witam. Pracuje w sieci tzw. lumpeksów, od poczatku kazdy kto pracował w tej firmie mowil ze to popierdzielona firma,ale zaryzykowalam. chodzi o to, ze szefowa calej firmy traktuje nas pracownikow jak potencjalnych zlodzieji,zalozyla nam kamery, nawet w jadalni gdzie spedzamy przerwy. gdy utargi sklepu sa niskie wydzwana do kierowniczki sklepu i krzyczy, mowi jacy jestesmy beznadziejni i po...ani,ze kierowniczka jest do niczego a nam, ze wkoncu nas zwolni bo jestesmy idiotami. kilka miesiecy temu obok nas otworzyl sie konkurencyjny sklep, karze nam chodzic tamna tzw.szpiegostwa... dzis wlasnie menadzer dala nam kartke z wytycznymi pod ktorym kazde z nas ma sie podpisac, jest napisane tam ze miedzy innymi nasza rodzina itp nie moze przychodzic do miejsca gdzie pracujemy na zakupy(obawia sie ze bedziemy sprzedawac im taniej) i pare innych takich rzeczy ale co mnie najbardziej zdziwilo i powalilo to,to ze nasza rodzina niemoze pracowac w konkurencyjnym sklepie... tu moje pytanie czy to zgodne z prawem,takie wytyczne i te kamery w jadalni? czyto co sie dzieje w tym sklepie wobec nas,zwlaszcza kierowniczki to mobbing??dodam ze walimy nadgodziny za ktore nie mamy placone bo szefowa sie wycwanila i mamy placone prowizje od utrgu...
Podobne tematy
Kamery - dozwolone, jeżeli przy stanowisku pracy w pokoju socjalnym. To co wam kazała podpisać nie ma żadnej mocy prawnej ani dla Ciebie (na pewno niewykonanie tego c jest tam napisane NIE może być podstawą zwolnienia) ani dla osób, które są tam wymienione.