Witam was wszystkie, jestem tu nowicjuszką, nie mam z kim podzielić się tym co przeżywam, może tutaj .....:)
dziewięć lat temu poznałam mężczyznę w internecie, był wdowcem, dwoje dorosłych dzieci -syn i córka. Miał duży majątek pod Warszawą ale i mnóstwo długów na tym majątku. Po kilku miesiącach znajomości byłam zakochana po uszy. Ponieważ mój ukochany był po zawale a zauważyłam, ze nie ma pieniędzy na leki i jedzenie zaczęłam pomagać mu i jego dzieciom finansowo. Nie były to małe kwoty między innymi spłaciłam jego kilku tysięczne zadłużenie za pobór prądu za okres, w którym to jeszcze żyła z nim jego zmarła żona.
Pomagałam jak mogłam, utrzymując w miarę dwa domy( ja też miałam dom) - odległość między nimi 300 km, podupadła w tym czasie znacznie moja kondycja finansowa. Jego dzieci tolerowały mnie dopóki dodawałam grosz. W chwili gdy powiedziałam stop chcecie mieszkać to się dokładajcie choć 10,00 zł dziennie do życia zaczęła się jazda. Córeczka natychmiast wyprowadziła się do mojego męża mieszkania i zadłużała go dalej nie opłacając czynszu a syn po awanturze wyszedł mieszkać do kolejnej swojej dziwki. Synuś to 37 letni facet niepracujący,żerujący na kobietach,wykorzystujący ich naiwność. Poza tym uzależniony od sexu - przez nas dom przewijały się mężatki, modelki pozujące w czasopismach dla panów, bywało tak, że ckm z nagą panienką leżał na stole i właśnie ona podawała mojemu mężowi obiad a mój mąż nie widział w tym niczego zdrożnego. Co prawda nie był jeszcze wtedy moim mężem ale byliśmy w związku, mówiliśmy o małżeństwie a może nawet to ja bardziej mówiłam on słuchał.Na nic zdawały się moje awantury pretensje, ze nie chcę by mój facet przebywał w tym towarzystwie. Synuś rządził i robił w domu co chciał - sesje z nagimi panienkami na męża posiadłości. A tatuś to akceptował.Do dzisiaj mam uraz do pewnych gazet, które walały się w łóżku synusia i smród w jego pokoju -aromat mdłych świec i zmieszany z kwaśną wonią faceta- obrzydlistwo. Zaczęłam się brzydzić i przestałam tolerować synalka.
A tata ? Dzisiaj myślę, że to zwykły samiec jak syn,miał darmową rozrywkę, którą zapewniał mu junior.
....to początek mojej historii, jeśli którąś z Was zainteresowało co przeszłam chętnie napiszę dalszy bieg wydarzeń a zapewniam, ze jest co pisać. pozdrawiam Was te dobre miłe i uśmiechnięte i te smutne rozgoryczone i załamane jak ja ![]()