netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

55 odpowiedzi10 839 wyświetleńzałożony przez medison83, 03.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1

Temat: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Sluchajcie tez tak macie Wysylam cv. I albo malo sie kto odzywa albo jakies glypoty typu ubezpieczenia czy chodzenie po domach no ruina a nie robota. Co jest grane. Wydaje mi sie ze dobre mam cv. Mieszkam w poznaniu i niby ta praca jest i jej nie ma. Jak przebiega rekrutacja na co patrzą na rozmowie. Jak sie zachiwac. Co sobą prezentowac.tez tak macie. Zalamka szukam juz długo pracy ciut lepszej niż jakas akwizycja i wydaje mi sie ze bede musiał iść na kase do lidla jescze trochę. Nie ujmujac pracy i ludzia na kasach. Jednak to nie dla mnie

2

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

Jak przebiega rekrutacja na co patrzą na rozmowie.

Na to kto przyniósł Twoje CV wink

medison83 napisał/a:

Zalamka szukam juz długo pracy ciut lepszej niż jakas akwizycja i wydaje mi sie ze bede musiał iść na kase do lidla jescze trochę.

W obecnej sytuacji kasy w Lidlu też są oblegane, a pracodawcy wolą zatrudnić kogoś kto będzie chciał dla nich pracować, a nie od początku kombinował jak znaleźć coś lepszego i uciec od nich tak jak Ty...

3

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

u mnie w miescie, a tak samo w satelickim Mrągowie, Kętrzynie itd na Mazurach kasa w Lidlu to 80podan na jedno miejsce.

4

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

czy na wiosne wiecej można spodziewać się ofert?jestem z poznania i niby ta praca jest i tak naprawde jej nie ma

5

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Jeżeli list motywacyjny napisałeś w takim samym stylu, jak swój pierwszy post, a w CV dałeś podobne byki, to nie dziwę się, że nie możesz znaleźć pracy.
Poza tym: "Niby jest praca, niby jej nie ma". Sam napisałeś, że zapraszają Cię do pracy przy ubezpieczeniach itp, ale skoro dla Ciebie to głupota... Czemu z tak świetnym CV i wysokim mniemaniem nie zaproponowali Ci jeszcze stanowiska dyrektorskiego?

6

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

nie rozumiem tej aluzji, tej ostatniej wypowiedzi. hmmm.

7

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Ja_skółka po co te uszczypliwości?

medison jeśli nie masz serca ani talentu do pisania CV i LM  to zleć to komuś smile Ja tak zrobiłam z CV angielskim - znam bardzo dobrze język ale po prostu nie miałam czasu, serca - zleciłam i w godzine miałam fajny dokument smile

8

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
majeczek87 napisał/a:

Ja_skółka po co te uszczypliwości?

Bo szukając pracy trzeba się dobrze zaprezentować. I te pierwsze wrażenie robi życiorys oraz list motywacyjny. Nie zrobią dobrego wrażenia dokumenty aplikacyjne napisane z błędami.
Tak samo jak wypowiedź autorki na forum. Które może nie jest tak ważne jak CV, ale pokazuje szacunek dla czytających.

9

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Ja jak szukałam pracy, a znalazłam ja na wsi, ale podwarszawskiej to pierwsze co to nie miałam głowy wyżej niż kwalifikacje. Zaczęłam od połowy tego co mam teraz i po 4 latach jest fajnie. No, ale jakbym kiedyś zdecydowała że ja powinnam od razu jako dyrektor robić to pewnie do tej pory był szukała.
No i prezencja to podstawa.

10

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Mam dobrze cv napisane, jednak nie mam pojęcia czemu tak jest. A czy początek miesiąca jest takim wstrzymaniem od rekrutacji, czy to bez znaczenia? a może to że mam w cv wpisane że studiowałem trzy lata w seminarium duchownym i to może jest na minus czy też odstrasza jak ktoś czyta moje cv?powiedźcie kochani

11

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Mój chłopak także bardzo długo już szuka pracy. Jest wykształcony, zna biegle język obcy, ale pracy nie może znaleźć w zawodzie. Do tego w dużym mieście. Czasami specyfika branży znacznie utrudnia znalezienie zatrudnienia, bo często w jego akurat zawodzie albo dostaje się "schedę" po rodzinie albo pracę po znajomościach. W jego przypadku brak jednego i drugiego.
Zmuszony przez sytuacje zaczyna szukać poza zawodem ... Też nie jest łatwo.
Grunt to być wytrwałym - tego Tobie życzę!

12

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

Mam dobrze cv napisane, jednak nie mam pojęcia czemu tak jest.

Jak masz możliwość to dla spokoju daj komuś, żeby sprawdził smile

medison83 napisał/a:

A czy początek miesiąca jest takim wstrzymaniem od rekrutacji, czy to bez znaczenia?

Nie sądzę, żeby to miało znaczenie.

medison83 napisał/a:

a może to że mam w cv wpisane że studiowałem trzy lata w seminarium duchownym i to może jest na minus czy też odstrasza jak ktoś czyta moje cv?

Takie coś wyróżnia z tłumu. Ktoś może zaprosić Cię na rozmowę z ciekawości. Jeszcze kwestia tego na jakie stanowiska aplikujesz.

13

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

a wiek może może mieć znaczenie?mam 31 lat. patrzą na to i czy może mnie do już dyskwalifikować?

14 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2014-03-05 18:06:48)

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

ja tobie powiem co ma znaczenie
dostaję dziennie kilka cv - i mam je głeboko gdzieś
'człowiek, który skłąda mi standardowe CV z uroczym zdjęciem i list motywacyjny standardowy, w którym zmienia tylko nagłowek -a dalej pisze  - jestem zainteresowany praca w pańskiej firmie - jest dla mnie niistotnym elementem codziennego spamu
wiesz dlaczego?
bo ja wiem, że on szuka "roboty" najlepiej na cały etat. i od razu 3 na rękę - bo takie ma potrzeby
nie spraedza, kim jestem, co jest wazne dla mojej firmy
i jeszcze jedno - tak naprawde każda firma ma swoje metody zatrudniania - NIKT powtarzam NIKT dzisiaj nie kolekcjonuje CV i nie czeka, aż będzie miał posadę  i wtedy szuka
ja oczekuję powaznej odpowiedzi na ogłoszenie - załączenia wszystkich dokumentów, pokazania tego -= co ja okresliłam w ogłoszeniu jako wazne
jesli stawiam wymagania a człowiek przychodzi na rozmowę i nie wie nawet, czym się moja firma zajmuje, jest z góry przegrany

jesli mam do wyboru dwie osoby - jedna studiowała i pierdziała w stołek - nawet jak robiła pietnaście fakultetów i juednioczesnie trzy kierunki studiów podyplomowych za pieniadze mamusi i tatusia - a druga pracowała - w sieciuówce, w mc, była wolontariuszem, poszła na staż - to wybiorę ZAWSZE  -tę drugą

jesli mam do wyboru osobę, która po studiach poszła do pracy - takiej wiesz.. jak ta, która tobie nie odpowiada bo chłam poniżej twoich aspiracji madison.. a mam do wyboru osobę, która własnie siedzi od pół roku w domu i szuka czegoś GIT od razu i wogóle - to wybiorę ta pierwszą
wybieram osoby przedsiębiorcze, otwarte, aktywne

zmotywowane do PRACY
a nie nastawione roszczeniowe na swoje włąsne wysokie wymagania, bo przecież im się nalezy i rozsyłają przecież CV....

w Poznaniu bezrobocia nie ma
aktualnie jest trzyprocentowe
jesli jesteś osobą zdrową, młodą, nie masz pracy, to znaczy Że NIE CHCESZ pracować
i nie mów prosze o aspiracjach -= jesli do wyboru masz pracowac, albo nie pracować - to powinnas wybrac pracę
a jak ją już bedziesz miałą (nawet za kasą.. och jaka ujma na honorze..) to wtedy szukaj dalej

jestes bezrobotna - BO CHCESZ być bezrobotna

mówię o poznaniu
nie mówię o mniejszych miejscowościach, o małych środowiskach
zdaję sobie sprawę, że w Poznaniu prace aktualnie znaleźc jest najłatwiej

15

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

a wiek może może mieć znaczenie?mam 31 lat. patrzą na to i czy może mnie do już dyskwalifikować?

wymyslasz

ma znaczenie, co robiłaś przez to 31 lat,,,,

16

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

mam doświdczenie 5 letnie w handlu. zdarza się że dziękujemy ale nie ma Pan w branży doświadczenia i kicha. to jak powinno byc prawidłowo wysłany list motywacyjny?

17

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Osobisty. Adresowany dOkladnie do tego pracodawcy. Niesztampowy.

18

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Facet 31 lat nie potrafi znaleźć pracy..?
W Poznaniu?
Jaja se robisz?

19

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

myslisz ze ja głupi jestem!!!!! człowieku praca jest proszę bardzo, jak chcesz to możesz i ulotki rozdawać, albo kawe podawać z termosu!!!!! będziesz mi mówił że nie ma pracy w poznaniu. to przyjedź i się przekonasz

20

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

End_aluzja mogę cię prosić o zredagowanie mojego cv i listu mot.?

21

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Na to czy jesteśmy atrakcyjnie na rynku pracy składa się bardzo wiele czynników. Czasami wygląd niestety, czasami ubiór, czasami sposób mowy werbalnej i niewerbalnej, oczywiście historia zatrudnienia i wykształcenie. Chodzi o to żeby każda z tych części dawała sygnał "jestem dobry, weźcie mnie", a nie "mogę zrobić wszystko tylko mnie nei odrzucajcie".

22

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

End_aluzja mogę cię prosić o zredagowanie mojego cv i listu mot.?

Nie, no padnę.Prosić obcą kobietę o zredagowanie listu motywacyjnego.
Wiesz czym jest list motywacyjny???
To uzasadnienie, dlaczego TY chcesz pracować w danym miejscu!
Zapytaj jeszcze End_aluzję co TY masz ochotę zjeść na obiad:p
Porażka

23

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

człowieku jak ci sie cos nie podoba to wy......

24

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

No z Twoich wpisów już jasno wynika dlaczego nikt nie chce Cię zatrudnić:)

25 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-06 10:57:39)

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Niektórzy piszą jakby dawno nie szukali pracy... Aktualnie wszędzie (nie tylko na wsiach i małych miastach) jest problem polegający na tym, że firmy praktycznie nie zatrudniają nowych ludzi, nowe firmy za bardzo nie powstają, na rynek pracy cały czas wchodzą nowi ludzie, czasem jakaś firma upadnie albo zamknie część biznesu, więc można mieć wypasione CV, list motywacyjny, świetnie się prezentować, a nic z tego nie wynika. Jedyna sensowna praca to umowa na zastępstwo po kobietach, które zaszły w ciąże, a tej mniej sensownej pracy też praktycznie nie ma, bo kiedyś tam była spora rotacja, a dzisiaj kto może to się trzyma. Czegoś takiego jak teraz dawno nie było...

@medison83, Twoje poczucie wyższości i roszczeniowa postawa na pewno nie pomagają sad Dlaczego nie zostałeś w seminarium? Po tym miałbyś pewną pracę i mógłbyś się zachowywać jak chcesz ;(

26

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

po twoich wpisach to też widać że masz głowe wyżej niż nie wiem co...

27

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

a pewnie w markecie robisz na kasie :P;P;P

28

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

a pewnie w markecie robisz na kasie tongue;P;P

To dokładnie obrazuje twoją niedojrzałość i wielkie ego. Osoba "robiąca na kasie" jest warta więcej niż ty, bo COŚ ROBI, zarabia na siebie, a nie siedzi z dupą w domu, na bezrobociu, garnuszku mamusi albo podatników i płacze, że nikt jej nie chce zatrudnić. Dziwisz się? Kto zatrudni nieroba, który oczekuje 5 tysi na koncie za siedzenie z palcem w tyłku i który patrzy z pogardą na innych? Prawda jest taka, że to tobie należy się współczucie, bo to ty jesteś nieudacznikiem na bezrobociu, a ta "biedna" sprzątaczka, kasjer albo ochroniarz mają pracę. Szanuj inne zawody, bo sam kiedyś możesz skończyć zbierając puszki po śmietnikach (i pewnie tak skończysz, skoro masz taki stosunek do pracy).

29

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

sory człowieku, ale ja nie urągam pracy ludziom na kasie itp. chodzi mi o to, że gdzie jest ta praca ciut lepsza żeby rodziny utrzymać!!!!!!!!!!! a Państwo tylko takie nam poddaje prace, albo na jakieś umowy śmieciowe, albo jakieś zlecenia, czy może o dzieło... dostaniesz 5 tyś jak wykonasz dzieło a jak nie to figa z makiem. Tak może pracujesz?o to ci chodzi że urągam ludziom na kasie, lecz się na schizofrenie kim kol wiek jesteś.

30

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

a pewnie w markecie robisz na kasie tongue;P;P

Wiesz na czym polega różnica między osobą, która ''robi w markecie'' a Tobą?
Na tym, że ona umiała znaleźć pracę, a Ty nie.
A ja prowadzę firmę budowlaną, mam 32 lata i właśnie rozlałem colę na plik cefałek, więc bez czytania wywalę je do kosza.
Wyżej srasz, niż dupę masz Kolego.Ale z wrodzonej życzliwości Ci pomogę, bo sam parę lat temu byłem w tym punkcie co Ty.
Nazwałbym go ''agresywna bierność''.Rzucasz się jak wesz na łańcuchu, masz pretensje do świata, obrażasz przypadkowych ludzi, którzy zauważają TWOJE ewidentne niedociągnięcia.Gardzisz ''normalną'' pracą, masz jakieś tak aspiracje, ale w tym wątku nie napisałeś ani jednego posta, który nie zawierałby rażących błędów.
Nie piszę tego, by Ci dowalić- nie znam Cię, mam Cię gdzieś- będziesz chciał to się zastanowisz, może wyciągniesz wnioski; a może dalej będziesz mi bluzgał- wali mnie to.
Jako że ''siedzę'' w branży budowlanej, to napisze na przykładzie z własnego podwórka.
Przejdź się po budowach.Dużych małych.OSOBIŚCIE.Zapytaj o pracę na każdej z nich.Bankowo gdzieś potrzebują pomocnika.Kasa marna, robota ciężka i zapewne poniżej Twoich ASPIRACJI.Ale jak zobaczą że nie pijesz, nie kradniesz to po miesiącu dostaniesz podwyżkę.Po trzech nauczysz się nowego fachu- murarki, kafelkarstwa, brukarstwa etc.Już nie będziesz pomocnikiem, tylko ''fachowcem''.Wcześniej czy później ktoś zaproponuje Ci samodzielne wykonanie jakiejś roboty.Jak zrobisz dobrze, będą następne zlecenia.Pójdziesz na swoje, zaczniesz zatrudniać ludzi...
To moja historia.Ty pisz swoją.Nie chamstwem i agresją, tylko pracą i własnym myśleniem.Jak masz czas, przeczytaj książkę Fijara ''jak zostałem milionerem''.Pretensjonalny tytuł, ale otwiera umysł na pewne sprawy.Powodzenia

31

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
End_aluzja napisał/a:

j
w Poznaniu bezrobocia nie ma
aktualnie jest trzyprocentowe

mówię o poznaniu
nie mówię o mniejszych miejscowościach, o małych środowiskach
zdaję sobie sprawę, że w Poznaniu prace aktualnie znaleźc jest najłatwiej

Zgodzę się z tym po części. Są zawody, w których bez znajomości naprawdę trudno znaleźć pracę także w Poznaniu. Dla przykładu taki prawnik - radca prawny - owszem są ogłoszenia dla prawników ale najlepiej tylko prawnik bez aplikacji albo aplikant II lub III roku (chodzi oczywiście o zarobki). Oferta dla radcy prawnego pojawia się może raz na kilka tygodni. Gdy szukają prawnika, nie wezmą osoby z tytułem radcy, bo zakładają że będzie ich to więcej kosztowało.
Mam w domu ambitnego faceta, to fakt niezaprzeczalny i jest to sfera w której absolutnie nic nie mogę zarzucić. Myślałam, że własnie problem leżał w CV albo LM, więc ruszyłam z pomocą. Dokumenty aplikacyjne nie były złe, były dobre konkretne, rzeczowe. Coś zasugerowałam, ale tylko kosmetyczne poprawki.
Adresowanie LM konkretnie pod pracodawcę, treść LM konkretnie pod ogłoszenie jest chyba oczywistą kwestią. Samo CV jest z reguły jedno. Wykazuje całe doświadczenie, edukację.

Ci innego ekonomia - księgowi - tego jest w brud. W zasadzie wystarczy niewielkie doświadczenie i jakaś znajomość języka obcego.

Osobiście gdybym była bez pracy, nie wahałabym się nawet pójść do MC (w którym de facto na studiach dorabiałam). Niestety faceci z wyższym wykształceniem, którzy i sporo czasu, energii i nierzadko pieniędzy włożyli w zdobycie wykształcenia w danym zawodzie nie chcą zejść poniżej pewnych ambicji. I ja to także rozumiem.

32

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Autora proszę o nie obrażanie osób, które poświęciły czas i postanowiły wypowiedzieć się w Twoim temacie. Pozostałym przypominam o zasadach kulturalnego wyrażania swoich poglądów

33

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
Pytajka napisał/a:

Gdy szukają prawnika, nie wezmą osoby z tytułem radcy, bo zakładają że będzie ich to więcej kosztowało.

Powodem jest raczej to, że taki radca w pewnym momencie ''podpieprzy'' kilku kluczowych klientów i otworzy własną kancelarię.
Nie znam prawnika, który zaczynałby inaczej:p  A znam wielu.

34

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
pitagoras napisał/a:

właśnie rozlałem colę na plik cefałek, więc bez czytania wywalę je do kosza.

I bardzo dobrze... Na co pechowcy w firmie wink

35

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
pitagoras napisał/a:
Pytajka napisał/a:

Gdy szukają prawnika, nie wezmą osoby z tytułem radcy, bo zakładają że będzie ich to więcej kosztowało.

Powodem jest raczej to, że taki radca w pewnym momencie ''podpieprzy'' kilku kluczowych klientów i otworzy własną kancelarię.
Nie znam prawnika, który zaczynałby inaczej:p  A znam wielu.

Być może, nie zmienia to jednak faktu, że o pracę w zawodzie łatwo nie jest. Potrafię go zrozumieć, że nie stara się o pracę w kasie na markecie - która absolutnie nie jest uwłaczająca. Wiem, że się on do tego nie nadaje, wiem że żyje prawem, wiem że to jego konik. Chociaż zaczyna szukać też już poza swoim zawodem. Sama nie wiem jak bym się odnalazła kończąc studia, robiąc egzamin państwowy, wykładając na to kilkanaście tysięcy i być bez pracy w zawodzie.
Chociaż z drugiej strony wśród znajomych często słyszałam że np do marketów ich nie chcieli własnie dlatego, że mieli wyższe wykształcenie, że im czmychną za chwilę.

36

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

mam min. socjologiczne wykształcenie może to tez ma znaczenie na brak pracy, ale tez w cv mam zaznaczone ze skonczylem handlowa szkole srednia i mam doswiadczenie handlowe 5 letnie. Pitagoras dzieki za ksiazke wypożyczę. nie boje sie pracy, nawet powiem ci że i zmarłych zakopywałem więc nie mam głowy wyżej niż nie wiem co, chodzi mi o godną prace i w miarę pieniądze żeby rodzine utrzymać i dom w przyszłości. wlasnie przed chwila miałem tel. wydaje mi sie ze ogłoszenie było ukryte to jedna a drugie to specjalista ds. sprzedazy jak to jest jakies medyczne rzeczy typu jakieś garnki czy pościel, i jeżdzisz po robisz prezentacje dla starszych ludzi i im wciskac makaron na uczy, i co tu za sens i logika, jaka to praca?jak tu nie urągać sam wiesz pewnie. takie tez min są prace w poznaniu, chyba szukają jeleni, którzy im się zgodzą na wpółpracę w takich warunkach i firmach. gdzie tu logika i normalna praca.pozdro pitagors

37

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
Pytajka napisał/a:

Być może, nie zmienia to jednak faktu, że o pracę w zawodzie łatwo nie jest.

A własna kancelaria..?Nie wiem jakie są koszty; może dałoby się to obejść i uruchomić ''biuro obsługi rozwodów''.W sytuacji gdy napisanie pozwu kosztuje 2500 (u nas, na prowincji) to trochę dziwne, by prawnik siedział na bezrobociu...

38

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

widzę, że mnie troszkę rozumiesz :)spoko pozdro, nie jestem takim złym człowiekiem jak wczesniej pisałeś w postach o mnie.

39 Ostatnio edytowany przez Pytajka (2014-03-06 12:05:05)

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
pitagoras napisał/a:
Pytajka napisał/a:

Być może, nie zmienia to jednak faktu, że o pracę w zawodzie łatwo nie jest.

A własna kancelaria..?Nie wiem jakie są koszty; może dałoby się to obejść i uruchomić ''biuro obsługi rozwodów''.W sytuacji gdy napisanie pozwu kosztuje 2500 (u nas, na prowincji) to trochę dziwne, by prawnik siedział na bezrobociu...

Owszem jest to możliwe ale ... Radca prawny nie może się reklamować, co z tym związane nie może wysyłać ofert współpracy, nie może jeździć do firm celem nawiązania osobistego kontaktu dla zareklamowania samego siebie. Więc jeśli się ma kilku klientów - jest sens, ale jeśli się nie ma stałych, którzy co miesiąc chociaz trochę zasilą przychody - dooopa blada.
Same ZUSy to ok. 1000 zł. ma własną działalność i obniżone stawki przez pierwsze dwa lata wykorzystał. Z resztą każdy prawnik - radca ma własną działalność zazwyczaj, bo w takiej formie najczęściej nawiązują współpracę. Ale kancelaria to już większe wydatki.

40

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

widzę, że mnie troszkę rozumiesz

Nie, ja Cię nie rozumiem ''troszkę''.Ja dokładnie wiem co się dzieje w Twojej głowie, bo to standard i miałem dokładnie to samo.
I nie jadę po Tobie dla fanu, tylko dlatego, że to konieczne.Ty jesteś na etapie ''ja jestem zajebisty, a rzeczywistość do dupy''.
3/4 ludzi tkwi w tym przekonaniu do śmierci. Tymczasem trzeba sobie uświadomić, że nie: skoro tylko w tym kraju 20 mln ludzi dało radę znaleźć pracę, a ja nie, to coś jest ZE MNĄ mocno nie tak.Coś robię źle.I to jest prawidłowy punkt wyjścia.
Wysyłanie cefałek nie daje rezultatów- trzeba robić coś innego.
To tak, jakbyś chciał odkręcić koło w samochodzie za pomocą klucza, który nie pasuje do rozmiaru śrub.Próbujesz- widzisz że nie pasuje.I teraz tak: możesz próbować po raz kolejny i za każdym razem się dziwić, że nie pasuje; możesz kurwować na fabrykę, że zrobili śrubę która nie pasuje do Twojego klucza.
Ale możesz też poszukać klucza w odpowiednim rozmiarze.
Albo zacząć od podstaw: kurs spawacza kosztuje 2500, zatrudnienie pewne- 3 koła na dzień dobry, albo wyjazd na zachód też od ręki i za inny pieniądz.
Opcji jest mnóstwo.

41

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

@Pytajka, a może własna kancelaria na spółkę? Od kilku lat otwierają się nowe kategorie klientów dla prawników, bo ludzie są co raz bardziej świadomi, więc jest rynek do zagospodarowania np.: niedługo to mogą być kredyty walutowe w bankach, wcześniej opłaty likwidacyjne, mobbing itp. Poza tym nie wiem jaka jest praktyka, ale mnie radca prawny dopadł na forum (nie szukałem go) i podpisał ze mną coś w rodzaju umowy o dzieło-zlecenie, a na końcu przekazał zaprzyjaźnionej kancelarii, bo poważnie zachorował...

42

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
Pytajka napisał/a:

ma własną działalność

Jakiś czas temu chodził mi po głowie właśnie pomysł ''biura rozwodowego'' - nie w formie kancelarii, tylko zwykłej działalności.Porady, pisanie pozwów itp. przez internet.Coś dla ludzi których nie stać na ''normalnego'' adwokata, ale nie chcących być całkiem bez wsparcia.Myślę, że to byłby hicior- zwłaszcza gdyby udało się skaptować kogoś od prawa kanonicznego do wstępnego oceniania szans na ''rozwód kościelny''.
Zasada działania prosta: ogólnie rządzi rasowy prawnik, murzyńską robotę powierza za bezcen studentom ostatnich lat prawa- z banałami w stylu napisanie pozwu poradzą sobie spokojnie.Lokal niepotrzebny, koszty żadne.

43

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
pitagoras napisał/a:
Pytajka napisał/a:

ma własną działalność

Jakiś czas temu chodził mi po głowie właśnie pomysł ''biura rozwodowego'' - nie w formie kancelarii, tylko zwykłej działalności.Porady, pisanie pozwów itp. przez internet.Coś dla ludzi których nie stać na ''normalnego'' adwokata, ale nie chcących być całkiem bez wsparcia.Myślę, że to byłby hicior- zwłaszcza gdyby udało się skaptować kogoś od prawa kanonicznego do wstępnego oceniania szans na ''rozwód kościelny''.
Zasada działania prosta: ogólnie rządzi rasowy prawnik, murzyńską robotę powierza za bezcen studentom ostatnich lat prawa- z banałami w stylu napisanie pozwu poradzą sobie spokojnie.Lokal niepotrzebny, koszty żadne.

Nie jestem w stanie się wypowiedzieć odnośnie powyższego, ale w ramach dyskusji poruszę temat z chłopakiem. Jakkolwiek wydaje mi się, że zakładając własna działalność wypadałoby mieć klientów, chociażby małych. Aczkolwiek pewnie kto nie ryzykuje i nie włoży $ ten nie osiągnie zamierzonego celu.

44

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

End_aluzja mogę cię prosić o zredagowanie mojego cv i listu mot.?

oczywiście, że nie

45

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
medison83 napisał/a:

sory człowieku, ale ja nie urągam pracy ludziom na kasie itp. chodzi mi o to, że gdzie jest ta praca ciut lepsza żeby rodziny utrzymać!!!!!!!!!!! a Państwo tylko takie nam poddaje prace, albo na jakieś umowy śmieciowe, albo jakieś zlecenia, czy może o dzieło... dostaniesz 5 tyś jak wykonasz dzieło a jak nie to figa z makiem. Tak może pracujesz?o to ci chodzi że urągam ludziom na kasie, lecz się na schizofrenie kim kol wiek jesteś.

państwo nie za bardzo daje prace medison
prace przede wszyskim daje prywatna przedsiębiorczość.
chyba, że chcesz pracowac w jakimś urzędzie - to wtedy - mozna teoretycznie powiedzieć, że państwo pracę daję. ale nie polecam. Nie wiem skąd stereotypy, że ludzie w urzędach mają jak pączki w maśle. kiepskie zarobki, słabe perpektywy awansu..

,a tekst o tym, że ryzykiem umowy o dzieło jest to, że jak wykonasz umowę dostaniesz 5000, a jak nie nie dostaniesz nic.. jest żałosny. rozumiem, że wolisz etat, bo czy się stoi, czy się leży.. to wypłąta na koniec miesiąca się należy?

pitagoras -szacun
ja nie wyobrażam sobie, żebym nie miała pracy. Praca, każda praca-to moja zaradność, samodzielnośc, poszukiwanie rozwiązania
brak pracy to wstyd, poruta, niezaradność i pierdzenie w stołek
zgadzam się z pitagorasem
bo do mnie przychodzi masa ludzi, często młodych jak ty madison, którzy mają dziwne wyobrazenia dotyczące wysokości ich wynagrodzeń. przecież to proste. można znaleźć dane statystyczne o przeciętnych zarobkach w każdej branży
to wytłumaczcie mi, czemu przychodza ludzie, którzy ządają na wejście 100 zł netto więcej, niż zwykle sie płąci??
żal mi takich, którzy przychodza zestresowani, zmotywowani, ale kompletnie nieprzygotowani, niedouczeni,m bez wiedzy o sobie, bez wiedzy o firmie - ale chca tej pracy.. za wszelką cenę

ale ja nie chcę takich ludzi - ja nie chcę człowieka- który chce etat\chce człowieka, który WIE, gdzie przychodzi, chce przyjśc włąsnie do mnie i jest gotów na Moją rzecz - realizowac siebie i swoje aspiracje
takich wybieram

46

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
Pytajka napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

j
w Poznaniu bezrobocia nie ma
aktualnie jest trzyprocentowe

mówię o poznaniu
nie mówię o mniejszych miejscowościach, o małych środowiskach
zdaję sobie sprawę, że w Poznaniu prace aktualnie znaleźc jest najłatwiej

Zgodzę się z tym po części. Są zawody, w których bez znajomości naprawdę trudno znaleźć pracę także w Poznaniu. Dla przykładu taki prawnik - radca prawny - owszem są ogłoszenia dla prawników ale najlepiej tylko prawnik bez aplikacji albo aplikant II lub III roku (chodzi oczywiście o zarobki). Oferta dla radcy prawnego pojawia się może raz na kilka tygodni. Gdy szukają prawnika, nie wezmą osoby z tytułem radcy, bo zakładają że będzie ich to więcej kosztowało.
Mam w domu ambitnego faceta, to fakt niezaprzeczalny i jest to sfera w której absolutnie nic nie mogę zarzucić. Myślałam, że własnie problem leżał w CV albo LM, więc ruszyłam z pomocą. Dokumenty aplikacyjne nie były złe, były dobre konkretne, rzeczowe. Coś zasugerowałam, ale tylko kosmetyczne poprawki.
Adresowanie LM konkretnie pod pracodawcę, treść LM konkretnie pod ogłoszenie jest chyba oczywistą kwestią. Samo CV jest z reguły jedno. Wykazuje całe doświadczenie, edukację.

Ci innego ekonomia - księgowi - tego jest w brud. W zasadzie wystarczy niewielkie doświadczenie i jakaś znajomość języka obcego.

Osobiście gdybym była bez pracy, nie wahałabym się nawet pójść do MC (w którym de facto na studiach dorabiałam). Niestety faceci z wyższym wykształceniem, którzy i sporo czasu, energii i nierzadko pieniędzy włożyli w zdobycie wykształcenia w danym zawodzie nie chcą zejść poniżej pewnych ambicji. I ja to także rozumiem.

jak tani z niego konikowy prawnik, to niech się zaangazuje w wspieranie organizacji pozarzadowych -niech zacznie wolontarystycznie, rozwinie swoje umiejętności.. polecam Centrum, Bukowska
przyjma na pewno radcę wolontariusza..
a dużo się może nauczyć

47

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
End_aluzja napisał/a:
Pytajka napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

j
w Poznaniu bezrobocia nie ma
aktualnie jest trzyprocentowe

mówię o poznaniu
nie mówię o mniejszych miejscowościach, o małych środowiskach
zdaję sobie sprawę, że w Poznaniu prace aktualnie znaleźc jest najłatwiej

Zgodzę się z tym po części. Są zawody, w których bez znajomości naprawdę trudno znaleźć pracę także w Poznaniu. Dla przykładu taki prawnik - radca prawny - owszem są ogłoszenia dla prawników ale najlepiej tylko prawnik bez aplikacji albo aplikant II lub III roku (chodzi oczywiście o zarobki). Oferta dla radcy prawnego pojawia się może raz na kilka tygodni. Gdy szukają prawnika, nie wezmą osoby z tytułem radcy, bo zakładają że będzie ich to więcej kosztowało.
Mam w domu ambitnego faceta, to fakt niezaprzeczalny i jest to sfera w której absolutnie nic nie mogę zarzucić. Myślałam, że własnie problem leżał w CV albo LM, więc ruszyłam z pomocą. Dokumenty aplikacyjne nie były złe, były dobre konkretne, rzeczowe. Coś zasugerowałam, ale tylko kosmetyczne poprawki.
Adresowanie LM konkretnie pod pracodawcę, treść LM konkretnie pod ogłoszenie jest chyba oczywistą kwestią. Samo CV jest z reguły jedno. Wykazuje całe doświadczenie, edukację.

Ci innego ekonomia - księgowi - tego jest w brud. W zasadzie wystarczy niewielkie doświadczenie i jakaś znajomość języka obcego.

Osobiście gdybym była bez pracy, nie wahałabym się nawet pójść do MC (w którym de facto na studiach dorabiałam). Niestety faceci z wyższym wykształceniem, którzy i sporo czasu, energii i nierzadko pieniędzy włożyli w zdobycie wykształcenia w danym zawodzie nie chcą zejść poniżej pewnych ambicji. I ja to także rozumiem.

jak tani z niego konikowy prawnik, to niech się zaangazuje w wspieranie organizacji pozarzadowych -niech zacznie wolontarystycznie, rozwinie swoje umiejętności.. polecam Centrum, Bukowska
przyjma na pewno radcę wolontariusza..
a dużo się może nauczyć

A z czego będzie żył? Jeżeli dobrze rozumiem ideę wolontariatu, jest ona bezpłatna. W związku z tym wolontariuszy coraz mniej.

48

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

A teraz z czego żyje? Bo jak rozumiem bezrobotny jest bo każda inna robota poniżej jego kwalifikacji? To niech pro Bono podziała. Chociaż doświadczenie zdobędzie.

49

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

A poza tym co ma wolontariat do
Pracy? A jakby był płatny to nie byłby wolontariatem,prawda?

50 Ostatnio edytowany przez JA_skółka (2014-03-06 19:08:38)

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Skąd moje uszczypliwości? Bo uważam, że człowiek zakładający ten temat nie ma szacunku do pracy i do innych ludzi, którzy pracują na "tak żałosnych stanowiskach". Poza tym robiąc tak rażące błędy, poważnej pracy nie znajdzie. Dysleksja, czy inne dysy to żadne wytłumaczenia. Złej baletnicy...
Ja zaczęłam szukać pracy w trakcie 2-go roku studiów. Chodziłam po firmach powiązanych z moim kierunkiem i prosiłam nawet o darmowe praktyki, o chociażby możliwość popatrzenia na to, co i jak się robi. Wcześniej natomiast łapałam się dodatkowych zajęć typu kelnerka, pomoc kuchenna, wyjeżdżałam za granicę zbierać owoce.
I wiesz co jest najciekawsze? Wpisałam to wszystko do CV, zaproszono mnie na rozmowę o pracę w firmie, w którą celowałam od początku i pytano o to. Dowiedziałam się, że cenią ludzi, którym nie straszna jest praca. A do rozmowy przygotowywałam się odkąd złożyłam CV w tej firmie. Czytałam o samej firmie, o podobnych firmach, o tym jak moje stanowisko ma wyglądać, czym mam się zajmować. Dostałam staż, ze względu na to, że nie miałam doświadczenia praktycznego, ale wykazałam się dużą wiedzą teoretyczną. Dostawałam na tym stażu 800zł. Nie są to kokosy, ale byłam dumna, że jestem w firmie i że cokolwiek robię. Dziś zarabiam kilka razy więcej, niż na początku, pomimo tego, że wciąż jeszcze nie ukończyłam studiów, bo jestem dopiero na czwartym roku, ale mogę się pochwalić w przyszłości doświadczeniem w zawodzie, który był moim celem i marzeniem. Myślisz, że mimo tego, że mam umowę o pracę na czas nieokreślony, to spoczęłam na laurach? W życiu! Wciąż się dokształcam, jeżdżę na szkolenia, nawet we własnym zakresie, cały czas interesuję się tematem. Chcę być atrakcyjna dla pracodawcy, chcę być najlepszą kandydatką dostępną na rynku pracy. Ale najpierw trzeba było na to poświęcić mnóstwo czasu, a nie marudzić i odrzucać każdą możliwość.
Wytrwałości więc i powodzenia w szukaniu siebie.

51

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Czytam twojego posta i tak sobie myślę - jak masz znaleźć pracę skoro ty buszujesz po internecie? Internet nie da Ci pracy.

52

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
JA_skółka napisał/a:

Skąd moje uszczypliwości? Bo uważam, że człowiek zakładający ten temat nie ma szacunku do pracy i do innych ludzi, którzy pracują na "tak żałosnych stanowiskach". Poza tym robiąc tak rażące błędy, poważnej pracy nie znajdzie. Dysleksja, czy inne dysy to żadne wytłumaczenia. Złej baletnicy...
Ja zaczęłam szukać pracy w trakcie 2-go roku studiów. Chodziłam po firmach powiązanych z moim kierunkiem i prosiłam nawet o darmowe praktyki, o chociażby możliwość popatrzenia na to, co i jak się robi. Wcześniej natomiast łapałam się dodatkowych zajęć typu kelnerka, pomoc kuchenna, wyjeżdżałam za granicę zbierać owoce.
I wiesz co jest najciekawsze? Wpisałam to wszystko do CV, zaproszono mnie na rozmowę o pracę w firmie, w którą celowałam od początku i pytano o to. Dowiedziałam się, że cenią ludzi, którym nie straszna jest praca. A do rozmowy przygotowywałam się odkąd złożyłam CV w tej firmie. Czytałam o samej firmie, o podobnych firmach, o tym jak moje stanowisko ma wyglądać, czym mam się zajmować. Dostałam staż, ze względu na to, że nie miałam doświadczenia praktycznego, ale wykazałam się dużą wiedzą teoretyczną. Dostawałam na tym stażu 800zł. Nie są to kokosy, ale byłam dumna, że jestem w firmie i że cokolwiek robię. Dziś zarabiam kilka razy więcej, niż na początku, pomimo tego, że wciąż jeszcze nie ukończyłam studiów, bo jestem dopiero na czwartym roku, ale mogę się pochwalić w przyszłości doświadczeniem w zawodzie, który był moim celem i marzeniem. Myślisz, że mimo tego, że mam umowę o pracę na czas nieokreślony, to spoczęłam na laurach? W życiu! Wciąż się dokształcam, jeżdżę na szkolenia, nawet we własnym zakresie, cały czas interesuję się tematem. Chcę być atrakcyjna dla pracodawcy, chcę być najlepszą kandydatką dostępną na rynku pracy. Ale najpierw trzeba było na to poświęcić mnóstwo czasu, a nie marudzić i odrzucać każdą możliwość.
Wytrwałości więc i powodzenia w szukaniu siebie.

właśnie Jaskóła\ka
takich ludzi szukam również ja, doceniam

ale naprawde znacznie więcej jest roszczeniowych stołkowych pierdzieli

53

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!
End_aluzja napisał/a:

A poza tym co ma wolontariat do
Pracy? A jakby był płatny to nie byłby wolontariatem,prawda?

Oczywiście, iż nie byłby. Jest jednak rodzajem pracy. Społecznej, nierzadko ciężkiej i niezwykle potrzebnej. Bezrobocie posiada różne swoje oblicza. Akurat w przypadku tego zjawiska, generalizowanie (mym prywatnym zdaniem) nie jest najlepszym pomysłem.

54

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

ej ludzie!!! wczoraj jeszcze tak róznie sobie pisaliśmy a dziś dostałem prace :) nie jest to szczyt marzeń ale jest to euro agd rtv moze byc spoko loko ;)

55

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Jeśli jeszcz szukacie to polecam sprawdzić oferty w Stefczyku. Dużo rekrutują i oferują godziwe warunki.

56

Odp: co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Ja to mam zmartiwenie dopiero
W końcu mam 35 lat niestety od kwietniaa 2016 bezrobotny pracowałem w administracji publicznej staż pózniej zostałem, wczesiej pracowałem na magazynie nie mam uprawnień ale jedzic wózkiem umiem no dobra mniejsza o to od kwietnia wysyłam kilkadziesiąt Cv listów lub czasem tylki  iwyłacznie Cv skonczyłem studia koncze prawo jazdy itp ..W sumie skończyłem jak technik mechanik obróbka skrawaniem ale po szkole średniej nikt nie chciał mnie atrudnić jako operator i programista maszyn CNC .... dzisiaj tych ofert jest dużo ...
Dzisiaj usłyszałem jedno i może się z tym zgodze jestem JUŻ STARY !! i nikt Ciebie nie zatrudnii..
Ale nie poddaje się ...zastanawiam się nad przeprowadzką do większego miasta Wrocław Poznań
Może coś poradzicie ?? Pomysł ...

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » co z tą pracą!!!!!!!!!!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026