Witam, mam 18 lat, a mój chłopak 20. Jesteśmy razem co prawda krótko - 3 miesiące, ale znamy się już sporo i naprawdę go pokochałam. Od pewnego czasu zaczął się ode mnie odcinać, rzadziej spotykać. Okazało się, że on nie wie co tak naprawdę czuje, choć twierdził, że nie chce już innego związku poza tym ze mną. Teraz od tygodnia się nie odzywa, jutro będzie na spotkaniu, na które ja również idę. Myślicie, że lepiej postawić go przed ultimatum i spytać co do mnie czuje, a jak powie, że nie wie to stwierdzić, że to w takim razie nie ma sensu, czy dać czas i czekać na jego ruch?
Dzięki kobietki ;*