wyjeżdżanie z tekstem o dumie, gdy nasz własny facet chce nam pomóc... uff... nie ogarniam. Gdybym miała problemy finansowe, to właśnie od mojego mężczyzny przyjęłabym pomoc wink Po dwa - bycie w związku zobowiązuje. Czyli nie kleimy się do innych osób. Chyba że ustaliliśmy na początku, że to związek otwarty, więc przytulanki i siadanie na kolana innych facetów uchodzi. Sorry, ale dorabianie do tego filozofii jest dziecinne. Teksty o szanowaniu jej i jej wolności - wszystko pięknie. Ale gdzie szacunek do Ciebie?
To, że pomagasz swojej rodzinie - zacnie:) Tylko musisz wziąć pod uwagę jedno. Masz rodzinę, pomagasz im finansowo, jesteś zaangażowany czasowo. Ok. Ale... jeśli chcesz tworzyć związek z kobietą, który polega na wspólnym mieszkaniu, wspólnych finansach, na wspólnym zyciu, planowaniu przyszłości, pamiętaj - trudno złapać balans. Bardzo trudno. Bo i rodzina będzie wymagać, byś był tyle, co dotychczas, a i Twoja kobieta też. I ma do tego prawo. To z nią potencjalnie założysz nową rodzinę, swoją własną. To zobowiązuje. Znam ludzi, którzy o to się mocno kłócą. Przykładowo: koleżanka w domu z dzieckiem, mąż w pracy. A po pracy do mamusi, odwiedzić. Pomóc trochę, pociąć drzewo, w piecu napalić. Wszystko pięknie, tylko on jeszcze u mamusi obiadek zalicza (a jego kobieta w domu z obiadem czeka), zasiedzi się, wpada do mamy prawie codziennie, bo to jego mama... i gdzie w tym wszystkim miejsce na własny dom, własną rodzinę? Chlopakom często trudno dorosnąć i uważają, że kobieta robi im krzywdę, jeśli próbuje odciąć im pępowinę.

A co do Twojej sytuacji, gierek slownych, sms-owych, tekstów o nowym partnerze i całej reszcie mocno dziecinnych zagrań - gra na emocjach. Czuje się pokrzywdzona przez Ciebie, powody prawdopodobnie zna tylko ona, a urażona kobieta to niebezpieczna kobieta. Ale to pomaga też wnioski wyciągnąć. Zamias przyjść, pogadać, dogadać się, wyjaśnić sobie itp. - robi podchody, z ktoreych kompletnie nic nie wynika. Dręczy Cię. Gdyby chciała z Tobą być, wierz mi - wiedziałbyś o tym. A tak? Taka mała, słodka zmesta na koniec, takie dźganie pod żebro, żebyś poczuł, że potraktowałeś ją nie tak jak chciała. Naprawdę... uważam, że niewarto nad nią płakać. Siebie ogarnij, przełknij to rozstanie, tylko tak pójdziesz do przodu, już z nową wiedzą, nieco mądrzejszy o to doświadczenie własnie wink

39

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Dzięki zrozumiałem już to i wiem ze tylko mnie wykorzystała na całego i chciała więcej samym tym ze dała klucze temu rzekomo przyjacielowie . Ponizyla mnie i zgnojila a ja dalej czuje ze mi jej brak tak się wkrecilem i czuje się źle ze miłość co miałem do niej została zgnojona. Wiem ze ciężko ze jeszcze w domu jestem gupio to wygląda ale wiedziała ze narazie się nie wprowadze mówiłem ze jeszcze w domu muszę być . Ale powiedziałem ze będę pomagał jak tam bym był. Spałem tam co noc z tamtą jechałem do pracy . Pokochalem ja i wiedziała to. To ze jest tam inny to mnie dobilo to był cios w plecy ja jestem sam i nie nam z nikim się spotykać bo to nie zgodnne z samym sobą nie potrawil bym być przy innej może kiedyś nie teraz zabardzo moje uczucia zostały olane. Życzę jej żeby se poukladala z kolesiem może nie należałem do tych co mają z nią być . Ciężko mi ale się nie załamie koniec i dziękuję ci ze napisalas pomaga mi to . Czasem rozmawiam z kimś albo w pracy z kolegami uciszam się. Zawsze mówią co mi jest albo co albo mam jakieś pytania . A ja poprostu yu nagle wejdzie mi fo głowy ona albo pacze jak dzieci grają w piłkę To vhytam dila ze też miałem marzenie o synie. Hehe Nikt nie wie co się stało bo nic nikomu nie gadam tylko tu jestem otwarty bo myślę ze to mój problem . Dzięki ze podzielasz to co teraz eidze ale czuje jak zbity pies. Nikomu tego nie życzę i Powodzenia ci życzę żebyś tak nie trawils. Nie rozczulam się tylko mówię co czuje w srotku. Ale będę żył dalej i nie dam się złamać mozr tam gdzieś w tym świecie jest moja poluwka lub za rogiem . Poczekam i znajdę ja ale nie wypuszcze z rąk.

40

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Wiesz... tak czytam i sobie myślę - to normalne, że jesteś smutny, rozżalony, wkurzony, sfrustrowany, rozczarowany. Przecież każda normalna osoba reaguje tak w sytuacji, gdy na czymś/kimś BARDZO nam zależy, a się nie udaje. A bardziej boli, jeśli wiemy, że daliśmy z siebie 110% i nie wystarczyło. Najbardziej bolą sprawy niedokonczone, zawieszone gdzieś w szarej dupie.. ani nie porozmawialiście na koniec jak ludzie, ani nie powiedzieliście sobie jak dorośli, że koniec... tylko takie głupie to było. Dużo pytań zostało, niewypowiedzianych słów, pewnie jeszcze wiele chciałbyś powiedzieć, usłyszeć. Dlatego to tak boli. Nie miałeś szansy, by to skończyć po ludzku. To tak jak z nogą - ucięta równo, goi się i srasta szybciej. A połamana z przemiszczeniem, poszarpana, wisząca - będzie się dłużej paprać. Przepraszam za to medyczne porównanie, ale serio tak jest... rany na duszy bolą tak samo jak te fizyczne. Jesteśmy przecież głównie istotami duchowymi, duch przeważa. Na ból głowy weźmie się przeciwbóla i lepiej. Na ból duszy potrzeba czasu, zrozumienia, rozmowy, dobrych ludzi wokół.
Wiadomo, że Ci źle teraz.. ale myślę, że ona pójdzie do przodu i jakoś szczególnie nie będzie się na Ciebie oglądać. Tzn. może się obejrzeć, gdy w nowym związku nie będzie jej ok. Kobiety wtedy często "sięgają" po swoich byłych, robią sobie z nich maskotki-pocieszajki-porównajki. Nie daj się w to wciągnąć, gdyby co. Daj sobie czas na doleczenie się. Życie się nie kończy na jednej osobie. Gdyby tak było, umieralibyśmy w sposób naturalny wraz z tymi, którzy od nas odchodzą, bo nie bylibyśmy w stanie dalej żyć. Trudne to, ale możliwe. Musisz chcieć iść dalej. Sam siebie przekonać, że ma to sens. I że serio to nie była Twoja ostatnia kobieta smile

41 Ostatnio edytowany przez Lukasz zalamany (2014-03-13 15:51:23)

Odp: Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Masz racje i bardzo w to wieżę ze to nie była ostatnia kobieta . Chciałem zakaczyc to z klasa chciałem się spotkać i zakaczyc to jak ludzie. Tyle byłych par po związkach soa znajomymi dużo lat też tak chciałem być przyniej jak znajomy . Gdy nie chciała już wrucic do mnie . Dla mnie taka sytuacja nie jest do pomyślenia gdy czuło się wielkie uczucie a teraz nie wolno powiedzieć jej cześć gdy mnie będzie omijać mn na ulicy  . Nie chodzi o to ze chce wrucic ale być. Nigdy nie miałem takiego uczucia i to dlatego. Wiem ze pójdzie do przodu bo twardą sztuka była i to mi się podobało. Miała swoje zdanie ja też mam i dlatego się klucilismy hehe. Nie jestem jakimś pantoflazem ale na odwrót. Dzięki temu uczuciu jestem taki ostatnio ciamcia ;-) . Żyje dalej bo muszę sam a i tak rano wstaje  i sprawdzam czy nie napisała . Jedno słowo a może tyle zmienić . Szczerze chciałem wrócić do niej i pokazać wszystkim ze nasza miłość przezwyciezy . Po chwili myślę ze to nie możliwe ze żyje w bajce ze nie zaufam jej już . A ufalem w pełni gdzie się mówi ze kobieta się nie ufa bo reagują na impulsy hehe ale to plotki. Czymam kciuki za to zeby się jej układało. Ja muszę iść.w swoją stronę tyle pozostanie z naszej miłości a czuje w środku ze kocha i czasem o mnie myśli ale wie ze za dużo było powiedziane . Czuje też żal i pogardę za takie zachowanie takie życie . Dziękuję ci ze znajdujesz chwilę żeby mnie wesprzeć . Pomaga mi to bo funkcjonuje w dzień myślę normalnie ale są chwilę zwątpienia jak by to było gdy była tu koło mnie . Uczę się nanowo być sam i wiem ze trochę to potrwa . Nie wyrywam lasek ., Botego nie lubię . Dziękuję ci zmieniłem pracę i muszę się na niej skupić to jest dlamnie ważne . Rozwijać się . Mogę ci zapewnić ze nie wrócę do niej . Poco czytać drugi raz ta sama książkę jeśli zamy zakaczenie. :-(

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie widzialem co mialem ,poczulem co stracilem :-(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018