A ja schudłam stopniowo w ciągu roku z 82/83 kg do 65 :-) ciężko było mi się po ciąży wziąć w garść dobre dwa lata, ale znacząco zmieniłam dietę i wprowadziłam ćwiczenia i efekty są. Ale dieta zmieniona na stałe!!! Staram się kupować produkty podstawowe i gotować sama od podstaw, staram się omijać na ile tylko mogę mięso wieprzowe, po piwo i inne alkohole siegam rzadko. Jem żeby żyć, a nie żyję po to aby jeść, co nie wyklucza, że jem nieznacznie :-) Ćwiczę średnio regularnie, czasami odpuszczam sobie na dobry miesiąc, ze względy np na totalne upały czy totalną zimową chandrę, ale staram się wracać di ćwiczeń, bo widzę, że mi samopoczucie spada jak robię sobie dłuższe przerwy. I jem słodycze, codziennie, ale kawałek ciasta lub trzy ciastka i dość!
I mimo, że mój tryb życia daleki jest od idealnego to efekty są i się utrzymują. Ale zmiany które się wprowadza trzeba wprowadzić na stałe!
Poza tym doszłam ostatnio do wniosku, że akcja odchudzanie zakończona sukcesem, czas zająć się rzeźbą :-D ktoś się przyłączy? Coś dobrego poleci?
Pozdrawiam :-)