Mam na imie Monika i mam dwoje dzieci ![]()
Wraz z mężem mieszkamy w Anglii .
Dołączyłam tutaj bo szukam kobiet które cierpią na zespół jelita drażliwego , ale także dlatego aby móc porozmawiać , poradzić sie , pośmiać .
Pozdrawiam serdecznie ![]()
Podobne tematy
Cześć Moniko.
Nie mam pojęcia czy bywasz jeszcze na tym forum. Mam 17 lat.
Podejrzewam u siebie również to beznadziejną chorobę, ale staram się myśleć pozytywnie. Od dziś.
Ile lat chorujesz na to ? Jak Ci idzie w życiu ? Bierzesz jakieś leki ?
Witajcie. ![]()
Ja także cierpię na tę dolegliwość. Całe szczęście ostatnio nie daje ona tak często we znaki ![]()
Pozdrawiam
Hej
Jestem Karolina mam 22 lata i własnie dołączyłam na forum, i widzę że nie tylko mnie dotyczy problem jelit. Dziewczyny przeszłam serie badań i nic tylko leki, dieta i zero stresu. Trzeba już z tym żyć..
Na to wygląda, ale łatwo nie jest. TTym bardziej z tymi dietami i masą leków :c
6 2014-03-28 14:13:15 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-03-28 14:13:59)
Ja leki też brałam przez jakiś czas, jednak odstawiłam je. Staram się kontrolować stres i póki co jest dobrze. Oczywiście zdarza się, że ból okazuje się bardzo ciężki do zniesienia. W takich momentach pragnę leżeć pod kocem, z dala od ludzi. Na szczęście ostatnimi czasy ataków jako takich nie ma.
Musimy z tym jakoś żyć dziewczyny, innej rady nie ma (;.
Kontrolujmy stres i nie narażajmy się zbytnio na niego, a będzie dobrze
. No i nie zapominajmy o ruchu. Ja stosuję jogę.
Polecam.
Z tym stresem nie tak łatwo. Chodzę do szkoły, a fakt tego, że mogę mieć atak biegunki lub czegoś innego jest stresujący : /
No właśnie. Stresujesz się czymś, czego nie ma a może jedynie być. I efekt potem jest ![]()
Dokładnie. Ciężka praca, ale bez walki nie ma efektów. Zaczęłam w końcu wychodzić z domu i trzymać z dala czarne myśli "A co jeśli...?" . Jak na razie odstawiłam większość leków i biorę tylko Iberogast. Zdecydowanie lepiej się czuję. Oby tak dalej.
Witam.Mam na imię Iza mam 44 lata ,jestem tu poraz pierwszy.Przez przypadek wyszłam tu i zobaczyłam że z moim problemem nie jestem sama.Mam endo i jak narazie nie bardzo sobie z tym radzę..Mam nadzieję że znajdę tu wsparcie jak i odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.Pozdrawiam