Poznałam na imprezie faceta... Cały wieczór praktycznie spędziliśmy razem. Było przytulanie i całowanie. I wiadomo jak to na imprezie-alkohol... Przyznaję, że trochę z tym przesadziłam... I stało się. Przespałam się z nim. Nie powiem, żebym jakoś strasznie tego żałowała ale mimo wszystko trochę nieswojo się z tym czuję...
Podobne tematy
Nie ładnie obgadywać ale jak ciasteczko to przeczyta będzie mówił, że wszystkie kobiety są takie.
skoro nie żałujesz i jeśli nie masz faceta to co w tym złego? faceci są fajniiejsi im maja wiecej bab na koncie. tylko wiadomo, że co za dużo to nie zdrowo;p
Nie ładnie obgadywać ale jak ciasteczko to przeczyta będzie mówił, że wszystkie kobiety są takie.
Aż się uśmiechnęłam
heh
No a nie? Zróbmy tu cenzurę i najlepiej nie piszmy o takich rzeczach bo wpedzamy go w jeszcze gorsze bagno. żal mi go ale tak troche negatywnie. I w ogole wkurza mnie ten jego temat i jego posty dlatego tak pisze.
Co do wątku. Dlaczego jak oni maja potrzebę to ida na całość z jakąś i nikt im tego nie ma za złe a my od razu puszczalskie? Dyskryminacja.
6 2009-08-22 23:17:53 Ostatnio edytowany przez Dianaa (2009-08-22 23:19:21)
On ma jakieś dziwne problemy ze sobą, kłamie pisząc że szanuje kobiety, szuka ideału a sam co oferuje? Poniesiemy konsekwencje jak się dowie że piszemy tu na jego temat:P
Co do tematu też mnie to zawsze doprowadzało do gorączki, gdy facet prześpi się z tą, tamtą jest taki fajny i w ogóle ale gdy to samo tyczy się jakiejś dziewczyny sprawy przybierają dziwny obrót i okazuje się że jest ona nikim więcej jak tylko puszczalską d****.
A co do Cindy, no cóż stało się;) Sama piszesz że nie żałujesz:P Czasu i tak nie cofniesz a nawet gdybyś mogła to podejrzewam że i tak byś go nie cofnęła:P (bo jak sama piszesz nie żałujesz, czyli było miło)... Tylko na przyszłość może nie powtarzaj tego zbyt często:D I tak jak napisała Claudymek "tylko wiadomo, że co za dużo to nie zdrowo;p"
Co do wątku. Dlaczego jak oni maja potrzebę to ida na całość z jakąś i nikt im tego nie ma za złe a my od razu puszczalskie? Dyskryminacja.
zgadzam się
No a nie? Zróbmy tu cenzurę i najlepiej nie piszmy o takich rzeczach bo wpedzamy go w jeszcze gorsze bagno. żal mi go ale tak troche negatywnie. I w ogole wkurza mnie ten jego temat i jego posty dlatego tak pisze.
Co do wątku. Dlaczego jak oni maja potrzebę to ida na całość z jakąś i nikt im tego nie ma za złe a my od razu puszczalskie? Dyskryminacja.
nie uogulniaj.nie wszyscy faceci maja zdanie o kobietach takie jak ciasteczko.
gdzie uogólniłam?
gdzie uogólniłam?
w poscie #5.przynajmniej tak to odebrałem
ale to prawda, że znaczna większość naszego społeczeństwa rozwiązłość seksualną kobiet a mężczyzn traktuje inaczej. Mamy równo uprawnienie, więc skoro facet może zaliczyć x panienek to panienka niech będzie zaliczona przez x facetów i nic nikomu do tego. Albo wszyscy w takim przypadku się puszczamy albo po prostu zaspokajamy swoje potrzeby.
ale to prawda, że znaczna większość naszego społeczeństwa rozwiązłość seksualną kobiet a mężczyzn traktuje inaczej. Mamy równo uprawnienie, więc skoro facet może zaliczyć x panienek to panienka niech będzie zaliczona przez x facetów i nic nikomu do tego. Albo wszyscy w takim przypadku się puszczamy albo po prostu zaspokajamy swoje potrzeby.
no własnie,wiekszosc a nie wszyscy.a panuje taka niesprawiedliwosc bo polacy maja "chora " mentalnosc i nadodatek zyja stereotypami.
większość znaczy że ponad 99% ludzi.... dam sobie za to rękę uciąć.
Nie ładnie obgadywać ale jak ciasteczko to przeczyta będzie mówił, że wszystkie kobiety są takie.
Nie sądzę... On pewnie nie widzi żadnych wątków poza swoim.
cindy napisał/a:CookieBitch napisał/a:Nie ładnie obgadywać ale jak ciasteczko to przeczyta będzie mówił, że wszystkie kobiety są takie.
Nie sądzę... On pewnie nie widzi żadnych wątków poza swoim.
Twój post ktoś zacytował w jego poście, więc się dowie...
No trudno...
Dziękuję:)
Tylko że już wyszłam na puszczalską:/
Dziękuję:)
Tylko że już wyszłam na puszczalską:/
E tam się przejmujesz.
To tylko Zbysiu,chodzacy ideał który nie wiadomo z jakiego powodu grzebie w kobiecym forum i szuka okazji by się wy życ na płci pieknej. A o sobie ani słowa.
Miałaś ochotę to się przespałaś.To Twoje życie i nic nikomu do tego.
Cindy, nie przejmuj sie, jejku, zorbilas to, trudno
ja osobiscie bym tak nie zrobila, ale to Twoje zycie i Twoje wybory, jesli Ty sie z tym dobrze czujesz to ok
zreszta zgadzam sie z wypowiedziami powyzej, ze to niesprawiedliwosc, ze jak facet idzie do lzoka z nowo poznana dziewczyna to maczo, a jak dxiewczyna to puszczalska.
a wypowiedziami w watku ciasteczka sie nei przejmuj, ja jzu tam nie pisze zeby sie nei denerwowac, ale czytam co tam piszecie, gratuluje Wam wytrwalosci ![]()
Po prostu wkurzyło mnie to co na mnie napisał. Ale widzę że już nie ma tej jego wypowiedzi:) Dziękuję temu kto ją usunął:))
Napiszę Ci co powiedział mi przyjaciel:
"oj, to nie tak!
To przygoda, seksik itp. Dlaczego od razu żałować???
Głupota na pewno nie. Tylko nowe doświadczenie i na pewno wtedy miłe. To tylko seks i takie tam inne pierdoły.
A to, że w (...) to tylko pikanterii dodaje.
Nie żałuj nigdy tego co zrobiłaś a będzie dobrze. To co robimy to nasze! Byle rozsądnie.
A małe "bzykanko" (przepraszam) to przygoda, nasza przygoda. Co w tym złego?
Nigdy nie żałuj tego co zrobiłaś a będziesz zdrowa psychicznie."
Jak dla mnie, nic dodać nic ująć...:) Raz się żyje, prawda? Przywołam znowu 'nieszczęsne' ciasteczko. Lepiej czasem zaszaleć (i nawet żałować), niż potem chcieć się zabić bo się czegoś w życiu nie doświadczyło...
21 2009-08-23 12:36:49 Ostatnio edytowany przez aguska (2009-08-23 12:41:17)
Skoro nie zalujesz to czemu sie tak tym przejmujesz zycie jest pelne niespodzianek.! ![]()
Jak dla mnie, nic dodać nic ująć...:) Raz się żyje, prawda? Przywołam znowu 'nieszczęsne' ciasteczko. Lepiej czasem zaszaleć (i nawet żałować), niż potem chcieć się zabić bo się czegoś w życiu nie doświadczyło...
Co prawda to prawda:D
Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują w taki sposób Myślę , że mam do tego prawo.W dodatku jeszcze ta obłuda na wątku "ciasteczkowego samobójcy", gdzie wczoraj o 10 napisałaś , że świat nie kręci się wokół jednego ( chodziło ci o seks ) , po czym o 22 założyłaś obecny wątek, który jaki jest każdy widzi. Tracisz w ten sposób wiarygodność, ponadto dajesz mu do ręki argumenty którymi udowadniać może swoje tezy na temat obyczajności kobiet.
A Ty udowadniasz nam to, co zostało już powiedziane - kobieta, która uprawia seks dla seksu jest dziw**, mężczyzna uprawiający seks dla zabawy jest maczo, jest "kimś". Daj sobie spokój, to że napisała, że świat nie kręci się wokół seksu - owszem, może tak uważać, ale czy to znaczy, że już go nie może uprawiać?! Żenada.
25 2009-08-23 19:04:32 Ostatnio edytowany przez Kopniak-25 (2009-08-23 19:05:35)
Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują tak jak ty. Myślę , że mam do tego prawo.W dodatku jeszcze ta obłuda na wątku "ciasteczkowego samobójcy", gdzie wczoraj o 10 napisałaś , że świat nie kręci się wokół jednego ( chodziło ci o seks ) , po czym o 22 założyłaś obecny wątek, który jaki jest każdy widzi. Tracisz w ten sposób wiarygodność, ponadto dajesz mu do ręki argumenty którymi udowadniać może swoje tezy na temat obyczajności kobiet.
Obyczajowosci kobiet? Po Twoich postach widać jak niewiele o nich wiesz.Musisz być baaaaaaaaaaaardzo samotny. Nie wiem skad to wrażenie ale myslę,że masz wiele wspólnego z osobnikiem "ciasteczko".
słuchajcie, przede wszystkim proszę Was o Nie "obgadywanie" innych wątków forum-posty w konkretnych działach mają nieść konkretną treść, a do pogaduszek służą netkafejki
a poza tym to każdy ma prawo robić to co uważa za rozsądne, dla jednego seks to zabawa, dla innego coś wyjątkowego i intymnego.. nie wolno narzucać nikomu swojej opinii ani woli, i jednocześnie nawet jeśli zachowanie danej osoby odbiega od zgodnego z naszymi osobistymi normami należy je mimo wszystko akceptować i nikogo nie obrażać.
Cindy-skorzystałaś z chwili, czy żałujesz czy nie, to Twoja sprawa, takie "doświadczenie" może w jakiś sposób wpłynąć na Twoje przygody i postępowanie w przyszłości ![]()
jeśli nie żałujesz to podstawa. gdybyś się z tym źle czuła albo patrzyła po tym na swoje odbicie w lustrze z obrzydzeniem to mogło by być nie ciekawie. każde doświadczenie nas wzbogaca w mniejszym lub większym stopniu. co cie obchodzi co powiedzą inni, ważne że ty wiesz jaka jesteś i co sobą reprezentujesz
Wyrażacie akceptację dla takiego zachowania. To wygląda jak wybielanie sumienia. Dziewczyna sama ma problem bo do końca nie jest przekonana co do swojego zachowania, gdyby była nie założyłaby tego wątku.
29 2009-08-23 22:10:18 Ostatnio edytowany przez Zbysiu (2009-08-23 22:17:51)
Zbysiu napisał/a:Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują tak jak ty. Myślę , że mam do tego prawo.W dodatku jeszcze ta obłuda na wątku "ciasteczkowego samobójcy", gdzie wczoraj o 10 napisałaś , że świat nie kręci się wokół jednego ( chodziło ci o seks ) , po czym o 22 założyłaś obecny wątek, który jaki jest każdy widzi. Tracisz w ten sposób wiarygodność, ponadto dajesz mu do ręki argumenty którymi udowadniać może swoje tezy na temat obyczajności kobiet.
Obyczajowosci kobiet? Po Twoich postach widać jak niewiele o nich wiesz.Musisz być baaaaaaaaaaaardzo samotny. Nie wiem skad to wrażenie ale myslę,że masz wiele wspólnego z osobnikiem "ciasteczko".
Po twoim natomiast widać , że jesteś baaaaaaaaaaaardzo towarzyska. Nie wiem skąd wrażenie ale myślę , że masz wiele wspólnego z osobniczką Cindy i z zachowaniami jakie preferuje.
:-)
I wiesz co ? jeśli miałbym wybór, to wolałbym jako facet mieć więcej wspólnego z prawiczkiem niż gdybym jako kobieta miał zachowywać się jak twoja koleżanka Cindy. To chyba oczywiste
:-)
To, że tak bardzo jesteś obruszona tym co piszę w moich postach i jakich wartości bronię, jasno sugeruje, po której strony barykady stoisz i jakim wartością w życiu hołdujesz, Kopniaku....nomen omen. Pozwól takżę, że będę miał własne zdanie na temat o którym napisać raczyła Cindy, która zakładając go, na pewno nie liczyła tylko na oklaski.
Chyba wolno mi mieć własne zdanie i wygłosić je na forum ?
30 2009-08-23 22:43:24 Ostatnio edytowany przez ikaa (2009-08-23 22:46:50)
Zbysiu, ale nikt nie mowi Ci ze nie mozesz wyglaszac swojego zdania, tylko Ty zamiast wypowiedziec sie w tym temacie, skoro Twoj post dotyczyl tego tamatu, przytoczyles wypowiedz autorki watku w innym temacie, a sama Pani Moderator Noelle
wspomniala ze w danym watku ma sie pisac o tym watku, a nie o innych. do tego Twoja wypowiedz byla obrazliwa wiec nie dziw sie ze Twoj post zostal skasowany.
a co do Twojej wypowiedzi. ja jzu napisalam, ze nie popieram tego co zrobila autorka watku, i nigdy takiego czegos nei zrobilam, i niezbyt mi sie to podoba, jednak to jej zycie i jej wybor.
ale jesli jzu mailabym wybierac, to chyab wolalabym jzu zachowac sie raz tak jak Ona (czyli raz przespac sie z nowo poznanym facetem), niz przez cale zycie zyc w cnocie, a pozniej miec z tego powodu mysli samobojcze
31 2009-08-23 23:24:50 Ostatnio edytowany przez Zbysiu (2009-08-23 23:36:14)
A Ty udowadniasz nam to, co zostało już powiedziane - kobieta, która uprawia seks dla seksu jest dziw**, mężczyzna uprawiający seks dla zabawy jest maczo, jest "kimś". Daj sobie spokój, to że napisała, że świat nie kręci się wokół seksu - owszem, może tak uważać, ale czy to znaczy, że już go nie może uprawiać?! Żenada.
Poczytaj moje niektóre posty, zobaczysz jak oceniam facetów o jakich piszesz.
Ponadto niczego nie udowadniam. Wszystko już dawno zostało udowodnione i opisane przez biologów, psychologów,seksuologów i innej maści naukowców zajmujących się badaniem organizmów żywych i ich zachowań.
Przypomnę tylko, że facet to samiec, kobieta to samica. Możesz mieć co najwyżej pretensje do Boga
(w którego w Polsce przecież prawie wszyscy wierzą), iż wymyślił, że to samce chodzą za samicami w celach kopulacyjnych, a nie odwrotnie. Od tych ostatnich zależy czy samiec będzie dopuszczony , czy nie.To samice zachodzą w ciąże i rodzą dzieci. Facet który się łajdaczy (przepraszam za określenie) może "zajść", co najwyżej w jakąś chorobę, kobieta natomiast, w ciąże !! Różnica chyba zasadnicza. Sprawa orgazmów. Każdy facet zawsze dochodzi, choćby po 30 sekundach ale ma orgazm i staje sie zaspokojony,więc dla niego każdy ( powtarzam każdy) stosunek jest spełnieniem. Jak jest z kobietami? Przecież wy , orgazmu musicie się uczyć, olbrzymia większość z was,drogie panie, nie odczuwa go wcale, niektóre zaledwie kilka razy w życiu. Jaki jest więc sens takiej szybkiej, kiblowo-dyskotekowo-ławkowo-parkowej kopulacji? Skoro statystyki seksuologiczne mówią, że większość z was poza zapachem jego dezodorantu i tak nic nie poczuje ? Czy w takim wypadku można zgodzić się z tezą , że to kobiety zaliczają facetów ? Śmieszne. Niby co z tego mają ? Poza oczywiście ryzykiem zajścia w ciąże i zyskaniem łatki "łatwej" , w czym przypadkowy partner na pewno pomoże, przekazując informacje ze swej ostatniej seksualnej eskapady kolegom z którymi rozmawia "na papierosie" w pracy, albo przy piwku? I nie chciałybyście wiedzieć, co się wówczas o was mówi.A miesiączka ? Przecież już sama natura spowodowała , że nie możecie tego robić gdy tylko wam się zamarzy ( w przeciwieństwie do facetów), bo przecież krwawienia, pms-y, owulacje, częste infekcje narządów itp. Natury się nie oszuka. Czy gdy tego nie zrobicie 2-3 tygodnie, czy coś się wtedy stanie ? Nie, a faceci będą mieć "mokre sny" i samoistne nocne wytryski. Natura, drogie Panie, natura. Jej się nie oszuka. Żeński - estrogen, męski - testosteron, jest różnica. Pozostaje jeszcze cała ta otoczka emocjonalno-uczuciowa o której ciągle piszecie, a która różni was od większości mężczyzn. Przecież to fakty, a nie wymysły. Czy naprawdę nie dostrzegacie tych różnic, między wami, a nami ? Różnic które wcale nie są subtelne ale zasadnicze. To one determinują nasze instynktowne zachowania seksualne. Zachowania inne niż instynktowne, zależą od wychowania które otrzymujemy od naszych rodziców i które jako rodzice, przekażemy naszym dzieciom.
Róbcie co chcecie, ale pamiętajcie, że w przyrodzie nic nie ginie i ktoś kiedyś wasze zachowanie oceni.
Dziękuję za uwagę...
32 2009-08-24 00:08:52 Ostatnio edytowany przez Dianaa (2009-08-24 00:19:46)
Po przeczytaniu Twojego postu już sama nie wiem co mam o Tobie myśleć. Wynika z tego że twierdzisz że kobietom seks nie daje przyjemności, że jesteśmy ułomne co do orgazmów, że nie odczuwamy żadnej rozkoszy, żadnej chęci (?!!), jesteśmy stworzone tylko po to aby zaspakajać mężczyzn(!), zachodzić w ciąże i rodzić dzieci, tak?? Jesteś kobietą? Nie? Więc nawet nie próbuj jej zrozumieć...
"Skoro statystyki seksuologiczne mówią, że większość z was poza zapachem jego dezodorantu i tak nic nie poczuje ? Czy w takim wypadku można zgodzić się z tezą , że to kobiety zaliczają facetów ? Śmieszne. Niby co z tego mają ?" <- no sorry ale to zdanie ukazuje wszystko o Tobie. Twoja wiedza opiera się tylko i wyłącznie na książkach, statystykach i innych podobnych rzeczach, zero doświadczenia.
"A miesiączka ? Przecież już sama natura spowodowała , że nie możecie tego robić gdy tylko wam się zamarzy ( w przeciwieństwie do facetów), bo przecież krwawienia, pms-y, owulacje, częste infekcje narządów itp." <- to jest najbardziej żałosna część Twojej wypowiedzi.
I jeszcze jedno nie chcę bronić autorki wątku, bo nie popieram tego co się stało, ale z drugiej strony to była chwila, nastrój, otoczenie, humor to wszystko mogło wpłynąć na decyzję jaką podjęła... ale zastanów się zdecydowała się na seks z nim tylko dlatego aby zaspokoić tego chłopaka?? Masz ją aż za taką Samarytankę? Nie rozumiem tego w jaki sposób Ty to wszystko postrzegasz. Zrozum nie wszystko w życiu jest czarne i białe, są też inne kolory.
33 2009-08-24 00:52:29 Ostatnio edytowany przez Zbysiu (2009-08-24 01:15:03)
Po przeczytaniu Twojego postu już sama nie wiem co mam o Tobie myśleć. Wynika z tego że twierdzisz że kobietom seks nie daje przyjemności, że jesteśmy ułomne co do orgazmów, że nie odczuwamy żadnej rozkoszy, żadnej chęci (?!!), jesteśmy stworzone tylko po to aby zaspakajać mężczyzn(!), zachodzić w ciąże i rodzić dzieci, tak?? Jesteś kobietą? Nie? Więc nawet nie próbuj jej zrozumieć...
"Skoro statystyki seksuologiczne mówią, że większość z was poza zapachem jego dezodorantu i tak nic nie poczuje ? Czy w takim wypadku można zgodzić się z tezą , że to kobiety zaliczają facetów ? Śmieszne. Niby co z tego mają ?" <- no sorry ale to zdanie ukazuje wszystko o Tobie. Twoja wiedza opiera się tylko i wyłącznie na książkach, statystykach i innych podobnych rzeczach, zero doświadczenia.
"A miesiączka ? Przecież już sama natura spowodowała , że nie możecie tego robić gdy tylko wam się zamarzy ( w przeciwieństwie do facetów), bo przecież krwawienia, pms-y, owulacje, częste infekcje narządów itp." <- to jest najbardziej żałosna część Twojej wypowiedzi.
I jeszcze jedno nie chcę bronić autorki wątku, bo nie popieram tego co się stało, ale z drugiej strony to była chwila, nastrój, otoczenie, humor to wszystko mogło wpłynąć na decyzję jaką podjęła... ale zastanów się zdecydowała się na seks z nim tylko dlatego aby zaspokoić tego chłopaka?? Masz ją aż za taką Samarytankę? Nie rozumiem tego w jaki sposób Ty to wszystko postrzegasz. Zrozum nie wszystko w życiu jest czarne i białe, są też inne kolory.
Nie wiem dlaczego zdecydowała się na seks z tym chłopakiem. To, że nie miała wtedy orgazmu jest w zasadzie pewne, chociaż ona oczywiście tego nie przyzna. :-)
Skoro mówisz o kolorach, to mój kolor postrzegania jej zachowania, nie zgadza się z twoim i twoich koleżanek, ale nie musi.Mam prawo do swojego zdania. Poczytaj jej posty , a dojdziesz do wniosku, że nie miała zbyt szczęśliwych związków i jak sama napisała trafia tylko na idiotów. Sądzę , iż będzie tak dalej jeśli będzie powielać takie zachowanie. W dodatku, kiedyś zdarzyć się może niechciana ciąża. Głupio tak zajść w ciąże po pijaku.
A mój tekst czytaj tyle razy, aż go zrozumiesz, bo widzę , że masz wielki problem z rozumieniem tego co czytasz. Postaraj się zrozumieć kontekst.
34 2009-08-24 01:24:37 Ostatnio edytowany przez thomas86 (2009-08-24 01:35:16)
Co do wątku. Dlaczego jak oni maja potrzebę to ida na całość z jakąś i nikt im tego nie ma za złe a my od razu puszczalskie? Dyskryminacja.
nie powiem nic... ![]()
BTW ja mam ...
Pozdrawiam.
35 2009-08-24 09:17:18 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2009-08-24 09:31:55)
Zbysiu chyba Ci jeszcze poleję
Podoba mi się Twój tok myślenia ![]()
Poznałam na imprezie faceta... Cały wieczór praktycznie spędziliśmy razem. Było przytulanie i całowanie. I wiadomo jak to na imprezie-alkohol... Przyznaję, że trochę z tym przesadziłam... I stało się. Przespałam się z nim. Nie powiem, żebym jakoś strasznie tego żałowała ale mimo wszystko trochę nieswojo się z tym czuję...
Ja na Twoim miałabym niesamowitego kaca moralnego.I żałowałabym tego , co się wydarzyło.Co to za seks po alkoholu ? Na dodatek z dopiero co poznanym facetem ? Żadnego głębszego uczucia ...Po alkoholu człowiek nie jest sobą...Jego myśli nie są " realne"- prawdziwe.Uczucia też.Przeczytaj uważnie posty Zbysia- to wszystko prawda ![]()
Po prostu wkurzyło mnie to co na mnie napisał. Ale widzę że już nie ma tej jego wypowiedzi:) Dziękuję temu kto ją usunął:))
Nie rozumiem...Wkurzyła Cie prawda ? Jesteś kolejna osoba na forum , która szuka na forum rozgrzeszenia z własnego zachowania.Idź na imprezę , poobserwuj inne dziewczyny , które po alkoholu idą do łóżka z nowo poznanym facetem.Co o nich myślisz ? Że są super , czy ze są puszczalskie ? Ze zazdrościsz im powodzenia , czy współczujesz naiwności i braku szacunku do samych siebie? A czy Ty myślisz , że ten facet , który ją przeleciał będzie miał do takiej jakikolwiek szacunek ? Będzie o niej myślał , wspominał z rozrzewnieniem ten seks po pijaku ? ( z którego pewnie nic już nie pamięta , bo był tylko incydentem , chęcią zaspokojenia własnych potrzeb).
"oj, to nie tak!
To przygoda, seksik itp. Dlaczego od razu żałować??? Głupota na pewno nie. Tylko nowe doświadczenie i na pewno wtedy miłe. To tylko seks i takie tam inne pierdoły.
A to, że w (...) to tylko pikanterii dodaje.
Nie żałuj nigdy tego co zrobiłaś a będzie dobrze. To co robimy to nasze! Byle rozsądnie.
A małe "bzykanko" (przepraszam) to przygoda, nasza przygoda. Co w tym złego?
Nigdy nie żałuj tego co zrobiłaś a będziesz zdrowa psychicznie."
Skoro przygodny seksik dodaje pikanterii , to nic złego i nie należy żałować tego , co się robi , to dlaczego na tym forum prawie połowa wątków dotyczy zdradzonych ? Cytat Twojego znajomego , który wstawiłaś , to motto , dla tych , dla których brak odpowiedzialności za swoje życie , brak wyobraźni , szacunku do siebie i innych , wygodnictwo w swoim myśleniu i postrzeganiu świata jest priorytetem.Robię tak , bo jest mi wygodnie.Po co się zastanawiać nad konsekwencjami ? Żyje się raz !Myślenie to strata czasu.To samo się dotyczy poznawania drugiego człowieka.Najlepiej przelecieć kogoś tu i teraz , albo dać się przelecieć.Życie jest zbyt krótkie ...Niech żyje rozwiązłość ! Choroby weneryczne ! I tak na coś przecież trzeba umrzeć , nie ? ![]()
Zbysiu, ale nikt nie mowi Ci ze nie mozesz wyglaszac swojego zdania, tylko Ty zamiast wypowiedziec sie w tym temacie, skoro Twoj post dotyczyl tego tamatu, przytoczyles wypowiedz autorki watku w innym temacie, a sama Pani Moderator Noelle wspomniala ze w danym watku ma sie pisac o tym watku, a nie o innych. do tego Twoja wypowiedz byla obrazliwa wiec nie dziw sie ze Twoj post zostal skasowany.
A dlaczego nie można cytować postów z innych wątków? Skoro są na temat i mogą pomóc w zobrazowaniu problemu ?...
CookieBitch napisał:
Co do wątku. Dlaczego jak oni maja potrzebę to ida na całość z jakąś i nikt im tego nie ma za złe a my od razu puszczalskie? Dyskryminacja.
Myślę , że to wygląda zupełnie inaczej
Normalny facet nie idzie na całość tylko wtedy jak ma taka potrzebę.Musi mieć też pełną akceptacje dla tego , co chce zrobić ze strony partnerki.Wg.zasady : jak suka nie da ,pies nie weźmie.A kobieta wychodzi na puszczalską....bo pozwala sobie z kim popadnie ![]()
Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują w taki sposób Myślę , że mam do tego prawo..
a co z facetami którzy zaliczają tak babki? ich szanujesz? napewno masz takich kolegów i im też mówisz , że ich nie szanujesz?
Zbysiu napisał/a:Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują w taki sposób Myślę , że mam do tego prawo..
a co z facetami którzy zaliczają tak babki? ich szanujesz? napewno masz takich kolegów i im też mówisz , że ich nie szanujesz?
Mam nadzieję , że Zbysiu odpowie na Twojego posta.Jednak ja również chciałabym na nie odpowiedzieć.Obserwując takie zachowania można wyciągnąć odpowiednie wnioski.Warto zauważyć ,że facet nigdy nie zwiąże się na dłużej z kobietą , która zaraz po poznaniu poszła z nim do łóżka .
To taki jakby rodzaj testu.Taka kobieta nie jest dla niego warta zachodu.Czasami po takim "seksiku" na rauszu lub nie , następuje powtórka z rozrywki , ale to tylko dlatego , że jest okazja , a ONA nie ma sprzeciwów.Taka kobieta nie jest dla mężczyzny odpowiednim "materiałem" na żonę , czy towarzyszkę życia.Jest CZYMŚ , co służy tylko i wyłącznie do rozładowania napięcia seksualnego.Reasumując : to kobieta robi z siebie puszczalską , nie facet
Powiedzcie : dlaczego mężczyzna nie traci głowy dla kobiety , która jest dla niego otwartą kartą? Tylko totalnie głupieje z powodu takiej , która
zna swoją wartość ?
Po twoim natomiast widać , że jesteś baaaaaaaaaaaardzo towarzyska. Nie wiem skąd wrażenie ale myślę , że masz wiele wspólnego z osobniczką Cindy i z zachowaniami jakie preferuje.
:-)I wiesz co ? jeśli miałbym wybór, to wolałbym jako facet mieć więcej wspólnego z prawiczkiem niż gdybym jako kobieta miał zachowywać się jak twoja koleżanka Cindy. To chyba oczywiste
:-)
Nie przesadzaj ok? Niby jakie ja zachowania preferuje? Raz mi się zdarzyło i nie mam w planach tego powtarzać a Ty już zrobiłeś ze mnie ostatnią dziw**.
Zrobiłaś to jeden jedyny raz, więc to nie jest nic złego,zdarza się. Gorzej gdybyś robiła to czesto i regularnie ( czyt. sypiała z nowo poznanymi chłopakami na imprezach). Wtedy każdy by Cię uznał za puszczalską
Kopniak-25 napisał/a:Zbysiu napisał/a:Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują tak jak ty. Myślę , że mam do tego prawo.W dodatku jeszcze ta obłuda na wątku "ciasteczkowego samobójcy", gdzie wczoraj o 10 napisałaś , że świat nie kręci się wokół jednego ( chodziło ci o seks ) , po czym o 22 założyłaś obecny wątek, który jaki jest każdy widzi. Tracisz w ten sposób wiarygodność, ponadto dajesz mu do ręki argumenty którymi udowadniać może swoje tezy na temat obyczajności kobiet.
Obyczajowosci kobiet? Po Twoich postach widać jak niewiele o nich wiesz.Musisz być baaaaaaaaaaaardzo samotny. Nie wiem skad to wrażenie ale myslę,że masz wiele wspólnego z osobnikiem "ciasteczko".
Po twoim natomiast widać , że jesteś baaaaaaaaaaaardzo towarzyska. Nie wiem skąd wrażenie ale myślę , że masz wiele wspólnego z osobniczką Cindy i z zachowaniami jakie preferuje.
:-)I wiesz co ? jeśli miałbym wybór, to wolałbym jako facet mieć więcej wspólnego z prawiczkiem niż gdybym jako kobieta miał zachowywać się jak twoja koleżanka Cindy. To chyba oczywiste
:-)To, że tak bardzo jesteś obruszona tym co piszę w moich postach i jakich wartości bronię, jasno sugeruje, po której strony barykady stoisz i jakim wartością w życiu hołdujesz, Kopniaku....nomen omen. Pozwól takżę, że będę miał własne zdanie na temat o którym napisać raczyła Cindy, która zakładając go, na pewno nie liczyła tylko na oklaski.
Chyba wolno mi mieć własne zdanie i wygłosić je na forum ?
Tak jesytem towarzyska jak widać w przeciwieństwie do ciebie.I wiesz co? Dobrze mi z tym.Tobie jak widać towarzystwa brakuje, bo bytujesz na kobiecym forum, szperasz,analizujesz wszystkie posty jak detektyw.
Założe się ,że nie masz i nigdy nie miałeś kobiety bo wiesz o nas tylko tyle co wyczytałeś z książek i statysty jak ktos napisał w tym wątku.
Wolałbyś mieć więcej wspólnego z prawiczkiem? Założę się że nim jesteś dlatego się tak "udzielasz" w tym temacie.
A co do Cindy to możesz miec własne zdanie , owszem,ale nikt nie dał ci prawa do moralnego oceniania .
jestem obruszona tym co piszesz? tak jestem.Bo nie znoszę ludzi którzy zachowują sie jak wyrocznia.
nie masz poczucia winy i slusznie,nic zlego nie zrobilas,nie zdradzilas swojego mezczyzny,bo go nie masz,nikogo nie skrzywdzilas.Wedlug mnie wszystko ok.
Claudymek napisał/a:Zbysiu napisał/a:Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują w taki sposób Myślę , że mam do tego prawo..
a co z facetami którzy zaliczają tak babki? ich szanujesz? napewno masz takich kolegów i im też mówisz , że ich nie szanujesz?
Mam nadzieję , że Zbysiu odpowie na Twojego posta.Jednak ja również chciałabym na nie odpowiedzieć.Obserwując takie zachowania można wyciągnąć odpowiednie wnioski.Warto zauważyć ,że facet nigdy nie zwiąże się na dłużej z kobietą , która zaraz po poznaniu poszła z nim do łóżka .
To taki jakby rodzaj testu.Taka kobieta nie jest dla niego warta zachodu.Czasami po takim "seksiku" na rauszu lub nie , następuje powtórka z rozrywki , ale to tylko dlatego , że jest okazja , a ONA nie ma sprzeciwów.Taka kobieta nie jest dla mężczyzny odpowiednim "materiałem" na żonę , czy towarzyszkę życia.Jest CZYMŚ , co służy tylko i wyłącznie do rozładowania napięcia seksualnego.Reasumując : to kobieta robi z siebie puszczalską , nie facetPowiedzcie : dlaczego mężczyzna nie traci głowy dla kobiety , która jest dla niego otwartą kartą? Tylko totalnie głupieje z powodu takiej , która
zna swoją wartość ?
Dokładnie trzy lata temu (jutro) poznałam M.Była impreza, alkohol i tzw. nastrój. Tego samego wieczoru wyladowalismy w łóżku. Nasteonego dnia miałam kaca moralnego. M zadzwonił do mnie i poprosil o spotkanie (nawet nie pamietałam że dałam mu nr. tel.).Spotkalismy się i spotykamy do dziś.W Boże Narodzenie bierzemy ślub. Nigdy nie okazał mi tego że jestem mniej warta od innych.Szanuje mnie i doslownie nosi na rekachNie traktuje mnie jak "coś co służy do rozładowania napięcia seksualnego" Mieszkamy razem od roku.Rozmawiamy normalnie o tym jak zaczęła sie nasz znajomość i nikt nie robi z tego afery. Ludzie....TO SIĘ ZDARZA!Bo nie każdy jest święty . I można po tym normalnie żyć.
Claudymek napisał/a:Zbysiu napisał/a:Nie wiem czy wolno mi to napisać, czy znowu mój post zostanie skasowany , ale ja osobiście nie szanuję kobiet które postępują w taki sposób Myślę , że mam do tego prawo..
a co z facetami którzy zaliczają tak babki? ich szanujesz? napewno masz takich kolegów i im też mówisz , że ich nie szanujesz?
Mam nadzieję , że Zbysiu odpowie na Twojego posta.Jednak ja również chciałabym na nie odpowiedzieć.Obserwując takie zachowania można wyciągnąć odpowiednie wnioski.Warto zauważyć ,że facet nigdy nie zwiąże się na dłużej z kobietą , która zaraz po poznaniu poszła z nim do łóżka .
To taki jakby rodzaj testu.Taka kobieta nie jest dla niego warta zachodu.Czasami po takim "seksiku" na rauszu lub nie , następuje powtórka z rozrywki , ale to tylko dlatego , że jest okazja , a ONA nie ma sprzeciwów.Taka kobieta nie jest dla mężczyzny odpowiednim "materiałem" na żonę , czy towarzyszkę życia.Jest CZYMŚ , co służy tylko i wyłącznie do rozładowania napięcia seksualnego.Reasumując : to kobieta robi z siebie puszczalską , nie facetPowiedzcie : dlaczego mężczyzna nie traci głowy dla kobiety , która jest dla niego otwartą kartą? Tylko totalnie głupieje z powodu takiej , która
zna swoją wartość ?
ja osobiscie znam 2 pary z dlugim juz dosc stazem (jedna ponad rok, druga para 3 lata ) ktore wlasnie w ten sposob sie poznaly, i jedno malzenstwo z dwu letnim stazem. No wiec nei jest do konca tak jak mowisz Jeanne. I wcale nie sa to osoby rozwiazle seksualnie, sa to normalni ludzie, ktorzy z roznych powodow poszli do lozka z nowa poznana osoba. No i mimo tego jak sie to zaczelo, to jednak sa ze soba. I nawet dodam, ze jeden z moich znajomych co jest w takim zwiazku tez byl przeciwny takiemu czemus i uwazal, ze nigdy nei bylby z dzewczyna ktora idzie do lozka z nowo poznanym facetem, ale jednak cos zaiskrzylo, i mimo tego ze ich znajomosc zaczela sie w lozku praktycznie, to sa ze soba.
Uważam, że jeżeli dwoje dorosłych ludzi decyduje się na seks bez zobowiązań to jest to ich prywatna decyzja. O tym, czy była dobra, czy zła decydują oni sami. Jeśli są wolnymi ludźmi, a na ich przelotnym romansie nie ucierpi nikt trzeci, jeżeli się zabezpieczyli - nie widzę w tym grzechu głównego.
Jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo się mylić. Nie uważam, żeby jednorazowy seks przekreślał wartości moralne kobiety/mężczyzny na całe ich późniejsze życie i świadczył nieomylnie o tym, że są nic nie warci. Co innego, jeśli ktoś robi sobie/innym krzywdę notorycznie przygodnym seksem.
Cindy, ryzykując potępienie, obrzucenie kamieniami, spalenie na stosie i wmawianie mi rozwiązłej natury - w moich oczach jesteś rozgrzeszona ![]()
Uważam, że jeżeli dwoje dorosłych ludzi decyduje się na seks bez zobowiązań to jest to ich prywatna decyzja. O tym, czy była dobra, czy zła decydują oni sami. Jeśli są wolnymi ludźmi, a na ich przelotnym romansie nie ucierpi nikt trzeci, jeżeli się zabezpieczyli - nie widzę w tym grzechu głównego.
Jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo się mylić. Nie uważam, żeby jednorazowy seks przekreślał wartości moralne kobiety/mężczyzny na całe ich późniejsze życie i świadczył nieomylnie o tym, że są nic nie warci. Co innego, jeśli ktoś robi sobie/innym krzywdę notorycznie przygodnym seksem.
Cindy, ryzykując potępienie, obrzucenie kamieniami, spalenie na stosie i wmawianie mi rozwiązłej natury - w moich oczach jesteś rozgrzeszona
Bardzo mądre słowa. Nie można było tego lepiej ująć.
46 2009-08-24 16:32:47 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-24 18:00:35)
'Nie wiem dlaczego zdecydowała się na seks z tym chłopakiem. To, że nie miała wtedy orgazmu jest w zasadzie pewne, chociaż ona oczywiście tego nie przyzna. :-)"
Widzę że Ty się lepiej od niej samej się orientujesz, czy miała orgazm, czy się jej podobało , czy pamięta coś... Zmień te statystyki które przeglądasz, książki i poradniki kup sobie nowe. Odśwież swoją biblioteczkę.
"Poczytaj jej posty , a dojdziesz do wniosku, że nie miała zbyt szczęśliwych związków . Sądzę , iż będzie tak dalej jeśli będzie powielać takie zachowanie. W dodatku, kiedyś zdarzyć się może niechciana ciąża. Głupio tak zajść w ciąże po pijaku" - To że trafia na drani to jej wina? Tak sądzisz? A może dziewczyna po prostu nie ma szczęścia w miłości? Poza tym, to że raz przespała się z kimś nowo poznanym nie czyni z niej ostatniej (chociaż Ty usilnie próbujesz przyszyć jej tą łatkę). Mogę wiedzieć czemu tak bardzo interesuje Cię temat ciąż? Jeśli tak kochasz ten temat wybierz się na studia medyczne, zostań położnikiem, ginekologiem... i może nareszcie będziesz spełniony w tym temacie.
"Głupio tak zajść w ciąże po pijaku." - Nigdy się o tym nie dowiedz więc nie filozofuj tyle.
"A mój tekst czytaj tyle razy, aż go zrozumiesz, bo widzę , że masz wielki problem z rozumieniem tego co czytasz. Postaraj się zrozumieć kontekst." - Nie ma to jak próba dowartościowania siebie na internetowym forum... ręce opadają. Nie muszę tych wypocin czytać po kilka razy, wystarczy mi raz.
Ja mam taką radę dla Ciebie, nie baw się w Boga, nie oceniaj, nie rozumiesz sytuacji, nie próbujesz jej nawet zrozumieć...
yvette napisał/a:Uważam, że jeżeli dwoje dorosłych ludzi decyduje się na seks bez zobowiązań to jest to ich prywatna decyzja. O tym, czy była dobra, czy zła decydują oni sami. Jeśli są wolnymi ludźmi, a na ich przelotnym romansie nie ucierpi nikt trzeci, jeżeli się zabezpieczyli - nie widzę w tym grzechu głównego.
Jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo się mylić. Nie uważam, żeby jednorazowy seks przekreślał wartości moralne kobiety/mężczyzny na całe ich późniejsze życie i świadczył nieomylnie o tym, że są nic nie warci. Co innego, jeśli ktoś robi sobie/innym krzywdę notorycznie przygodnym seksem.
Cindy, ryzykując potępienie, obrzucenie kamieniami, spalenie na stosie i wmawianie mi rozwiązłej natury - w moich oczach jesteś rozgrzeszonaBardzo mądre słowa. Nie można było tego lepiej ująć.
Świetnie napisane. Zbysiu, czytaj ten tekst tyle razy aż w końcu zrozumiesz.
Edytuj posty. Na forum NIE PISZEMY POSTA POD POSTEM! Noelle87
[
Nie przesadzaj ok? Niby jakie ja zachowania preferuje? Raz mi się zdarzyło i nie mam w planach tego powtarzać a Ty już zrobiłeś ze mnie ostatnią dziw**.
Skoro prawdą jest to , co teraz tutaj napisałaś , to po co w takim razie chwalisz się tym incydentem na forum ? Ja bym się spaliła ze wstydu .
Stało się , nie masz zamiaru tego powtarzać - OK.Zachowuję to dla siebie + wyciągam wnioski na przyszłość.A Ty zamiast tego zakładasz wątek - po co ? I jeszcze się oburzasz , że ktoś Ci insynuuje puszczalstwo.
Dokładnie trzy lata temu (jutro) poznałam M.Była impreza, alkohol i tzw. nastrój. Tego samego wieczoru wyladowalismy w łóżku. Nasteonego dnia miałam kaca moralnego. M zadzwonił do mnie i poprosil o spotkanie (nawet nie pamietałam że dałam mu nr. tel.).Spotkalismy się i spotykamy do dziś.W Boże Narodzenie bierzemy ślub. Nigdy nie okazał mi tego że jestem mniej warta od innych.Szanuje mnie i doslownie nosi na rekachNie traktuje mnie jak "coś co służy do rozładowania napięcia seksualnego" Mieszkamy razem od roku.Rozmawiamy normalnie o tym jak zaczęła sie nasz znajomość i nikt nie robi z tego afery. Ludzie....TO SIĘ ZDARZA!Bo nie każdy jest święty . I można po tym normalnie żyć.
Chętnie odniosłabym się jakoś do Twojego posta , tylko dziwnie zniechęca mnie to , że masz tylko jednego posta i to właśnie w tym temacie ![]()
ja osobiscie znam 2 pary z dlugim juz dosc stazem (jedna ponad rok, druga para 3 lata ) ktore wlasnie w ten sposob sie poznaly, i jedno malzenstwo z dwu letnim stazem. No wiec nei jest do konca tak jak mowisz Jeanne. I wcale nie sa to osoby rozwiazle seksualnie, sa to normalni ludzie, ktorzy z roznych powodow poszli do lozka z nowa poznana osoba. No i mimo tego jak sie to zaczelo, to jednak sa ze soba. I nawet dodam, ze jeden z moich znajomych co jest w takim zwiazku tez byl przeciwny takiemu czemus i uwazal, ze nigdy nei bylby z dzewczyna ktora idzie do lozka z nowo poznanym facetem, ale jednak cos zaiskrzylo, i mimo tego ze ich znajomosc zaczela sie w lozku praktycznie, to sa ze soba.
Ikaa , być może są takie pary- nie neguję.Ale cóż to za staż : rok czy trzy lata ? Być może te osoby , to byli ludzie , którzy posiadali jeszcze jakieś wartości w sobie , niż tylko rozdmuchiwanie wszystkim dookoła o swoich cielesnych podbojach.Ja rozumiem , że można ulec chwili słabości , później tego żałować ( lub nie), ale moim zdaniem takie rzeczy powinno się zachować dla siebie ![]()
Warto zauważyć ,że facet nigdy nie zwiąże się na dłużej z kobietą , która zaraz po poznaniu poszła z nim do łóżka .
To taki jakby rodzaj testu.Taka kobieta nie jest dla niego warta zachodu
Jeanne, napisalas tak, wiec dalam Ci prosty przyklad ze jednak tak nie jest
i jak dla mnie rok czy trzy lata bycia razem to jest duzo i to jzu napewno jest wspomniane przez Ciebie "na dluzej", a jak jzu wzieli slub, no to jzu napewno jets na dluzej, i jets dowodem na to, ze Twoja teoria nie jest sluszna
i ja mysle ze autorka watku nei napisala go zeby sie chwilic, tylko tak jak napisala czuje sie z tym nieswojo, i chciala sie dowiedziec co inni o tym mysla, albo czy sa kobiety ktore tez to zrobily, jakby sie miala chwalic to nei pisalaby ze czuje sie z tym nieswojo. nie napisala tez- bylo super, musze to powtorzyc ani nic w tym stylu
Ja rozumiem , że można ulec chwili słabości , później tego żałować ( lub nie), ale moim zdaniem takie rzeczy powinno się zachować dla siebie
I tu znów wkraczamy na bardzo delikatne pole: kto co zachowuje dla siebie - to jego wybór, jego decyzja. Niektóre z nas na forum dzielą się swoimi błędami, historiami, żeby przestrzec, poradzić się, etc.
Nie ma katalogu tego, co człowiek "powinien zachować dla siebie" w kontekście tego forum, bo nie mam zielonego pojęcia, kto mógłby taki katalog stworzyć - dla Ciebie opis przygodnego seksu trzeba było przemilczeć, dla mnie to żaden powód do linczu i nie widzę powodu, dla którego miałby się w owym katalogu znaleźć. Długo by dywagować, która z nas ma rację, pewnie w tym temacie żadna, bo "o poglądach się nie dyskutuje"?
Jeśli któraś z nas pisze, że zrobiła coś źle (umawiała się z nie takim facetem, w złości kogoś uderzyła, odwróciła się od ważnego dla siebie człowieka) to dla mnie wcale nie oznacza, że się chwali. A nie umiem wyobrazić sobie, żebyśmy na forum zamieniły się w kółko adoracji, które chwali się jedynie swoimi szlachetnymi i cudownymi postępkami, bo przecież żadna z nas nie jest równie nieomylna w życiu. I nie dziwię się Cindy, że poszła prostym tokiem myślenia - skoro piszemy tu o dobrych rzeczach, możemy też o tych bardziej kontrowersyjnych. I nie jestem taka przekonana, kto popełnia teraz kolejną pomyłkę - ona zamieszczając tutaj swoją historię czy my linczując ją za to ![]()
Jeanne napisał/a:Warto zauważyć ,że facet nigdy nie zwiąże się na dłużej z kobietą , która zaraz po poznaniu poszła z nim do łóżka .
To taki jakby rodzaj testu.Taka kobieta nie jest dla niego warta zachoduJeanne, napisalas tak, wiec dalam Ci prosty przyklad ze jednak tak nie jest
i jak dla mnie rok czy trzy lata bycia razem to jest duzo i to jzu napewno jest wspomniane przez Ciebie "na dluzej", a jak jzu wzieli slub, no to jzu napewno jets na dluzej, i jets dowodem na to, ze Twoja teoria nie jest slusznai ja mysle ze autorka watku nei napisala go zeby sie chwilic, tylko tak jak napisala czuje sie z tym nieswojo, i chciala sie dowiedziec co inni o tym mysla, albo czy sa kobiety ktore tez to zrobily, jakby sie miala chwalic to nei pisalaby ze czuje sie z tym nieswojo. nie napisala tez- bylo super, musze to powtorzyc ani nic w tym stylu
Ikaa , rozumiem co chcesz powiedzieć.Jednak nie zmieni to faktu , że dla mnie rok czy trzy lata , to jest okres docierania się par , które są jeszcze na etapie wzajemnej fascynacji , kiedy to seks jest dla nich sprawą pierwszoplanową. Napisałąm tak , ponieważ nie znam takich par o jakich wspominasz , znam natomiast zdania mężczyzn - moich znajomych - którzy tak własnie postrzegają takie właśnie kobiety , o jakich traktuje ten wątek.Nie raz rozmawiałam z nimi na takie tematy , nie wyłączając mojego męża.
Nie będę wnikać , czy autorka tego wątku chciała się chwalić , czy poznać zdanie innych na ten temat.Jeśli chodzi o to drugie - to poznała.
Moja wypowiedź jest tylko podsumowaniem jej wypowiedzi i tym ,jak JA je odbieram.
Ja tez , jak jzu pisalam, nie pochwalam takiego zachowania, sama nigdy tak nie zrobilam i nei zamierzam
i znam tez facetow ktorzy uwazaja tak jak Ty napisalas
ale znam jak widac tez pary, ktore mimo wsyztsko, mimo takiego pocztaku swojej znajomosci, sa razem, a ta trzecia para 4 lata razem byla przed slubem, no i teraz maja 2 letni staz malzenski juz, i to sa wyksztalceni ludzi, na poziomie, coz, zdarzyla im sie chwila slabosci, poszli razem do lozka, ale mimo wsytzsko potoczylo sie wsyztsko po dobrej mysli
a o tym co pisalas - o tym, ze kobiety sie puszczaja- to ja popieram, ale w przypadku dziweczyn, ktore robia to ciagle, chodza na imprezy tylko po to, zeby zdobyc jakiegos faceta, o nich moge smialo powiedziec ze sie puszczaja
52 2009-08-24 18:09:40 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2009-08-24 18:21:07)
Jeanne napisał/a:Ja rozumiem , że można ulec chwili słabości , później tego żałować ( lub nie), ale moim zdaniem takie rzeczy powinno się zachować dla siebie
I tu znów wkraczamy na bardzo delikatne pole: kto co zachowuje dla siebie - to jego wybór, jego decyzja. Niektóre z nas na forum dzielą się swoimi błędami, historiami, żeby przestrzec, poradzić się, etc.
Nie ma katalogu tego, co człowiek "powinien zachować dla siebie" w kontekście tego forum, bo nie mam zielonego pojęcia, kto mógłby taki katalog stworzyć - dla Ciebie opis przygodnego seksu trzeba było przemilczeć, dla mnie to żaden powód do linczu i nie widzę powodu, dla którego miałby się w owym katalogu znaleźć. Długo by dywagować, która z nas ma rację, pewnie w tym temacie żadna, bo "o poglądach się nie dyskutuje"?Jeśli któraś z nas pisze, że zrobiła coś źle (umawiała się z nie takim facetem, w złości kogoś uderzyła, odwróciła się od ważnego dla siebie człowieka) to dla mnie wcale nie oznacza, że się chwali. A nie umiem wyobrazić sobie, żebyśmy na forum zamieniły się w kółko adoracji, które chwali się jedynie swoimi szlachetnymi i cudownymi postępkami, bo przecież żadna z nas nie jest równie nieomylna w życiu. I nie dziwię się Cindy, że poszła prostym tokiem myślenia - skoro piszemy tu o dobrych rzeczach, możemy też o tych bardziej kontrowersyjnych. I nie jestem taka przekonana, kto popełnia teraz kolejną pomyłkę - ona zamieszczając tutaj swoją historię czy my linczując ją za to
Nie przesadzajmy z tym linczowaniem
Trzeba najpierw przeczytać inne posty autorki wątku , żeby móc realnie spojrzeć na dany temat.
Czytając jej posty nie zauważyłam , żeby dla Cindy był to jakiś problem.Ona tego problemu nie widzi.Przespała się z facetem na rauszu , nie bardzo tego żałuje , bo przecież to nic złego , normalna sprawa , jako kobieta " wyzwolona " miała do tego prawo, tylko dziwnie się z tym czuje ...Dlaczego ?
Idąc za moim tokiem myślenia , pewnie dlatego , że nie wie, co tak naprawdę ten facet o niej teraz myśli.
Założyła wątek - nie ważne już po co - poznała zdanie innych.Musiała się liczyć z tym , że nie każdy napisze: ale jesteś SUPER !
Nie ma katalogu , co powinno się dla siebie zachować.Racja.Ja napisałam , że wstyd by mi było " chwalić " się czymś takim na forum.
A jeśli Cindy chciała poznać opinie innych , to czytając wszystkie posty , niezależnie od ich treści , powinna coś z nich wynieść , a nie tylko się oburzać , że ktoś nie widzi w takim zachowaniu , jakie ona zaprezentowała , ani nic fajnego , ani nic imponującego.
Mam 21 lat i nie mogę trafić na normalnego faceta.
Wszystkie moje kolezanki juz kogos maja. Zaczynam powoli czuc presje.
Jak dotad spotykalam samych idiotow a moj najdluzszy zwiazek trwal 4 miesiace...
Może w tym wątku właśnie jest odpowiedź na Twoje dylematy ? W postach Zbysia , a może i moich ?...
Jeanne, dziwnie postrzegasz świat. Przynajmniej jak dla mnie. Próbujesz podobnie jak "Zbysiu" zrobić z siebie królową, wszechwiedzącą. Atakujesz dziewczynę bez sensu. Zachowujesz się jakbyś sama nigdy nie popełniła żadnego błędu. Jesteś taka idealna? Naprawdę? Ikaa, podała Ci przykład pary która jest ze sobą od 4 lat, Ty jako wielka księżna od razu ich skreślasz pisząc że to jeszcze żaden staż. Wg, Ciebie co ta para ma zrobić żeby CI dogodzić? Przyspieszyć czas? 10, 20 lat do przodu abyś mogła zaakceptować to że mimo różnych początków znajomości ludziom może się udać. Ja nie nawiązuję tu w żadnym wypadku do Cindy, ponieważ z tego co napisała był to jednorazowy wyskok. Więc nie ma żadnych szans na jakikolwiek związek. Mam pytanie, co złego w tym że Cindy napisała o tym na forum? Wg, Ciebie powinna się zabić, wyprowadzić się na koniec świata, nie pokazywać się już nikomu?? Popełniła błąd (moim zdaniem), ale co z tego??! Jest dziwką? Nie powiedziałabym.
widzisz Jeanne dla Ciebie to jest niedopuszczalne. A dla kogoś może być dziwne to,że np. ktoś przez całe życie ma jednego partnera seksualnego, albo nie uprawia seksu analnego
Ile ludzi tyle opinii. Nie polemizuj z yvette bo niestety Ci to nie wychodzi. To co napisała przebija Twoją wypowiedź. Czytam powyższą wypowiedź i odnoszę wrażenie,że jest bardzo trafiona co do Ciebie "zachowujesz sie jak byś sama nie popełniła żadnego błędu" Troszkę pokory....
"Ona tego problemu nie widzi.Przespała się z facetem na rauszu , nie bardzo tego żałuje , bo przecież to nic złego , normalna sprawa , jako kobieta " wyzwolona " miała do tego prawo, tylko dziwnie się z tym czuje ...Dlaczego ?" Hm, śmieszne, nie widzi problemu, tak sądzisz? Skoro nie widzi problemu to w jakim celu pisałaby o tym na forum ? Koleżankę Cindy zapewne podgryzało sumienie, bo do tej pory nie współżyła z nikim dla czystej przyjemności.
I nawiążę tu do wypowiedzi Zbysia, dywagacje na temat tego czy koleżanka miała orgazm czy nie są sytuacyjnie niesmaczne. Rozumiem, że kobiety są tak upośledzone, że przyjemność z seksu czerpią tylko i wyłącznie wtedy, kiedy mają orgazm ? Ach, no tak, mówiłeś również o sferze uczuciowej, której tutaj nie było, a z którą kobiety wiążą seks. Cóż, tym razem sfery uczuciowej nie było, ale Cindy wyraźnie napisała jak jej było, to nad czym tutaj rozprawiać?
I gwoli ścisłości, zanim ktoś (powiedzmy, że Ty zbysiu) przypuści na mnie zmasowany atak. Nie jestem "kobietą wyzwoloną", nie współżyję dla czystej przyjemności, lecz z miłości, nie mam dyskotekowych przygód, sama bym nie była w stanie tak postąpić, bo to nie jest zgodne z moimi normami moralnymi.
Piszę, bo oburzają mnie posty niektórych osób, tak jakby poza czubkiem własnego nosa niczego innego nie widziały.
Warto zauważyć ,że facet nigdy nie zwiąże się na dłużej z kobietą , która zaraz po poznaniu poszła z nim do łóżka .
To taki jakby rodzaj testu.Taka kobieta nie jest dla niego warta zachodu.Czasami po takim "seksiku" na rauszu lub nie , następuje powtórka z rozrywki , ale to tylko dlatego , że jest okazja , a ONA nie ma sprzeciwów.Taka kobieta nie jest dla mężczyzny odpowiednim "materiałem" na żonę , czy towarzyszkę życia.Jest CZYMŚ , co służy tylko i wyłącznie do rozładowania napięcia seksualnego.Reasumując : to kobieta robi z siebie puszczalską , nie facetPowiedzcie : dlaczego mężczyzna nie traci głowy dla kobiety , która jest dla niego otwartą kartą? Tylko totalnie głupieje z powodu takiej , która
zna swoją wartość ?
Masz sporo racji, ale przeciez Cindy jest baaardzo mloda kobieta, a fakt ze szuka faceta nie oznacza wcale ze szuka meza i ojca dzieciom. Kobiety tak samo jak my maja prawo do zabawy i podrywu. Paranoiczne nastawienie na szukanie partnera na cale zycie w wieku 20 lat jest w obecnych czasach nieco anachroniczne. Zreszta imprezy ostro zakrapiane alkoholem to nie najlepsze miejsce na poszukiwania towarzysza zycia.
Proponuje dac Cindy troche luzu. Jesli szuka faceta po to by miec z kim wyjsc na impreze i do kina to nie oznacza automatycznie zwiazku po grob (albo raczej rozwod , bioraz pod uwage jej mlody wiek) i tylko w takich kategoriach postrzegam jej uwagi o tym ze nie moze znalezc mezczyzny na dluzej.
Nie zabieram głosu w tym wątku po to , żeby z kimś polemizować , tylko po to , żeby wyrazić swoje zdanie na dany temat.I nie zniechęca mnie, ani nie dziwi nawet fakt , że wypowiedź Yvette przebija moją o całą głowę , a może i nawet jeszcze o jej połowę.Jeszcze nikt na tym forum nie był zadowolony z tego , że komuś coś nie imponuje w jego zachowaniu.Natomiast jeśli ktoś to akceptuje i nie widzi w tym nic rażącego - jest jak najbardziej OK, a jego wypowiedzi są niezwykle mądre i akuratne .
Nie sądzę , żeby w ciągu powiedzmy 10 lat ( chodzi mi o różnicę wieku między mną a zabierającymi w tym wątku głos forumowiczkami) aż tak drastycznie zmieniło się postrzeganie świata i relacji damsko - męskich.Mnie wystarczyło zapytać wczoraj mojego 15-letniego syna co sadzi o takich dziewczynach , o jakich mowa w wątku.Jego wypowiedz niczym mnie nie zaskoczyła.Proszę mi tu nie wypisywać , że Cindy nie szuka materiału na męża i ojca.Więc po co ? Do łóżka? Jęśli tak , to niech się nie dziwi , że z żadnym facetem nie jest dłużej niż 4 miesiące.
Fakt , że ktoś miał jednego partnera seksualnego nie jest dla mnie niczym ujmującym.Wręcz przeciwnie.Pisząc " jednego partnera" mam na myśli , że z tym jednym się poszło na całość
Nic mi do tego , czy Cindy powtórzy ten incydent , czy też nie.To nie zmienia faktu , że takie zachowanie w żaden sposób nie imponuje ani mnie , ani normalnym facetom , nie mówiąc już o szanujących się kobietach, które mimo , że nie mają tak urozmaiconego życia seksualnego , to jednak w łóżku z jednym partnerem niczego im nie brakuje.Można żyć na luzie , można iść z facetem na imprezę , do kina ,można nawet całe życie być singlem , ale żeby od razu do łóżka ??? I zastanowiłabym się , czy oni rzeczywiście są idiotami ?...Każdy facet chce mieć przy sobie dziewczynę lojalną , szanująca się i w miarę inteligentną.Skoro posła z nim tak szybko , to na pewno pójdzie i z innym.Wystarczy jej o jeden kieliszek za dużo.Takie jest myślenie facetów.
Dianaa nie napisałam , że takie pary nie istnieją.Napisałam , że takich po prostu nie znam.Znam np.pary , które pobrały się bardzo szybko , bo ich połączył seks .Ich zachwyt nad jego zajebis****cią był tak wielki , że stwierdzili , że do szczęścia nic więcej im nie potrzeba.Rozeszli się po kilku latach , kiedy okazało się , że poza tym nie mają sobie nic więcej do zaoferowania.
Nie mam zamiaru robić z siebie Królowej ( Zbysiu z siebie pewnie Króla też).Piszemy prawdę.I to nie po to , żeby kogoś błotem obrzucić , tylko po to , żeby ta osoba zrozumiała i dostrzegła swoje błędy.Realia są bowiem takie , że wystarczy popełnić w życiu jeden mały błąd , a przypięta łatka będzie tkwiła na takiej osobie aż po grób , mimo ,że ona zrozumiała swój błąd i nigdy więcej go nie powtórzyła.Czy gra jest warta świeczki ?
Nie piszę tego tylko i wyłącznie do Cindy , ale do wszystkich co czytają ten watek .Nie postrzegam dziwnie świata.Postrzegam go w miarę realnie.
"Nie zabieram głosu w tym wątku po to , żeby z kimś polemizować , tylko po to , żeby wyrazić swoje zdanie na dany temat.I nie zniechęca mnie, ani nie dziwi nawet fakt , że wypowiedź Yvette przebija moją o całą głowę , a może i nawet jeszcze o jej połowę.Jeszcze nikt na tym forum nie był zadowolony z tego , że komuś coś nie imponuje w jego zachowaniu.Natomiast jeśli ktoś to akceptuje i nie widzi w tym nic rażącego - jest jak najbardziej OK, a jego wypowiedzi są niezwykle mądre i akuratne ."
Nie o to chodzi. Poczytaj posty Yvette. Jest osobą dojrzałą, bardzo mądrą i TOLERANCYJNĄ.
Ja osobiscie nigdy nie poszłabym do łóżka z facetem w takich okolicznosciach.Ale gdybym miała cos napisać na ten temat zrobiłabym dokładnie tak jak zrobiła to Yvette. Wiesz dlaczego? Bo jesteśmy tylko ludźmi którzy popełniaja błędy.
"Nie zabieram głosu w tym wątku po to , żeby z kimś polemizować , tylko po to , żeby wyrazić swoje zdanie na dany temat.I nie zniechęca mnie, ani nie dziwi nawet fakt , że wypowiedź Yvette przebija moją o całą głowę , a może i nawet jeszcze o jej połowę.Jeszcze nikt na tym forum nie był zadowolony z tego , że komuś coś nie imponuje w jego zachowaniu.Natomiast jeśli ktoś to akceptuje i nie widzi w tym nic rażącego - jest jak najbardziej OK, a jego wypowiedzi są niezwykle mądre i akuratne ."
Nie o to chodzi. Poczytaj posty Yvette. Jest osobą dojrzałą, bardzo mądrą i TOLERANCYJNĄ.
Ja osobiscie nigdy nie poszłabym do łóżka z facetem w takich okolicznosciach.Ale gdybym miała cos napisać na ten temat zrobiłabym dokładnie tak jak zrobiła to Yvette. Wiesz dlaczego? Bo jesteśmy tylko ludźmi którzy popełniaja błędy.
Yvette być może jest osobą dojrzałą, mądrą , a niewątpliwie TOLERANCYJNĄ.Dziwię się tylko , że osobę zajmująca się edukacją i wychowaniem , stać było tylko na tyle - na tolerancję i rozgrzeszenie .Dziewczyna taka jak Cindy czytając takie teksty będzie uważała , że nie ma nic niestosownego w tym , że idzie do łóżka z obcym facetem , na dodatek pod wpływem alkoholu , bo przecież jest tylko człowiekiem , który ma prawo popełniać błędy, nikogo nie zdradza, zabezpiecza się i nikomu tym krzywdy nie robi.Nie chciałabym , żeby ktoś taki jak Yvette edukował moje dzieci.Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na uczucie , na szacunek wobec drogiego człowieka ? Seks stał się priorytetem dla młodych ludzi.Nie ważne gdzie , nie ważne jak.
Nie jest sztuką być tolerancyjnym.Sztuką jest podzielić się z człowiekiem , który się w życiu pogubił , co robi źle , gdzie popełnia błąd i czym to może skutkować.
Niespodzianek!!!!!he,he!!niespodzianki to są dopiero po takich ekscesach!!!!!czasami nie groźne a czasami na całe życie.Moim zdaniem należało by pomyśleć,mieć szacunek do siebie i trzymać fason-może jestem za stara i mam inne poglądy na życie ale wychodzi na to że jak dziewczyna jest sama to wolno jej latać i załatwiać potrzeby jak w świecie zwierząt?idąc tą teorią doczekamy się czasów że seks to będzie coś co się załatwia na trawniku w drodze do pracy?
idąc tą teorią doczekamy się czasów że seks to będzie coś co się załatwia na trawniku w drodze do pracy?
troche sie jzu chyba zagolopowalas z ta teoria
:P
Dziwię się tylko , że osobę zajmująca się edukacją i wychowaniem , stać było tylko na tyle - na tolerancję i rozgrzeszenie .Dziewczyna taka jak Cindy czytając takie teksty będzie uważała , że nie ma nic niestosownego w tym , że idzie do łóżka z obcym facetem , na dodatek pod wpływem alkoholu , bo przecież jest tylko człowiekiem , który ma prawo popełniać błędy, nikogo nie zdradza, zabezpiecza się i nikomu tym krzywdy nie robi.Nie chciałabym , żeby ktoś taki jak Yvette edukował moje dzieci.
Mogę Cię zapewnić, że nie prowadzę zajęć, na których mówię dzieciom/młodzieży, że przygodny seks jest świetnym sposobem na życie i nie daję sobą złego przykładu dzieciakom. To, co działo się w mojej sypialni nigdy nie rzutowało na sposób, w jaki pracowałam - ani poprzez zachęcający ("Idźcie się kochać! Byle z kim! Byle gdzie!") ani poprzez zniechęcający ("Seks tylko w związkach! Seks tylko w małżeństwie!") stosunek przekazywany dzieciom. I sądzę, że zrobiłabym równie wiele krzywdy młodym ludziom mówiąc, że seks powinno się uprawiać tylko w taki a taki sposób, jaki dopuszczają moje sumienie i moje wartości.
Mam ogromny szacunek do odmiennego systemu wartości każdego człowieka i prowadząc warsztaty z edukacji seksualnej dla rodziców podkreślam, że to, co przekażą dzieciom już tylko od nich zależy.
Możesz być więc zupełnie spokojna, zarówno o własne, jak i cudze dzieci - nie są skażane moimi poglądami, bo takowe zachowuję dla siebie (zarówno słownie jak i zachowaniem) ![]()
Oczywiście, potrafię powiedzieć człowiekowi, który się pogubił, co uważam, że zrobił źle i jestem niemalże pewna, że nieraz robiłam to nawet na forum. Natomiast dla mnie jednorazowy przygodny seks to jeszcze nie jest zagubienie się w życiu, a nawet gdyby ująć to w ten sposób, Cindy z pewnością zdążyła się już odnaleźć, bo przecież nie pisze nam tutaj, że odnalazła w takim postępowaniu nowy styl bycia.
"bo przecież nie pisze nam tutaj, że odnalazła w takim postępowaniu nowy styl bycia." Dokładnie, przecież to nie robi z niej osoby, która zawiera znajomości z mężczyznami tylko po to by uprawiać seks! Jeanette mówisz o przypinaniu ludziom łatek, często na całe życie, ale jakby nie było jesteś jedną z tych osób, która się do tego przyczynia. Ja mogę uważać, że ktoś zrobił źle, mogę sobie myśleć, że miłość pomiędzy dwoma gejami jest obrzydliwa, ale tak poza tym to to są ludzie, akceptuję to, jak jest, życie się staje o wiele prostsze, gdy człowiek uświadamia sobie, że każdy ma inny system wartości.
Mogę Cię zapewnić, że nie prowadzę zajęć, na których mówię dzieciom/młodzieży, że przygodny seks jest świetnym sposobem na życie i nie daję sobą złego przykładu dzieciakom. To, co działo się w mojej sypialni nigdy nie rzutowało na sposób, w jaki pracowałam - ani poprzez zachęcający ("Idźcie się kochać! Byle z kim! Byle gdzie!") ani poprzez zniechęcający ("Seks tylko w związkach! Seks tylko w małżeństwie!") stosunek przekazywany dzieciom. I sądzę, że zrobiłabym równie wiele krzywdy młodym ludziom mówiąc, że seks powinno się uprawiać tylko w taki a taki sposób, jaki dopuszczają moje sumienie i moje wartości.
Żeby było jasne - jestem za zdrowym rozsądkiem w sprawach seksu.Yvette , czy Ty masz dzieci ? Uprzedzając Twoja odpowiedź, jakakolwiek by ona nie była - wyobraź sobie , że to Twoja córka ( teoretycznie) bzykała się ( przepraszam za określenie , ale uznałam , że to najlepsze porównanie) się z jakimś przygodnie poznanym kolesiem będąc pod wpływem alkoholu.Czy też pogłaskałabyś ją po głowie mówiąc:jesteś kochanie rozgrzeszona , to tylko jeden raz , masz prawo popełniać błędy? Może i Cindy nie odnalazła w tym nowego stylu życia , ale kto wie ?...Jeśli będzie czytała takie teksty , że jednorazowy , przygodny seks , to jeszcze nie zagubienie się , a ludzie mają cyt: " ogromny szacunek do odmiennego systemu wartości każdego człowieka".Nie jestem święta.Nie byłam jeszcze mężatką kiedy rozpoczęłam życie seksualne .Ale zawsze uważałam , że seks to sprawa między dwojgiem ludzi , którzy coś do siebie czują.Mogą się nawet rozstać po jakimś czasie , ale rozgrzesza ich fakt , że zrobili to świadomie , odpowiedzialnie , z szacunkiem i z uczuciem.Że łączyło ich coś głębszego, niż tylko wspólnie wypite drinki. Ja tutaj nie pisze w tym wątku o konkretnej osobie , czyli Cindy,Piszę ogólnie o takich dziewczynach , które znalazły się w takiej sytuacji , bądź preferują taki styl życia.Cindy poddała temat i tego się trzymam , a czy ona sama coś wyniesie dla siebie z tego wątku , to jest mi to zupełnie obojętne.Ja tylko przedstawiam swój własny punkt widzenia , który jest bardzo smutny.I nie przypinam nikomu łatek , to wirtualny świat.
Łatki mogą przypinać ludzie , którzy maja kontakt z takimi osobami.A to boli chyba najbardziej .Prawda jest taka , jaka jest.Ludzie tolerują i akceptują rzeczy , dopóki ich nie dotyczą bezpośrednio.:)
życie się staje o wiele prostsze, gdy człowiek uświadamia sobie, że każdy ma inny system wartości.
Gdyby każdy trzymał się jednego systemu wartości - dopiero życie byłoby prostrze
A tak jest tylko chaos
Każdy żyje jak chce i jak mu wygodnie , skutecznie zagłuszając wyrzuty sumienia , często posługując się innymi.A później się dziwimy , skąd tyle zdrad , rozwodów , dewiacji seksualnych...
Tylko dlaczego , skoro sami to tolerujemy ?
I myślę , że Brysia wcale się nie zagalopowała.Trafnie oceniła sytuacje.Jak tak dalej pójdzie , to ludziom nie wystarczy kącik w Klubie , żeby się poseksić , tylko zaczną robić to na trawniku.
Nie zabieram głosu w tym wątku po to , żeby z kimś polemizować , tylko po to , żeby wyrazić swoje zdanie na dany temat.I nie zniechęca mnie, ani nie dziwi nawet fakt , że wypowiedź Yvette przebija moją o całą głowę , a może i nawet jeszcze o jej połowę.Jeszcze nikt na tym forum nie był zadowolony z tego , że komuś coś nie imponuje w jego zachowaniu.Natomiast jeśli ktoś to akceptuje i nie widzi w tym nic rażącego - jest jak najbardziej OK, a jego wypowiedzi są niezwykle mądre i akuratne .
Nie sądzę , żeby w ciągu powiedzmy 10 lat ( chodzi mi o różnicę wieku między mną a zabierającymi w tym wątku głos forumowiczkami) aż tak drastycznie zmieniło się postrzeganie świata i relacji damsko - męskich.Mnie wystarczyło zapytać wczoraj mojego 15-letniego syna co sadzi o takich dziewczynach , o jakich mowa w wątku.Jego wypowiedz niczym mnie nie zaskoczyła.Proszę mi tu nie wypisywać , że Cindy nie szuka materiału na męża i ojca.Więc po co ? Do łóżka? Jęśli tak , to niech się nie dziwi , że z żadnym facetem nie jest dłużej niż 4 miesiące.
Fakt , że ktoś miał jednego partnera seksualnego nie jest dla mnie niczym ujmującym.Wręcz przeciwnie.Pisząc " jednego partnera" mam na myśli , że z tym jednym się poszło na całośćNic mi do tego , czy Cindy powtórzy ten incydent , czy też nie.To nie zmienia faktu , że takie zachowanie w żaden sposób nie imponuje ani mnie , ani normalnym facetom , nie mówiąc już o szanujących się kobietach, które mimo , że nie mają tak urozmaiconego życia seksualnego , to jednak w łóżku z jednym partnerem niczego im nie brakuje.Można żyć na luzie , można iść z facetem na imprezę , do kina ,można nawet całe życie być singlem , ale żeby od razu do łóżka ??? I zastanowiłabym się , czy oni rzeczywiście są idiotami ?...Każdy facet chce mieć przy sobie dziewczynę lojalną , szanująca się i w miarę inteligentną.Skoro posła z nim tak szybko , to na pewno pójdzie i z innym.Wystarczy jej o jeden kieliszek za dużo.Takie jest myślenie facetów.
Dianaa nie napisałam , że takie pary nie istnieją.Napisałam , że takich po prostu nie znam.Znam np.pary , które pobrały się bardzo szybko , bo ich połączył seks .Ich zachwyt nad jego zajebis****cią był tak wielki , że stwierdzili , że do szczęścia nic więcej im nie potrzeba.Rozeszli się po kilku latach , kiedy okazało się , że poza tym nie mają sobie nic więcej do zaoferowania.
Nie mam zamiaru robić z siebie Królowej ( Zbysiu z siebie pewnie Króla też).Piszemy prawdę.I to nie po to , żeby kogoś błotem obrzucić , tylko po to , żeby ta osoba zrozumiała i dostrzegła swoje błędy.Realia są bowiem takie , że wystarczy popełnić w życiu jeden mały błąd , a przypięta łatka będzie tkwiła na takiej osobie aż po grób , mimo ,że ona zrozumiała swój błąd i nigdy więcej go nie powtórzyła.Czy gra jest warta świeczki ?
Nie piszę tego tylko i wyłącznie do Cindy , ale do wszystkich co czytają ten watek .Nie postrzegam dziwnie świata.Postrzegam go w miarę realnie.
Ile ty kobiecino masz lat? Musi być duży plus przy tej 30-tce bo zachowujesz sie jak babka w beretce z moheru. Twoje argumenty są naj... innych n ie przyjmujesz.O sorki Brysi...bo to Twoja koleżaneczka. Dlatego też pisze podobnie do Ciebie.
Nigdy nie udzielałam się tutaj ale jakoś okropnie działasz mi na nerwy z tą Twoją "cnotliwoscią" którą ja raczej nazwę zacofanie! Powiem ci coś są ludzie którzy mają w d... co piszesz bo znają życie. Ty znasz je tylko z internetu bo jak widać siedzisz tu ad rana do wieczora i wygłaszasz te swoje pseudo madrosci.Weź się w końcu za robotę.Może zrozumiesz co to prawdziwe życie.Jestes nudna i monotematyczna i nie zdziwiła bym się gdyby twój chłop miał kogos na boku. Może to on był tym facetem z dyskoteki? Dlatego tak cię to ruszyło
Miałam koleżankę podobną do Ciebie...Myślała,że jest taka super idealna a mówili o niej "bułkę przez bibułkę" Wyluzuj trochę kobieto.Bo życie to nie bajka.Nie wszyscy są grzeczni i cnotliwi jak ty.Nie każdy ma ochotę taki być. Są ludzie których stać na odrobinę szaleństwa.I nie jest to nic nienormalnego.