netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

przesadzam? tylko w ktora strone...

16 odpowiedzi3 257 wyświetleńzałożony przez alex06, 07.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przesadzam? tylko w ktora strone...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: przesadzam? tylko w ktora strone...

Czesc! Bardzo prosze was o porade, albo chocaz mozliwosc wygadania sie sad

Jestem w zwiazku z 6 lat starszym facetem, jest to moj pierwszy powazny zwiazek. Jak chyba kazdy nienawidze zdrady, przeraza mnie to ze ktos moze skrzywdzic osobe o ktorej mowi ze ja kocha. Moja mama przez cale zycie byla zdradzana przez ojca, jednak zaslepiona miloscia nie chciala tego widziec, do czasu az wyjechal a ja znalazlam jego chore nagrania z roznymi kochankami. Ale nie o to tutaj chodzi, mowie o tym bo to bardzo skrzywilo mnie na facetow i zdrady poniewaz przez cale dziecinstwo mialam kochajaca rodzine ktora wydawala sie 'idealna'
Na poczatku zwiazku z Filipem mielismy czeste klotnie o jego byla dziewczyne. Dalej razem mieszkali, ale on w kolko powtarzal ze od ponad roku sa przyjaciolmi bo ona zdala sobie sprawe ze 'kocha go jak brata'. I faktycznie, wiekszosc nocy spedzal u mnie w domu, prawie go tam w jego mieszkaniu nie bylo wiec wydawalo mi sie ze faktycznie, gdyby byli razem to ona nie pozwolila by na to. Czasem do niego dzwonila ale on mowil tylko o tym ze sa przyjaciolmi i zawsze tak bylo.
Oczywiscie z czasem sie okazalo, ze faktycznie przez ten rok zanim zaczelismy sie spotykac, to byli przyjaciolmi ale takimi ktorzy dalej spedzaja razem wakacje, czasem zdarzy sie seks czy pocalunek... w moich oczach to jest zwiazek, ale ok, on ja bardzo przez ten czas kochal, a ona nie chciala tego nazwac po imieniu.
Po pol roku naszego zwiazku, rowno rok temu lecieli razem na wakacje. Oczywiscie byly klotnie, placz, rozmowy ale on mowil ze maja osobne pokoje i jedyny powod dla ktorego nie chce zrezygnowac z tego wylotu to to ze straci w ten sposob ponad tysiac funtow i nie zalezy mu na locie z nia, a na tym by zobaczyc meksyk.
No i polecial, po jego powrocie poszlam sie z nim spotkac by powiedziec mu ze za bardzo mnie tym skrzywdzil i to koniec. No i nie zerwalam. Od tego czasu wspaniale nam sie ukladalo, wszystko sie zmienilo, ja kilka razy bylam w tamtym mieszkaniu i poznalam ja a ona potwierdzila ze sa tylko przyjaciolmi. Potem wyprowadzil sie, zerwal kontakt bo bardzo mi na tym zalezalo. Mamy 2 miesiecznego synka, ciaza byla nieplanowana, ale mam teraz najwspanialszego maluszka!
Przez ten rok, mimo ze wszystko bylo kolorowo, ten Meksyk nie dawal mi spokoju. Gnebilam go wrecz by powiedzial mi prawde, bo choc chcialam wierzyc ze do niczego tam nie doszlo, to wiedzialam ze to niemozliwe. Dopiero kilka dni temu przyznal ze to prawda, mieli wspolny pokoj i raz doszlo do pocalunku. Oczywiscie teraz ciezko mi wierzyc w to pocalunek to jedyne co ich tam polaczylo, ale nawet jesli to tylko to...to bardzo boli. Tym bardziej ze klamal przez caly rok, a ja powtarzalam ze jedyne czego ja wymagam od niego to szczerosc.
Nie wiem co zrobic, wiem ze nigdy tego nie wybacze. Moze to smieszne bo mowa o pocalunku, ale z drugiej strony, jesli rok zajelo mu powiedzenie o tym, to na co moze przelamac sie za dwa czy trzy lata?
Mamy synka i nie chce by wychowywal sie w nieszczesliwej rodzinie, chcialabym by byl najszczesliwszym dzieckiem na ziemi.
Czy moge dac sobie szanse? Myslicie ze z czasem przestane o tym myslec, mimo ze przez rok nie umialam zapomniec i dazylam do prawdy?

Nie mam pojecia co robic sad

2

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Tylko przyjaciółka, tylko wspólne mieszkanie, tylko pocałunek, tylko wspólny pokoj....
Przyjaźń miedzy kobieta a mężczyzna jest niemożliwa jesli wcześniej byli parą. Po prostu. Nie mozna traktować kogos jak brata, jesli wcześniej utrzymywało sie z nim regularnie intymne relacje. O takich zwyczajach w normalnej rodzinie nie słyszałam. Na twoim miejscu postawiłbym ultimatum: albo ja i dziecko, albo ona. Bo to sie nigdy nie skończy i pozniej  słyszysz: to tylko seks, tylko zdrada...

3 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-07 20:23:06)

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

@Eternity masz rację byłe, byli nigdy nie zostaną całkowicie wyrzuceni z  naszych sercach.
To cynik co chce mieć ciasteczko a zarazem zjeść ciasteczko !! On ci dawkuje wiedzę by wymusić na tobie wybaczenie.
Rzuć go przyznał się koniec, zdrada emocjonalna jest niestety bardziej bolesna a zazwyczaj zdrada emocjonalna wiążę się ze zdradą fizyczną więc jedyne co możesz zrobić do rozwód z jego winy.Związku już nie naprawisz ponieważ już go nie ma, on swoim zachowaniem zabił wasz związek tu nie ma wytłumaczenia teraz idź do niej by zeznała na rozprawie co zaszło.Wiedz że on raczej by ci takiej podróży z byłym pewne by ci nie wybaczył.

4

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Takie ultimatum mial juz postawione wiele razy, niby wybral mnie i dziecko ale zawsze bylo 'cos'. Zerwal z nia kontakt, ona czasem dzwonila ale nigdy przy mnie nie odbieral telefonu, albo mowil zebym ja odebrala, a ona sie rozlaczala.
Chociaz jeszcze w ciazy, juz zaawwansowanej, musialam zostac przez 3 dni w szpitalu ze wzgledu na moje nerki. Zamienilismy sie wtedy telefonami na ten czas, bo moj sluzy tylko do dzwonienia i pisania, a jego ma wiecej funkcji wiec nie nudzilam sie tam.
Po powrocie znalazlam smsy do niej, ktorych nie rozumialam bo ona jest brazylijka wiec pisali po portugalsku. Oczywiscie usunal smsy ktore ona wyslala do niego, ale nie pomyslal o tych ktore ona wyslala. Bylo cos o pocalunku i jedno 'przezwisko'. On twierdzi ze rozmawiali o oddaniu rzeczy ktore zostawil tam bo wyprowadzal sie na szybko, i ze sie klocili.
Po przegladaniu internetu, gdzie malo bylo tlumaczen tego calego przezwiska wkoncu doczytalam ze tak nazywa sie 'mloda, atrakcyjna kobiete'...
I teraz, przez caly czas slysze tylko to bym nie wracala do przeszlosci bo on nie chce o tym pamietac. Ale kurde, nalezy mi sie chyba wytlumaczenie a nie 'nie chce o tym gadac, to juz koniec, moze za pare lat znow sie zbiore na szczerosc'

5

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

alex06 czy wiesz co to jest DDA? Ty jesteś takim dzieckiem DDZ. Dorosłe dziecko zdradzanej. Tak mi się to skojarzyło gdy czytałam to co napisałaś o swojej mamie. Powielasz jej błąd, choć wiesz jak się przez to cierpi. Masz dowody braku szacunku z jego strony, ale jak twoja matka wolisz udawać, że ich nie widzisz.
Wspólne wakacje w Meksyku, wspólny pokój i tylko buziak?! Czy ty jesteś aż taka naiwna?
Która normalna kobieta pozwala facetowi na takie coś? Bo ta cała sytuacja nie jest normalna.

''Mamy synka i nie chce by wychowywal sie w nieszczesliwej rodzinie''
Taaa, ale fundujesz mu dokładnie to samo co tobie twoi rodzice.

''Potem wyprowadzil sie, zerwal kontakt bo bardzo mi na tym zalezalo.''
Tobie zależało, ale nie jemu. Gdybyś tak naciskała miałby spokojnie dwie kobiety. Jedna do garów, a druga na wycieczki.

''Ale kurde, nalezy mi sie chyba wytlumaczenie a nie 'nie chce o tym gadac, to juz koniec, moze za pare lat znow sie zbiore na szczerosc'''

Za kilkanaście lat twój syn będzie miał tutaj na tym forum swój własny temat.
Nie jesteście formalnie małżeństwem. Dlaczego?

6

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Bardzo Ci współczuję - ja bym nie dała rady odnaleźć się w takiej sytuacji, pewnie uciekłabym od razu.
Myślę, że całe życie będziesz to dźwigać, bo nie da się tego wymazać z pamięci... taki facet nie oduczy się kłamać, a Ty nigdy nie będziesz pewna czy on mówi prawdę czy nie. Ciężko na takich podstawach zbudować mocny i trwały związek....

7

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Nie zgodzilam sie na slub. Mamy dziecko, kiedy bylam w ciazy zaproponowal (tak, zaproponowal, nie do konca oswiadczyl sie) slub, ale ja nigdy tak naprawde nie chce wychodzic za maz. Zawsze chcialam miec dzieci, zwiazek, szczesliwa rodzine ale nie potrzebuje do tego malzenstwa.
Zdaje sobie sprawe ze swojej naiwnosci w tej sytuacji, ale jakos nie potrafilam i dalej nie potrafie otrzasnac sie i sama sobie powiedziec ze to juz koniec, bo tak naprawde nigdy nie bedzie w 100% dobrze, bo po czyms takim nie bede mu ufac.
Potrzebuje takiego prawdziwego kopniaka w tylek, bo wiem ze jak on wroci do domu, to ja dalej bede sie zastanawiac co robic... Bo zawsze sobie mowie ze 'a, bedzie dobrze'

8

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

jesteś silna skoro tak sobie mówisz, a może pogodziłaś się już ze swoją sytuacją i myślisz że nie spotkasz lepszego faceta?

9

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Nie mysle nawet o spotykaniu kogokolwiek teraz, jedyne na czym sie skupiam to moj synek.
Ale boje sie, ze jak sie wyprowadze, to dalej przeciez bedziemy sie widywac bo mamy dziecko, wiem ze on mnie znienawidzi bo boi sie ze go zostawie. Boje sie tych klotni, bo wiem ze jest agresywny. Nie, nigdy mnie nie udezyl, ale mowil ze jednym z powodow dla ktorych ona nie chciala zwiazku bylo to ze kilka razy skrzywdzil ja. Mnie to nie spotkalo (jeszcze?), moze dlatego ze jestem calkowitym przeciwienstwem jego, jestem bardzo spokojna, moglby krzyczec a ja to ignoruje i to dziala...ale mi tez nerwy czasem przeciez moga puscic, tym bardziej gdybysmy nie byli w zwiazku ktory przez caly czas tak staralam sie trzymac przy zyciu. Teraz widze ze chyba na sile

10

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

I kolejna sprawa ktora bardzo mnie boli, to to ze ok...klamca, zdradzil, potrafi byc agresywny...ale kocha dzieci. Jest dobrym tata dla naszego synka, bawi sie z nim, plakal jak maly pierwszy raz sie usmiechnal do nas...kocha go. Ale czasem widze ze lubi byc takim tata na jakis czas. W dni wolne nie wezmie go na rece przez godziny czasami, pogada cos do niego tylko jak maluszek sam probuje zwrocic uwage bo sie czyms zainteresowal... A siostra jego bylej ma 3 letniego synka, ktorym Filip czesto sie opiekowal bo kiedy jej siostra szla do pracy nie mial sie kto nim zajac a on zaczyna zazwyczaj o 12... No i wstawal o 5 rano zeby jechac do malego, opowiadal o nim, raz ja z nim tam bylam z tym malym i widzialam jak sie przy nim zachowywal. Czasem wydaje mi sie ze kochal to dziecko bardziej niz teraz swoje wlasne

11

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Alex ale czego konkretnie potrzebujesz do tego, żeby zobaczyć, że on cię oszukuje? Jak zrobi jej dziecko, jak poczęstuje cię chorobą? Jak będziesz rodzić drugie dziecko, a on w tym czasie będzie z nią na wycieczce na Bahama w hotelach na przeciwnych stronach wyspy?
Nie pisz, że życie kończy się na jednym facecie, bo to bzdura.
Co do ślubu masz rację i fakt, że nie pozostajecie w formalnym związku daje ci mozliwości, o których niejedna zdradzona kobieta na tym forum by marzyła.
Alex a jakie masz relacje z mamą? Czy mogłabyś z nią na ten temat porozmawiać?
A może wizyta u psycholga?

12

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Pisalam juz do mamy, powiedziala ze pogadamy jak wroci z pracy, ale juz wiem jak ta rozmowa bedzie wygladac bo ona jest nim zauroczona jako partner dla mnie. Poznala go w swieta i nie mogla sie nacieszyc jaki fajny facet. O wiekszej czesci historii juz wiedziala, tylko nie o tym o czym ja dopiero teraz uslyszalam.
W kazdym razie dzieki wam! Przynajmniej teraz wiem ze nie przesadzam i nie zyje problemami ktore nie sa tak powazne. Brakowalo mi tego zeby ktos przyznal, ze nie wymyslam sobie problemow i ze mam prawo czuc sie jak czuje

13

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Ja na Twoim miejscu wiałabym gdzie pieprz rośnie. W głowie mi się nie mieści, ze mozna kilka razy uderzyć kobietę. Jego "przyjaciółka" wzbraniala się przed związkiem z nim, dlatego że ją bił. Ty musisz myślec nie tylko o sobie, ale i o dziecku. Na razie synek jest malutki, ale jak trochę podrośnie, zacznie byc ruchliwy, to kochany tatuś moze się wkurzyć i "uspokoić" dzieciaka paskiem do spodni.
Oszust, kłamca, niewierny przemocowiec. To ma byc wzór dla Twojego dziecka i odpowiedzialny partner?

14

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

jest możliwe przjaźn, ja miałam tak, moj syn tez tak ma, ale moze sie nie liczy bo ne spalismy z tymi osobami,

moj mąz tez jest cudownym tata, nie tknie dziecka, jest czuły, opiekunczy, ale wycofany, inne dzieci bardziej potrafi wychowywac, pielegnowac, pokazywac jaki to on jest wspaniłay, nasz syn zawsze był z boku, widział go 30 minut w obiad, z czego miał 15 minut na zabawe, a wieczorem juz mały spał.
Inni zawsze mieli jego zdanie i obrone, syn tylko zabawe, obecnie krytyke,
nigdy nie udwrzył mnie, bo jestem spokojna, zrownowazona, ale w ktoryms momencie kiedy prosiłam o pomoc, czepiałam sie ze go nie ma zaczał mnie wyzywac, dokuczac, rzucac przedmiotami bo furiat,
byłam sama choc z nim,
ciagle gdzies chodził, podrywa inne kobiety na moich oczach, nie wiedzac o tym, bo jest taki czarusny,
zmarnowałam 20 lat,
masz prawo czuc co czujesz, nie wymyslasz,

moja ciotka miała taki sam układ, ona 16 lat, on chyba tyle samo lub wiecej, ona w ciazy, on u kolezanki, na ojca sie nie nadaje,
po 2 latach wojo go zawołalo i zrobił jej drugie, potem slub
nie bił, za dziecmi był, miał zawsze kolezanki, nocował u kumpla...
bywał na imprezach z kolezankami, na wakacjach, ona z dziecmi,
potem w pracy z małolata, jej pracownica, ciaza tamtek, jego wyprowadzka, no jakos bedzie, potem powrot do domu-jego chata, z kochanka z balonem,
i moja ciotka gotowała im obiady, bo dawał jej cała kase na dom, a tamto? no misi pomoc jej, przeciez, ale ciotka w pokojach z dziecmi, on w duzym z kochanka, kochanka nie ma wstepu do kuchni i innych pokoi, chodzi kanałami, do łazienki, wszysko jej nosza,
dzieci jej pluja do talerza z zarciem, ona to zjada,
ciotka bzyka sie w kuchni z nim, w łazience, trwa to 2 lata,
dzieko jego i kochanki on pielegnuje, nosi, nawet kocha?
nie kumam, corka lezie tam, zdradza matke dla kochanki, ciotka traci corke,
zarcie na zeszyt kupuje, dalej ich utrzymuje, on pije, bije kochanke, ciotka jej broni, robi sie trudno,
zaczynaja sie kłocic, ciotka chce sie wyniesc z synem,
znajduje faceta z chata-1 pokoj,
wyprowadza sie, po jakims czasie rozwod robi, ten jej dokucza, przychodzi do niej do nowego domu, grozi jej, kaze wrocic, chce kase,
ona jest w ciazy z nowym, w 6 m-cu rodzi dziecko, komplikacje, dziecko umiera-stres, załoba,
mija 5 lat, były ja wyrolował z alimentami, bo mieli obupulnie, ona sie zrzekła za syna, on za corke nie, i ona płaci z pensji, nowy jej pomaga finansowo, syn wojuje z nimi bo ma babke-15 i dziecko posiali, tamta ma problemy z agresja i prawem,
on agresywny do matki i nowego, wywalaja go z domu, wraca do ojca, tam alkohol i bijatyki, wywala go ojciec,
ciotka ma druga  ciaze, z synem problemy, rodzi w 6 m-cu, dzieko umiera, rezygnuje z kolejnych,
syn sie prostuje, ma drugie dziecko po 2 latach, bierze slub, ciotka swoj tez,
były wyjezdza do Angli, spokoj,
syn ma problem z zona, ona wszysko oddaje do lombardu, rwie rachunki, maja długi, jedzie za granice i spłaca, ona go zdradza, nie poraz pierwszy, on jej juz wybaczył 2 razy, teraz juz nie, ona skacze z łapami, on wzywa policjie, wraca do pracy, odcina sie, płaci alimenty, w trakcie albo rozwodu albo zawieszenia,
schemat sie powiela po rodzicach, bez tepari nie da sie mechanizmow usunac

15

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

Moim zdaniem błąd tutaj popełniłaś Ty, wkręcając się w  taki związek, tym bardziej, że cały czas podświadomie czułaś (i nie myliłaś się jak widać), że coś między nimi jest, a gdy już wybrał Ciebie, drążyłaś temat, aż Ci powiedział co chciałaś usłyszeć i teraz do końca życia będziesz o tym pamiętać. Pewnie pomyślisz "dobrze ze się dowiedziałam bo nie będzie robił ze mnie głupiej idiotki" ale czy w tej sytuacji nie byłoby lepiej dla Ciebie gdyby Ci jednak nie powiedział, gdybyś nigdy się o tym nie dowiedziała. Kobiety nie drążcie tematu jeśli nie chcecie wiedzieć! Bo nie chcecie! Faceci zdradzają! Kobiety zdradzają! Taka niespodzianka! Ale jeśli sami wchodzimy w związek, po którym od razu widać, że będzie owiany zdradą to o czym my tu rozmawiamy....

16

Odp: przesadzam? tylko w ktora strone...

chcesz żeby twój synek miał normalną rodzine ? Ok będzie ja miał tylko wtedy gdy rodzice będą się kochali. Zdradził i nie potrafił się przyznać .. Żałosne. Skup się na synku . Ważne że ma mamę kochaną smile  ktoś kiedys może mu zastąpi tate ..

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przesadzam? tylko w ktora strone...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026