netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dziwny układ?...

16 odpowiedzi3 818 wyświetleńzałożony przez blood tears & gold, 02.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: dziwny układ?...

Witam. Prosze o poradę. 4 lata temu mąż odszedł do innej kobiety. To byl ciężki czas. Poznałam wtedy męża kochanki męża i tak razem ratowalismy się w trudnych chwilach. Czuliśmy, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Po paru miesiącach zbyt duzo wypilismy alkoholu i doszło między nami do pocalunkow. Nic więcej. Drugiego dnia mega moralniak i zerwanie kontaktów. Caly miesiąc cisza. Potem się odezwał. Kolejny rok to jak jazda na rollercosterze. Powroty. Rozstania. Tęsknota ii kłótnie. Zero seksu. Tylko pocałunki i pieszczoty. Potem każde z nas próbowało ułożyć sobie zycie. Ale brak kontaktu powodował ogromną tęsknotę i znowu nawiązanie kontaktu.  W końcu wyznałam mu uuczucia. Powiedziałam kocham. On przyznał że mu nie jestem obojętna, ale kocham nie powiedział. I tak do dnia dzisiejszego. Mowi że tęskni i wariuje jak mnie widzi. Pragnie mnie. Wszystko to powoduje chaos w mojej głowie. Gdy ją chce odejść, nie daje mi. Mnie to męczy. Kocham go bardzo. Ale zaczynam się dusić. On chce mieć ciastko i je zjeść. Ją nie lubię polsrodkoe. Albo związek albo koniec. On nie daje za wygraną. Nie daje mi odejść. Żyć. Ale związać się nie chce. Co robic. Help:-(

2

Odp: dziwny układ?...

Nikt nie pomoże?

3

Odp: dziwny układ?...

Z tego, co piszesz, wynika, że wplątałaś się w toksyczną relację. Może najwyższy czas w jakiś sposób to rozstrzygnąć? Porozmawiaj z nim szczerze i powiedz, że masz dość takiej karuzeli emocji. Jesteście dorośli, możecie śmiało sobie powiedzieć, czy spróbujecie być razem czy każdy idzie w swoją stronę.

4

Odp: dziwny układ?...

Dziękuję. Wiem, że to toksyczne. Każda próba milczenia kończyła się lawina telefonów i smsow. Chce to skończyć. On nie. Jak się odciąć?

5

Odp: dziwny układ?...

Zwyczajnie. Nie reagować na telefony, smsy, prośby, błagania i inne fazy szantażu emocjonalnego. Dosłownie i w przenośni wprowadzić ciszę w wasze relacje.

6

Odp: dziwny układ?...

ak myślicie. Na co jego zachowanie wskazuje?

7

Odp: dziwny układ?...

wydaję mi się -nie wiem czy słusznie że chodzi mu raczej o seks-im dłużej sie wzbraniasz tym bardziej się na Ciebie nakręca,i takie błedne koło,czyżby kolejny łowca trofeów niedający za wygrana?
Oświadczyłaś mu że go kochasz,a on tego nie odwzajemnił-czyli sprawa wygląda jasno,Ty sie zakochałaś on nie ,niestety tzw nieodwzajemniona miłość jest boląca bo cierpisz przez osobę którą obdarowałaś uczuciem/zaufaniem.
Tak jak pisałaś jesteś ciastkiem które on by schrupał-pewnie tego by chciał i gdyby to dostał poczułabyś sie zawiedziona ,wykorzystana.zmień numer i zakończ tą relację inaczej będziesz to ciągneła w nieskończoność.

8

Odp: dziwny układ?...

im szybciej to przerwiesz tym lepiej,nie kocha Ciebie a to już wystarczający powód,jemu z jakiegoś powodu tak jest dobrze jak jest i nie chcę tego kończyć dlatego dla samej siebie Ty zerwij kontakty bo jak on to zrobi to będzie bolo o wiele mocniej.

9

Odp: dziwny układ?...

Zrobiłam to. Wyłączać tel. Próbuje wrzucić na "ignore". Boli jak diabli.

10

Odp: dziwny układ?...

dobrze że wyłączyłas tel....to będzie bolało i to bardzo ale później może być jeszcze gorzej, serce pęka i trudno to zatrzymać przynajmniej na początku....proces leczenia jest długi i bolesny.......pomyśl.....co to za odpowiedź z jego strony? "że nie jesteś mu obojętna" a może jesteś taką "zapasową" mami cię dopóki coś mu się tam nie ułoży na dobre? trzymaj się dziewczyno i nie daj wpuścić się w maliny. pozdrowionka

11 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-03-03 01:18:17)

Odp: dziwny układ?...

Kochasz faceta, a chcesz z nim zerwać kontakt? Wg mnie bez sensu... jak się kogoś kocha, to chce się z nim spędzać czas. Twoje wzbranianie się przed tym jest jakieś dziwne. Co z tego, że to mąż kochanki twojego męża? To nie ma znaczenia.

Z jego strony na razie ważne jest czy chce spędzać z Tobą czas. Może boi się deklaracji "kocham Cię".

A Ty co jeszcze robisz? "Związek albo koniec"? Niby dlaczego? Chcesz jakiś gwarancji? Gwarancji miłości? Powodzenia? Wyłączności? Strasznie jesteś zachłanna. Aż strach bliżej Cię poznać.

"Kocham go bardzo... albo związek albo koniec" -- Wg mnie kochasz siebie. Nie potrzebujesz go, ale tego co on powinien Ci dać. Masz wymagania i oczekiwania.

12

Odp: dziwny układ?...

A według mnie to jest dziwne, tak jakby on sam nie wiedział czego chce. Gdyby od razu powiedział o co mu chodzi, czy np o luźny układ czy o coś innego, to byś wiedziała na czym stoisz. A on niby nie chce się wiązać, potem jak się nie odzywasz to tona smsów, szukanie kontaktu, a tak naprawdę to nie wyrazi tego, czego chce od Ciebie. Ty się zdeklarowałaś- zakochałaś się i chcesz z nim być. A on?

Gary napisał/a:

Kochasz faceta, a chcesz z nim zerwać kontakt? Wg mnie bez sensu...

To nie tak Gary, coś masz dziwny tok myślenia;) Idąc nim dalej, to jak np facet mnie krzywdzi (bije, etc), ale go kocham, to tylko dlatego, że go kocham to mam dalej z nim być i utrzymywać kontakt? No to jest dopiero bez sensu...

Gary napisał/a:

A Ty co jeszcze robisz? "Związek albo koniec"? Niby dlaczego? Chcesz jakiś gwarancji? Gwarancji miłości? Powodzenia? Wyłączności? Strasznie jesteś zachłanna. Aż strach bliżej Cię poznać.

Nie zachłanna, tylko normalna:) Ona chce po prostu jak każda kobieta wiedzieć na czym stoi i tyle, ma do tego prawo, tak?
"Albo związek albo koniec"- może tak jak napisała nie uznaje półśrodków. Fakt, nie wszystko jest albo czarne albo białe, ale przynajmniej ona do tego otwarcie podchodzi, jasno mówi jak jest, czego oczekuje i to jest dobre według mnie, bo wie, że sama się nie spełni w relacji "nieokreślonej". Może ja bym się spełniła, może Ty też, ale ona nie. Tak trudno to zrozumieć?

13 Ostatnio edytowany przez czlowiek_znikad (2014-03-03 11:37:51)

Odp: dziwny układ?...

[ciach nudy]

Wierz mi, doskonale widze roznice miedzy facetem, który chce sie tylko bzyknac a tym, który kocha. Bo ja bylem oboma.

Moja rada: odsun go troche i sprawdz jego przyjazn. To moze byc bzdura typu zepsul Ci sie samochód (przyjedzie 20 km o 6 rano zeby Ci pomóc?). Jesli chce Cie tylko bzyknac, rozum Ci to powie. Wiem jakie to jest trudne dla kobiety, ale nie jestes juz nastolatka. I daj mu czas. Zycie w nieudanym malzenstwie czyni czlowieka ostroznym. Ostatnia rzecza jaka zrobi to wyznanie komus milosci. Ale jesli to bedziesz Ty, to w koncu to powie. Ale nie podawaj sie na talerzu. On musi sie zdobyc na wysilek. Nie bój sie. Jesli Cie kocha, dowiesz sie tego. Milosc potrafi czekac. Dopóki nie kosztujesz go zadnego wysilku, nie dowiesz sie czy mu zalezy na czyms wiecej niz zdjeciu Ci majtek.

Przeczytalem ponownie Twojego posta i widze ze trzymasz dobry kurs. Szanuj sie. Jesli to on, to i on Cie uszanuje i podejmie w koncu meska decyzje. Nie obnizaj poprzeczki, bo pozniej nie bedzie juz mozliwosci jej podniesienia.

Nad moim biurkiem wisi teraz cos takiego:

Rzeczy, które nie wymagaja wysilku, zeby je zdobyc, prawdopodobnie nie sa warte posiadania.

14

Odp: dziwny układ?...
czlowiek_znikad napisał/a:

Rzeczy, które nie wymagaja wysilku, zeby je zdobyc, prawdopodobnie nie sa warte posiadania.

To jest fałsz. Zadziała tylko dla ludzi, którzy NIE potrafią uszanować czegoś, co jest bardzo cenne, a łatwo im przyszło.

15

Odp: dziwny układ?...

moim zdaniem skoro go kochasz to pogadaj z nim o tym, jeśli nie chcesz utrzymywać kontaktów (co dziwne) to też z nim pogadaj. Nic nie tracisz. CZyli stawiam na rozmowę. Pogadaj z nim a będziesz wiedziała na czym stoisz. Proste.

16

Odp: dziwny układ?...

Raz miałam taką sytuacje, jak odszedł mój facet, zakręciłam się koło jego kolegi, choć był niższy i nie był wtedy w moim guście, tylko po to żeby mieć jakiś kontakt jeszcze z byłym..To była dziwna i nie zręczna sytuacja. Ja żeby to wszystko wyjaśnić, spotkałabym się razem - cała czwórka i porozmawiała o tej całej sytuacji. Zapewne jest dla Ciebie trudne, więc tak jak ktoś wyżej zasugerował, możesz tego nie robić, ale wtedy dalej będziesz się męczyć. Nie wiem, zrobisz jak uważasz.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026